Starfield dopiero co zadebiutował na PlayStation 5, ale zamiast spokojnego wejścia na nową platformę Bethesda dostała falę zgłoszeń o crashach, zawieszeniach i problemach z płynnością. Część graczy bardzo szybko zaczęła określać port mianem „niegrywalnego”, a studio musiało publicznie przyznać, że pracuje nad poprawkami i próbuje ugasić pożar już w pierwszych dniach po premierze.
Premiera Starfield na PS5 miała być jednym z najgłośniejszych wydarzeń kwietnia dla posiadaczy konsol Sony. Gra przez długi czas była przecież kojarzona głównie z ekosystemem Xbox i PC, dlatego wejście na PlayStation 5 od początku budziło duże emocje. Problem w tym, że zaraz po starcie zaczęły pojawiać się relacje graczy skarżących się na częste crashe, losowe zawieszenia i ogólne problemy techniczne, które w przypadku tak dużego RPG szybko stają się szczególnie irytujące. Najmocniej oberwała wersja, która w teorii miała być jednym z najciekawszych pokazów możliwości nowego wydania. Zamiast zachwytów nad tym, jak Starfield działa na PS5, w sieci zaczęły krążyć wpisy o niestabilności, utracie postępów i błędach pojawiających się podczas eksploracji. W praktyce oznaczało to dokładnie to, czego gracze po premierze dużej gry boją się najbardziej – brak pewności, czy kolejna sesja nie skończy się nagłym wyłączeniem tytułu.
Thanks for sharing your adventures across the Settled Systems this weekend — we’ve loved reading them! We’re aware of some reported PS5 crashing issues and have narrowed them down to a small number of causes. We’re addressing these in a hotfix we’re aiming to release this week.…
— Bethesda Game Studios (@BethesdaStudios) April 13, 2026
Bethesda dość szybko odniosła się do sprawy i potwierdziła, że zna zgłoszenia dotyczące crashy na PlayStation 5. Studio poinformowało, że udało się zawęzić źródło problemów do niewielkiej liczby przyczyn i że przygotowywany jest hotfix. To była ważna wiadomość, bo część użytkowników zaczęła już otwarcie pytać, czy Starfield PS5 nie trafił na rynek zbyt wcześnie. W przypadku gry tej skali nawet kilka dni problemów wystarczy, by zdominować dyskusję wokół premiery. Szybko okazało się jednak, że pierwszy ruch naprawczy nie zamknął całego tematu. Bethesda wypchnęła szybki hotfix oznaczony jako poprawka skupiona na PlayStation 5 Pro, a dokładniej na crashach występujących przy ustawieniach Enhanced. To oznacza, że część użytkowników faktycznie dostała natychmiastową pomoc, ale jednocześnie studio od razu zaznaczyło, że przygotowuje też kolejną poprawkę dla pozostałych crashy i freeze’ów występujących na innych konfiguracjach PlayStation 5.
To właśnie ten element sprawia, że cała historia jest tak nośna. Gdy wydawca ogłasza hotfix, wielu graczy zakłada, że problem został już rozwiązany. Tymczasem tutaj sytuacja jest bardziej złożona. Hotfix do Starfielda na PS5 pomógł tylko w części przypadków, a sam komunikat Bethesdy praktycznie potwierdził, że nie wszystkie źródła awarii udało się usunąć od razu. Dla graczy oznacza to jedno – jeśli ktoś miał nadzieję, że po jednej łatce wszystko wróci do normy, musi jeszcze poczekać. Nie jest też tajemnicą, że Bethesda od lat ma specyficzną reputację, jeśli chodzi o techniczny stan swoich gier. Nawet najbardziej lojalni fani studia wiedzą, że ogromne RPG tej firmy często startują z mniejszymi lub większymi problemami. Właśnie dlatego hasła w rodzaju „classic Bethesda” bardzo szybko wróciły do obiegu. Dla jednych to już niemal tradycja, dla innych dowód, że nawet po tylu latach studio wciąż ma problem z dopracowaniem premier bez wyraźnych potknięć.

Z perspektywy Sony i samej platformy sytuacja też jest dość ciekawa. Premiera Starfield na PlayStation 5 była ważnym ruchem wizerunkowym, bo chodziło o grę jeszcze niedawno kojarzoną z konkurencyjnym obozem. Taki debiut powinien budować pozytywny szum, tymczasem pierwsze dni zostały zdominowane przez dyskusje o błędach i stabilności. To szczególnie problematyczne przy tytułach, które mają przyciągać nowych odbiorców i pokazywać się z jak najlepszej strony już od pierwszego uruchomienia. Sama skala krytyki też nie bierze się znikąd. W ogromnym RPG z otwartą strukturą gracze inwestują dziesiątki godzin w rozwój postaci, eksplorację i wykonywanie misji. Gdy w takim momencie pojawiają się crashe lub freezy, frustracja rośnie dużo szybciej niż w krótszych grach akcji. To właśnie dlatego część osób zaczęła nazywać port „niegrywalnym” – niekoniecznie dlatego, że absolutnie nikomu nie działa, ale dlatego, że przy takiej produkcji stabilność jest podstawą całego doświadczenia.
Warto przy tym zaznaczyć, że wokół gry nadal toczy się też normalna dyskusja o samej zawartości i zmianach wprowadzonych wraz z debiutem na nowej platformie. Bethesda promowała ostatnio duże aktualizacje i rozwój gry, próbując podtrzymać zainteresowanie marką. Problem w tym, że przy takich sytuacjach kwestie techniczne niemal całkowicie przykrywają rozmowę o nowościach. Dla wielu odbiorców najważniejsze pytanie nie brzmi dziś „czy warto wrócić do Starfielda?”, ale raczej „czy Starfield na PS5 już działa stabilnie?”. Jeśli Bethesda rzeczywiście dowiezie kolejną poprawkę w najbliższych dniach i skutecznie usunie resztę zawieszeń, temat może jeszcze dość szybko wyhamować. Jeżeli jednak kolejny hotfix okaże się tylko częściowym plastrem, fala krytyki może wrócić z podwójną siłą. W przypadku tak dużej marki internet bardzo rzadko zapomina szybko, a szczególnie wtedy, gdy premiera na nowej platformie miała być świętem dla graczy, a zamieniła się w serię technicznych problemów.
Na razie sytuacja wygląda więc tak: Starfield na PS5 zaliczył wyraźnie problematyczny start, Bethesda przyznała się do crashy, wypuściła pierwszą szybką łatkę dla PS5 Pro i zapowiedziała następną poprawkę dla reszty problemów na PlayStation 5. Dla graczy to dobra wiadomość o tyle, że studio nie udaje, iż nic się nie stało. Zła jest taka, że pełne uporanie się z awariami najwyraźniej jeszcze chwilę potrwa. Jeśli interesują Cię inne duże premiery i problemy techniczne przy głośnych debiutach, warto sprawdzić też nasze teksty o problemach wokół Rockstara po ostatnim incydencie bezpieczeństwa, a także materiały o Resident Evil Requiem i Crimson Desert, jeśli szukasz innych głośnych tematów z ostatnich tygodni.




