';

Northgard – Recenzja – Survival RTS

Raczej nietypowy RTS, ale jednak. Northgard to jedna z tego typu gier które zaskakują swoją niecodziennością. Formuła w tej grze bardzo różni się od tego co znamy w innych RTS. Najbliżej jej chyba do serii Setlers, chociaż jest to bardzo krzywdzące porównanie które jest bardzo popularne w społeczności graczy. Otóż Northgard ma absolutnie inne założenia niż Setlers. I właśnie ta różnica powoduje że gra naprawdę zasługuje na uznanie.

Northgard – historia o wikingach

W grze komputerowej Northgard wcielamy się w grupę wikingów próbującą zasiedlić bardzo niegościnne ziemie. Chodzi oczywiście o Northgard – magiczną krainę, gdzie oprócz tego co znane, można odnaleźć także niecodzienne magiczne stworzenia takie jak Walkirie, Draugry i Wiwerny. Cała zabawa opiera się na paru filarach, pewnym schemacie który powtarzamy w prawie każdej misji kampanii oraz scenariuszu który możemy rozegrać.

Zacznijmy od kampanii i fabuły. W grze wcielamy się w syna króla wikingów. Król ten został zamordowany dla rogu który stanowi podstawę władzy plemienia. Róg został ukradziony, a młody bohater wyrusza za morze w poszukiwaniu mordercy oraz swojego dziedzictwa. W kampanii poznajemy kolejnych członków różnych klanów. Klany te różnią się od siebie bonusami oraz niektórymi budynkami i technologiami. Dzięki tym różnicom możemy zrozumieć sposób prowadzenia rozgrywki danym klanem – klan wilka otrzymuje dodatkowe pożywienie za zabijanie potworów oraz posiada najlepsze bonusy do ataku i podboju. Klan Kozy natomiast ma najciekawsze technologie pozwalające na zwiększenie pożywienia. Klanów jest parę i każdy z nich wymusza na nas inny styl rozgrywki. W kampanii poznajemy je wszystkie po kolei – najczęściej najpierw z nimi walcząc lub im pomagając, a następnie nimi sterując w misji której założenia zostały dobrane w taki sposób by jak najbardziej pokazać cechy każdego klanu. W niektórych zadaniach mamy możliwość wyboru jednego z wcześniej odblokowanych klanów.

Misje możemy powtarzać żeby zdobyć dodatkowe osiągnięcia oraz odznaczenia. Warto zaznaczyć, że znając wymagania stawiane nam w ciągu misji, możemy potem dobrać klan który najlepiej będzie pasować do założeń. Różnorodność klanów jest spora, wprowadzają one niewiele zmian w samej rozgrywce, jednak te parę technologii i budynków zmieniają podejście do sposobu gry całym klanem.

 

Przebieg Gry

Sama gra polega na ciągłym rozwoju naszej osady. Zaczynamy z główną siedzibą oraz paroma robotnikami, w kampanii posiadamy także bohatera którego niestety nie mamy w misjach pojedynczych. Naszym celem jest zapewnienie przetrwania osadnikom oraz ciągły rozwój naszej osady. Robimy to kolonizując przyległe tereny, które odkrywa dla nas zwiadowca. Następnie budujemy na nich budynki (na każdym obszarze mieści się ograniczona ilość budynków) i przydzielamy tam robotników. W ramach jak rozrasta się nasza osada, spada też szczęście naszych poddanych (robi się tłoczno) i aby utrzymać je na wysokim poziomie musimy dodawać nowe ziemie do naszych włości oraz budować specjalne budynki. Każdy kolejny teren będzie wymagać także coraz więcej żywności do kolonizacji, która jest nam także potrzebna by przetrwać zimę.

Żywność zdobywamy na parę sposób. Osadnicy bez zawodu sami zbierają żarcie, małe ilości które ledwo starczą na wyżywienie ich samych oraz dosłownie kilku rzemieślników. Możemy także łowić ryby, zbierać zboże lub polować na zwierzynę. Wszystko to możemy realizować tylko na terenach które posiadają odpowiednie zasoby. Dlatego też ciągła i szybka ekspansja jest bardzo ważna, ale jednocześnie musimy być uważni i podbijać tylko obszary które są nam potrzebne – w innym wypadku zabraknie nam zasobów na naprawdę ważne tereny.

Co ciekawe, obszary są często bronione przez wilki, niedźwiedzie lub potwory. Potrzebujemy wojowników do zdobywania tych obszarów, a jest to dodatkowy koszt. Wojownik musi jeść i trzeba mu płacić. Do tego trzeba poświęcić osadnika żeby przeszkolić go na woja. Trzymanie armii to bardzo duży koszt, ale potrzebny do kolonizacji nowych terenów. Jak żyć?

Właśnie ciągłe wybory i potrzeba rozwoju jest tym co tak wciąga w Northgardzie i jak już zaczniemy grać w tą grę, to oderwanie się może być bardzo problematyczne. Dodać do tego warto także przyzwoicie wysoki poziom trudności. Zwłaszcza jeżeli nie przygotujemy się na zimę.

