Sekiro: Shadows die Twice – Poradnik strategii na wszystkich bossów


Sekiro: Shadows die Twice stawia przed graczami absolutnie nowe wyzwanie, nigdzie niespotykane w poprzednich grach studia From Software. Gra wymagać od nas będzie znacznie więcej agresji oraz polegania na parowaniu ataków. Bez tego raczej będzie ciężko. Większość jednak bossów ma swoje wyraźnie wypisane strategie i właśnie na tym skupi się poniższy poradnik. Chciałbym wam przedstawić parę porad dotyczących walk z najsilniejszymi przeciwnikami w tej arcytrudnej grze.

Poradnik podzieliłem na dwa fragmenty. W pierwszym z nich skupimy się na głównych przeciwnikach fabularnych, czyli głównie tych, którzy pozostawiają nam wspomnienie zwiększające nasz atak oraz pchających fabułę istotnie do przodu. Następnie opiszę szereg minibossów, którzy miejscami są trudniejsi od zwykłych bossów, ale często posiadają więcej wad które możemy wykorzystać. Nie raz także się powtarzają, będąc na przykład silniejszą wersją wcześniejszego przeciwnika lub posiadając dodatkowe ataki. Ich pogrupuje razem. Poniżej spis treści. Do większości bossów zostały nagrane także filmy. Niektóre były robione podczas live, więc brakuje w nich perfekcji. Przy innych udało mi się pokonać bossów dosyć szybko, zanim zdążyłem doszlifować strategię do perfekcji, więc na tych fragmentach mogę dostawać niezły łomot. Zapraszam do subskrybowania naszego kanału.

Subskrybuj nasz kanał na YouTube

Bossowie

Bossowie fabularni dają nam wspomnienia walki, dzięki którym możemy zwiększyć nasz atak. Jest to jeden z dwóch sposobów na stałe zwiększenie ataku, drugi z nich odblokujecie pod sam koniec gry i aby to zrobić, będziecie potrzebować Maski Tańczącego Smoka, którego elementy możecie zakupić u trzech kupców: Pierwszą część kupujecie u kupca przy wejściu do zapomnianych podziemi. Dwie kolejne u Gości w słoikach za karpie łuski (jeden z nich jest w Posiadłości Hirata, Drugi w Źródlanym Pałacu).

Oczywiście musimy ich także pokonywać by pchać fabułę do przodu. Wszystkich bossów z poniższej listy możecie uznać za obowiązkowych (z wyjątkiem Wielkiego Shinobi Sowy do którego możemy się przyłączyć, jednak dzięki temu dostaniemy dwie inne, także trudne walki).

Gyoubu Masataka Oniwa

Epicki gość na koniu ma raczej nas przestraszyć, niż poważnie zaszkodzić. Przy nim także przydaje się wiedza z Dark Souls i w sumie jest to chyba jedyny boss z którym możemy walczyć w soulsowy sposób. Sposobów na niego jest wiele, możecie użyć petard by ogłuszyć konia, warto się tej sztuczki nauczyć kiedy drań na nas szarżuje. Potem się ta umiejętność przyda przy dużo trudniejszych bykach. Osobiście polecam trzymać się blisko jego i blokować/parować ataki. Pilnujemy także jego ataków dystansowych, które dadzą nam możliwość użycia linki i uderzenie go parę razy. Szybciej zdejmiecie mu posturę niż punkty życia. Kiedy wpada w szał, unikami i odskakujemy pilnując na okno do zaczepienia linki. Prościzna, sam go zabiłem za trzecim razem bo grałem zbyt soulsowo (biegałem w kółko i obserwowałem ataki wroga).


Pani Motyl

Pierwszy poważny przeciwnik, który pewnie napsuje wam wiele krwi. Zwróćcie uwagę na tipa na początku walki, który to mówi wam o unikach. Ludzie pokonują ją często na blokach, jednak ja preferuję właśnie podejście na unikach (filmik poniżej). Pani Motyl tak naprawdę ma wiele okien które pozwolą nam zaatakować staruszkę, najlepsze są kiedy skacze na linach. Celny shuriken poważnie ją ogłusza, zadaje sporo obrażeń i jeżeli jesteśmy odpowiednio blisko, pozwala nam na zadanie kilku ciosów.

