Fantastyczna Czwórka przed Avengers: Doomsday – co trzeba obejrzeć? Czy stare filmy mają znaczenie?


Fantastyczna Czwórka przed Avengers: Doomsday

Fantastyczna Czwórka przed Avengers: Doomsday – co trzeba obejrzeć?

Fantastyczna Czwórka przez długie lata znajdowała się w dość osobliwym miejscu filmowego świata Marvela. Reed Richards, Sue i Johnny Storm oraz Ben Grimm należą przecież do najważniejszych bohaterów w historii wydawnictwa, a mimo to przez większość istnienia Marvel Cinematic Universe pozostawali poza jego zasięgiem. Sytuacja zmieniła się wraz z filmem Fantastyczna Czwórka: Pierwsze kroki, a Pierwsza Rodzina Marvela jeszcze większe znaczenie będzie miała w nadchodzącym Avengers: Doomsday.

Jeżeli więc przed premierą kolejnych Avengersów zastanawiacie się, czy trzeba nadrabiać filmy z Jessicą Albą, Chrisem Evansem w roli Ludzkiej Pochodni, reboot z 2015 roku, występ Reeda Richardsa w Doktor Strange w multiwersum obłędu oraz wszystkie możliwe historie związane z multiwersum, mam dobrą wiadomość. Przygotowanie do Doomsday jest znacznie prostsze, niż mogłoby się wydawać.

Fantastyczna Czwórka: Pierwsze kroki – najważniejszy film przed Avengers: Doomsday

Jeśli mielibyście obejrzeć tylko jeden film związany z Fantastyczną Czwórką przed Avengers: Doomsday, wybór jest oczywisty. Musi to być Fantastyczna Czwórka: Pierwsze kroki z 2025 roku. To właśnie tutaj Marvel Studios wprowadziło swoją właściwą wersję Pierwszej Rodziny Marvela. Reed Richards grany przez Pedro Pascala, Sue Storm w wykonaniu Vanessy Kirby, Johnny Storm Josepha Quinna oraz Ben Grimm Ebona Moss-Bachracha nie są kolejnymi wariantami bohaterów znanych z wcześniejszych filmów. To zupełnie nowe wcielenia postaci przygotowane z myślą o MCU i jego kolejnych wielkich crossoverach.

Co ciekawe, film nie rozgrywa się na głównej Ziemi, na której przez lata działali Iron Man, Kapitan Ameryka czy Thor. Fantastyczna Czwórka żyje w osobnym, retrofuturystycznym świecie inspirowanym estetyką lat 60. Samo to będzie miało ogromne znaczenie w Doomsday, ponieważ oficjalny opis filmu zapowiada zderzenie bohaterów pochodzących z trzech różnych uniwersów. Kevin Feige potwierdził również, że zobaczymy interakcje Fantastycznej Czwórki zarówno z Avengersami, jak i X-Menami.

Pierwsze kroki pozwalają przede wszystkim zrozumieć relacje pomiędzy członkami zespołu. Reed jest genialnym naukowcem, ale jednocześnie człowiekiem mającym tendencję do szukania rozwiązania każdego problemu za pomocą intelektu. Sue pełni znacznie ważniejszą rolę niż tylko kolejna superbohaterka w drużynie. Johnny nie jest wyłącznie impulsywnym młodszym bratem, a Ben stanowi emocjonalną kotwicę całej rodziny. To może być istotniejsze w Doomsday niż dokładna znajomość tego, w jaki sposób każde z nich zdobyło swoje moce.

Fantastyczna Czwórka przed Avengers: Doomsday

Franklin Richards może być jednym z kluczy do Avengers: Doomsday

Dalsza część tekstu zawiera spoilery dotyczące Fantastycznej Czwórki: Pierwsze kroki.

Jednym z najważniejszych elementów filmu okazuje się Franklin Richards, syn Reeda i Sue. Galactus nie pojawia się na Ziemi Fantastycznej Czwórki przypadkiem. Interesuje go dziecko posiadające możliwości daleko wykraczające poza zwyczajne supermoce. Film wyraźnie pokazuje, że Franklin nie jest po prostu kolejnym niezwykłym dzieckiem urodzonym w rodzinie superbohaterów. Jego potencjał może mieć kosmiczne znaczenie, a finał historii daje nam bardzo konkretny pokaz tego, jak potężna jest to postać.

