Będzie krótko – postanowiłem objaśnić sposób oceniania gier planszowych na naszym wspaniałym Big Bad Dice. Na ocenę końcową wpływa sześć rzeczy – pierwsza z nich i najważniejsza to moje subiektywne podejście do każdej z gier. Żadna, absolutnie żadna gra planszowa recenzowana przez moją osobę nie jest recenzowana obiektywnie, ponieważ nie umiem obiektywnie oceniać gier.

Czy to coś złego że ja oraz inni autorzy piszą subiektywne recenzje? Absolutnie! W żadnym wypadku! Szczerze mówiąc, wydaje mi się że to takie materiały są bardziej wartościowe niż suchy obiektywizm. Przecież jak autor tekstu napisze „wkurzają mnie błędy w instrukcji ale na dłuższą metę nie rzucają się w oczy i nie przeszkadzają mi”, to możemy jakoś sami się odnieść do tego stwierdzenia prawda? Zwłaszcza jak znamy preferencje takiego autora. Dobra, my tu pitu pitu a trzeba pisać poważne rzeczy, więc jedziemy na poważnie.

Pozostałe pięć elementów które wpływają na ocenę końcową to cena, wykonanie, re-grywalność, interakcja i złożoność. Pozwalają one wam, czytelnikom, w jakimś stopniu odnieść się do herezji które tworzą się w zakamarkach mojego umysłu.

Cena

A dokładnie wyznacznik cena/jakość/wykonanie/zawartość itp, czyli czy Cena jest adekwatna do tego co dostajemy. W skali od 1 do 10, gdzie 1 to „płacisz majątek za waciki i instrukcję obsługi” oraz 10 co oznacza „wydawca chyba źle policzył cenę, dlaczego tak tanio za takie bajery?„. Nie jest to oczywiście związane z samą ceną, może być tak że pudełko za 200 – 300 zł (tak jak w moim odczuciu Wojna o Pierścień), będzie miała tyle fajnej zawartości która tworzy świetną mechanikę że będzie warto wydać grubą kasę na tą pozycję.

Wykonanie

Czyli jakość elementów, pudełka, wypraski (lub czy jej brak). Oczywiście w skali od 1 do 10 gdzie 1 to „dlaczego ten koń nie ma głowy i czemu instrukcja jest po chińsku” a 10 to „mucha nie siada”. W praktyce najbardziej tutaj traci się błędy za wszelkie błędy i niedopatrzenia w procesie produkcji gry oraz tego w jaki sposób została zapakowana do pudełka – czy zawartość jest zniszczona lub narażona na zniszczenie na przykład w trakcie transportu, czy korzystanie z elementów jest ułatwione czy jeszcze dodatkowo utrudnione.

Re-Grywalność

Bardzo ważna dla mnie kwestia, i chyba także dla każdego fana gier planszowych. W skali 1 oznacza „gra na raz lub nawet pół raza”, natomiast 10 oznacza „re-grywalność absolutna, nie znudzi się do śmierci”. Nikt chyba nie lubi gier na raz? Podobno niektóre takie gry są fajne, ale ja je omijam. Chodzi mi tutaj przeważnie o tytuły takie jak Time Stories lub Pandemic: Legacy. Raczej recenzji tych tytułów nie spodziewajcie się na  blogu. No chyba że ktoś będzie bardzo nalegać, albo upadnę na głowę i coś mi się poprzestawia w taki sposób że będę skłonny kupić grę jednorazową

Interakcja

Kolejny bardzo ważny dla mnie czynnik. W skali 1 oznacza że „w grę można grać równie dobrze solo jak z kimś” natomiast 10 mówi „każdy mój ruch może doprowadzić ciebie do płaczu”. Ciężko mi oceniać interakcję w grze, najczęściej to się czuje – na przykład Ashes Odrodzenie z Popiołów to dla mnie czysta interakcja, każdy ruch jest bezpośrednio lub pośrednio skierowany w taki sposób aby skrzywdzić przeciwnika, natomiast taki Roll for The Galaxy ma, podobno, pośrednią interakcję która jest nudna jak flaki z olejem. No i to także wpływa na re-grywalność tej gry.

Złożoność

Ostatni i najcięższy dla mnie do ocenienia element recenzji. W praktyce oznacza on nie tyle co poziom trudności i zasad gry co wypadkową jej poziomu trudności i możliwości wytłumaczenia jej w instrukcji i materiałach dodatkowych. Najniższy współczynnik Złożoności będzie miała gra która posiada niepotrzebnie skomplikowane zasady które dodatkowo są w niekomfortowy sposób objaśnione. Wysoką ocenę złożoności będzie miała gra która posiada dobrze napisaną instrukcję oraz materiały pozwalające w łatwy sposób przekazywanie i oswajanie zasad. Chodzi mi tutaj o na przykład ściągi do gry, różne poziomy trudności, dodatkowe materiały ułatwiające przyswajanie zasad i strategii jak na przykład hexogłówki z Neuroshima Hex. Czyli w praktyce punkty złożoności traci gra nie która posiada skomplikowane zasady, a złe ich przedstawienie.

Nie jest to idealny system oceniania. W moim odczuciu nie jest on nawet dobry. Jeżeli ktoś z was, miałby jakiś fajny pomysł jak wzbogacić ocenianie gier, to śmiało piszcie do mnie maile albo rozpocznijcie dyskusje w komentarzach.

http://bigbaddice.pl/wp-content/uploads/2016/08/startup-593327_1280-1024x682.jpghttp://bigbaddice.pl/wp-content/uploads/2016/08/startup-593327_1280-150x150.jpgAdrian AbramowiczGeek LifestyleGry PlanszoweBędzie krótko - postanowiłem objaśnić sposób oceniania gier planszowych na naszym wspaniałym Big Bad Dice. Na ocenę końcową wpływa sześć rzeczy - pierwsza z nich i najważniejsza to moje subiektywne podejście do każdej z gier. Żadna, absolutnie żadna gra planszowa recenzowana przez moją osobę nie jest recenzowana obiektywnie, ponieważ...Wielka zła kostka czyli planszówki, gry PC oraz filmy i seriale