Druga faza jest gorsza, gdyż dodatkowo Pani Motyl uzyskuje atak świetlistymi motylami, które to przebijają blok. Tym bardziej musimy się skupić na unikach, ponieważ część z jej ataków (które wcześniej otwierały nam okno) teraz zostają właśnie wzbogacone o motyle które nie pozwolą nam na atak bez otrzymania obrażeń. Podczas fazy przywołania widm, polecam bieganie w taki sposób, aby zgrupować wrogów w jednej kupce i schowanie się za kolumną po przeciwnej stronie sali. Im bardziej rozproszeni będą wrogowie, tym większa szansa że jakiś motylek przeleci bokiem i ugryzie nas. Pojedynczy nie zadaje wiele obrażeń, jednak ich chmara może nas spokojnie pokonać. W obu fazach ciągle napieramy, nie dając jej spokoju, gdyż bossowie bez pancerza szybko odzyskują posturę.


Genichiro Ashina

Ahh Genichiro Ashina. To jedna z najfajniejszych walk w grze. Jest trudna. Jest wymagająca. Jest doskonała. To będzie pojedynek na miecze z świetnym wojownikiem, czego możemy chcieć więcej? Tradycyjnie napieramy i parujemy, bez wymyślania. Polecam dokładnie obserwować jego ruchy i nie pozwolić by od nas odchodził, gdyż wtedy atakuje nas bardzo silnym ostrzałem oraz szybko regeneruje posturę. Jego atak z wyskoku to najfajniejszy moment by zaatakować, robimy wtedy unik w jego LEWĄ STRONĘ. Jeżeli zrobimy unik w prawo, wykona nieblokowany atak, który możemy tylko przeskoczyć, jednak tracimy wtedy okazję do naszego ataku.

Druga faza sprawia, że Genichiro Ashina włada błyskawicami, musimy bardzo na nie uważać. Najłatwiej bossa pokonać atakując go bardzo agresywnie, gdyż bez pancerza traci znacznie więcej postury. Otrzymuje parę nowych ataków, jednak większość z nich działa podobnie do poprzednich. Pilnujemy ataków piorunami, możemy spróbować też złapać piorun w powietrzu i cisnąć nim we wroga. Ciągle staramy się parować ataki, to dobry moment by poćwiczyć przed trudniejszymi wrogami. Dobrze sparowany atak nabija wiele obrażeń dla postury wroga.


Małpy za Parawanem

W sumie bardziej łamigłówka niż boss, jednak jeżeli będziemy nieostrożni to też zginiemy. Mamy do pokonania cztery małpy: niewidzialną małpę, którą znajdziemy widząc ślady stóp na podłodze, fioletową która ucieknie, kiedy ciebie zobaczy, ale ma słaby słuch, więc warto się skradać by ją pokonać. Przyda się cuekierek Gachiin, który wycisza nasze kroki. Małpa w pomarańczowym kubraczku widzi słabo oraz ma słaby słuch, ale kiedy ciebie zobaczy, to alarmuje pozostałe małpy. Polecam ją pokonać najpierw (zakraść się ze zjedzonym cukierkiem na ciche kroki w brzuchu). Zielona małpa, to ostatni oponent który jest ślepy, ale ma bardzo dobry słuch. Ją pokonać można chowając w ciemności i prowokując ją wcześniej do uciekania (poddasze ostatniego budynku). Inny sposób, to użycie dzwoneczka przy tym samym budynku, który zagłuszy twoje kroki kiedy będziesz próbować ją zaatakować.


