Rremnant From the Ashes – Recenzja – Powstajemy z Popiołu


The Breakdown

Gunfire Games po raz kolejny pokazało że jest w stanie stworzyć nową markę. Dobrze rozwinięta może namieszać na rynku gier.
Ocena Końcowa 80%
Pros
- Klimatyczna Apokalipsy
- Strzelanie!!
- Różni przeciwnicy
- Ścieżka dźwiękowa
- Możliwość przejścia całej gry w Co-Op
- Duży potencjał na przyszłość
Cons
- Spadki FPS
- Drobne błędy techniczne
- Duża losowość generowanych map
- Rozgrywka w Co-Op nie przenosi postępów fabularnych do naszej kampani

Rremnant From the Ashes jest najnowsza produkcją od studia Gunfire Games, którego część pracowników pracowało już w nieistniejącym Vigil Games odpowiedzialnym za dwie gry z serii Darksiders. Przyznam się, że pierwsza cześć przygód Jeźdźców Apokalipsy pozytywnie mnie zaskoczyła. Tym bardziej ucieszył mnie fakt, iż ekipa odpowiedzialna za przygody Jeźdźców postanowiła stworzyć nową grę, smaczku dodawała informacja o podobnym stylu rozgrywki do Dark Souls a wszystko to uraczone możliwością gry ze znajomym w systemie Drop In i Drop out. Znajomi mogą się dołączyć do nas w każdej chwili, a opuszczenie przez nich naszej sesji nie powoduje zaczęcia jej od nowa. Przyglądnijmy się, więc jak wypadła najnowsza produkcja Gunfire Games.

 

Remnant: From the Ashes wybór klasy początkowej.
Remnant: From the Ashes wybór klasy początkowej.

Rremnant From the Ashes, czym tak naprawdę jest i o co chodzi?

Na pewno nie jest to loot shooter jak zaczęła go określać cześć graczy. Nie znalazłem podczas gry w nim żadnej najmniejszej wzmianki o tym, nie dropimy w nim masy sprzętu o różnorakich statystykach, każdy sprzęt, jaki jest dostępny dostajemy za spełnienie odpowiednich warunków. Tak oto zabijając konkretnego Bossa, (ale o tym dokładnie będzie niżej). Gra tak naprawdę czerpie garścią z Dark Souls, przeciwnicy biją nas srogo każdy przyjęty cios może być dla nas bolesny. Dysponujemy staminą, którą wykorzystamy do biegu i uniku. Przemierzając kolejne mapy odnajdujemy przejścia, dzięki którym możemy odblokować skróty, za mgłą skrywa się Boss, więc wiemy już, co nas czeka (tak samo jak w Dark Souls).

Ludzkość jest na skraju wymarcia, dziwna plaga spustoszyła cały świat. Nasz bohater udaje się na wyspę gdzie podobno wszystko się zaczęło, niestety na jego drodze pojawia się sztorm, który powoduje katastrofę łodzi, a jego samego wypluwa na wybrzeżu. Od początku lądowania przychodzi mu mierzyć się z przeciwnikami. Zostaje on uratowany przez mieszkańców Ward 13, jednej z nielicznych kolebek ludzkości niezniszczonej przez plagę zwaną Root. Root wydają się być drzewnymi stworzeniami chcącymi jedynie podbić świat, zniszczyć jego mieszkańców i przenieść się na kolejny. Zadaniem naszej postaci jest zapobiegnięciu wyginięcia ludzkości oraz dostaniu się na wyspę, na której znajduje się odpowiedź jak powstrzymać najeźdźcę. Świat wygląda prawie jak po apokalipsie nuklearnej, a nasz bohater podążając do poprzez kolejne zadania dowiaduje się coraz więcej oraz dlaczego ziemia została najechana przez przeciwnika,

 

Przykładowe cechy uzyskane podczas rozgrywki.
Przykładowe cechy uzyskane podczas rozgrywki.

Cechy oraz wyposażenie

Podczas przemierzania przez różne światy oraz pokonywania różnych Bossów, przeciwników jak i wypełniania zadań zyskamy dostęp do Cech. Każda z cech może być rozwinięta do maksymalnie 20 poziomu. Rozwijanie danej cechy może zwiększyć naszą wytrzymałość, zmniejszyć koszt staminy podczas biegu i uniku oraz zwiększyć nasz atak, obrażenia krytyczne. Cech jest, około 30, więc czeka przed nami nie mała przygoda by złapać je wszystkie!

