Bomber Crew – Recenzja – i ty możesz zostać dowódcą Bombowca


Ekran startowy gry Bomber Crew
Ekran startowy gry Bomber Crew

Bomber Crew jest moim zdaniem jednym z ciekawszych indyków który pojawił się w zeszłym roku. Produkcja została stworzona przez dwu osobowy zespół, jedna osoba zajmowała się programowaniem a druga stała za oprawą wizualną. Wcielamy się w niej w dowódcę Bombowca, wydając rozkazy pilnujemy by nasza załoga wykonała zadanie i dotarła bezpiecznie do domu. Samolotem w którym spędzamy dużo czasu jest najprawdopodobniej Brytyjski Lancaster.

 

Lotnisko nasz nowy dom.

Naszą przygodę rozpoczynamy od misji treningowej w której gra przedstawia nam główne zagadnienia. Wszystko opiera się na szybkim podejmowaniu decyzji i wydawaniu rozkazów członkom załogi. Po wykonaniu misji treningowej zostaje nam przedstawiony nowy dom, jest nim lotnisko. Dokonujemy na nim rekrutacji nowych członków załogi, doboru wyposażenia dla nich. Są oni główną siła napędową naszego Bombowca. Każdy z nich posiada dodatkowe atuty jak szybkość ruchu. Poza nimi należy również inwestować w jego ulepszenia, lepsze uzbrojenie, wytrzymałość jak i w razie potrzeby sprzęt ratunkowy. Zdarzy nam się nie dotrzeć do domu a taki gołąb pozwoli na odnalezienie naszej załogi. Tratwa ratunkowa pozwoli nam przeżyć na morzu czekając na ratunek.

Wraz z ukończonymi misjami zdobywamy pieniądze jak i punkty doświadczenia. Dzięki mim zyskujemy dostęp do coraz to lepszego wyposażenia załogi jak i bombowca, lepsze armory, karainy, systemy chłodzenia jak i silniki. Początkowe misje nie są zbyt trudne przez co nie musimy na początku wykupywać zbytnio ulepszeń bombowca czy załogi. Lepiej odkładać pieniądze na późniejsze ulepszenia i wtedy wzmacniać wytrzymałość fragmentów naszego samolotu. Wzmocniona wytrzymałość jest nam bardzo potrzebna, późniejsze misje zostawiają sito na naszej maszynie. Równie ważne są i silniki zwiększające nasz udźwig, co daje nam możliwość kupowania cięższych ulepszeń. Nieraz zdarzą się powroty bez trzech silników, bądź awaryjne lądowanie.

 

Przykładowa przygoda.

Misję rozpoczynamy na lotnisku poprzez wydanie rozkazu Startu dla pilota Martina, po poderwaniu maszyny podnosimy podwozie by nie tracić cennej prędkości. Lester nasz nawigator informuje nas o kierunku naszej podróży. Po czasie radio operatorka Norma informuje nas o zbliżających się myśliwcach nieprzyjaciela. Strzelcy Mery i Glen szykują się do oddania salwy we wrogie myśliwce. Przy pierwszym podejściu wrogich myśliwców strzelcom udało się strącić dwa samoloty. Trzeci z nich przy przelocie uszkodził system hydrauliczny, ale dzielna Pani mechanik Judith rzuciła się do naprawy. W końcu strzelcom udało się strącić ostatni samolot, mechanik dokonał napraw i wrócił na swoje miejsce. Nagle radio operator podaje kolejne informacje, okazuje się że przed nami jest strefa ostrzału z dział FLAK. Pilot decyduje się na ominięcie strefy i ciche dotarcie do celu którym jest wrogie lotnisko.

Zbliżamy się powoli do wrogiego lotniska, Wayne nasz bombardier dostaje polecenie przygotowania bomb do zrzutu. Po chwili informuje nas o gotowości do nalotu dywanowego. Radio operator podaje informację że z lotniska startują wrogie samoloty. Strzelcy zajmują stanowiska bojowe i przeładowują swoje karabiny. Cała załoga jest gotowa do wykonania misji. Luk bombowy zostaje otwarty a bombardier wyczekuje polecenia zrzutu. Rozgniewane gniazdo os wysyła kolejne samolotu, ale jest już za późno dla nich. Wayne rozpoczyna zrzut niszcząc hangary w których stały samoloty. Jeden z silników zaczyna się palić, zaraza za nim zaczyna się kolejny. Judith uruchamia systemu gaszenia, które zostały świeżo wykupione na lotnisku przed misją.