Małpa Strażnik

Do tego momentu powinieneś perfekcyjnie nauczyć się blokować i parować ataki. Możesz o tym zapomnieć, Małpiego Strażnika można blokować, ale idzie to bardzo ciężko z uwagi na zamaszyste i mocne ciosy tego przeciwnika. Nabija nam bardzo dużo punktów postury. Łatwiej jest po prostu biegać i prowokować małpę do ataku. W pierwszej fazie warto też zużyć wszystkie symbole ducha na petardy po prostu ogłuszając stwora. Jeżeli uderzymy go odpowiednio wiele razy w głowę, to boss zostanie ogłuszony. To jest w sumie najłatwiejszy sposób na jego pokonanie. Można też bardzo łatwo biegać na około jego i atakować go po prostu w plecy. Ataki stosunkowo łatwo jest unikać, wystarczy tylko zginąć parę razy by zrozumieć jej ruchy.

Druga faza jest jednocześnie łatwiejsza oraz trudniejsza. Trudniejsza, ponieważ przebywanie blisko bossa powoduje aktywacje jego umiejętności krzyku, która błyskawicznie nabije nasz pasek strachu. Jeżeli zostanie napełniony, automatycznie giniemy. Dodatkowo krzyk sam w sobie zadaje sporo obrażeń. Ciężko z nią w tej fazie walcząc na parowanie, mimo że posiada miecz i jest to zdecydowanie łatwiejsze. Moja propozycja jest taka – czekacie na jej atak, kiedy ląduje na brzuchu i atakujecie oraz czekacie na jej atak z wyskoku, podbiegacie i przeskakujecie nad podcięciem. Atakujecie raz, robicie unik nad kolejnym atakiem który teraz może wyprowadzić i atakujecie do momentu kiedy małpiszon się nie ogarnie. Fajnie sprawdza się ogień oraz siekiera na tym bossie, ale prawdopodobnie zużyliście wszystkie ładunki ducha w pierwszej fazie.


Bezgłowa Małpa Strażnik

Boss którego spotykamy ponownie w głębinach Ashiny, tuż przed wejściem do lasu. Pierwsza faza jest taka sama jak druga faza walki z poprzednim bossem. Teraz mamy jednak ładunki ducha, jednak proponuje zostawić je na potem i wrócić do walki na podobnych zasadach jak poprzednio. Nie powinniście mieć problemów. Druga faza aktywuje kolejną małpę (tym razem z głową) która ma ten sam movement set co Małpa Strażnik w pierwszej fazie, kiedy ma jeszcze głowę. Ma jednak znacznie mniej punktów życia i bardzo łatwo ją zabić shurikenami. Proponuję właśnie na niej się skupić, oddzielając jedną małpę od drugiej i atakować kiedy będziecie mieć okazję oraz dobić shurikenami kiedy zostanie odpowiednio mało HP. Jeżeli macie problem z obrażeniami, to boss jest opętany i więcej obrażeń możecie zadać używając boskiego konfetti.


Wielki Shinobi Sowa

Boss z którym miałem wiele problemów, według mnie najtrudniejszy w grze. Problem z nim jest taki, że nawet perfekcyjne blokowanie powoduje, że atak wroga zabiera nam bardzo wiele paska postury. Co zrobić? Rozwiązania są dwa. Możecie użyć specjalnego ruchu o nazwie Podwójne Ichimonji podczas jego okien na atak, które jak się zaraz dowiecie ma całkiem sporo. Drugi sposób, to proste bieganie wokół niego i unikanie jego ataków z szarży (najłatwiej odskakując). W pierwszej fazie oknami na atak jest jego wyskok poprzedzony dwoma shurikenami (chcecie by to robił jak najczęściej, ten atak jest aktywowany dopiero jak jesteście na średnim dystansie, dlatego chcecie biegać), rzut bombą oraz szarża z podcięciem. Wszystkie te ataki bardzo łatwo uniknąć i następnie wyprowadzić 1 – 2 ataki. Staramy się okrążać bossa z jego lewej strony, nie posiada tam miecza i więcej ataków przechodzi jego obronę. W drugiej fazie mało się zmienia, z wyjątkiem jego ataku we mgle. Wtedy to najłatwiej po prostu odskoczyć i spróbować go namierzyć w trakcie wykonywania szarży.


