Wielka Ucieczka – Unboxing


Hej, hej 🙂 wiosna pełną gęba, ja już żyję wakacjami i marzy mi się odpoczynek od szarej codzienności. Tymczasem mam dla Was unboxing pewnej przyjemnej gry, która taką właśnie ucieczkę Wam zagwarantuje. Mowa o grze Wielka Ucieczka, którą otrzymaliśmy od wydawnictwa Nasza Księgarnia Gry. Jest to nowa wersja słynnej Cartageny, która została ulepszona i wzbogacona o ciekawe elementy. Gra jest przeznaczona dla od dwóch do pięciu graczy, a świetnie się bawić mogą dzieciaki od 8 lat i wzwyż 🙂 Już pierwsze partie za nami i naprawdę gra się bardzo przyjemnie i wcale nie tak łatwo uciec. Zaglądamy więc do pudełka!

Tak prezentuje się opakowanie gry. Grafiki przedstawiające piratów są bajeczne, tak barwne pudełko na półce zachęca do grania.

 

Mamy i instrukcję, która również ładnie się prezentuje. Jest kolorowa, i jasno napisana. Reguły gry klarowne i nie budzące wątpliwości.

 

Właśnie tym wyróżnia się Nasza Księgarnia. Do gier dołączany jest woreczek umożliwiający zabranie ukochanej gry w podróż, oraz karta Megamocy, pasująca do każdej z gier.

 

W opakowaniu znajdziemy również 30 pionków piratów. Są porządnie wykonane a i każdy znajdzie kolor dla siebie.

 

Jak już była mowa o piratach to tutaj są znaczniki odpowiadające kolorami pionkom. Każdy z nich wykonany z grubej tektury.

 

Dzielni piraci chronią skarbów. Żetony skarbów stanowią urozmaicenie rozgrywki, jednakże nie wszystko złoto co świeci i nie każdy skarb zawiera coś miłego.

 

Kafelki terenu, z jednej strony mamy korytarze więzienia, z drugiej zaś ścieżki w dźungli. Kafelki bardzo barwne i solidne.

 

 

Ostatnim elementem jakże niezbędnym w rozgrywce są karty, dzięki którym możliwe jest poruszanie się. W pudełku mamy 102 karty z grafikami ukazanymi na zdjęciu wyżej.

 

Dziękujemy wydawnictwu Nasza Księgarnia za udostępnienie gry do unboxingu oraz recenzji!

 

 

Brak Komentarzy. Może coś napisz?

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Poprzedni Scythe - Recenzja
Następny NCWW – Najlepsza gra planszowa na kwiecień 2017