The Elder Scrolls Online jest bardzo specyficznym MMORPG, gdyż jak żadne inne skupia się na fabule oraz relacji naszej postaci z bohaterami niezależnymi. Najnowszy dodatek jeszcze bardziej rozbudowuje warstwę narracyjną i przenosi nas do cudownego Elsweyr – stolicy Khajiitów.

Witamy w Elsweyr, prowincji zamieszkanej przez kotowate indywidua, stolicą tego obszaru jest Rimmen, oprócz możliwości zakupu skoomy, stracimy także nasze sakiewki, gdyż Khajiici (Khajitowie?) mają dziwną skłonność do przywłaszczania sobie cudzej własności. Proszę też uważać na smoki.

Co nowego oferuje The Elder Scrolls Online: Elsweyr

The Elder Scrolls Online: Elsweyr to niesamodzielny dodatek do fantastycznej gry MMORPG The Elder Scrolls Online. Dodatek możemy zakupić w formie samodzielnej, o ile posiadamy już The Elder Scrolls Online lub od razu z podstawką, jeżeli dopiero zaczynamy przygodę w Tamriel. Dostęp do Elsweyr otrzymujemy także, jeżeli jesteśmy beneficjentami programu premium o nazwie ESO Plus. Co ciekawego znajdziemy w tym dużym rozszerzeniu?

  • Elsweyr – nowa duża prowincja będąca domem dla Khajiitów, a w niej stolica Rimmen, nowe podziemia, delve, wątki fabularne itp.
  • Nekromanta – kolejna klasa postaci, rządząca życiem oraz śmiercią, która może spełniać każdą rolę w drużynie, będąc Tankiem, DPSem lub też Healerem,
  • Smoki – Elsweyr został zaatakowany przez smoki, potężnych przeciwników których pokonać możemy tylko współpracując z innymi graczami. Smoki pojawiają się regularnie na nowym obszarze, a ich pokonanie gwarantuje potężne przedmioty oraz unikalne składniki,
  • Nowa kampania fabularna – posiadacze Elsweyr tworząc nową postać, zostają od razu wciągnięci w wojnę domową trawiącą Elsweyr oraz walkę z tajemniczą sektą nekromantów, w dziwny  sposób powiązanych z pojawieniem się smoków,
  • Nowy Trial – dwunastu graczy zmierzy się z potężnym smokiem w Sunspire.
Smoki pojawiają się nie tylko jako przeciwnicy. Lepiej uważaj co teraz powiesz.

Przejście nowego wątku fabularnego oraz ukończenie wszystkich aktywności w Elsweyr zajęło mi więcej niż 25 godzin, jednocześnie skrupulatnie czytałem dialogi postaci bo jestem jedną z tych osób, które kochają The Elder Scrolls Online za narrację oraz fabułę. Tutaj Elsweyr mnie nie zawiódł. Główny wątek fabularny, jak wspomniałem wcześniej, polega na walce z królową uzurpatorką oraz śledztwie związanym z pojawieniem się nowych postaci. Wątek został przygotowany trochę pod graczy, którzy już znają The Elder Scrolls Online i kojarzą niektóre postacie z głównej kampanii. Pojawiają się starzy znajomi, jak np. Abnur Tharn i będziemy mogli dowiedzieć się o nich czegoś więcej. Jednak jeżeli jesteś nowym graczem, to nic straconego bo główny wątek z dodatku nie nawiązuje fabularnie do poprzednich epizodów historii starożytnego Tamriel. Po ukończeniu dodatku, będziesz mógł spokojnie grać pozostałe wątki i dowiedzieć się trochę więcej o historii która działa się setki lat przed wydarzeniami ze Skyrima (gra dzieje się w dalekiej przeszłości).

Gra tradycyjnie stoi mocno fabularnie. Spotykamy wiele interesujących postaci i każda może mieć ciekawą historię do opowiedzenia.

Same zadania w wątku fabularnym nie odbiegają od tego co już znamy. Dalej są raczej proste i polegają albo na przejściu z punktu A do B albo na pokonaniu wroga. Czasami jednak zaskakują, jak na przykład w momencie, kiedy walczymy z kłusownikami i pomagają nam ptaszek oraz małpka które to wzywamy do pomocy używając gwizdka. Niespecjalnie jednak mi przeszkadzała prostota zadań, gdyż całość zawsze była bogata w narrację oraz fabułę, ktoś coś do nas mówił albo szedł obok i komentował.

Nekromanta

Mimo posiadania bardzo przyzwoitego poziomu postaci (126), to zdecydowałem się na zrobienie nowego awatara i oczywiście padło na Nekromantę. Wszystko zrobiliśmy na naszym kanale podczas live i możecie zobaczyć na filmie poniżej. Pamiętajcie, by subskrybować kanał.

