Nier Replicant ver.1.22474487139 to odświeżona wersja gry wydanej na Playstation 3 w 2010 roku, która jest fabularnym prequelem w stosunku do ciepło przyjętej gry Nier: Automata. Jak dzisiaj wypada Nier Replicant?

Fabularnie akcja gry toczy się kilkaset lat przed wydarzeniami z Nier: Automata, a w stosunku do naszych czasów dzieje się w dalekiej przyszłości. Nie będę tutaj tłumaczył zawiłości fabularnych związanych z tym, co jest czym, ponieważ jest to materiał na kilkadziesiąt godzin lub naprawdę wiele stron pisanego tekstu. Na potrzeby recenzji samej gry Nier Replicant przyjmijmy, że akcja gry toczy się wokół pewnego chłopca oraz jego siostry o imieniu Yonah, która jest chora na paskudną i śmiertelną chorobę o nazwie Black Scrawl. Powoli ona doprowadza do śmierci chorą osobę, a celem głównego bohatera będzie odnalezienia lekarstwa, które uratuje siostrę. Gra została wyprodukowana przez legendę gatunku Yosuke Saito, co samo w sobie jest gwarantem dobrej fabuły i muszę to powiedzieć – jako fana dobrych książek fantasy, gier czy też filmów, Nier Replicant jest najlepszą historią jaką poznałem w tym roku. I to do tego stopnia, że już pobrałem sobie Nier Automata i chętnie sobie odświeżę tą grę.

Sama historia przedstawiona w Nier Replicant została podzielona na dwa etapy i całość trwa około 30 godzin przy pojedynczym przejściu gry. Żeby zrozumieć całość, należy ukończyć grę parę razy, ale tutaj cicho sza, gdyż nie chcę Wam psuć zabawy – ważna jest dla Was informacja, że kolejne przejście gry jest inne od poprzedniego. Wracając więc do omawianego Nier Replicant, nasz bohater będzie podróżować po niewielkiej mapie, gdzie w centrum znajduje się nasza wioska. Naszym celem będzie pomaganie mieszkańcom wiosek w zadaniach pobocznych oraz szukanie lekarstwa dla naszej siostry w zadaniu głównym. Co do samych zadań pobocznych, są one zdecydowaną piętą Achillesową tytułu – są bardzo powtarzalne i bardzo często polegają na zwykłym bieganiu po lokacjach i szukaniu przedmiotów. Niejednokrotnie wymagać to od nas będzie kilkukrotnego przechodzenia danej lokacji, gdyż za każdym razem przeciwnicy się odradzają i możemy spróbować zdobyć ponownie potrzebne przedmioty.

Gra, jak na japoński tytuł przystało posiada szereg aktywności dodatkowych jak łowienie ryb czy też uprawianie roślin.

Sama rozgrywka jest prowadzona z trzeciej osoby, jednak często kamera zmienia perspektywę, czy to na dwuwymiarową czy też nawet na izometryczną stawiając nowe wyzwanie przed graczami oraz bawiąc się formą w gatunku fabularnych gier akcji. W eksploracji będzie nam towarzyszyć walka z wieloma różnymi przeciwnikami. Nier będzie mógł posługiwać się szeregiem różnych broni takich jak miecze, włócznie czy wielkie topory. Bronie podobnie jak w Nier Automata, zdobywamy w trakcie gry czy to kupując u specjalnych postaci niezależnych, czy też po prostu znajdując w trakcie gry. Oprócz tego istotnym elementem jest latająca księga – Grimoire Weiss – który oprócz komentowania w wyniosły sposób tego co się dzieje, to z czasem uzyska możliwość uzyskania najróżniejszych zaklęć, które swobodnie możemy używać w trakcie gry i swobodnie także możemy je zmieniać nawet w samym środku walki. Nasz bohater użyje Weissa jako karabinu maszynowego, przywoła z ziemi mordercze kolce, wchłonie magię wrogów by odbić ją do właścicieli czy też przywoła latające miecze zadające obrażenia przeciwnikom i jednocześnie broniące użytkownika przed wrogimi pociskami.

Ogólną zasadą gry jest to, że cienie są te złe, a reszta jest ta dobra. Ale czy aby na pewno?

