Dog Duty – gra taktyczna czasu rzeczywistego – recenzja


Dog Duty to gra taktyczna w czasie rzeczywistym. Sterujemy drużyną odmieńców, która wyrusza na misję obalenia Octopus Commandera w celu utrzymania pokoju na świecie. Nie jest to gra dużego studia, ale zrealizowana bardzo dobrze jak na taki tytuł. Dostępna jest we wczesnym dostępie na platformie Steam w wersji 0.97 w momencie pisania recenzji, później planowana jest też premiera na Nintendo Switch, PS4 i XONE.

Przed uruchomieniem gry ukazuje się nam małe menu Unity z ustawieniami, pierwsze co może rzucić nam się w oczy to mała ilość dostępnych rozdzielczości, nie było też dostępnej rozdzielczości 1680×1050, ale to się zdarza nawet w większych grach, bo mało kto korzysta z 16:10. Potem jednak pokazały się problemy: na niektórych ekranach kawałek na dole był ucięty i czasem gra przestawiała się, że powiększała się do dolnych ramek, ale delikatnie wychodziła poza te boczne i wtedy też w momentach kiedy zabierano kontrolę nad kamerą pojawiały się dwa dziwne paski na górze i dole ekranu, które zaraz znikały.

Naszą drużyną sterujemy jak w grach RTS, trochę to podobne do kampanii gier z serii Dawn of War, ale jest to zrealizowane inaczej. Nie wyruszamy tu na misje tylko po ukończeniu poziomu wprowadzającego zostajemy wrzuceni do pół otwartego świata gdzie robimy wszystko w takiej kolejności jak nam się podoba. Głównym celem gry jest zniszczenie trzech maszyn aby osłabić ochronę Octo-commandera. Każda z nich jest na innym terenie: pustyni, wodzie lub bagnach. Oprócz tego odbijamy obozy od wrogich sił, a w niektórych z nich uwalniamy nowych bohaterów.

Sterowanie jest zrealizowane w porządku, pod 1, 2 i 3 mamy wybór bohaterów, który nie zawsze działał tak jak należy, ale nie był to rażący problem. Nasza drużyna oprócz biegania i strzelania może zeskakiwać z wyżej położonych punktów, wspinać się po drabinach, używać tyrolek, kryć się za workami z piaskiem, czy korzystać z wieżyczek więc opcji jest troszkę więcej niż w grach z podobnym modelem poruszania się. Każda z postaci ma też swoją unikalną umiejętność jak położenie osłony czy grad pocisków. W sklepach dostępne są też różne rodzaje broni.

Do naszej dyspozycji mamy trzy pojazdy, zależnie od terenu na jakim się znajdujemy: w przypadku pustyni będzie to ciężarówka, rzeki łódź, a bagna poduszkowiec. Poruszanie się pojazdami jest zrealizowane w porządku, oprócz bardzo rzadkich błędów jak kiedy np. zderzymy się ciężarówką z innym pojazdem, ale nie psuje to gry, a jedynie wygląda śmiesznie. Pojazdy możemy modyfikować kładąc na nie w dowolnym miejscu maksymalnie dwie wieżyczki takie jak np. miotacz ognia czy ciężki karabin maszynowy do obsadzenia przez naszą drużynę

Podczas podróży mogą zaatakować nas oddziały wroga i wtedy altem przechodzimy to ,,trybu walki” gdzie nasz pojazd porusza się sam i musimy bronić się przed nadchodzącymi siłami wroga. Możemy poruszać się po pojeździe aby odpowiedzieć na atak a różnych stron. Wrogowie mogą strzelać, spuszczać na nas bomby abyśmy nie stali w jednym miejscu czy rzucać ładunek, który musimy rozbroić.


Kiedy poruszamy się po lokacjach napotkamy sklepy i wspomniane obozy i wrogie patrole. Przejmowanie lokacji polega na wypełnieniu celów jak zniszczenie wszystkich łodzi czy uwolnieniu nowej postaci i wybiciu wszystkich w obozie. W placówkach występują też anteny, które dopóki nie zostaną zniszczone będę wzywać posiłki aby przeszkodzić nam w ich zajmowaniu. Niektóre obozy są łatwe do zajęcia, a przy niektórych trzeba pomyśleć aby nie dać się zabić. Kiedy przejmiemy obóz należy on do naszej frakcji i możemy w nim zapisywać stan gry oraz naprawiać nasz pojazd. Jest kilka rodzajów wrogich żołnierzy jak np. zwykły strzelec czy bardziej opancerzony z działem tesli. Warto wspomnieć, że wrogowie nie są bardzo inteligentni i często nie zobaczą naszych bohaterów dopóki ci nie strzelą, a wtedy też nie zawsze. Innym problemem, który występuje dość rzadko może być, że któryś przeciwnik zablokuje się gdzieś w powietrzu, ale nie ma problemu z zabiciem go. W sklepach, które stoją w różnych miejscach na mapie dostępne są wieżyczki na pojazdy, wyposażenie oraz panel wyboru członków naszej drużyny.

Cel całości nie jest dobrze określony, nie ma znaczników i ktoś kto nie ma doświadczenia z grami może mieć problem w zrozumieniu co trzeba zrobić. W grze są też obecne żarty, które mogą być śmieszne zależnie od osoby, a postacie mogą rzucać różnymi tekstami podczas rozgrywki. Nie jest tu utrzymany poważny ton, a bardzo luźny.
Całość ma na siebie pomysł i to co jest w grze jest zrealizowane dobrze jak na tak mały projekt, ale mimo wszystko brakuje tu kilku rzeczy i trochę można naprawić.

The Breakdown

Dog Duty to gra z fajnym pomysłem, dobrze zrealizowana jak na mały projekt, ale jednak brakuje jej kilku rzeczy.
6.0
Pros
Ciekawy pomysł
Różne postaci do odblokowania
Modyfikacja uzbrojenia i pojazdów
Humor
Cons
Sporadyczne błędy
Niezbyt mądra sztuczna inteligencja
Brak dobrego ukierunkowania gracza

No Comment

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Previous Zjedz mnie - recenzja - krąg życia dla najmłodszych
Next Dlaczego uprawianie hazardu za pośrednictwem smartfona jest tak popularne wśród milenialsów