Zdeprawowana Mniszka

Z bossem walczymy tak naprawdę dwa razy. Pierwszy raz z jej widmem w Głębinach Ashiny, na samym końcu przeklętej wioski Mibu. Walczymy z nią jedną fazę, ale na tym poziomie może obficie dać nam w kość. Sposobów na nią jest jednak parę. Najłatwiejszym i jednocześnie najdroższym, jest wykorzystanie Boskiego Konfetti, którego pewnie macie jednocześnie bardzo mało, bo wykorzystaliście je do walki z wojownikiem Schichimen. Radzę podczas pierwszych potyczek nie wykorzystywać Boskiego Confetti, bo zapewne umrzecie. Boss posiada bardzo wolne oraz łatwe do przewidzenia ataki, które jednak zabierają nam sporo postury, jest to kolejny boss który raczej ciężko będzie pokonać na parowaniu, zwłaszcza bez boskiego konfetti. Na nim natomiast można bardzo fajnie poduczyć się ataków z doskoku, czyli kiedy biegamy wokół i czekamy na jej atak, wyprowadzając nas. Kiedy poczujecie się pewni, użyjcie Boskiego Konfetti oraz petard by spokojnie zjeść dla bossa większość HP. Jeżeli coś zostanie, to dobijecie ją za pomocą biegania.

Podczas drugiej potyczki z tym bossem, u bram Źródlanego Pałacu, tak naprawdę jest dużo łatwiej. Można ją pokonać w dwóch pierwszych fazach wskakując za pomocą linki na drzewo i wykonując finisher. Musicie to wykonać zanim ona skończy swoją animację wejścia. Co ciekawe, drugą fazę także możecie tak wykonać. Trzeciej już nie ciągnąłem w ten sposób i nie jestem pewien czy jest to możliwe. Pokonałem bossa za pierwszym razem, bez problemu pokonując ją w trzeciej fazie, gdy pojawi się wielki robal. Będzie posiadała bardzo podobny zestaw ruchów do swojej widmowej wersji którą pokonaliśmy wcześniej, więc nie powinniście mieć żadnych problemów.


Boski Smok

Zdecydowanie najprostszy boss w grze, powinniście go pokonać za pierwszym bądź drugim razem. W pierwszej fazie musimy pokonać pojedyncze gałęzie drzewa, które są w postaci małych drewnianych posążków smoków. Bardzo mi przypomina to walkę z Biskupami Głębi w Dark Souls 3. Masa bardzo słabych potworków, które raczej rzadko atakują, a ich jedynym silnym atakiem jest plucie trucizną, które do tego dosyć długo się ładuje. Niszczymy kolejne smoki (jaka szkoda że nie mamy żadnych bomb). Na ich miejscu będą pojawiać się martwe, szare smoki, które będą posiadać inne ataki, a ich pokonywanie nie będzie zmniejszało paska punktów życia. Musimy pokonywać te jasne.

Druga faza może wydaje się na pierwszy rzut oka przerażająca (olbrzymi smok z mieczem? What the F….), ale w praktyce jest dziecinnie prosta. Po pierwsze, jego ataki mieczem bardzo łatwo ominąć po prostu biegając i odskakując. Po drugie, musimy dotrzeć filarów które pojawiły się i łapać błyskawice, po prostu wskakując na filar który zbiera pioruny. Następnie celujemy w smoka i odpalamy atak. Powtarzamy do ubicia. Na sam koniec, kiedy pozostanie mu bardzo mało punktów życia, filary znikną, a boss będzie miał parę nowych ataków. Je jednak znowu łatwo uniknąć i w pewnym momencie powinna pojawić się kolumna z błyskawicą. Łapiemy ją i dobijamy bossa.


