Gothic II Complete Classic to powrót do jednej z najlepszych gier RPG, jakie kiedykolwiek powstały. Tym razem całą przygodę Bezimiennego przeszedłem na PlayStation 5 i muszę przyznać, że ponowna wizyta na wyspie Khorinis była bardzo przyjemna. Nie obyło się jednak bez zgrzytów, a część z nich to niestety zasługa nowego wydania. Czy Gothic II Complete Classic nadal jest grą wartą polecenia w 2026 roku? Zapraszam do recenzji!
Gothic II Complete Classic jest bezpośrednią kontynuacją pierwszej odsłony, a jego akcja rozgrywa się zaledwie kilka tygodni po upadku magicznej bariery. Bezimienny pokonał Śniącego, ale sam został uwięziony w jego świątyni przez walące się gruzy. Przed śmiercią ocaliła go jedynie magiczna zbroja, a z gruzowiska wyciągnął go sam Xardas za pomocą potężnego zaklęcia teleportacyjnego. Bezimienny żyje, ale jest bardzo osłabiony po walce, a jego dawny ekwipunek przepadł. To sprytny zabieg, dzięki któremu gracze mogą ponownie zacząć od zera. Tak czy inaczej, kiedy jedno zagrożenie zostało powstrzymane, pojawiło się drugie, znacznie groźniejsze. Górnicza Dolina jest oblężona przez orków, paladyni zostali uwięzieni w zamku, a siły zła zostały dodatkowo wsparte przez potężne smoki. Do tego w niedostępnej części wyspy prowadzony jest jakiś mroczny rytuał, który powoduje trzęsienia ziemi i zwiastuje kolejną katastrofę.

Bezimienny musi uzyskać pomoc paladynów i rozwiązać sprawy związane z rosnącymi w siłę sługami zła. Niestety, znowu zostaje praktycznie zdany sam na siebie. Bez doświadczenia, ekwipunku i w zasadzie bez sojuszników zaczynamy wszystko od nowa. Ma to oczywiście pewien sens, bo bohater budował swoją wcześniejszą karierę wśród kryminalistów i skąd w zasadzie lokalne elity miałyby go znać? Tak czy inaczej, historia to według mnie jedna z najlepszych fabuł w grach fantasy, gdzie rzeczywiście czujemy, jak nasz bohater stopniowo staje się potężnym wojownikiem, zaczynając z poziomu będącego czymś pomiędzy chrząszczem a kretoszczurem. Zarówno główne, jak i poboczne zadania są bardzo ciekawe. Wielokrotnie wymagają od nas uważnego śledzenia dialogów, ale też często pozwalają rozwiązać problemy na kilka sposobów. Do tego dochodzi kilka frakcji, z których trzy główne to już klasyka gatunku. Mamy również ugrupowania poboczne, jak piraci, tajemniczy Wodny Krąg czy gildia złodziei. Właśnie dzięki odpowiednim wyborom w trakcie wykonywania zadań będziemy mogli zyskać ich zaufanie, poznawać kolejne sekrety i realizować dodatkowe misje.
Na osobną uwagę zasługuje oczywiście dodatek Noc Kruka, który jest integralną częścią Gothic II Complete Classic. Rozszerzenie wprowadza zupełnie nowy obszar, czyli tajemniczy Jharkendar, zamieszkany między innymi przez piratów i bandytów. Znajdziemy tam starożytne ruiny, zagadki związane z dawną cywilizacją oraz kolejną historię, która bardzo dobrze uzupełnia główną fabułę. Co ważne, nie jest to zwykły dodatek dorzucający kilka misji na końcu zabawy. Noc Kruka wplata się w podstawową przygodę, zmienia balans rozgrywki i jeszcze bardziej podnosi poziom trudności. Jeżeli ktoś jednak chciałby zagrać w oryginalnego Gothica II bez rozszerzenia, wersja konsolowa pozwala uruchomić również tryb klasyczny. Trzeba tylko pamiętać, że nie zdobędziemy w nim trofeów.

