Pasjans – Najpopularniejsza karciana gra solo


Gry planszowe na wakacje

Często mnie pytacie w mailach i na facebooku jaka gra solo. Ja także czasami mam ochotę pograć w coś sam. Najczęściej z nowoczesnych gier planszowych to lubię pograć w stare dobre Karciane Podziemia. Ale czasem i klasyka jest dobra. Nie gram w szachy na obrotowym stole, chociaż słyszałem że to jest fenomenalne ćwiczenie na koncentracje i percepcje, w końcu pojedynkujesz się sam ze sobą. No ale już bez zbędnego hardcoru, w co pograć można solo, prawie zawsze, bez znajomości skomplikowanych zasad oraz godzinnego procesu rozkładania. Jaką grę weźmiesz do kieszeni i będziesz mógł zagrać nawet na półce w pociągu?

Oczywiście że w pasjansa

Pasjans – Historia najpopularniejsze karcianej gry solo

Jeżeli spodziewaliście się że za pasjansem stoi jakaś niewiarygodna historia i legenda to się myliliście. Właściwie to gra nie jest aż tak szalenie stara – przybyła ona do Anglii około 19 wieku. Pochodzi ona prawdopodobnie z Niemiec lub Skandynawii. Najstarsza rozgrywka w pasjansa została udokumentowana w 1788 roku w antologii gier Das neue Königliche L’Hombre-Spiel. Przed tym, nie było praktycznie żadnych wzmianek o tej zacnej karciance solo.

Pierwszą kolekcję kart do gry w pasjansa można zawdzięczać Pannie Adelaide Cadogan, która stworzyła Illustrated Games of Patience. Pierwsza publikacja tego arcydzieła miała miejsce w 1870 roku. Potem doczekała się paru dodruków i reedycji. Był to początek mody na pasjansa co skutkowało kolejnymi książkami i opracowaniami. Można powiedzieć, że nasza ulubiona gra solo dotrwała do dzisiaj.

Oryginalnie, czyli niecodzienne formy Pasjansa

Wiedzieliście że Pasjansów jest kilka? Niektóre nawet mocno się od siebie różnią. Poniżej parę przykładów.

  • Pasjans Wielki Paganini – pasjans w którego gra się za pomocą dwóch talii kart, łącznie 104 karty. Jest to wariant Pasjansa Potockiego i został opracowany przez Charlesa Jewella. W tej wersji łączymy dwie talie, mieszamy i przetasowujemy obie z nich i układamy osiem rzędów po 13 kart. Naszym celem jest ośmiu poziomych sekwencji kart w konkretnym kolorze do króli.
  • Pasjans Sir Tommy Aldona – odmiana pasjansa z jedną talią gry. Tutaj przetasowujemy karty i wykładamy po jednej aż trafimy na asa. Jak już nam się uda, to dokładamy do asów kolejne kolory. Pozostałe odkryte karty, których nie dokładamy do asów, odkładamy na jeden z czterech stosów (nie ma zasady która karta na który stos). Nie możemy przekładać kart między stosami. Tylko karty widoczne są do naszej dyspozycji.
  • Mały fortepian – standardowy i najpopularniejszy pasjans dostępny na komputerach lub na stronie pasjans.pl. Rozkładamy po 7 kart w rzędzie i odkrywamy 7. Potem powtarzamy to do 6 karty, aż zaprojektuje się nam tytułowy fortepian. Tradycyjnie układamy karty na Asach, co ciekawe możemy przekładać karty między stosami, ale na zmianę różniącymi się kolorami.
  • Skorpion – trudniejszy rodzaj pasjansa. Układamy karty od króla do Asa. Początkowe rozłożenie to 7 kolumn po 7 kart. Pozostałe tworzą naszą rezerwę którą dokładamy do trzech granicznych kolumn. Karty układamy na sobie nie kolorami, a symbolami. W pierwszych czterech kolumnach cztery wierzchnie karty są odsłonięte, tak jak ostatnie trzy kolumny. Oczywiście pracujemy tylko na kartach na wierzchu ale dzięki temu że widzimy jakie karty są odkryte, to możemy planować nasz ruch.

Podsumowanie

Oczywiście Pasjansów jest bardzo wiele i sporo z nich możecie znaleźć na różnych stronach w internecie. Warto poznać ich zasady i samemu porozkładać karty w wolnej chwili. Może się okazać że będzie to jedna fajniejszych gier solo w waszej kolekcji. W końcu standardowy pasjans ma wysoki poziom trudności oraz jest bardzo regrywalny. Zachęcam do próbowania i testowania.

Previous Northgard - Recenzja - Survival RTS
Next Tiny Epic Quest - Unboxing małej-wielkiej gry