Demon Nienawiści

Boss dodatkowy, który pojawi się na sam koniec gry na podzamczu Ashiny. Boss jest bardzo trudny, zadajemy mu bardzo mało obrażeń i posiada niszczące ataki. Nawet z konkretnymi radami, przygotujcie się na fakt, że będziecie pokonywani parę razy. Pierwsze co musicie zdobyć, to parasol chroniący przed ogniem (Suzaku’s Loaded Umbrella lub Wmontowany Parasol Suzaku). Po drugie, podczas walki z bossem, trzymacie się bardzo blisko jego, gdyż na dystans posiada parę nieblokowanych ataków które ciężko uniknąć lub odskoczyć. Tutaj się przydaje parasol, zwłaszcza w drugiej fazie, kiedy boss będzie od nas częściej uciekać. Bossa okrążamy od prawej strony, w ten sposób łatwiej nam będzie unikać ataki. Boss w zwarciu tupie oraz atakuje nas główki, oba ataki łatwo zablokować. Gorzej kiedy boss skacze w powietrze. Wtedy to uciekamy na pewną odległość, gdyż jeżeli tego nie zrobimy, prawdopodobnie zostaniemy pokonani. Po tym ataku otwiera się okno na przyciągnięcie linką i wyprowadzenie paru cięć. Kolejne dwie fazy wyglądają identycznie, z tym że boss więcej biega i używa naprawdę mocnych ataków dystansowych. W trzeciej fazie boss stworzy ścianę ognia, zza której wyprowadzi szarżę. Więcej istotnych różnic między fazami nie ma. Petardy nie działają. Walczcie cierpliwie i z powyższymi radami uda się wam go pokonać.


Genichiro Droga Tomoe oraz Isshin, Święty Miecza

Ostatni przeciwnik w grze, a właściwie przeciwnicy. Walczymy łącznie aż cztery fazy i każdy błąd będzie karany olbrzymimi obrażeniami lub przegraną. Zaczynami od Genichiro. Jego ruchy są identyczne jak kiedy walczyliśmy z nim na szczycie zamku, dodatkowo natomiast posiada potężne cięcie, które może łączyć dwa razy. Jest to atak ładowany, który łatwo uniknąć i daje nam sporo szans na zadanie obrażeń. Tradycyjnie, Genichiro ciągle atakujemy i zdejmujemy mu posturę. Powinniście nie mieć problemów.

Następnie pojawi się Isshin, Święty Miecza. Sprawny szermierz oraz agresywny wojownik. Będzie ciągle was naciskać i wyprowadzać ataki po waszych skutecznych unikach oraz blokach. Będzie ciężko, przygotujcie się na fakt że przegracie wiele razy. W pierwszej fazie bossa bardzo łatwo parować, posiada jednak parę sztuczek które napsują krwi. Posiada dwa ładowane ataki. Horyzontalny najłatwiej przeskoczyć (i trafiamy bossa w głowę, nabijając mu posturę). Wertykalny możemy uniknąć wciskając unik dosłownie w ostatniej chwili. Trzymamy się blisko i zbijamy posturę. Pierwsza faza jest spoko.

Teraz zaczynają się schody. Isshin otrzymuje włócznie i łączy ataki z mieczem. Możemy dalej bawić się w posturę, ale nie będzie już tak lekko. Z dystansu boss natomiast doskakuje oraz używa pistoletu do ostrzału. Pistolet trafi nas nawet jak biegamy, łatwiej będzie blokować. Jego atak z wyskoku, to najlepszy sposób na jego pokonanie. Czekamy na ten ruch i go atakujemy raz albo dwa razy. Zwiewamy i powtarzamy do bólu. Oczywiście możecie nauczyć się jego ruchów i pokonać go na parowaniu i odpowiednich unikach, ale będziecie musieli umrzeć dziesiątki, jak nie setki razy. Trzecią fazę kończymy tak samo, Isshin otrzymuje dodatkowe ataki błyskawicami, ale większość pozostaje po staremu.


