Akcesoria GameGenic – zestawienie pudełek na karty – basic vs premium


Każda nowa gra, którą kupujemy ma masę tokenów, znaczników i nierzadko – kart. Przyjrzymy się bliżej zestawieniu kilku opcji do kanciastej ochrony naszych kartonowych listków przed żywiołami, dziećmi i podatkami.

Jedna uwaga, przed rozpoczęciem lektury: każde pudło było testowane z kartami bez koszulek, z koszulkami cienkimi, matowymi oraz podwójnie zakoszulkowane. Na zdjęciach widnieją najczęściej karty bez koszulek oraz w macie. Aby dokładnie przyjrzeć się zdjęciom, śmiało klikajcie.

Gamegenic Deck Holder 80+

Listę otwiera Gamegenic Deck Holder 80+. Jest to standardowe pionowe pudło na zestaw 80 kart CCG w dość grubych koszulkach. Podwójne koszulkowanie sprawia odrobinę problemów, przy takiej pojemności z uwagi na konieczność pionowego ich wyciągania. Zdarzało się, że wypadały z ręki. W środku znajduje się plastikowy przedziałek, umożliwiający dzielenie talii na główną i offhand, lub wsadzenie dwóch niezależnych decków z wyraźnym rozgraniczeniem. Dodatkowo na pokrywce, jak i na podziałce wewnętrznej, jest miejsce, aby podpisać zawartość. Pudełko sprawuje się dość dobrze, ale wole poziome, łatwiej wyjąć karty.

Gamegenic Side Holder 80+

Drugim zawodnikiem jest Gamegenic Side Holder 80+. Jest to dokładnie to samo co powyżej z tą różnicą, że karty są ładowane poziomo. Osobiście łatwiej mi wyjmować karty z pudełka w takiej konfiguracji.

Gamegenic Triple Deck Holder 240+

Idziemy teraz w odrobinę większy format. Domek dla trzech stosików po 80 kart to Triple Deck Holder. Prezentuję się zaskakująco dobrze. W środku znajdziemy 3 indywidualne koszyczki na talie, które swobodnie można wyjmować z głównego pudła. Może to ułatwić setup przy niektórych tytułach i pozwala dość swobodnie operować zawartością. Karty w koszyczkach są układane brzegiem do brzegu, nie awersem do rewersu, przez co po wyjęciu pojemniczków nie będziemy mogli włożyć tam kart ułożonych inaczej niż zamierzono. Pomimo tego bardzo podoba mi się ten box, jest na tyle cienki, że wchodzi do standardowego pudełka planszowego i nie zajmuje niepotrzebnie miejsca.


Gamegenic Fortress 320+

Krokiem w górę od poprzednich modeli jest plastikowy Fortress. Pudełko zamyka się na zatrzask, posiada 3 przegródki z których dwie są ruchome, a karty ładowane są awersem do rewersu. Po usunięciu podziałek możemy zapakować tu karty o nietypowych rozmiarach o ile nie są zbyt szerokie, oraz większe kolekcje standardowych CCG. Przegródki nie chodzą zbyt łagodnie i równo, miałem kilka chwil frustracji zanim udało mi się wsunąć je z powrotem w wyznaczone wyżłobienia w ściankach. Dodam też, żę to chyba jedyne z dziś omawianych pudeł, które mieści wszystkie karty z Terraformacji Marsa wraz z dodatkami i w koszulkach.  Sztywna plastikowa budowa zapewnia większą ochronę dla naszej kolekcji, modularność pozwala na opanowanie chaosu w środku, ale brakuje mi wyjmowanych koszyczków z poprzednio omawianego boxa.

Tak, wiem koszulki są różnej wielkości, nie przeszkadza mi to.

A tak prezentują się 4 omawiane pudła pod względem gabarytów.

Gamegenic Sidekick Convertable 100+

Pierwszym boxem z segmentu premium jest przyjemny Sidekick. Mój egzemplarz jest ładowany poziomo, istnieje oczywiście model z pionowym wsadem. Samo pudło jest wykonane bardzo dobrze, jest sztywne, wysłane miękkim poniekąd aksamitnym materiałem od środka i odrobinę twardszym i łatwiej zmywalną tkaniną z zewnątrz. Obie warstwy przyklejone są do sztywnego wkładu wewnętrznego i są zszyte grubym ściegiem po obrzeżach. Do tego, górna klapa jest mocowana na magnesy neodymowe; można ją swobodnie zdejmować, zamieniać z innymi pudełkami podobnego rozmiaru czy włożyć pod spód tworząc swego rodzaju ukośną podstawkę. Bardzo mądre posunięcie i jednocześnie fajny bajer.