Po pozbyciu się reszty wrogich myśliwców radio operator informuje nas o znalezieniu wrogiej fabryki czołgów. Martin decyduje się na zrobienie zdjęć i dostarczenie ich do dowództwa. Lecimy nisko, nasz samolot po walkach jest dość poważnie uszkodzony. Każda dodatkowa informacja jest na wagę złota, być może i ta pozwoli przechylić szalę zwycięstwa na naszą korzyść. Szybki niski przelot i celne zdjęcie pozwalają kontynuować naszą podróż do domu. Niestety wróg zawiadomił myśliwce które zaczęły nas ścigać, całą załoga dzielnie się trzyma. Ciągłe ataki wrogich samolotów coraz bardziej uszkadzają nasz bombowiec. Nagle odpada nam silnik, paliwa jest jak na lekarstwo, wszyscy dzielnie walczą. Nagle widzimy już wybrzeża Anglii, a wrogie siły zaczynają się wycofywać. Ledwie zipiący bombowiec lecący na oparach kieruje się w stronę lotniska.

Przy próbie wysunięcia podwozia okazuje się że brakuje jednego z kół. Lądowanie zostało zakończone powodzeniem lecz maszyna nadaje się do konkretnej naprawy. Wszyscy zmęczeni ale dumni z wypełnienia zadania udają się do baraków.

Grafika i muzyka.

Bomber Crew ma bardzo przyjemną i kolorową grafikę która nie wymaga bardzo mocnych komputerów. Poważnie uszkodzony silnik potrafi nam odpaść w czasie lotu i zostaje po nim puste miejsce. Smaczku dodaje również możliwość utraty podwozia, lądowanie bez jego fragmentu kończy się kraksą na lotnisku, na szczęście dalej liczy się to jako powrót do bazy. Bardzo fajnie wygląda również poszatkowany samolot który został uszkodzony przez myśliwce nieprzyjaciela. Ulepszenia bombowca również wpływają estetycznie na wygląd naszego samolotu. Dodatkowo twórcy oddali nam do dyspozycji możliwość stworzenia własnego napisu, oznaczenia na bombowcu i silnikach. Możliwe jest również wybranie maskowania z wcześniej przygotowanych, im więcej misji wypełnimy tym więcej ich jest.

Oprawa muzyczna stoi na przyzwoitym poziomie, broń na naszym bombowcu w zależności od kalibru wydaje inne dźwięki. Różnica między myśliwcami a odrzutowcami jest zauważalna więc nie ma z tym problemów. Przyjemna muzyka podczas powrotu do bazy umila nam czas jaki pozostał. Przyczepić się można jedynie do piskliwych odgłosów naszych podopiecznych które po jakimś czasie mogą zacząć irytować.

 

Zwiastun.

 

 

 

 Podsumowanie.

Bomber Crew jest grą zarazem ciekawą jak i czasem potrafi znudzić. Ciągłe powtarzania misji potrafi napsuć krwi szczególnie gdy czasem gra ma problem z poziomem trudności. Jedną misję na wysokim poziomie przejdziemy bez większych problemów, a druga potrafi nami pozamiatać podłogę. Niemniej jednak mimo tych bolączek gra potrafi dostarczyć bardzo dużo satysfakcji, szczególnie jak ledwie żywi wrócimy w komplecie do bazy. Rozgrywka jest przyjemna czasem przydługa, wszystko w niej zależy od naszego podejścia do misji. Czy kierujemy się prosto na cel, czy może unikamy starcia z wrogiem. Zarządzanie załogą wymaga od nas czasem pomysłowości co wykorzystać by przeżyć. Gra jest jednym z Ciekawszych gier Indie jakie zadebiutowały w zeszłym roku. Twórcy ją dalej rozwijają wychodzą okolicznościowe aktualizacje z nowymi malowaniami, ubraniami załogi. Jakiś czas temu premierę miał również pierwszy dodatek. Mi dalej pozostaje liczyć na większą różnorodność Bombowców, jeden to jednak za mało.

 

Bomber Crew

8

Grafika

8.0/10

Dźwięk

7.0/10

Grywalność

9.0/10

Zalety

  • Grafika
  • Zarządzanie załogą bombowca
  • Frajda z rozgrywki
  • Ulepszenia

Wady

  • Poziom trudności
  • Po czasie irytujące odgłosy załogi
  • Tylko jeden bombowiec
Previous Star Wars: Rebelia - Unboxing Gry - May the force be with you
Next Dobry, Zły i Munchkin - Recenzja Gry