Podsumowanie

Must have dla osób poszukujących gier dla dwóch osób. Mimo swojej prostoty, daje bardzo duże możliwości i naprawdę masę przyjemności
Przyjemność z Rozgrywki 90%
Interakcja 85%
Regrywalność 80%
Wykonanie 60%
Cena 95%
Pros
- bardzo proste i znane zasady opierające się na klasycznym deckbuildingu
- mimo prostoty, daje duże możliwości tworzenia strategii
- pełna negatywnej interakcji
- szalenie niska cena
Cons
- karty najgorszego sortu
- kart interakcji mogłoby być więcej
- sztuczny twór na większą liczbę graczy

Star Realms to taki mały klasyk wśród gier karcianych. Mały, ale wariat. Polskie wydanie, które sprawiło dla nas wydawnictwo Games Factory Publishing, to idealny moment by każdy mógł spróbować swoich sił z tą podręczną karcianką. My daliśmy jej szanse. Jak wrażenia? Czytajcie dalej.

Bo gra dla nas wydaje się praktycznie idealna. Kieszonkowiec dla dwóch graczy z fajnym tematem i potężną regrywalnością. Gra podobno nigdy się nie nudzi. Z uwagi na zwiększoną intensywność wyjazdów z naszej strony, Star Realms wydaje się praktycznie ideałem. Jak jest w praktyce?

Założenia rozgrywki Star Realms

Star Realms to gra karciana dla dwóch osób, z możliwością modyfikacji zasad, dzięki czemu będzie możliwe granie nawet w 6 osób. O tym za chwilę, w akapicie poświęconym liczbie graczy. W Star Realms każdy gracz otrzymuje talię startową oraz naprzemiennie z przeciwnikiem wykonuje swoje akcje. Polegają one na atakowaniu wroga oraz zakupie nowych z dostępnych kart. Karty zakupuje się z wyłożony kart z talii rynku (w liczbie pięciu sztuk) oraz istnieje możliwość zakupu karty uniwersalnej ze Statkiem Handlowym.

Cała zabawa polega na takim zagrywaniu kart, żeby zdjąć dla przeciwnika 50 punktów życia. W tym celu właśnie budujemy naszą talię oraz zagrywamy karty próbując tworzyć kombo. Kombosy w tej grze to najlepszy sposób na szkodzenie dla wroga. Karty z talii rynku dzielą się na cztery frakcje i często jeżeli je zagrywamy razem, to aktywują się dodatkowe efekty. Dlatego właśnie staramy się budować talię z użyciem jednej frakcji. Rzadko to jednak będzie możliwe, bo kart dostępnych do zakupu zawsze jest tylko pięć.

Na koniec swojej rundy odrzucamy wszystkie zagrane karty (z wyjątkiem stacji kosmicznych – ich używać możemy co turę i raz zagrane pozostają póki ktoś ich nie zniszczy) oraz wszystkie karty z ręki. Nie ma tutaj zaskoczenia, gracze innych gier z deckbuildingiem bez problemu się tutaj odnajdą. Identyczna mechanika jest w wielu innych grach planszowych oraz karcianych, jak na przykład Dominion lub Vikings Gone Wild.

Karty posiadają swoje statystyki oraz zdolności, nie raz po kilka. Możemy aktywować je wszystkie, ale musimy spełnić odpowiednie warunki. Zazwyczaj każda karta posiada przynajmniej jedną zdolność którą możemy aktywować zawsze. Potem są zdolności sojuszu – często mocniejsze lub dające nam wyjątkowe korzyści. Na końcu są zdolności jednorazowe, powodujące odrzucenie karty na stos kart odrzuconych ostatecznie, po za grę (złomowisko). Dlatego właśnie korelacja między kartami jest taka ważna – prawie zawsze będziemy chcieli aktywować dodatkową zdolność z karty, ale będzie to możliwe tylko jeżeli będziemy posiadać karty z tym samym znaczkiem w ręce, a możemy ich mieć maksymalnie pięć, z możliwością doboru jeżeli posiadamy odpowiednie zdolności na swoich kartach. Czyli jednym słowem – im większa talia, tym mniejsza szansa że wylosujemy coś przydatnego. Jednocześnie potrzebujemy nowych kart, bo inaczej przeciwnik nas przegoni w wyścigu zbrojeń.

Na ilu graczy?

Tylko na dwóch. Instrukcja akceptuje dodatkowe tryby gry z większą liczbą graczy, ale są to sztuczne twory i szkoda na nie czasu. Chcecie grać w więcej osób, to są do tego inne gry, jak na przykład fantastyczny Bloodborne. Powiem otwarcie, nie testowaliśmy trybów dla wielu graczy, bo za każdym razem woleliśmy grac w inne tytuły przeznaczone właśnie dla większej liczby osób. Star Realms zostawiamy sobie jako grę dla nas, do podróży lub na chwilę i uważam że kupowanie jej po to żeby grać w 6 osób to strata pieniędzy.