Jeszcze ważniejsza jest jednak scena po napisach. Kilka lat po wydarzeniach związanych z Galactusem Sue odkrywa, że przy Franklinie pojawił się tajemniczy człowiek ubrany w charakterystyczny zielony płaszcz. Marvel nie pokazuje jego twarzy, ale pozostawia widzowi właściwie zerowe pole do interpretacji. To Doctor Doom. A skoro głównym przeciwnikiem Avengers: Doomsday będzie Victor von Doom grany przez Roberta Downeya Jr., trudno uznać tę scenę za zwykłą zapowiedź przyszłości Fantastycznej Czwórki. To bezpośredni most prowadzący do następnego filmu Avengers.

Czy trzeba oglądać Fantastyczną Czwórkę z 2005 roku?

Nie. Przynajmniej nie po to, żeby zrozumieć historię Avengers: Doomsday. Fantastyczna Czwórka z 2005 roku przedstawiała zupełnie inne wersje bohaterów. Reeda Richardsa grał Ioan Gruffudd, Sue Storm Jessica Alba, Bena Grimma Michael Chiklis, a Johnny’ego Storma Chris Evans, który kilka lat później stał się Kapitanem Ameryką. Film oraz jego kontynuacja Fantastyczna Czwórka: Narodziny Srebrnego Surfera nie należą do MCU i nie opowiadają historii bohaterów, których zobaczyliśmy w Pierwszych krokach.

Nie oznacza to jednak, że Marvel całkowicie zapomniał o tych produkcjach. Najlepszym dowodem jest Deadpool & Wolverine, w którym Chris Evans niespodziewanie powrócił jako Johnny Storm. Marvel wykorzystał przy tym fakt, że większość widzów automatycznie kojarzy aktora z Kapitanem Ameryką. Dopiero po chwili okazywało się, że tym razem Evans wcale nie zamierza krzyczeć Avengers assemble.

Ten powrót pokazał coś ważnego: dawne filmy Marvela produkowane poza MCU nie muszą pozostawać na zawsze zamkniętymi rozdziałami. W epoce multiwersum ich bohaterowie mogą pojawić się ponownie. Na ten moment nie ma jednak oficjalnej informacji sugerującej, że wersja Fantastycznej Czwórki z 2005 roku odegra rolę w Doomsday. Co więcej, Chris Evans został potwierdzony w obsadzie filmu jako powracający Steve Rogers, więc znajomość jego przygód jako Johnny’ego Storma pozostaje przede wszystkim ciekawostką dla fanów.

SKLEPZGRAMI.PL
Sprawdź też w SklepzGrami.pl

Różne pełne gry dostępne teraz w naszym sklepie.

Zobacz cały sklep

Fantastyczna Czwórka przed Avengers: Doomsday

A Narodziny Srebrnego Surfera?

Film z 2007 roku jest trochę ciekawszym przypadkiem, ponieważ wprowadził Galactusa i Srebrnego Surfera, czyli postacie, które wiele lat później powróciły w zupełnie nowej formie w Pierwszych krokach. Nie ma jednak pomiędzy tymi historiami ciągłości fabularnej.

Można obejrzeć Narodziny Srebrnego Surfera, żeby zobaczyć, jak bardzo zmieniło się podejście Hollywood do Fantastycznej Czwórki, ale nowy Galactus nie jest tym samym bytem, którego oglądaliśmy w 2007 roku. Podobnie wygląda sytuacja ze Srebrnym Surferem. To interesujące porównanie, ale absolutnie nie obowiązkowa część przygotowań.

Czy Fantastyczna Czwórka z 2015 roku będzie miała znaczenie?

Jeszcze mniej powodów mamy do nadrabiania rebootu z 2015 roku. Film Josha Tranka próbował przedstawić znacznie bardziej ponurą i realistyczną wersję zespołu. Miles Teller został Reedem Richardsem, Kate Mara Sue Storm, Michael B. Jordan Johnnym Stormem, a Jamie Bell Benem Grimmem.

Produkcja nie doczekała się kontynuacji i funkcjonuje jako samodzielny eksperyment całkowicie niezależny od obecnego MCU. Multiwersum teoretycznie pozwala Marvelowi wskrzesić niemal każdą dawną ekranizację, jednak nic w oficjalnych zapowiedziach Doomsday nie sugeruje obecnie powrotu tej wersji Fantastycznej Czwórki. Jeżeli więc robicie maraton przed nowymi Avengersami, spokojnie możecie ją pominąć.

A Reed Richards z Doktor Strange w multiwersum obłędu?

Tutaj robi się trochę ciekawiej. W Doktor Strange w multiwersum obłędu pojawił się Reed Richards grany przez Johna Krasinskiego. Był członkiem Illuminati działających na Ziemi-838 i przez pewien czas wielu fanów sądziło, że właśnie tak będzie wyglądał Mister Fantastic w głównym MCU. Marvel poszedł jednak w innym kierunku.