Spis Treści – Minibossowie

Minibossowie w Sekiro: Shadows Die Twice niejednokrotnie są dużo trudniejsi od głównych bossów. Większość z nich, to nasza pierwsza styczność z potężnymi przeciwnikami w tej grze, pokazując jednocześnie co nas czeka w przyszłych godzinach zabawy. Pokazuje to na pewno Ogr w Łańcuchach, który sponiewierał dziesiątki razy niejednego gracza (w tym mnie). Nie zrażajcie się jednak przegranymi, tylko traktujcie je jako naukę. Pod koniec gry podziękujecie za każdego minibossa którego udało wam się pokonać.

Dowódca Shigenori Yamauchi

Pan służy nam za tutorial, jednocześnie będąc wymagającym przeciwnikiem. Prawdopodobnie nie pójdzie wam z nim łatwo, ale to pierwsza okazja by uczyć się parowania oraz odbijania ataków. Po perfekcyjnym zablokowaniu (w momencie kiedy nas uderzy), możemy wyprowadzić nasz atak. Radzę zapomnieć o unikach i skupić się na zabawie mieczem. Prawdopodobnie umrzecie parę razy, ale na tym etapie nic nie możemy z tym zrobić.

Generał Naomori Kawarada, Tenzen Yamauchi, Kuranosuke Matsumoto

Rozwinięta i bardziej zaawansowana wersja poprzedniego tutorialowego bossa. Ten typ będziemy spotykać przez całą grę. Przeciwnik ten posiada dwa paski życia, jednak w większości przypadków pierwszy z nich będziemy mogli zabrać za pomocą ataku z zaskoczenia. Następnie parujemy przeciwnika. Ten, w zależności od wariantu, może posiadać dodatkowe podcięcie lub atak zdejmujący posturę.

Tenzen Yamauchi jest taki sam, z tym że dodatkowo ma w swoim repertuarze pchnięcie, które bardzo łatwo skontrować kontrą Mikiri. Zanim jednak za niego się zabierzesz, pozbądź się obstawy biegając i wybijając ich jednego po drugim. Następnie możesz wyprowadzić cichy atak by zdjąć pierwszy pasek życia wroga.

Kuranosuke Matsumoto jest taki sam, z tym że ma dodatkowy atak z podcięciem. Standardowo go pokonujemy i przeskakujemy atak podcięciem, atakując go skacząc na głowę.

Ogr w Łańcuchach

Pierwszy boss, który napsuje wam krwi. Po pierwsze nie blokujemy go, po drugie najpierw robimy etap o nazwie Posiadłość rodu Hitara i zdobywamy ognistą dyszę oraz pokonujemy Panią Motyl, która to zwiększy na stałe nasz atak. Bossa ciężko pokonać, prawdopodobnie jest zbugowany, jednak dzięki ognistej dyszy, możemy go ogłuszyć na parę sekund. Zanim nas zaatakuje jest także przykuty, więc możemy spokojnie wyprowadzić parę dodatkowych cięć. Unikamy ataków, trzymamy dystans, najlepiej atakować po jego wyskokach. Ja go pokonałem za około 10 – 20 razem.

Łowca Shinobi Enshin z Misen

Przeciwnik, który może być albo ekstremalnie trudny, albo śmiesznie łatwy. Dlaczego? Otóż możemy go łatwo pokonać stosując kontrę Mikiri, trzymając jednocześnie dystans i zmuszając go do pchnięcia. Możecie też trzymać się blisko będąc agresywnym, jednak jeżeli pomylicie rodzaj bloku, to prawdopodobnie zginiecie. Szkoda czasu. Moja rada – dystans i wymuszenie na nim pchnięcia, na którym zastosuj kontrę Mikiri.

Juzou Pijak, Tokujiro Żarłok, Shigekichi z Czerwonej Straży

Przy odpowiednim podejściu boss jest bardzo prosty. Wystarczy biegać na około jego i atakować między jego pijackimi zapędami polegającymi na wypiciu trunku lub opluciem toksynami swojej broni. Łatwo możemy też pierwszy pasek życia zdjąć bieganiem na około. Ataki bardzo łatwo uniknąć, ciężko je jednak się blokuje. Radzę postawić na szybkość.

