Czas w obecnej fazie MCU odegra kluczową rolę


Ant-Man i Osa: Kwantomania - Czas na kolejny film!

Jesteśmy już po filmie Ant-Man and the Wasp: Quantumania. Choć ostatnio filmy Marvela potrafiły nas rozczarować, wraz z pojawieniem się z nową produkcją ze Scottem Langiem, mamy nowe spojrzenie na całokształt.

Przede wszystkim każdy, kto obejrzał film będzie miał teraz nieco inne spojrzenie na dalsze losy obecnej sagi. Mianowicie w obecnej fazie MCU nie chodzi tak naprawdę wyłącznie o Multiversum (choć w dalszym ciągu jest to jeden z głównych wątków), ale także o CZAS. To właśnie czas odgrywać będzie tu równie ważną rolę.

Już w serialu o Lokim mieliśmy pierwsze wstawki co do tego, że linia czasowa została zachwiana. Wiemy także, że czas będzie także ważnym wątkiem w filmie Deadpool 3, w którym pojawi się również Wolverine. Coraz bardziej śmiem podejrzewać, że w jednym z filmów pojawi się sam Tony Stark. Skąd te podejrzenia?

Po pierwsze – skoro mamy manipulację czasem oraz wiele multiwersów, śmierć w przypadku filmów Marvela nie zawsze musi oznaczać koniec. Choć nie zostało jeszcze powiedziane wprost, że TONY STARK POWRÓCI, to jednak możemy się tego spodziewać i oczekiwać. Inaczej reklama Coca-Coli byłaby zwykłym igraniem z uczuciami fanów. Innym powodem, by w ogóle to podejrzewać jest także to, że w produkcji jest film Avengers: Secret Wars. Według wikipedii Marvela w tym filmie powinniśmy ujrzeć zatem Spidermana oraz Ironmana. To już kolejny aspekt, jak to wszystko w ogóle mogłoby się połączyć w jedną logiczną całość. Peter Parker jest przecież ogromnym fanem Tony’ego Starka. Jeżeli tylko będzie mógł, wyciągnie swego idola nawet zza grobu.

Bogowie, silne byty, Kang, Miłość, czas – wszystko to powoli nabiera barw

Warto także zauważyć, że w Ethernalsach mieliśmy Celestiala, w Thorze: Miłość i Grom mieliśmy Zabójcę Bogów. Wątek silnych bytów mocno się przewija pomiędzy poszczególnymi produkcjami, co za tym idzie – rośnie potencjał na to, by przebić sagę nieskończoności, której motyw odbija się wciąż echem.

Antman Osa CzasJest też szansa, że wątek Kanga mocno nas zaskoczy. Wszyscy myślimy, że jest to zbrodniarz pozbawiony jakichkolwiek motywów. Tymczasem może się okazać, że jest to ktoś, kto może wprowadzić mnóstwo zawirowań akcji. Ze względu na to, że nie chcę spoilerować, nie będę pisał, co chodzi mi po głowie. Warto jednak zaznaczyć, że w filmie jest mnóstwo sytuacji, w których główny antagonista podkreśla, jak ważny jest czas. W najnowszym filmie o Ant-Manie jest też wstawka o samym Thorze. Choć sam film pt. Thor: Miłość i Grom nie był dla wielu z nas przekonujący, w całej sadze może mieć kluczowe znaczenie. Nawiązuję tutaj do zakończenia oraz córki Gorr’a – zrodzonej z wieczności z mocą boga. Wieczność, czas, multiwersum – można podejrzewać, że Miłość odegra tu mniejszą bądź większą rolę.

Ironman oraz czas

Jak zapewne każdy może się domyślić, ponieważ mamy wielu Spider-man’ów, mamy także wielu Iron-man’ów. Czas, multiwersum, jeden wielki bałagan wokół tego wszystkiego, jaki się narobił to ogromny potencjał. Wbrew pozorom, najnowszy film z Ant-Manem wprowadza wiele ciekawostek. Jest oczywiście spora doza humoru, różne interesujące fakty, ale to w dalszym ciągu nie koniec wrażeń, jakie dostarczy nam ta produkcja. Niejednokrotnie będąc w kinie, w ostatnim czasie miałem okazję obejrzeć reklamę Coca-Coli, w której pokazany jest Iron-Man. Jeżeli zatem ten fakt to jedynie granie nam wszystkim na nosie, film Secret Wars będzie dla mnie ogromnym rozczarowaniem.

Do czego to wszystko zmierza?

Uważam, że wszystko to, co zapoczątkował Thanos prowadzi do jednej wielkiej kolizji multiwersów oraz czasu. Co za tym idzie – jest potencjał na wstawkę uwielbianych przez nas bohaterów, jest także szansa na to, że obecny cykl przebije sagę Nieskończoności. Pośród wszystkich filmów, które dotychczas oglądałem, producenci często odnoszą się także do odległej przeszłości, ukazując, że to wszystko tak naprawdę zapoczątkowało się już wieki temu. Bogowie, Nieskończoność, Multiwersum, Czas. To tak naprawdę nie jest zwykła walka bohaterów ze złoczyńcami w celu uratowania świata po raz enty. Coś czuję, że twórcy tej serii coraz częściej próbują pokazać, że świat Marvela ma dużo głębsze dno. Czy zatem Multiwersum nie było błędnym założeniem w oczach wszystkich? Czy to czasem nie czas jest tym, na co wszyscy powinniśmy skupić wzrok? Miałoby to jakiś sens! Nieskończoność i czas – to prawdopodobnie dobre zestawienie poszlak, których śladem warto pójść w nieznane.

Poprzednio 15 minut materiału z rozgrywki z Suicide Squad: Kill the Justice League
Następny Empik pobudził mój apetyt, ostatecznie jednak będę głodował