Samo użytkowanie pudełka jest bezproblemowe, jedna ruchoma część łatwo się zdejmuje, składa i nie zajmuje miejsca. Karty są bardzo bezpieczne w środku, ale raczej nie wkładałbym kart bez koszulek, bo się będą za mocno kolebotać. Choć zapewne miękkie ścianki ochronią je przed uszkodzeniem.

Gamegenic Squire Convertible 100+

Drugim nieco większym gabarytowo pudłem, choć przeznaczonym na taką samą ilość kart jak poprzedni zawodnik jest Squire. Tutaj już pojechano nieco z fantazją. Te pudło to mała wieża z wyjeżdżającą tacką na kości/znaczniki oraz oddzielnym pojemniczkiem na pionowo ładowane karty.

Samo pudło składa się już z 4 ruchomych elementów, dwie tacki i dwie pokrywki. Te ostatnie trzymają się na magnesy i można nimi manipulować dość swobodnie. Odrzucenie ich na bok, czy zamontowanie pod pudłem nie sprawiają żadnego kłopotu.

Pojemnik na kości/tokeny jest wystarczający ale trochę drętwo się go wyjmuje i wkłada; dżinsowa tkanina stawia dość znaczący opór.

Oczywiście można olać pionowe ustawienie i położyć pudło jak nam się żywnie podoba, jednak z założenia, poziomy dostęp będzie, szczególnie do kości, nieco utrudniony. Po wyjęciu pojemnika na karty dostęp do nich jest bardzo łatwy.

Wole Sidekicka od Squier’a, no chyba że potrzebuje nosić ze sobą dedykowane znaczniki.

Gamegenic Strongold Convertible 200+

Największym okazem jest Stronghold. Posiada 3 komory, 2 z nich na karty ładowane poziomo i jedną na kości/tokeny. Pokrywka też jest trzyczęściowa, standardowo mocowana na magnesy.

Podobnie jak przy poprzednim zawodniku, chowanie tacki z kośćmi jest odrobinę upierdliwe. Dostęp do kart jest trudniejszy niż w Squire, bo miejsca na palce jest znacząco mniej. Tragedii nie ma, ale warto to wzmiankować.

Ostatnim bajerem Strongold’a jest nóżka podtrzymująca jego masywną kubaturę, gdy zechcemy ustawić pudło pod kątem. Wymaga to odrobinę dłubania przy pokrywkach, nie jest trudne, ale raczej bym tego przed każdą grą robić nie chciał. Fajine, że jest, ale to bardziej wodotrysk niż coś funkcjonalnego.  Do tego Stronhold jest dość masywny i ciężki. Zrobi wam różnice w czy zapakujecie do plecaka coś z półki basic, czy wyrób premium.

Tak się prezentują 3 omawiane boxy obok siebie. Mi zdecydowanie przypadł do gustu zielony Sidekick, może Biały Squire, ale Stronghold taki rewelacyjny już nie jest.

Gamegenic Game Shell 250+

Ostatnim dziś omawianym boxem jest etui – nosidełko naramienne Game Shell. Zewnętrzna warstwa jest twarda, łatwa w czyszczeniu i odporna na uszkodzenia. W środku widzimy posłanie rodem z torb laptopowych oraz dwa wyjmowalne przedziałki. Gameshell może służyć jak przenośny bunkier dla samych kart, lub jako środek transportu dla mniejszych pudeł dziś omawianych. Pasek na ramie jest dość długi, a metalowe zaczepy nie rozpadną się tak łatwo. Shell jest bardzo fajnym produktem, niby niepozornym, a zapewniającym super ochronę zawartości, łatwość przenoszenia i przygotowania do gry. Istnieje jeszcze większa wersja, która pomieści nawet matę wraz z ulubioną talią, więc to jej bym się mocniej przyjrzał. Niestety w momencie pisania tego zestawienia długi Shell nie trafił jeszcze na magazyny, ale podoba mi się to co widzę.

I to wszystko co przygotowałem dla was na dziś. Z wymienionych produktów na pewno na uwagę zasługują Triple Deck Holder i Side Deck holder z segmentu basic, oraz Gameshell waz z Sidekickien/Squierem z premium. Wybierając po jednym z każdego, wziąłbym Triple Deck Holder i Gameshell, nie są ze sobą kompatybilne, ale spełniają inne funkcje w świecie akcesoriów do gier.

Niebawem pojawi się też materiał na temat koszulek oraz klaserów.

A was co zainteresowało? Wielki Stronghold, czy może małe niepozorne Deck Holderki??

 

No Comment

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Previous Playstation Plus na Październik 2020
Next Kingdoms of Amalur: Re-Reckoning - Recenzja - Słaby remaster dobrego RPG?