Bronie pozyskujemy z dwóch miejsc, zabijanie Bossów daje nam specjalne materiały, dzięki którym możemy wytworzyć nowe uzbrojenie w naszej bazie wypadowej. Dzięki temu zyskujemy nowe narzędzia pacyfikacji przeciwników, którzy chcą pozbawić ludzkość środków do życia. Drugim sposobem są zadania specjalne oraz skrytki na mapie. Zadania specjalne to tak naprawdę losowe wydarzenia, zdarzy się, że zamiast walki z Bossem, będziemy musieli ochronić postacie Niezależne. Gdy spełnimy odpowiednie warunki zyskamy ich wdzięczność i uzyskamy dostęp do specjalnego pomieszczenia z Bronią. Na niektórych mapach natkniemy się na nieco ukryte pomieszczenia, w których znajdziemy broń.

Nowe kawałki zbroi uzyskamy od kupców na różnych światach, a czasem, aby zdobyć ostatni fragment przyjdzie nam uzyskać dostęp do konkretnych Podziemi, oraz czasem rozwiązania łamigłówki. Niestety są one losowe, więc nie zawsze będziemy mieli możliwość zebrania wszystkiego za jednym zamachem. Zdarzyć się może, iż przyjdzie nam przejść grę kilka razy, w drodze jest już zapowiedziana aktualizacja, która pozwoli nam resetować dane światy a nie całą kampanię, ułatwi nam to bardzo kompletowanie sprzętu.

Jeden z Bossów dostępny podczas rozgrywki.
Jeden z Bossów dostępny podczas rozgrywki. Prawda że piękny?

Przeciwnicy

Jak przystało na ciekawą produkcję w Remnant From the Ashes nie zabrakło różnorodnych przeciwników. Tak naprawdę wszystko możemy pogrupować na standardowe trzy kategorie:
Zwykli przeciwnicy, jest ich pełno na mapie. Przeciętnie mało szkodliwe, ale w dużej ilości potrafią zajść za skórę, również często pojawiają się przy Bossach, jako nasza darmowa amunicja.
Elitarni przeciwnicy, Ci to są jednak utrapieniem, wytrzymalsi, zadający większe obrażenia i upierdliwi. Nie raz się zdarzy, że trochę czasu spędzimy na ich ubijaniu, bo będą ubrani w zbroje, które zmniejszą nasze obrażenia.
Na sam deser pozostała śmietanka, Bossowie. Ci to już w ogóle istne zło wcielone na samym początku sprawiają dużo problemu bez odpowiedniego podejścia trudni do zabicia, często wspierani przez zwykłych przeciwników, którzy utrudniają walkę, musimy skakać między nimi a Bossem i czasem chwila nieuwagi kosztuje nasz spory pasek życia. Jednak po odpowiedniej analizie nie stanowią większego wyzwania, wystarczy odrobina cierpliwości (chyba ze dysponujemy ogarniętym znajomym, wtedy to już miód malina i Bossa nie ma).

 

Darmowe punkty do ulepszenia cech znajdziemy w różnych miejscach na mapie.
Darmowe punkty do ulepszenia cech znajdziemy w różnych miejscach na mapie.

Grafika oraz muzyka

Graficznie modele postaci, przeciwników prezentują się super, widać, że są wykonane dość szczegółowo. Każda z dostępnych większych lokacji posiada swój własny tym przeciwników, a są oni również dostosowani do światów, które przyjdzie nam przemierzać. Szkoda tylko, że twórcy nie poświęcili nieco więcej czasu na uczynienie tych światów nieco żywszymi. Podczas ich przemierzania miałem wrażenie, że są one po prostu puste, myślę, że był to pewnie wymóg do losowego układania fragmentów map. Niestety przez to cały efekt graficzny po tym początkowym WOW, ustępuje monotonii otoczenia.

Dźwięki w całej grze odgrywają ważną rolę, czasem odnosiłem wrażenie, że aż za dobrze one działały. Spytacie pewnie, o co tak naprawdę chodzi? Otóż przemierzając mapy napotkamy różnych przeciwników, ich głośne kroki pozwolą nam ich zlokalizować często nawet przed tym jak oni nas zauważą, co już w tym momencie daje nam naprawdę dużą przewagę. Zdarzy się również, że przyjdzie nam walczyć z wrogiem, który potrafi się teleportować, w części gier stanowiłby on nie lada problem, lecz w Remnant From the Ashes jesteśmy go w stanie zlokalizować po samych dźwiękach teleportowania. Przez co nie mamy większych problemów z jego likwidacją i beztroskim pozbywaniem się innych przeciwników na naszej drodze. Również podczas naszych spotkań z tzw. Elitarnymi przeciwnikami jesteśmy poinformowani odpowiednimi dźwiękami, że czeka nas walka z nieco silniejszym przeciwnikiem. Muzyka w samej grze też jest genialnie zrobiona, szczególnie w ucho wpadł mi sam motyw z Menu Głównego gry, również czasem podczas walki z Bossem, albo i po niej można usłyszeć nastrojową muzykę. Jak dla mnie Gunfire Games trafiło z nią w sedno, zainteresowanych mogę odesłać do YouTube i samemu przekonanie się jak wypada.

 

Czy wszystko zagrało tak jak trzeba?

