Nowoczesne technologie idą na ratunek branży spotkań?


W ostatnich latach bardzo dobrze rozwijał się rynek z obszaru organizowania targów branżowych i konferencji, a także wszelkiego typu mityngów o profilu wewnętrznymi i zewnętrznym dla szeroko rozumianego biznesu. O profesjonalizmie wielu firm świadczy w końcu to, jak często realizują szkolenia i jak często występuje tu wymiana myśli i idei dotyczących konkretnej branży. W konsekwencji więc przedstawiciele bardzo wielu podmiotów gospodarczych z chęcią spotykali się ze sobą, wymieniając doświadczenia, a także dzieląc się innowacyjnymi rozwiązaniami w swoim biznesie produkcyjnym lub handlowym, czy też usługowym. Pandemia koronawirusa w dużym stopniu zablokowała możliwość spotkań. Wykluczone praktycznie zostały duże międzynarodowe i krajowe targi oraz konferencje. Branża oferująca ruletka online, czyteż obuwie lub produkty medyczne musiała skupić się na spotkaniach zdalnych. Co prawda konferencje nadal się odbywają, ale ograniczona jest liczba uczestników. To jednak jak się okazuje, jest okazja na zastosowanie innowacyjnych technologii, które mogą tę branżę uratować.

Katastrofalne spadki w sferze spotkań biznesowych

Dane mówią zresztą same za siebie. Wystarczy tylko spojrzeć, ile spotkań odbywało się w 2019 roku, a ile z ubiegłym, który upłynął pod znakiem pandemii. Otóż 2019 to było około 25 tys. wydarzeń takich jak konferencje i kongresy. Szczegółowe dane za ubiegły rok nie są jeszcze znane, ale już wielu analityków przyjmuje, że stacjonarnych wydarzeń tego typu było tylko 2,5 tys. Rachunek jest, więc prosty i nie wygląda to bardzo optymistycznie. Musiało się to odbić znacznie na inwestorach oferujących organizację spotkań biznesowych, a w wielu przypadkach skończyło się to po prostu bankructwem. Na szczęście masa takich inwestorów spojrzała na całą sprawę bardzo kreatywnie i zaczęła szukać innowacyjnych rozwiązań. Tu z pomocą mogły przyjść nowoczesne technologie, czyli innowacyjne oprogramowanie pozwalające nam spotykać się w przestrzeni internetowej. Jak zresztą twierdzą specjaliści z tej branży, inwestorzy nie będą mieli innego wyjścia. Muszą zacząć rozumować całkiem inaczej i zainwestować w nowe aplikacje umożliwiające realizację biznesowych spotkań online.

Rozwiązaniem mogą być konferencje hybrydowe

Kreatywność biznesowa ma to do siebie, że inwestorzy potrafią wyjść nawet z największych kłopotów. Nie inaczej będzie w tej niekomfortowej sytuacji, przed którą postawił nas koronawirus. Jak przewidują najbardziej znani analitycy działający w branży przygotowywania konferencji oraz targów biznesowych, 2021 roku upłynie pod znakiem spotkań hybrydowych. Okazuje się też, że już lata temu, gdy tylko pojawiły się takie możliwości techniczne, wiele osób uczestniczących w konferencjach lub targach deklarowało, że o wiele bardziej pasowałaby im obecność online. W końcu, jeżeli można się widzieć i słyszeć, to dla wielu inwestorów to jest właśnie kluczowy aspekt takich spotkań. Wszystkie kluczowe informacje mogą być w takich okolicznościach przekazane odbiorcom, a wymiana opinii może się odbywać niemal w taki sam sposób. Dlatego też w tym roku, gdy z pomocą jeszcze dodatkowo przyjdzie nam program szczepień, to będzie można się spotkać zarówno w formie tradycyjnej jak też online. Zadowoleni powinni być, więc wszyscy, a branża organizująca konferencje powinna przetrwać.

Konferencje wspomagane przez technologie

Ogromne znaczenie w przygotowywaniu konferencji hybrydowych będą miały także innowacje technologiczne. Chodzi na przykład o duże ekrany, dzięki którym uczestnicy stacjonarni będą mogli swobodnie rozmawiać z partnerami biznesowymi obecnymi na konferencji lub targach online. Poza tym bardzo ważne będzie oprogramowanie oraz rozwój aplikacji dostępnych w chmurze. To one właśnie obecnie stanowią rewolucję, zapewniając natychmiastowy dostęp do tych samych plików dźwiękowych lub filmowych i swobodnego wzajemnego ich modyfikowania.

No Comment

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Previous Dziesięć (ewentualnie jedenaście) gier na Switcha, w które zagram po kupieniu konsoli.
Next "Bezcenne babcie" - projekt łączący pokolenia