Reed Pedro Pascala nie jest tą samą osobą, a wydarzenia z Multiwersum obłędu nie są konieczne do zrozumienia Pierwszych kroków. Film z Doctorem Strange’em pozostaje jednak dobrym materiałem dodatkowym, ponieważ pokazuje mechanizm, który prawdopodobnie będzie bardzo ważny w Doomsday: różne wersje tych samych bohaterów mogą istnieć jednocześnie, spotykać się, a nawet pochodzić ze światów posiadających zupełnie inne historie.

Deadpool & Wolverine warto obejrzeć z podobnego powodu

Podobną funkcję może pełnić Deadpool & Wolverine. Nie jest to film o Fantastycznej Czwórce, ale świetnie pokazuje, co Marvel robi obecnie ze spuścizną dawnych ekranizacji. Do MCU wracają postacie pochodzące z filmów, które przez lata funkcjonowały poza główną ciągłością. Chris Evans może ponownie zostać Johnnym Stormem, Wesley Snipes znów może być Blade’em, a bohaterowie dawnych produkcji Foxa przestają być traktowani jak historie, o których najlepiej zapomnieć.

Ma to szczególne znaczenie w kontekście Doomsday, ponieważ w obsadzie znaleźli się aktorzy kojarzeni ze starszymi filmami X-Men, między innymi Patrick Stewart, Ian McKellen, James Marsden, Rebecca Romijn, Alan Cumming i Kelsey Grammer. Oficjalny opis filmu mówi wręcz o bohaterach z trzech różnych uniwersów. Multiwersum nie będzie więc jedynie wymówką pozwalającą zrobić kilka cameo. Wszystko wskazuje na to, że stanie się podstawą całego konfliktu.

Co więc naprawdę obejrzeć przed Avengers: Doomsday?

Jeżeli interesuje was konkretnie Fantastyczna Czwórka, odpowiedź pozostaje zaskakująco krótka. Fantastyczna Czwórka: Pierwsze kroki jest filmem obowiązkowym. To tutaj poznajemy wersję zespołu, która pojawi się w Doomsday, tutaj poznajemy Franklina Richardsa i tutaj po raz pierwszy zostaje zaznaczona relacja pomiędzy rodziną Richardsów a Doctorem Doomem.

Doktor Strange w multiwersum obłędu oraz Deadpool & Wolverine można potraktować jako materiały dodatkowe, jeżeli chcecie lepiej rozumieć zasady obecnego multiwersum i powroty bohaterów ze starszych ekranizacji. Filmy Fantastyczna Czwórka z 2005 roku, Fantastyczna Czwórka: Narodziny Srebrnego Surfera oraz reboot z 2015 roku można natomiast obejrzeć wyłącznie dla własnej przyjemności. Nie trzeba znać ich fabuły i nie trzeba pamiętać tamtych wersji bohaterów.

Oczywiście Marvel nauczył nas już, że słowa ten film nie ma znaczenia bywają niebezpieczne. Jeszcze kilka lat temu mało kto spodziewałby się powrotu Johnny’ego Storma Chrisa Evansa czy kolejnego spotkania ze starymi X-Menami. Dlatego nie można całkowicie wykluczyć jakiejś niespodzianki związanej z dawnymi Fantastycznymi Czwórkami.

Na kilka miesięcy przed premierą nie ma jednak powodu organizować wielkiego maratonu. Najważniejsza jest nowa rodzina Richardsów. Pedro Pascal, Vanessa Kirby, Joseph Quinn i Ebon Moss-Bachrach zostali oficjalnie potwierdzeni w Avengers: Doomsday, a Marvel już w Pierwszych krokach rozpoczął historię prowadzącą bezpośrednio do Dooma.

Kevin Feige zdradził również, że w Doomsday Baxter Building będzie znacznie bardziej zatłoczony niż w solowym filmie Fantastycznej Czwórki. 18 grudnia 2026 roku Avengersi, X-Meni i Fantastyczna Czwórka znajdą się w jednym filmie, a oficjalna zapowiedź mówi o śmiertelnym zderzeniu trzech uniwersów. I właśnie dlatego Fantastyczna Czwórka: Pierwsze kroki przestała być poboczną historią MCU. Z perspektywy Avengers: Doomsday może się okazać jednym z najważniejszych filmów całej Sagi Multiwersum.

Zobacz też: Co obejrzeć przed Avengers: Doomsday? Najważniejsze filmy i seriale

 

Poprzednio Diablo 2 Resurrected – Heroldowie i Odłamki Kamienia Świata. Jak ich przywoływać i farmić?
To jest najnowszy artykuł.