W jakie planszówki ostatnio zagrałem? NCWW Kwiecień 2021


Kolejny miesiąc za nami, czas więc na nasze planszówkowe podsumowanie minionych tygodni i przejrzenie gier, w które graliśmy wraz z Kasią. Chcecie wydać ciężko zarobiony hajs? Jesteście w dobrym miejscu!

Nie to, że ja chcę Wasze pieniądze. Dzisiaj, tak samo jak co miesiąc, będziemy wybierać kolejne gry, na które nie żałujemy wydanych pieniędzy. Stąd też przecież nazwa – NCWW oznacza Na Co Wydać Wypłatę, czyli podszyty lekką niepowagą nasz regularny cykl przeglądający ostatnio ogrywane tytuły. Znajdziemy tutaj gry nowe, stare oraz powracające i powtarzające się. Dzisiaj z przyzwoitości nie wspomnimy więc o Zewie Przygody, gdyż pojawia się on regularnie, ale chcę tylko wspomnieć, że w niego także graliśmy.

Giereczki kupujemy w naszym ulubionym miejscu, czyli:

A teraz czas na przegląd, pierwszy tytuł może być tylko jeden:

Star Wars Rebelia

May the 4th be with You, to właściwie święto majowe, ale my Rebelię odkurzyliśmy już w kwietniu. Gra ta jest ze mną od lat i wracam do niej regularnie, Kasia miała z nią jednak pierwszą styczność, więc czekało nas długie tłumaczenie zasad. Rebelia nie jest prostą grą do tłumaczenia, jednak muszę przyznać, że nigdy nie patrzyłem na nią z innej strony – kiedy zasady są już dobrze znane dwóm osobom, to cała rozgrywka jest szalenie płynna i wciągająca, a całość jest bardzo logiczna. W Star Wars Rebelia wcielamy się oczywiście w dowódców dwóch stron konfliktu – złą Rebelię oraz wspaniałe Imperium. W zależności od ogrywanej strony, cele się zmieniają – Rebelia musi podburzyć wszystkich by się sprzeciwili imperium, a Imperium musi znaleźć bazę rebeliantów, zanim ci zbyt mocno zamącą wodę. Całość to więc wyścig dwóch osób, gdzie każda strona ma całkowicie inne materiały do wykorzystania – zwłaszcza jeżeli chodzi o ilość wojsk, ale także i brudne zagrywki, które są oczywiście domeną rebeliantów.

Gwiezdne Wojny Rebelia w sklepie internetowym taniaksiazka.pl

Łąka

Naszą nową miłością, o której na pewno jeszcze nie raz przeczytacie w NCWW jest … Łąka, czyli gra od Klemensa Kalickiego, twórcy Domku, który w kręgach gier rodzinnych ma już miano tytułu chyba kultowego. Domek bardzo lubimy, a sama Łąka stoi już poziom wyżej w stosunku do poprzedniego. Nie jest to gra najtrudniejsza na świecie, ale na pewno jest znacznie bardziej wymagająca niż wspominany domek. Same założenia są także inne – tutaj jesteśmy obserwatorami przyrody, cichymi łowcami pięknych zdjęć, oraz tajemniczych artefaktów jak np. stara gitara. Cała zabawa polega na kompletowaniu zestawów. Zaczynając od obserwacji (czytaj wyłożenia przed sobą) karty podłoża, dokładamy do niej kolejne karty, które mają wspólny z poprzednią symbol. Gdzie tu haczyk? W możliwościach, które gra oferuje – z jednej strony mamy ich sporo z uwagi na kilka zawsze dostępnych kart, do których jednak w ramach rundy dostęp się ogranicza, a nasze możliwości rosną. Cała zabawa więc polega na planowaniu takiego dobierania kart, by jednocześnie zdobyć jak najlepsze zestawy ALE! Mamy też ograniczoną możliwość zagrywania kart przed nami. W każdym bądź razie – rozgrywka dla dwóch osób to czysty miód.

Łąka w sklepie internetowym taniaksiazka.pl

Aquatica

Aquatica niestety … wymaga więcej badań. Zagraliśmy w nią dopiero raz, pierwsze wrażenia są bardzo pozytywne … ale coś nie zgrzyta. Może chodzi o to, że graliśmy tylko w dwie osoby i gra lepiej pracuje w większym gronie? Nie zmienia to jednak faktu, że jest to pozycja ciekawa i którą jednak jestem skłonny póki co polecić (a jak zmienię zdanie, to sprawdźcie sekcje komentarzy lub też napiszcie swój co myślicie o Aquatica). Jest to gra, w której wcielamy się w Pana i władcę mórz, a właściwie jednego z paru władców. I to właśnie od nas zależy kto zostanie władcą naczelnym – będziemy eksplorować oceany oraz inne morza w poszukiwaniu ciekawych miejsc i artefaktów, pozyskiwać bohaterów do naszych szeregów, którzy służą jednocześnie za akcje oraz manty, które wzmacniają nas w różny sposób. Punktowanie na koniec gry zależy od wielu czynników czy też inaczej – celów gry, które się zmieniają i trzeba spełnić szereg z nich. Miałem wrażenie, że Aquatica próbowała zmieścić wiele różnych mechanik w sobie i jednocześnie żadnej z nich nie wykształciła w odpowiednim stopniu, a jednocześnie gra posiada stosunkowo łatwe zasady. No cóż, czeka nas więcej badań oceanów. Sprawdźcie w przyszłych NCWW, czy Aquatica tam wróciła.

Aquatica w sklepie internetowym taniaksiazka.pl

Lords of Waterdeep z  dodatkami

I znowu to samo powiecie. Pewnie Adix chce się tylko chwalić że ma Lords of Waterdeep z dodatkami, a wcale nie jest to taka dobra gra. To jest tylko w połowie prawda. Lords of Waterdeep to zajebista gra, czyste złoto i mesjasz worker placementów. My teraz już zagrywamy się w tą grę z dodatkami (dwoma na raz) co dodaje niesamowitej głębi rozgrywce, sporo interakcji oraz dziesiątek nowych strategii. Każda gra jest unikatowa i tak samo wciągająca. Nawet czekając na swój ruch nie nudzisz się ponieważ snujesz niecne plany jak zawładnąć cudownym miastem cudów oraz okolicami, które wprowadzają dodatki, czyli między innymi Skullport oraz Undermountain. Niestety gra jest dostępna tylko w języku angielskim i na obecną chwilę nie wiadomo czy zostanie wydana kiedykolwiek, nie mówiąc już o wydaniu polskim. Chociaż jak się udało z Tyrants of Underdark, znanymi bardziej jako niefortunnie przetłumaczonymi Tyrananami Underdarku, to może i jest nadzieja na Lords of Waterdeep. Jeżeli bardzo chcecie spróbować coś podobnego, to polegam przy tym Wojowników z Midgardu, których także uwielbiamy i gramy regularnie z wszystkimi dodatkami. To chyba najbardziej zbliżona gra do mistrza.

Podsumowanie

Tak więc to w skrócie wygląda, a Wy w co graliście w ostatnich tygodniach? Pochwalcie się swoimi wyczynami w komentarzu, a także dajcie znać, ile byście byli skłonni wydać na nówkę sztukę Lords of Waterdeep. Nie mówię, że takowe posiadam … a może posiadam? 😉

No Comment

Zostaw komentarz

Previous Resident Evil Village - Adix w roli przekąski Część #1
Next Kroniki Zbrodni 1900 - recenzja - bombowa gra detektywistyczna