Jedną z największych zalet Gothic II Complete Classic jest sam świat. Khorinis zostało zaprojektowane w taki sposób, że praktycznie każda wyprawa poza bezpieczne mury miasta może zakończyć się znalezieniem ciekawego sekretu albo szybką śmiercią. Gra nie prowadzi nas za rękę, nie zasypuje mapy znacznikami i nie podpowiada na każdym kroku, gdzie dokładnie mamy się udać. Mieszkańcy zajmują się swoimi sprawami, wykonują codzienne obowiązki, a poszczególne lokacje sprawiają wrażenie miejsc, które funkcjonują niezależnie od naszej obecności. Co więcej, znajomość świata jest tutaj bardzo ważna. Jeżeli wiemy, gdzie znaleźć dobrą broń, dodatkowe doświadczenie albo trenera, możemy znacznie ułatwić sobie pierwsze godziny rozgrywki. Uwielbiam też to, że Gothic nagradza ciekawość. Czasami wystarczy zejść z głównej drogi, zajrzeć do podejrzanej jaskini albo wrócić w odwiedzone wcześniej miejsce, by odkryć coś, czego nie zauważyliśmy podczas poprzedniego przejścia.
Gothic II Complete Classic to trzecioosobowa gra fabularna, w której sterujemy naszym dzielnym Bezimiennym na przestrzeni kolejnych rozdziałów. Gra rozwija pomysł z pierwszego Gothica, czyli bardzo wysoki poziom trudności na początku zabawy, kiedy praktycznie każde starcie może zakończyć się szybką śmiercią. Jednak z każdym kolejnym poziomem stajemy się coraz potężniejsi, a świat na szczęście nie skaluje się bezpośrednio razem z nami. Oczywiście zmienia się w trakcie kolejnych rozdziałów. Przykładowo od pewnego momentu pojawiają się tajemnicze postacie w czarnych kapturach, które zaczynają polować na naszego bohatera. Tak czy inaczej, Bezimienny staje się coraz bardziej skuteczny w wybranej dziedzinie. Najemnik, a później Łowca Smoków, może skupić się na walce fizycznej, rozwijając umiejętności posługiwania się bronią jednoręczną, dwuręczną czy kuszą. Mag z kolei może poświęcić się rozwijaniu magii runicznej, zwiększaniu zasobów many i poznawaniu kolejnych zaklęć. Ostatnią ścieżką jest paladyn, który łączy umiejętności bojowe z dostępem do specjalnej magii. W jego przypadku szczególnie ważne jest odpowiednie rozłożenie punktów nauki, bo próba rozwijania wszystkiego jednocześnie może sprawić, że w żadnej dziedzinie nie będziemy wystarczająco skuteczni.

System rozwoju bohatera jest czymś naprawdę wyjątkowym i trudnym do porównania z wieloma współczesnymi grami RPG. Za każdy kolejny poziom otrzymujemy punkty nauki, które wydajemy u odpowiednich trenerów na rozwijanie statystyk i umiejętności. Tych punktów zawsze będzie nam za mało, więc musimy bardzo ostrożnie planować rozwój postaci. Weterani serii wiedzą, że ta odsłona jest znacznie trudniejsza od pierwszej części, zwłaszcza jeżeli gramy z dodatkiem Noc Kruka. Jeżeli będziemy mieć zbyt niski poziom albo za szybko przejdziemy do kolejnych rozdziałów, nie uzyskamy oczekiwanego efektu kuli śnieżnej. Nawet kiedy dobrze rozwiniemy postać, ograniczeniem naszej potęgi będzie najlepszy dostępny w danym momencie pancerz. Bardzo mocno odczuwałem to w trzecim rozdziale, kiedy pojawili się Poszukiwacze. Nawet w zbroi Łowcy Smoków nadal zadawali mi potężne obrażenia za pomocą zaklęć. I dobrze, bo Gothic wymaga od nas uwagi na każdym etapie zabawy. Nie wystarczy bezmyślnie wbijać kolejnych poziomów. Trzeba jeszcze wiedzieć, na co wydawać punkty i kiedy warto udać się do kolejnego obszaru.
Z walką jest już w Gothic II Complete Classic nieco gorzej. System został rozwinięty w stosunku do pierwszej części. Kombinacji jest więcej, a skuteczność posługiwania się bronią zależy nie tylko od naszych statystyk, ale również od procentowego poziomu wyszkolenia. Ten określa szansę na zadanie trafienia krytycznego, czyli ciosu wykorzystującego pełny potencjał obrażeń naszej postaci. Nie jestem wielkim fanem tego systemu, ponieważ nawet w późniejszej fazie gry, przy dobrze rozwiniętym bohaterze, sporo zależy od zwykłego RNG. Trafienie przeciwnika trzy razy z rzędu ciosami zadającymi jedynie niewielką część potencjalnych obrażeń nie jest niczym niezwykłym. Nawet mistrz walki bronią jednoręczną z umiejętnością rozwiniętą do 60% nadal ma przecież 40% szans na zwykły cios. Oczywiście możemy rozwijać tę zdolność jeszcze bardziej, ale kosztuje to sporo punktów nauki, których później nie przeznaczymy na siłę potrzebną do korzystania z lepszej broni. Do tego dochodzi problem z trafianiem przeciwników. Ataki potrafią przechodzić przez wrogów, a jeżeli nie mamy odpowiednio namierzonego celu, ciosy często trafiają w powietrze. Walka z większą grupą przeciwników bywa przez to naprawdę problematyczna. Magowie mogą oczywiście ograniczyć ten problem, atakując z dystansu, ale jeżeli zdecydujesz się na walkę w zwarciu, musisz przygotować się na ciężką przeprawę. Nie pomaga też fakt, że sterowanie na padzie, pomimo pewnych udogodnień, nadal wymaga sporego przyzwyczajenia.