Płonący Byk, Pałacowy Byk Sakury

Agresywny boss i w tym jest jego największa trudność. Większość czasu będzie chaotycznie biegać i starać się nas staranować. Warto przygotować petardy które skutecznie ogłuszają wroga. Następnie staramy się trzymać z tyłu tego przeciwnika, po jego prawej stronie i po dwóch atakach wykonujemy unik, gdyż będzie nas próbował zaatakować wtedy głową. Po zrozumieniu tej taktyki, nie powinniście mieć większych problemów.


Siedem Włóczni Ashina Shikibu Toshikatsu Yamauchi, Shume Masaji Oniwa

Rozwinięta wersja generałów, ci panowie posiadają włócznię, jednak w przeciwieństwie do łowcy shinobi sama kontra nie wystarczy by go pokonać. Najłatwiej używać petard i zdejmować mu posturę kontrą oraz podczas jego ataku podcięciem, kiedy to możemy wskoczyć mu na głowę i zadać dodatkowe obrażenia postury. Pierwszy pasek życia zdejmujemy zakradając się do bossa tą samą ścieżką, którą to na początku gry ratujemy Boskiego Potomka.

Shume Masaji Oniwa może wam napsuć krwi, jeżeli podejdziecie do tego w sposób tradycyjny. Prościej będzie natomiast przygotować sobie cukierek dający niewidzialność i pokonać towarzyszącego generała za pomocą cichego zabójstwa i następnie skorzystać ze zdolności lalkarza. W ten sposób będziemy mieć dywersje. Cała reszta jak wyżej.

Samotny Cień Fechmistrz, Plugaworęki

Zaawansowana wersja bezrękich ninja, ich ruchy są bardzo podobne, czyli łączące cięcia z silnymi kopnięciami które zdejmują masę postury. Niestety pierwszy z tych dwóch przeciwników będzie się znajdować w bardzo ciasnym kanale, co spowoduje że źle zaprojektowana praca kamery będzie wam bardzo utrudniać walkę. Dlatego też lepiej trzymać się bardzo blisko bossa i wyprowadzać blokowanie i parowanie. Kopnięcie możemy skontrować kontrą Mikiri, a jeżeli mamy trudności, to używamy petard do ogłuszania bossa.

Druga jego wersja posiada bardzo łatwy do uniknięcia atak, a właściwie serię ataków zatruwających. Daje nam ona bardzo dobre okno na atak, więc według mnie Plugaworęki jest dużo prostszy.

Elita Ashiny Jinsuke Saze, Ujinari Mizuo

Specyficzni przeciwnicy, gdyż posiadają bardzo szybkie, podwójne cięcie, które jeżeli nie są perfekcyjnie zablokowane zawsze zadadzą olbrzymie obrażenia od postury lub obrażenia naszym paskom życia. Można go pokonać stosując narzędzia parasol lub kruka, robiąc perfekcyjny unik, tuż przed atakiem (podobny atak będzie posiadał ostatni boss, ta umiejętność bardzo się wam potem przyda) lub też perfekcyjnie odbijając oba jego ataki. Druga wersja jest natomiast wrażliwa na ogień, więc możemy użyć ognistej dyszy by zadać jej zwiększone obrażenia.

Wielki Wąż

Bardziej zagadka, niż boss. Należy użyć umiejętności lalkarz na gościu w kapeluszu tuż przy wejściu do świątyni. Następnie szybko biegniemy w stronę babuleńki która chciała od nas ryż i trochę dalej, w stronę dwóch gości z glewiami. Wspinamy się na dach oraz na okoliczną górkę. Będziemy mieć możliwość zaczepienia się latawca. Wykonujemy proste jumping puzzle, odblokowujemy posążek buddy i skaczemy na węża wykonując finisher. Prościzna.