Regrywalność

Regrywalność w Star Realms oceniam na 5+, bo liczba kart w grze jest przeogromna, a możliwości kombinacji między poszczególnymi kartami są olbrzymie. Sprawni gracze szybko zrozumieją co łączyć z czym oraz jaką strategię przyjąć – a nie ma tutaj jednej słusznej strategii. Jedni gracze będą skupiać się tylko na jednych, dwóch frakcjach, a inni oleją totalnie system frakcyjny i będą kupować jak najtańsze karty by szybko zadawać obrażenia innym. Jeszcze inni skupią się na kupowaniu posterunków i baz, które jednocześnie mogą nas chronić oraz dają dodatkowy bonus co turę. Graj jak chcesz, dużo zależy od szczęścia, bo jak skończy się nasza talia, to przetasowujemy odrzucone karty i jedziemy od początku. Oczywiście do tego dochodzą karty z rynku i zawsze będzie to pięć możliwych do zakupu. Strategia, ale i konieczność dostosowania się do warunków bieżących są kluczem do zwycięstwa.

Interakcja

Gra jest w pełni interakcyjna i przez to nie nadaje się dla osób o słabych nerwach. Gra na dłuższą metę polega na tym, aby zniszczyć przeciwnika szybciej niż on to zrobi z nami. Właśnie dlatego kształtujemy niszczycielskie i wredne łączenia kart które mają sponiewierać naszego przeciwnika. Oprócz standardowego atakowania są jeszcze inne triki przeszkadzania, jak na przykład pośrednie – odrzucanie kart z rynku za pomocą innych kart z naszej ręki lub bezpośrednie jak nakazania przeciwnikowi odrzucenie karty z ręki, przez co w następnej turze będzie mógł nam zaszkodzić mniej. W moim odczuciu takich kart jest ciut za mało, ale zdarzają się i może gdyby było ich więcej, to i efekt kuli śnieżnej byłby bardziej odczuwalny. I tak nie jest źle i jak na grę z mechaniką deckbuildingu, to Star Realms jest bardzo mocno nastawione na negatywną interakcję.

Wykonanie

Z wykonaniem jest już gorzej. Karty są bardzo słabej jakości i już po paru rozgrywkach zaczynają się ścierać. Przy zwiększonej eksploatacji będzie potrzebne koszulkowanie. Z drugiej jednak strony zakoszulkowane karty nie zmieszczą się do pudełka – jest ono prawie na styk z liczbą kart oraz instrukcjami. W sumie przepakowanie ich to żaden problem bo cała gra to talia kart i dwie kartki z instrukcją. No właśnie instrukcja jest bardzo w porządku, jasna i klarowna. Nie miałem absolutnie żadnych problemów ze zrozumieniem zasad gry, których także nie ma dużo i gra posiada malutki próg wejścia.

Problemem natomiast jest oznaczanie punktów życia. Robi się to za pomocą dwustronnych kart z odpowiednimi cyframi – 20, 10, 5 i 1. Bardzo męczące i my po prostu wymieniliśmy te karty na żetony z innych gier planszowych (7 Cudów Świata Pojedynek), a po zakupie Hero Realms, zaimportowaliśmy mechanikę z tamtej gry która jest o niebo lepsza. W sumie instrukcja wyraźnie mówi że oznaczaj sobie punkty życia jak chcesz, a karty to jedynie ich proponowany sposób. Szkoda tylko że twórcy nie dorzucili żadnych żetonów do tego celu. Wykonanie gry nie jest najlepsze, ale rzutuje bezpośrednio na inny aspekt, czyli …

Cena Star Realms

No właśnie, bo Star Realms kosztuje jakieś 30 – 40 zł na ceneo.pl, a po za tym portalem raczej taniej gry nie znajdziecie. Przy regrywalności i przyjemności z rozgrywki jaką daje ta gra to jest po prostu śmieszna kwota i jeżeli szukacie dobrego i szybkiego tytułu na dwóch graczy, to po prostu bierzcie Star Realms.

Podsumowanie

Star Realms będzie piastować w naszej kolekcji szczególne miejsce. Bardzo szybka gra karciana z prostymi zasadami, jednocześnie dająca spore możliwości strategiczne i negatywną interakcję. No kurczaki, to jest mój ideał. Gra będzie zabierana z nami na wyjazdy i zostanie stałym towarzyszem podróży. Jedyna jej wada to dosyć słabe wykonanie kart, ale można to naprawić za pomocą koszulkowania. Z drugiej jednak strony wiąże się z tym dodatkowy koszt, jednak myślę że będzie warto bo jak już wciągniecie się w Star Realms, to będziecie do tej gry wracać przez długi czas.


Grę Star Realms zakupiliśmy za własne środki