Graficznie Gothic II Complete Classic wygląda naprawdę uroczo, jeżeli weźmiemy pod uwagę, w jakich latach powstał oryginał. Odświeżona oprawa, tekstury w wyższej rozdzielczości i lepsza widoczność szczegółów otoczenia sprawiają, że Khorinis nadal może się podobać. Modele postaci oczywiście zdradzają wiek produkcji, ale mają swój niepowtarzalny styl. Do tego liczne detale, jak trawa, roślinność czy pajęczyny w jaskiniach, skutecznie budują klimat. Dodajmy do tego bardzo dobry, klasyczny już soundtrack oraz wybitny polski dubbing i w zasadzie otrzymujemy wizualno-dźwiękowe arcydzieło swojej epoki. Nie twierdzę oczywiście, że Gothic II wygląda jak współczesna produkcja, bo tak nie jest. Jednak w jego oprawie jest coś, co sprawia, że nawet po tylu latach bardzo przyjemnie zwiedza się ten świat. To jeden z tych przypadków, kiedy kierunek artystyczny i atmosfera są znacznie ważniejsze od liczby wielokątów czy jakości animacji.
Gorzej prezentuje się sama jakość portu konsolowego. Do starych błędów, które dobrze znamy i często wręcz wykorzystujemy, bo Gothic jest brutalny i nie mamy przed tym żadnych skrupułów, dochodzą nowe. Najbardziej irytującym z nich jest trzeszczący, statyczny dźwięk, który pojawia się w niektórych sytuacjach, na przykład podczas skoku do wody z dużej wysokości albo wizyty w mieście Khorinis. Takie zakłócenia potrafią skutecznie zepsuć atmosferę, szczególnie że oprawa dźwiękowa jest przecież jedną z największych zalet gry. Dodatkowo zdarzało mi się, że sterowanie na padzie nagle się zacinało, a Bezimienny zaczynał biec przed siebie i przestawał reagować na komendy. W takiej sytuacji pozostawało jedynie wczytanie wcześniejszego zapisu. Nie dało się już nawet skorzystać z szybkiego zapisu, ponieważ gra nie reagowała na polecenia. Biada Ci, jeżeli ostatni zapis wykonałeś godzinę wcześniej. Chociaż z drugiej strony Gothic bardzo szybko uczy graczy, żeby często zapisywać stan gry, najlepiej jeszcze przed każdą podejrzaną sytuacją. Szkoda tylko, że w 2026 roku nadal musimy obawiać się nie tylko smoków i orków, ale również samego portu.

Ostatecznie Gothic II Complete Classic to dla mnie najlepsza część całej serii i jedna z najlepszych gier fabularnych, jakie kiedykolwiek powstały. Rozbudowany świat, ciekawe zadania, świetnie napisane dialogi i wymagający system rozwoju postaci sprawiają, że nawet po tylu latach potrafię spędzić w Khorinis dziesiątki godzin, nie odczuwając znudzenia. To gra, w której każda wyprawa może zakończyć się odkryciem nowego sekretu, a każda decyzja dotycząca rozwoju bohatera ma znaczenie. Dzisiaj takich produkcji jest zdecydowanie za mało. Oczywiście nie wszystko przetrwało próbę czasu równie dobrze. Walka bywa frustrująca, sterowanie wymaga przyzwyczajenia, a początek zabawy może odstraszyć nowych graczy, którzy przywykli do wygodniejszych rozwiązań. Największym rozczarowaniem pozostaje jednak jakość samej konwersji na PlayStation 5, która zachowała stare problemy i dorzuciła do nich kilka zupełnie nowych.
Dlaczego więc tak wysoka ocena? Ponieważ pomimo wszystkich problemów nadal bawiłem się fenomenalnie. Pierwszemu Gothic Classic na PlayStation 5 wystawiłem 8,5/10 i tym razem zdecydowałem się na identyczną ocenę. Druga część jest według mnie znacznie lepszą grą, ale jednocześnie jej konsolowe wydanie sprawiało mi więcej problemów technicznych. Gdybym oceniał wyłącznie jakość portu, nota byłaby wyraźnie niższa. Nie potrafię jednak ignorować tego, jak wspaniałą przygodą nadal jest Gothic II, szczególnie z dodatkiem Noc Kruka. Jeżeli nigdy nie grałeś w tę część, zdecydowanie warto dać jej szansę, pod warunkiem że zaakceptujesz specyficzną mechanikę i wysoki poziom trudności. Jeżeli natomiast jesteś weteranem serii, powrót do Khorinis na PlayStation 5 może być bardzo przyjemnym doświadczeniem. Szkoda tylko, że twórcy nie dopracowali portu równie dobrze, jak Piranha Bytes zaprojektowała kiedyś tę fantastyczną grę.
Gothic Complete Edition możesz kupić w Sklepie z Grami
Podsumowanie
Pros
- Świetnie zaprojektowany świat pełen sekretów i zachęcający do eksploracji
- Rozbudowane zadania, często z kilkoma sposobami rozwiązania
- Satysfakcjonujący rozwój bohatera i wysoki poziom trudności
- Zróżnicowane frakcje i duża swoboda odgrywania postaci
- Niepowtarzalny klimat i doskonały polski dubbing
Cons
- Ataki potrafią przechodzić przez przeciwników
- Problemy techniczne i niedopracowanie wersji konsolowej
Wybrane na podstawie mocnych wspólnych kategorii; kolejne edycje tej samej gry są pomijane.