Długoręki parecznik Sen’un, Żyrafa

Boss który na początku sprawił mi wiele trudności, po czasie jednak zrozumiałem że trzeba jego ataki wziąść na klatę po prostu je parując i nabijając wrogowi posturę. Raz na jakiś czas wyprowadzi on podcięcie, to twój moment żeby skoczyć bossowi na głowę. Prościzna.

Wojownik Shichimen

Stosunkowo prosty boss, jeżeli użyjecie Boskiego Konfetti. Z jego pomocą będziecie niszczyć bańki tworzone przez bossa oraz zadawać mu zwiększone obrażenia. Szarżujemy w jego stronę i zadajemy obrażenia, dokładnie obserwując czy boss będzie znikać czy wyprowadzać ataki w zwarciu, które bardzo łatwo zablokować. Jeżeli się teleportuje, używamy parasola fenixa na jego atak promieniem, możemy też próbować biegać, raz się uda, raz nie. Między fazami ponownie używamy boskiego konfetti.

Wężooka Shirafuji, Shirahagi

Jedyna siła tego bossa, to odległość. Atakuje z dystansu bardzo agresywnie, dlatego lepiej się zakraść i zdjąć pierwszy pasek punktów życia za pomocą ukrytego ataku. Następnie wyprowadzamy kolejne zwykłe ataki, blokując jej. Będzie posiadała atak chwytem, który unikamy. Trzymamy się blisko, gdyż jej ataki dystansowe są trudne do uniknięcia, a blokowanie nabija nam sporo postury. Bossa łatwo jest zatruć sabimaru oraz ogłuszyć petardami.

Wodna O’Rin

Bardzo trudny boss opcjonalny, który aktywuje się kiedy będziemy próbować obok niej się przekraść. Trik jest taki, że możemy do niej podejść od tyłu, rzucić jej w głowę naczyniem i w ten sposób aktywować jej tryb bojowy i zadać szybki kiling blow w plecy. Następnie ataki możemy albo parować albo biegać i atakować między jej atakami. Jak mam trudności, warto użyć boskiego konfetti. Dodatkowo możecie użyć sabimaru, które jest bardzo skuteczne.

Opancerzony Wojownik

Śmieszny boss, któremu nie możemy zadać obrażeń, jednak bardzo łatwo jest nabić posturę. Kiedy to zrobimy, staramy się go wymanewrować tak, żeby był plecami odwrócony do brzegu mostu na którym walczymy. Jeżeli umiejętnie to zrobimy, to nasz finisher spowoduje że boss zostanie zepchnięty do przepaści. Blokujemy i używamy kontry Mikiri.

Wielki Kolorowy Karp

Kolejna zagadka a nie typowy boss. W Źródlanym Pałacu musimy znaleźć norę tego potwora pod wodą. Następnie przepłynąć obok niego w stronę zniszczonego budynku pod wodą, który zobaczymy na przeciwko wejścia. Następnie, musimy zanieść 7 łusek karpa skarbów dla handlarza Harunagi lub Koremoriego (ręka w beczce). Wtedy dostaniemy zatrutą karmą, którą należy poczęstować karpia w świątyni w lokacji żerowisko. Musimy zadzwonić za pomocą dzwoneczka i wtedy będziemy mieć okazję nakarmić rybę. Jej zwłoki, z nieznanego dla mnie powodu, znajdziemy w miejscu gdzie wcześniej walczyliśmy z Małpą Strażnikiem.

Bezgłowy

Zdecydowanie najtrudniejsi przeciwnicy w grze. Przed walką należy zaopatrzyć się w środek uspokajający oraz boskie konfetti i bossa okrążać wyprowadzając kolejne ataki. Możemy z nim walczyć też pod wodą, gdzie jest dużo łatwiej, bo wystarczy tylko pływać wokół niego. Wykorzystujemy to, że boss nie należy do najszybszych przeciwników.

 

Previous Arboretum - recenzja - A w dziupli chowam nóż i karty przewagi
Next Path of Exile na Playstation 4 czy PC? Gdzie lepiej grać? - Minirecenzja