Gry RTS, czyli Real Time Strategy, mają ostatnio bardzo złą passę, dlatego też z wypiekami na twarzy uruchamiam kolejny nowy tytuł z tego gatunku. Tym bardziej chętnie zasiadłem do Frozenheim.

Frozenheim jest grą od polskiego studia Paranoid Interactive, w której wcielamy się w przywódców klanu wikingów i próbujemy przetrwać na niegościnnym terytorium. Jest to city builder, z możliwością budowania niewielkich armii (tutaj każdy oddział nazywa się drużynami). Naszym celem będzie zdobywanie ważnych surowców – drewna, pożywienia, metali oraz przetwarzania ich na inne surowce takie jak ubranie czy sztabki metalu, tworzenie samowystarczalnej osady i oczywiście obrona przed atakami wrogich obozów wikingów czy też zwierząt. W kość da nam także zmieniająca się pogoda oraz zaglądający nam raz na jakiś czas w oczy głód.

Zaczniemy niestandardowo, bo zazwyczaj ten element opisuje na samym końcu. Pierwsze co się rzuca w oczy przy rozgrywce w Frozenheim to oprawa graficzna. Gra wygląda przecudownie i realistycznie. Większość czasu będziemy próbować budować naszą osadę w pobliżu olbrzymich lasów czy też zbiorników wodnych. Gra posiada niesamowite szczegóły i działa bardzo płynnie Budynki które tworzymy oraz drzewa są naturalnych rozmiarów w stosunku do jednostek, dlatego też nieraz one się gubią wśród olbrzymich drzew, jednak zawsze znajdą się specjalne znaczniki na mapie, które pozwolą nam zlokalizować nasze oddziały. Całość niestety jest tak piękna i szczegółowa, że czasami ciężko skupić się na walce jednostek czy też na budowie osady. Na szczęście mamy możliwość przyspieszania i spowalniania czasu, jak to przystało na każdy szanujący się city builder.

Niestety, gra obecnie jest we wczesnej fazie rozwoju, przez co miałem przyjemność zobaczyć tylko wierzchołek góry lodowej. Dostępnych mamy ledwie parę jednostek i budynków, zdecydowanie zbyt mało, by gra mogła nas zatrzymać na dłużej. Oprócz długiego domu, który jest naszą bazą, będziemy tworzyć budynki zbierające surowce, takie jak chaty myśliwych oraz chaty drwali, budynki przetwarzające surowce jak np. Garbarz tworzący ubrania ze skór oraz parę budynków potrzebnych do zarządzania osadą, jak studnie do gaszenia pożarów (które często wybuchają) oraz domy produkujące osadników. Będziemy także rekrutować jednostki bojowe i tutaj moje zdziwienie, kiedy to okazało się, że podobnie jak to było w Ancestors Legacy, łucznicy mogą postrzelić nasze oddziały i to do tego stopnia, że zadadzą im więcej obrażeń niż wrogowie. Trzeba przez to dokładnie zarządzać oddziałami, gdyż moje pierwsze użycie łuczników skutkowało wybiciem moich jednostek.

Twórcy muszą także popracować nad tutorialem. Zarówno informacje o łucznikach sprzed chwili, jak i wiele innych elementów, jak np. konieczność zbierania surowców z budynków produkcyjnych nie jest jasno wyjaśniona w grze oraz w pierwszej misji. Moje zdziwienie, kiedy surowce nie były odbierane z miejsc produkcyjnych było spore, zwłaszcza że zabrakło mi zarówno drewna do budowy kolejnych obiektów, jak i żywności do wyżywienia jednostek. Kiedy jednak całość jest odpowiednio zaprojektowana, to na żadnym etapie nie miałem problemu z dostawami najważniejszych zasobów.

Twórcy dużo uwagi poświęcili warunkom pogodowym oraz zmieniającym się porom roku oraz dnia i nocy. Sama eksploracja w nocy jest utrudniona z uwagi na mniejszy dystans z jakiego widzą jednostki, a takie rzeczy jak śnieg czy deszcz wpływają nie tylko na zbierane zasoby, ale także mogą pomóc w gaszeniu pożarów, które jak już wspomniałem, wybuchają podejrzanie często. Gra posiada jednak solidny klimat z wikingami w tle, który podkreśla także dobre tło muzyczne w postaci klimatycznego soundtracka. Oprócz trybów scenariusza oraz kampanii, gra posiada także multiplayer, który niekoniecznie musi polegać na podbijaniu swoich wrogów. Drogi do zwycięstwa są różne i czasami warto zastanowić się nad sojuszami, a nie ślepą walką z każdym z wrogów.

Frozenheim to gra póki co bardzo mała i którą czeka jeszcze wiele w przyszłości. Twórcy jednak stworzyli solidny rdzeń rozgrywki, który zachęca do czekania na pełnoprawny tytuł. Do tego cieszy polska wersja językowa, jakkolwiek byłoby dziwne, że polskie studio robi polskie napisy w swojej grze. Ostatnio jednak mieliśmy parę przypadków, że polskie gry nie posiadały spolszczenia, dlatego tym bardziej cieszy, że Frozenheim posiada wersję po polsku. Będę monitorować i pilnować tego, co się dzieje z grą Frozenheim i regularnie do niej wracać. Zachęcam także fanów gier strategicznych do przetestowania tytułu i zakupu wersji early access, gdyż cena jest bardzo niska w stosunku do tego co potencjalnie otrzymamy w przyszłości. Trzymam kciuki, żeby dostarczono nam finalnie produkt przynajmniej tak dobry jak wcześniej wspomniane Ancestors Legacy.

 

No Comment

Zostaw komentarz

Previous Mass Effect Legendary Edition - Nazywam się komandor Adix i to jest najlepszy Stream na YouTube #5
Next Brzdęk w kosmosie - recenzja insertu z dodatkami Spike Craft.