Detroit: Become Human – Recenzja – Nastała nowa era Androidów


Detroit: Become Human Logo

Podsumowanie

Jeżeli lubisz gry jako interaktywny film, to będziesz się wyśmienicie bawił przy tej produkcji.
Ocena Końcowa 88%
Pros
Historia Bohaterowie
Decyzje oraz ich konsekwencje
Mnogość rozgałęzień
Cons
Nie do końca przemyślane QTE
Polski Dubbing mógłby być lepszy
Czasem zawadza Kamera

Detroit: Become Human jest najnowszą produkcją Quantic Dream, studia odpowiedzialnego za Heavy Rain i Beyond: Dwie Dusze. Pod reżyserią Davida Cage’a udajemy się do tytułowego miasta by poznać nową historię. Postanawia nam on przedstawić jedną z możliwych przyszłości, jakby to wyglądało gdyby Androidy istniały na świecie. Patrząc na cały pomysł nasuwa mi się na myśl, kultowy już Łowca Androidów. Przekonajmy się za tym, jak prezentuje się tym razem nowe dzieło Quantic Dream.

Detroit: Become Human o co tak naprawdę chodzi?

Jest rok 2038, świat zajmuje się swoimi sprawami, a nasza historia zaczyna się w Detroit. Androidy stały się tak popularne i przystępne cenowo że prawie każdy może sobie na nie pozwolić. Skutkiem takiej dostępności Androidów jest duże bezrobocie w mieście. Pracodawcą łatwiej zatrudnić Androida niż człowieka, Android będzie miał dostęp do specjalistycznej wiedzy, człowiek już nie koniecznie. Nie wszystkim taka sytuacja się podoba, w mieście nasilają się ataki na Androidy. Wybuchają protesty nawiązujące do bojkotu androidów i przywrócenia do pracy zwykłych obywateli. Przemoc wobec nieświadomych Androidów wywołuje w nich bunt. Zaczynają się one bronić co skutkuje często Atakiem na Atakującego, a czasem jego śmiercią. Coraz więcej incydentów zmusza Cyber Life, firmę odpowiedzialną za produkcję i sprzedaż Androidów do interwencji. Wysyła ona Connora, który ma pomóc Policji w dochodzeniach, posiada on nowoczesny system śledczy, pozwalający dostrzec to co przegapili ludzie.

Connor ma jedno zadanie, znaleźć i wyeliminować Defekty, nim sytuacja wymknie się spot kontroli. Nie wszystko jest tak czarno-białe jak to się wydaje. Przychodzi nam poznawać wydarzenia z różnych perspektyw i oglądać jak kształtują się postacie. My jako gracze mamy duży wpływ na całą opowieść i każdy z nas otrzyma to co wypracuje.

 

 

Nasi Protagoniści.

Rozgrywka jest filmową opowieścią, poznajemy w niej historie trzech Androidów. Pierwszym poznanym bohaterem jest Connor, Android śledczy który ma zapobiec buntowi maszyn. W jego opowieści spotykamy Hanka, detektywa który zostaje przydzielony do tej sprawy. Razem postarają się dowiedzieć co tak naprawdę dzieje się w Detroit. Connor jak przystało na detektywa wyłapuje wszelkie wątpliwości niedostrzegalne dla człowieka. Potrafi on rekonstruować sytuację (na podobnej zasadzie jak w grach z serii Arkham).

Markus jest pomocą domową Carla, sławnego malarza który wraz z wiekiem wymaga opieki. Carl nie traktuje Markusa jak zwykłego sługę, bardziej jak przyjaciela. Niestety wszystko co dobre kiedyś musi się skończyć. Niesłusznie oskarżony trafia on na złomowisko z którego musi się wydostać i szukać odpowiedzi, na to czym naprawdę jest.

Kara jest gospodynią domową, stara się również opiekować Alice córki właściciela. W trakcie jej prac domowych wychodzi na jaw prawdziwa sytuacji Alice. Buntując się przeciw swojemu programowi postanawia ona pomóc dziewczynce. Tak zaczyna się ich ucieczka w poszukiwaniu szczęścia.

Każdy z naszych protagonistów spotyka inne postacie, na które mają wpływ jego decyzje. Możemy zostać ich przyjaciółmi, opiekunami jak i wrogami. Od nas jako graczy i naszych poczynań zależy jaki tak naprawdę będzie nasz Bohater.

Rozgrywka w Detroit: Become Human

Opowieść dzieje się jak w serialu, przeskakujemy z jednego Bohatera do drugiego. Gdy zakończymy np. epizod Connora, zaczynamy kolejny jako Kara itd. Pozwala nam to obserwować sytuację z wielu perspektyw. Nasze wybory mają wpływ na całą sytuację, gdy się wydarzy coś drastycznego przeczytamy o tym w gazecie, bądź zobaczymy w telewizji. Decyzje będą wpływać na naszych Protagonistów jak i postacie im towarzyszące. Uratowanie policjanta będzie skutkować jego pojawieniem się w innym epizodzie. Też nie zawsze musimy wykonywać jakiś ruch, niekiedy wystarczy nam cierpliwość. Warto na własnej skórze wypróbować to co gra ma do zaoferowania. Występują tutaj elementy chodzone, sekcje QTE które na wyższym poziomie potrafią trochę zirytować. Przychodzi nam wtedy skakać po całym padzie, aby nacisnąć odpowiedni przycisk, a czasem wykonać nim ruch w odpowiednią stronę. Czasem odnosiłem wrażenie że gra nie reagowała na moje przyciskanie klawiszy, mimo dobrze wciśniętego, nie zaliczało go. Było to na tyle sporadyczne że nie przeszkadzało to.