Wspomnieliśmy o Grimoire Weiss, który jest jednocześnie jedną z najfajniejszych postaci w grze – arogancka antyczna magiczna księga, która zawsze ma wiele do powiedzenia, jednak bardzo szybko się okazuje, że pod płaszczykiem wyższości, Grimoire Weiss skrywa niesamowite pokłady empatii oraz troski o swoich przyjaciół. A to nie wszystko, bo do naszej postaci w trakcie zabawy dołączy jeszcze wredna i z niewiadomych powodów półnaga Kaine oraz Emil, który zamienia ludzi w kamień kiedy na nich spojrzy, a tak naprawdę jest kilkuset letnią bronią z psychiką dziecka. Cała brygada będzie nam towarzyszyć przez sporą część gry oraz pomagać nam także w walce, gdzie będziemy mogli wydawać im proste rozkazy. Każda postać jest bardzo fajnie rozpisana i szybko zdobywamy do nich sympatię oraz przywiązanie.

Gra lubi bawić się perspektywą oraz kamerą.

Niestety sama gra jest bardzo łatwa i szybko traci tempo jeżeli chodzi o poziom trudności. Składa się na to parę elementów – przede wszystkim bardzo łatwe leczenie polegające na używaniu przedmiotów. O ile mamy ograniczoną ich ilość w plecaku, a braki musimy kupić lub też znaleźć w polu, to i tak zawsze mamy ich tyle, żeby raczej nie przywiązywać dużej wagi do swojego bezpieczeństwa. Żadnego z fantastycznie wyglądających bossów w grze nie musiałem powtarzać i żaden wróg nie stanowił dla mnie żadnego wyzwania. Walki z nimi są rzeczywiście widowiskowe, ale najczęściej tylko wyglądają oni groźnie. Walki z nimi nawet nie utrudnia kamera, która tradycyjnie już potrafi robić bardzo dziwne rzeczy w trakcie gry – najczęściej przy dużych wrogach, kiedy robi się ciasno to kamera lubi znaleźć taki kąt, że znajduje się po prostu po za teksturami i nie widzimy nic.

Bossowie robią wrażenie i wyglądają groźnie, ale walki z nimi są bardzo proste.

Graficznie gra może nie wygląda jak inne duże tytuły ostatnich lat, ale źle też nie jest. Postacie, zwłaszcza w drugiej połowie gry wyglądają świetnie, ich mimika jest pierwszorzędna, a całość jest bardzo płynna. Grze towarzyszy także absolutnie epicki i wyjątkowy soundtrack, który niesamowicie buduje specyficzny klimat gry – pomimo tego że całość dzieje się w dalekiej przyszłości, to sam świat to bardziej średniowiecze z elementami postapo niż typowe science fiction. Niewiarygodny soundtrack dodatkowo pogłębia te doznania.

Popola i Devola zarządzają wioską Adixa. Skądś jednak znam te imiona …

Nier Replicant ver.1.22474487139 to zdecydowanie jedna z ciekawszych gier, które zostały wydane w tym roku, gra w której wszystkie najważniejsze elementy zostały dopracowane, a drobne szczegóły powodują tylko lekki dyskomfort przy poznawaniu tej jakże ciekawej historii, która towarzyszy nam w grze. Zdecydowanie polecam, niestety jeżeli nie znacie języka angielskiego to nawet nie ruszajcie tej gry – całość posiada bardzo dobre dialogi oraz kilka ścian tekstu do przeczytania i bez znajomości języka nie będziecie czerpać satysfakcji z gry. Zwłaszcza, że to fabuła jest najważniejszym elementem tej akurat pozycji.

The Breakdown

Jedna z najciekawszych historii tego roku. Zdecydowanie warto zagrać.
Ocena Końcowa 8.5
Pros
- Bardzo głęboka fabuła pełna nawiązań do poprzednich części oraz Nier: Automata
- Świetnie rozrysowane towarzyszące nam postacie
- Bardzo dobry system walki idealnie łączący walkę w zwarciu oraz używanie magii
- Grimoire Weiss i jego dialogi to czyste złoto <3
- Niesamowity soundtrack
Cons
- Miejscami praca kamery daje w kość
- Konstrukcja questów pobocznych woła o pomstę do nieba
- Bardzo szybko staje się zbyt łatwa
- Brak polskiej wersji językowej

No Comment

Zostaw komentarz

Previous Returnal - Jeszcze więcej wcale nie tak prostej Opuszczonej Cytadeli, Podejście numer #8
Next Resident Evil Village - Adix w roli przekąski Część #2