Warhammer Underworlds: Shadespire – Unboxing na śmierć i życie


Witajcie 🙂 dzisiaj przygotowałam dla Was unboxing skirmishowej gry planszowej – Shadespire. To jest nasz hit, który ostatnio ciągle gości na naszym stole. Gra jest szybka, dynamiczna, i nie pozostawia na nas suchej nitki. Właściwie nie tak dawno kupiliśmy grę, a już planujemy zainwestować w dodatki. Gra jest cała po angielsku, więc bez znajomości języka trochę ciężko. Chociaż wydaje mi się, że słownictwo jest raczej podstawowe. Niebawem recenzja zawita na blogu, a tymczasem zapraszam do zaglądania do pudełka!

Oprócz zdjęć zachęcamy do obejrzenia Unboxingu. W końcu to był Wasz wybór 🙂

Tak się prezentuje pudełko do gry Shadespire. Nie jest strasznie duże, w środku brak wypraski. Grafiki i jakość wykonania samego pudełka robi wrażenie. Samo w sobie jest bardzo solidne. W środku dodane były woreczki strunowe, co trochę ułatwiło organizację.

W opakowaniu znajdziemy też coś, bez czego ta gra nie ma w ogóle najmniejszego sensu. Mianowicie figurki, które trzeba samemu poskładać, ale klej nie jest wymagany. Figurki bardzo szczegółowe, trzymają się super. Oczywiście chętni mogą pomalować figurki, co niewątpliwie doda im uroku.

Na zdjęciu armia podstawowa.

Tutaj widzimy kolejną z podstawowych armii, ta już ma trochę większą liczebność. U nas niebieską gra Adrian, zaś czerwoną ja.

Tutaj mamy żetony ran, wykonane fajnie z twardej tektury, a wśród nich przywódca armii niebieskich kąpie się w krwi przeciwników.

Są i kości. Niezbędne do atakowania i obrony. W opakowaniu znajdziecie osiem klimatycznych kości.

Tutaj mamy żetony do oznaczania wykonanych przez nas akcji.

Kolejna partia żetonów. Te służą do oznaczania ruchów, szarży na wroga, oraz do wzmacniania postaci.

Tutaj mamy żetony symbolizujące punkty zwycięstwa.

I kafle celów, które przez rozpoczęciem rozgrywki losowo kładziemy na planszę, one są między innymi źródłem punktów i potyczek.

Tutaj karty drużyny niebieskiej. Talie układamy sami w zależności od stylu rozgrywki.

I talia czerwonej drużyny. Karty są solidne, bardzo fajnie wykonane, nie odkształcają się. Jednak, jeżeli gra jest często eksploatowana, warto byłoby zainwestować w koszulki, co zwiększyłoby komfort i przedłużyło życie grze.

 

Previous Brett Peter V - Otchłań Księga 1 - Recenzja
Next Sword Art Online: Fatal Bullet - Recenzja - Dobre jak anime?