Outriders to gra, na którą czekaliśmy bardzo długo i która wzbudzała wiele emocji sporo czasu przed premierą. Jedni zarzucali jej bezmyślne kopiowanie, inni – nowe spojrzenie na cały gatunek strzelanek sieciowych. A jak jest finalnie? Zapraszam do recenzji!

Outriders to trzecio osobowa strzelanka od polskiego studia People Can Fly, która zabierze nas w daleką przyszłość, kiedy to ostatni prawdopodobnie żyjący ludzie będą próbować osiedlić się na nieznanej planecie o nazwie Enoch. Wstępne szacunki wskazują, że planeta nadaje się do życia i w ten o to sposób rozpoczyna się kolonizacja. Niestety coś bardzo mocno idzie nie tak i nasz bohater zostaje zamknięty w cryostazie na dziesięć lat. Po tym czasie zostaje przez przypadek wybudzony, by się dowiedzieć, ze kilkadziesiąt tysięcy ludzi zostało uwięzionych na planecie bez potrzebnych zasobów takich jak żywność czy też surowce. Do tego wszędzie panują burze anormalne które spopielają wszystko na swojej drodze, a nielicznych wybrańców zamieniają w Alteredów – tajemnicze istoty obdarzone prawie boskimi mocami. Ludzkość na Enoch jest więc zaszczuta, rozbita na obozy oraz przerażona perspektywą bez praktycznie żadnych długofalowych planów przetrwania. A my jesteśmy ostatnim z Outridersów, który dodatkowo ma szczęście uzyskać moce Altereda i nie oszaleć.

 

Tak w skrócie prezentuje się wstęp do fabuły w Outriders i jest to zdecydowanie najmocniejszy element produkcji. Fabuła jest ciekawa, podobnie jak świat gry. Po drodze będziemy odnajdować dziesiątki notatek, które dodatkowo pomogą nam zrozumieć zawiłości związane z Enoch, poznać frakcje czy też stworzenia zamieszkujące planetę oraz polujące na niedobitki ludzkości. Wszystko to jest spójne i intrygujące, a kolejne lokacje które zwiedzamy są naprawdę bardzo fajnie zaprojektowane oraz pokazują interesujący koncept świata – połączenie postapo, science fiction, a nawet trochę fantastyki przez wplecenie w to wszystko Alteredów posiadających, jakby nie patrzeć, magiczne moce.

W Outriders zwiedzimy wiele różnych lokacji.

Naszą rozgrywkę rozpoczniemy od stworzenia postaci w prostym kreatorze. Tutaj bez większych szaleństw, jednak musimy pamiętać, że nasza postać będzie brać udział w rozmowach czy też spotkaniach z innymi postaciami. Wszystkie te elementy nie ograniczają się do ruchu ust i są bardzo bogato animowane. Niestety jednak, cała kreatywność chyba wyczerpała się przy tworzeniu bardzo dobrych dialogów oraz animacji. Szybko bowiem się przekonamy, że każda misja wygląda praktycznie tak samo i polega na przechodzeniu kolejnych fragmentów map, gdzie pojawiają się hordy wrogów. Każda ta sekwencja wygląda identycznie – wchodzimy do kolejnego segmentu mapy, pojawiają się wrogowie, pokonujemy ich, idziemy dalej. Na końcu najczęściej jest różna konfiguracja elitarnych przeciwników lub też jakiś boss i kiedy uda nam się go pokonać, misja zostaje wykonana i może całość powtórzyć w kolejnym zadaniu. Warto tutaj także przy okazji wspomnieć o mapie, która po prostu nie działa. Wskaźnik na mapie w lewym górnym rogu często pokazuje złą ścieżkę, podobnie zresztą jak system odnajdowania drogi, co zresztą badaliśmy na streamie, a sama mapa po jej otwarciu pokazuje tylko segment mapy w którym jesteśmy. Jeżeli nasz segment jest połączony z pięcioma innymi i nie mam działającej mapy oraz wskaźników, musimy odnaleźć właściwą drogę metodą prób i błędów, co jest bardzo irytujące.

Każda klasa posiada szereg umiejętności, które możemy ulepszać w najróżniejszy sposób.

I proszę nie zrozumcie mnie źle – strzelanie oraz używanie umiejętności to czysta frajda. Tutaj Polacy się postarali i stworzyli system, który daje frajdę porównywalną z tą, którą miałem w Destiny 2. Bronie mają solidnego kopa, trafienia w przeciwników wyglądają cudownie, a używanie umiejętności daje niesamowitą satysfakcję. Każdy bohater ma ich około ośmiu, dodatkowo mamy rozbudowany system rozwoju postaci podzielony na trzy drzewka. Osobiście miałem nieszczęście wybrać na początku zabawy Niszczyciela, który specjalizuje się w wysokiej obronie oraz walce na bliski dystans. Gra posiada także rozbudowany system osłon, podobny trochę do tego znanego z serii Gears of War. Niestety całość jest po prostu nieprzydatna, gdyż wchodząc za osłonę automatycznie najbliższy wróg rzuci w Twoją stronę granat by Ciebie wykurzyć. Dlatego też gra wymaga od nas ciągłego ruchu by wymijać ataki obszarowe. Niestety wrogowie zdają się posiadać automatyczne celowanie, do tego sporo umiejętności przeciwników po prostu przebija ściany i nie wiem czy to jest kwestia błędu czy też tak ma być, ale dalej zmniejsza to przydatność całego systemu osłon.