Nadchodzi Zima

Jak pisałem w poradniku, złe przygotowanie do zimy powoduje bardzo brutalną przegraną. Nasi poddani zamarzają, zaczynają chorować oraz produkują mniej zasobów. Aby temu zapobiec potrzebujemy drewna oraz zapasów żywności – z wyjątkiem łowców oraz rybaków, każde inne źródło pożywienia drastycznie zmniejsza wydajność. Jeżeli zabraknie któregoś z naszych zasobów, to robotnicy tracą swoją wydajność, morale oraz chorują, co dalej napędza spiralę destrukcji.

Cały rok pracujemy na przygotowanie do zimy. Nawet kolonizując nowe obszary musimy pamiętać o tym że w zimę może zabraknąć nam żywności. To samo dotyczy budowania budynków, drewno nie jest tak łatwo zużyć jak żywność, ale zdarzyły mi się sytuacje kiedy marznący i mniej wydajni pracownicy doprowadzili do innych problemów jak spadek morale lub drastyczny spadek produkcji pożywienia.

To właśnie dynamika związana z ciągłym rozwojem, nadchodzącą zimą oraz zwiększającym się zapotrzebowaniem na surowce, sprawia że Northgard nie należy do prostych gier. Nie jest tak hardcorowy jak na przykład FTL, albo They Are Billions, ale dalej potrafi dać w kość.

Polska wersja językowa

Gra została wydana w polskiej wersji językowej, jednak jest w niej bardzo dużo błędów. Część z nich to zwykła stylistyka, a innym razem znajdziemy po prostu nie przetłumaczone teksty. Kolejne patche naprawiają te problemy, więc możemy się spodziewać że wkrótce gra będzie pozbawiona tych problemów. Szkoda jedynie że twórcy nie zaplanowali wydania gry już w poprawnej wersji. Potrafię im to wybaczyć, zwłaszcza że na bieżąco poprawiają błędy, szkoda tylko że nie wykonali tego bezpośrednio po premierze gry.

RTS dla każdego?

Jest to gra inna niż Starcraft – skala jest mniejsza, a w naszych osadach jest maksymalnie 20 – 30 osadników, więcej to już duży problem i łatwo przegrać. Dlatego też i naszych wojaków nigdy nie będzie wielu – może maksymalnie 6 – 10 jeżeli gramy mocno ofensywnie, jako na przykład klan wilka. Co najgorsze, po kilkunastu rozgrywkach wyczułem schemat gry i już mnie zima nie zaskakuje, a przegrywam tylko w momencie kiedy wróg przypuści szturm kosztem ekonomii. Szczerze mówiąc, tylko na trudnym poziomie trudności gra potrafi dać mi w kość, ale dopiero w momencie kiedy naprawdę dużo złych rzeczy nałoży się na siebie, na przykład brutalne wydarzenie oraz wcześniejszy atak wroga oraz bestii który spowoduje śmierć części moich rzemieślników i nie będę mógł ich zastąpić. Takie sytuacje się zdarzają, jednak są rzadkie. Dlatego też większość gry przechodzę już bezstresowo. Brakuje większej losowości oraz elementów które mogą wpływać na dodatkowe problemy w trakcie gry. Wydarzenia także są zbyt rzadkie, szkoda także że występują tylko negatywne eventy.

Podsumowanie

Northgard to gra w którą powinni zagrać zarówno fani gier RTS, jak i Survivalowych. Mimo że Northgard jest znacznie łatwiejszy niż inne gry survivalowe, trochę schematyczny przez co łatwiej go się nauczyć. RTS to także nie jest typowy – skala jest mniejsza, sterujemy ledwie paroma jednostkami. Grą ekonomiczną także pełną nie jest z uwagi na fakt, że jednak tej ekonomii tutaj mało. Ledwie parę surowców i bardzo uproszczony handel. Jako hybryda jest to tytuł na pewno warty uwagi, jako oddzielny tytuł w każdej kategorii zawodzi. Niemniej jednak, myślę że każdy fan tych rodzajów gier spokojnie odnajdzie się w Nortgardzie.

 

Northgard

Northgard
8

Ocena Końcowa

8.0 /10

Zalety

  • Niemiłosiernie wciąga
  • Potrzeba ciągłego wyboru oraz rozwoju
  • Szybkie decyzje albo szybka śmierć
  • Fenomenalny mechanizm zimy
  • Różnorodne klany które naprawdę robią różnicę w prowadzeniu rozgrywki

Wady

  • Trochę zawodzi jako RTS i Survival oddzielnie
  • Błędy w tłumaczeniu

Podobne Wpisy

Adrian Abramowicz

Gry planszowe to jedna z wielu moich pasji, obok kina, książek, siłowni, oraz gotowania. Zawodowo zajmuję się branżą e-commerce, e-marketing oraz sprzedażą internetową. Doradzam także przedsiębiorstwom w jaki sposób zwiększyć konwersję oraz sprzedaż za pomocą internetowych kanałów dystrybucji.