Rremnant From the Ashes nie uchroniło się od błędów, najbardziej dotkliwe były dla mnie sporadyczne spadki FPS podczas rozgrywki. Szczególnie jest to uciążliwe na bardziej przyjemnych dla oka mapach, a jak wiadomo spadki FPS nie są pożądanym doświadczeniem podczas dynamiczniej walki, szczególnie, gdy walczymy z przeciwnikami, którzy mogą nas posłać do piachu po kilka ciosach. Mapy mimo ciekawych wyglądów wydają się dość puste, czasem przemierzamy tereny i nie ma na nich nic ciekawego, aby choć na chwilę zawiesić oko. Odnosiłem również wrażenie, że nie do końca został przemyślany system amunicji, otóż, iż jeden z graczy podnosił naboje pozostali nie dostawali żadnej amunicji, była to dość irytująca sytuacja podczas walk z bossami, gdy jeden z graczy postanowił cały czas podnosić amunicję, a pozostali byli skazani na używanie pakietów amunicyjnych. Miło byłoby jakby po prostu gracze dostawali, choć odrobinę tej amunicji podniesionej przez innego gracza. Części graczy nie spodoba się również system zastosowany w rozgrywkach Co-Op, dołączając do innego gracza i przechodząc z nim jego Kampanie Fabularną nie nadpisujemy własnej. Spowodowane jest to losową budową światów, możemy mieć innych Bossów niż osoba z którą gramy. Ma to swoje plusy oraz minusy, nie każdy chce przechodzić grę dwa razy, za to osoby które lubią takie zabawy mają możliwość szybszego skompletowania wyposażenia. Nie jest to dotkliwe, ale warto o tym wspomnieć.

Również system losowa generowanych map w moim odczuciu nie do końca działa tak jak powinien. Po zaczęciu ponownej gry natrafiłem na część tych samych bossów, z którymi miałem już do czynienia, również nie udało mi się spotkać kilku innych miejsc, w których jeszcze nie byłem. Jednak myślę, że ten ostatni punkt może zostać naprawiony wraz z kolejnymi aktualizacjami, twórcy zapewniają, iż chcą rozwijać grę poprzez płatne jak i darmowe dodatki DLC.

 

Zwiastun

 

W każdej chwili możemy zresetować nasza kampanię w Remnant From the Ashes i rozpocząć ją od nowa, posiadając wszystkie odblokowane cechy i wyposażenie.
W każdej chwili możemy zresetować nasza kampanię w Remnant From the Ashes i rozpocząć ją od nowa, posiadając wszystkie odblokowane cechy i wyposażenie.

Podsumowanie Rremnant From the Ashes

Dla kogo tak naprawdę jest skierowany Rremnant From the Ashes ? Szczerze mówiąc odpowiedź nie jest do końca tak prosta. Sam mogę się przyznać, że mnie nigdy nie przekonała do końca seria Dark Souls. Nie wiem tak jakoś wyszło. Za to w Remnant bez najmniejszych oporów łyknąłem całą kampanie w przeciągu jakichś 15-17 godzin (tak wiem, że nie jest to zbyt precyzyjne, ale co ja biedny poradzę, że stwierdziłem, iż będę odwiedzał zakamarki map).  Podczas przechodzenia gry również miałem okazję pograć ze znajomymi, jak i randomowymi graczami. Mogę powiedzieć, wprost że gra rozwija skrzydła wraz z grą w kilka osób, najlepiej znajomymi, choć i czasem trafią się ogarnięte randomy. Solo gra wydaje się być na początku trudna jednak wraz z naszymi postępami i nauką jej mechaniki jesteśmy w stanie pokonać prawie każdego Bossa za pierwszym podejściem, wystarczy tylko obserwować, co się dzieje i odpowiednio się adaptować do sytuacji. Mimo napotkanych problemów oraz niedogodności jestem z niej bardzo zadowolony. Spędzony w niej czas dostarczył mi sporo radości, frajdy jak i napsuł nerwów podczas walki z niektórymi Bossami, jak każdy popełniam błędy. Gra zasłużyła na danie jej szansy, nie jest to jednak jakaś gra roku, ale po prostu miłe zaskoczenie. Widać, że Rremnant From the Ashes był tworzony budżetowo, jednak Gunfire Games podeszła z pasją do produkcji. W mojej ocenie zyskali oni kolejną markę, która dobrze poprowadzona może stać się jedną z ciekawszych gier na rynku.

Wspomnieć również można o planach rozwoju, gra została Ciepło przyjęta przez społeczeństwo graczy, przez co zostały już zapowiedziane kolejne płatne i darmowe DLC rozszerzające produkcję o nowy sprzęt, przeciwników jak i opowieści.

 

Brak Komentarzy. Może coś napisz?

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Poprzedni Control - Recenzja - Anomalna perturbacja
Następny Zombicide Najeźdźca - raport z malowania - żołnierze