 

Subskrybuj nasz kanał na YouTube

 

Jako rasę wybrałem Khajiita, więc byłem jeszcze bardziej w klimacie dodatku (w końcu chodzi tutaj o mój dom). Nekromanta posiada trzy drzewka umiejętności i mówiąc w skrócie, każde z nich pozwala nam przyjąć jedną z trzech podstawowych ról w The Elder Scrolls Online. Wydaje mi się, że Nekromanta stał się najbardziej uniwersalną postacią w grze, która jednocześnie posiada bardzo niski próg wejścia i jest stosunkowo łatwy w obsłudze.

Nekromanta i ciężka zbroja płytowa wbrew pozorom pasują do siebie idealnie. Elder Scrolls Online jak zwykle pozwala nam tworzyć szalone i jednocześnie skuteczne buildy.

Zapakowałem się więc w ciężki pancerz, dobyłem miecza oraz tarczy i zacząłem projektować moją postać jako wojownika do walki w zwarciu, który to jednocześnie posiada wiele magicznych, dystansowych umiejętności. Muszę powiedzieć, że taka hybryda sprawdza się wyśmienicie i gra mi się bardzo przyjemnie. The Elder Scrolls Online to jedyne chyba MMORPG które daje nam tak szerokie pole do kreowania postaci i mimo że mamy początkowo do wyboru jeden z archetypów, to na końcu i tak możemy grać jak chcemy. Nekromanta jeszcze bardziej to potwierdza, dając nam niesamowite zdolności przywołujące nieumarłych do pomocy. Jeżeli jednak liczycie, że będzie za wami biegać szczęśliwy oddział szkieletów to się rozczarujecie. Większość przywołanych potworków pojawia się na parę sekund, rzucając się np. na przeciwnika i wybuchając lub nas lecząc. Inna sprawa, że nekromanta może wykorzystywać zwłoki do swoich celów. Każde drzewko posiada jedną zdolność pozwalającą nam wykorzystać truchło wrogów i tak mój koci nekromanta potrafi konsumować ciała wrogów by regenerować zdrowie oraz szybciej ładować zdolność ultimate, dzięki czemu używam jej dosłownie co chwilę.

Nie tylko postacie opowiadają nam historie, ale i odwiedzane lokacje. Wprawione oko zobaczy wiele ciekawych smaczków, jak np. grupa kotków czekających na obiad.

Powrót po czasie

Raczej unikam gier MMORPG, gdyż wymagają od gracza czegoś, czego ja nie posiadam w nadmiarze – czasu. O ile Elder Scrolls Online, dzięki nastawieniu na fabułę, nie jest tak czasochłonne i nie wymaga na przykład od nas nieustannego robienia tego samego by zdobyć lepszy sprzęt lub stawiania się o 23.21 bo jest raid, to jednak gra posiada bardzo rozbudowany system zmuszający nas do powracania. Nie jest on jednak w żaden sposób negatywny (np. musimy klepać 10 dungeonów dziennie bo tracimy szansę na lepszy loot) tylko nagradzający nas pozytywnie. Mamy daily związane z profesjami do tworzenia przedmiotów, które dają nam darmowe składniki, zadania dzienne na polowanie na bossów światowych czy też kiedy zrobimy raz dziennie podziemia, to otrzymamy gwarantowany potężny przedmiot oraz masę innych składników. Słowem – do gry chce się wracać. Sam wątek fabularny z dodatku starczy nam na kilkadziesiąt godzin, jednak każdy z obszarów to kolejne dziesiątki godzin gry. Aby zrobić całą fabułę gry, należy poświęcić na nią setki godzin i możecie mi wierzyć, nie będziecie się nudzić.

Czas się zmierzyć z najpotężniejszym wrogiem. Jeden fałszywy ruch i będę martwy.

Gra posiada też system nagród za logowanie, gdzie dostajemy masę śmiecia którego i tak nie używamy. Tradycyjną bolączką serii jest też fakt ograniczonego miejsca w ekwipunku. Dochodzą nowe przedmioty oraz materiały, a w skrzynce nie ma na nie miejsca? Na szczęście mamy ESO Plus ze specjalną skrytką na materiały która właściwie ratuje nam życie w późnym endgame, gdyż rozbudowa naszej skrytki w banku kosztuje tyle samo ile duży dom w tej grze (poważnie). Z drugiej jednak strony, patrząc ile godzin zabawy daje nam The Elder Scrolls Online, to ten dodatkowy koszt w postaci usługi premium nie powinien być męczący.

 

The Breakdown

Dobry dodatek w którym nie ma nic do przyczepienia się. Parę jednak elementów gry dalej irytuje tak jak irytowało wcześniej.
Ocena Końcowa 8.0

Brak Komentarzy. Może coś napisz?

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Poprzedni Kolejowy Szlak, Płomienna Czerwień - RECENZJA - Wolisz wulkany czy meteoryty?
Następny Podsumowanie E3 2019 - You're breathtaking! Keanu Reeves wygrywa konferencje