W trakcie całej przygody zdarzą nam się sceny z mniej przyjemna rozgrywką. Przychodzi nam w nich wykonywać standardowe czynności, można było je uprościć do jednej animacji. Zamiast jednym kliknięciem posprzątać kuchnię robimy to wciskając przyciski kilka razy. Podnoszenie torby, otwieranie jej, wyciąganie narzędzi a potem ich używanie. Na nasze szczęście nie jest ich tak dużo, ale można je odczuć. Najlepiej za to wypadają akcje pościgowe, dynamiczna akcji, mało czasu na podjęcie decyzji. Zmusza nas to to szybkiej reakcji i przyjęcia konsekwencji. Podjęte przez nas decyzje podczas rozgrywki doprowadzą nas do końca opowieści, a tych jest kilka. Android w głównym menu też do nas mówi, wita nas po przerwie w rozgrywce. Czasem komentuje podjęte przez nas decyzje i ich konsekwencje.

Re-grywalność

Po zakończeniu każdego z fragmentu rozgrywki dostajemy podsumowanie naszych decyzji. Pozwala nam to zobaczyć jak nie postąpiliśmy i co jeszcze możemy odkryć przy kolejnym przejściu rozdziału. Wraz z naszymi postępami zyskujemy możliwość powtarzania kolejnych fragmentów. Zalecane jest jednak przejście gry przynajmniej raz przed powtarzaniem epizodów. Wiadomo czasem jednak możemy trochę oszukać i poprawić nasz błąd. Po zakończeniu naszej opowieści możemy zacząć od pierwszego epizodu i przechodzić grę wybierając inne opcje. Możemy sprawdzić jak będzie wyglądać opowieść, gdy jedna z postaci zginie w trakcie, albo postaramy się uśmiercić wszystkie. Fani odblokowania wszystkich możliwości będą mieli pełne ręce roboty na długi czas. Jedne ścieżki są proste i mamy małe możliwości manewru, a inne pozwalają nam szaleć ile wlezie. Tak więc każdy znajdzie coś dla siebie.

 

 

Nie wszystko złoto co się świeci – odblokuj dodatki

Za przechodzenie gry zyskujemy specjalne punkty, które pozwalają nam wykupić różne dobra w Detroit: Become Human. Dostęp do większej ilości dóbr zyskujemy wraz z postępem naszej opowieści. Tak więc możemy zacząć powoli je wykupywać, bądź poczekać do samego końca i za jednym zamachem wydać wszystko co nazbieraliśmy. Nasze punkty wydamy na zwiastuny, które później możemy odpalać, Koncept arty pozwalające nam spoglądnąć na szkice. Galeria pozwala nam odblokować modele postaci w 3D, oraz ich krótkim opisem. Dostęp do magazynów zyskujemy poprzez ich czytanie w trakcie gry, część z nich wymaga spełnienia specjalnych warunków. Jest to zawsze miła odskocznia od gry i coś przyjemnego do poznania. Na koniec czeka nas ankieta co sądzimy o grze, pytań jest niewiele bo tylko trzynaście.

 

Grafika oraz dźwięki

Grafika w Detroit: Become Human prezentuje się ślicznie, wszystko jest dopracowane i szczegółowe. Bardzo duże przywiązanie do szczegółów na mapie plasuje tą pozycję dość wysoko. Naprawdę twórcą chciało się umieszczać tak dużo poszczególnych elementów tworząc przyjemną scenerie. Postacie są przeniesione do gry za pomocą motion capture, przez co ich odruchy są naturalne. Nie wyobrażam ile czasu spędzili oni na nagrywaniu sekwencji. W katalogu dodatki możemy odblokować nagranie z sesji motion capture i przyglądnąć się całemu procesowi. Ścieżka dźwiękowa stoi na wysokim poziomie, odgłosy otoczenia są dobrze nagrane, nie ma się zbytnio do czego przyczepić. Głosy postaci w oryginalnej angielskiej wersji językowej są genialnie dobrane. Aktorzy spisali się na medal, czuć że te postacie są prawdziwe. Niestety nasza rodzima wersja językowa wypada bladziej w stosunku do oryginału. Brakuje mi w niej lepszego doboru aktorów, nie każdy głos pasuje. Dlatego jednak w grę przyjemniej się grało mieszanką Angielskich dialogów z Polskimi napisami.

ZWIASTUN:

GAMEPLAY:

Każda opowieść kiedyś się kończy.
Każda opowieść kiedyś się kończy.

PODSUMOWANIE:

Czy Detroit: Become Human jest dla Ciebie? Jeżeli lubisz gry jako interaktywny film, to będziesz się wyśmienicie bawił przy tej produkcji. Scenariusz pozwala nam się zżyć z Bohaterami i wspólnie przeżywać  historie. Gra jest porządnie wykonana nie zdarzyło mi się napotkać większych błędów uniemożliwiających jej zakończenie. Zdarzają się problemy ze sterowaniem, czasem przy QTE. Kamera też czasem potrafi odstawić psikusy. Nie zmienia to jednak faktu, że Sony znowu pokazało iż warto mieć AS’y w rękawie. Produkcja przyciągnie kilka kolejnych osób do ich platformy. Jest to jedna z lepszych produkcji na konsolę PS4 w tym roku. W grę naprawdę warto zagrać, jak nie teraz, to gdy nadarzy się okazja by ją kupić taniej.


NA WYCIECZKĘ DO DETROIT I POZNANIE ANDROIDÓW WYSŁAŁO NAS SONY INTERACTIVE ENTERTAINMENT POLSKA – DZIĘKUJEMY!!

Sony Interactive Entertainment

Previous Lords of Hellas - Unboxing Gry - Rozpakowujemy giganta
Next Warhammer - Gry Komputerowe - Najlepsze gry komputerowe z uniwersum Warhammera