Bossowie pojawiają się regularnie i nie zawsze ich wielkość świadczy o ich sile.

Dlaczego powiedziałem, że miałem nieszczęście wybrać niszczyciela? Okazuje się, że twórcy niezbalansowani klas postaci i niszczyciel wyjątkowo odstaje od pozostałych klas. Outriders posiada specyficzny system poziomów trudności, który opisują poziomy świata. Każdy kolejny poziom świata zwiększa poziom przeciwników w stosunku do naszego, ale także zwiększa poziom zdobywanych przedmiotów oraz szanse na lepszy sprzęt z wrogów. Moje problemy rozpoczęły się mniej więcej w połowie gry, na siódmym poziomie świata, kiedy to pomimo bezproblemowego zabijania zwykłych przeciwników, nie byłem w stanie pokonywać elitarnych wrogów. Ci potrafili mnie zabić na dwa – trzy strzały, a sami posiadali horrendalną liczbę punktów życia sprawiając, że walki z niektórymi bossami trwały nawet 20 minut. Oczywiście możemy zmniejszyć poziom świata w dowolnym momencie, o czym gra w irytujący sposób nam co chwilę przypomina, ale mija się to z celem, gdyż zmniejszając poziom świata zaczniemy otrzymywać przedmioty o poziomie niższym do naszego, co sprawi, że przez jakiś czas nie będziemy zdobywać żadnego przydatnego sprzętu, a ulepszanie epickich czy też legendarnych przedmiotów kosztuje bardzo drogo i ogólnie stać mnie tylko na regularne ulepszanie jedynej broni legendarnej jaką zdobyłem. Największy problem pojawi się wtedy, kiedy po wykonaniu jakiegoś dużego zadania fabularnego nasz poziom podskoczy o dwa oczka i będziemy też o dwa oczka do tyłu w stosunku do wrogów. Czy w takiej sytuacji mam przecierpieć i zaciskać zęby póki nie dropnie mi lepszy sprzęt czy też zmniejszyć poziom świata, żeby całość stała się zbyt łatwa i nudna, a szansa na zdobycie przedmiotów epickich oraz legendarnych spadnie do bardzo niskiej wartości? Nie chcę podejmować takich decyzji co chwile i męczy mnie aspekt poziomów trudności w Outriders. Inspiracja była dobra, widać wyraźnie nawiązanie do serii Diablo, ale implementacja tego pomysłu jest po prostu zła.

Graficznie Outriders prezentuje najwyższy poziom.

Jest jednak jeszcze jedna rzecz, za którą koniecznie muszę pochwalić Outriders – jest to wygląd świata, przeciwników, pancerzy i broni. Grałem na Playstation 5 i gra wyciągała wszystko, co ma do zaoferowania moja konsola. Świat wygląda olśniewająco, efekty graficzne związane z walką czy też anomaliami są pierwsza klasa, a każdy pancerz w grze został zaprojektowany z największą pieczołowitością i wyglądają po prostu super.

Widzowie pod moimi filmami sygnalizowali także dziesiątki innych problemów, niektóre z nich nie pozwalają im grać. To wszystko pokazuje, że Outriders jest obecnie bardzo średnią grą, którą czeka wiele, naprawdę wiele aktualizacji. Podstawy są dobre – ciekawy świat, dobre strzelanie, cudowna grafika. Problemy są inne, głównie związane z poziomem trudności oraz wszechobecnymi błędami czy też problemami związanymi z funkcjonalnością niektórych elementów. Czy dla mnie Outriders byłby lepszą grą, gdybym wybrał inną klasę postaci? Możliwe że tak, ale twórcy nie raczyli mnie ostrzec, że moja klasa jest praktycznie niegrywalna, dlatego też ocena jest taka, a nie inna.

The Breakdown

Podstawy są bardzo dobre, ale przed Outriders jest jeszcze bardzo długa droga. Póki co mamy do czynienia z irytującym średniakiem.
Ocena Końcowa 6.0
Pros
- Interesujący świat oraz fabuła
- Design pancerzy oraz broni jest pierwsza klasa
- Dialogi postaci oraz polski dubbing jest naprawdę bardzo dobry
- Siarczyste strzelanie oraz widowiskowe umiejętności
Cons
- Olbrzymia liczba błędów
- Brak działającej mapy
- Wszystkie misje są praktycznie takie same
- Irytujący system poziomów trudności
- Rozbudowany i bardzo nieprzydatny system osłon

1 Comment

  1. Avatar
    trolo lolo
    27 kwietnia 2021
    Odpowiedz

    Gra posiada wiele błędów: od samoczynnego wyłączania się, po przez długi matchmaking, ale Twój problem z niszczycielem to nie problem. Po prostu gra solo na 7 poziomie świata jest bardzo wymagająca i z doświadczenia wiem, że ciężko tam samemu coś więcej zrobić. Tutaj nie chodzi o balans postaci – gra nie od parady jest multi i tyle.

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Previous Outriders - Wszystkie Osiągnięcia / Trofea - Poradnik dla Platyny 100%
Next Wahadło - recenzja - imprezowe euro na czas