Jak podoba się fanom piąty sezon Stranger Things?


Ostatnia walka w Hawkins bije rekordy popularności. Sprawdzamy, gdzie znaleźć nowe odcinki oraz jak fani oceniają wielki powrót tej kultowej produkcji.

Gdzie oglądać Stranger Things?

Fani serialu musieli uzbroić się w cierpliwość, ale piąty sezon w końcu wylądował w sieci. Jedynym miejscem, gdzie legalnie obejrzymy losy ekipy z Hawkins, jest platforma Netflix. Serwis odpowiada za całą produkcję, więc próżno szukać nowych odcinków w tradycyjnej telewizji czy na innych witrynach. Gigant streamingowy oferuje widzom różne opcje, choć oferta nad Wisłą różni się od tej zachodniej. Warto podkreślić ważny szczegół – o ile w USA czy Niemczech dużą popularnością cieszy się tańsza opcja z reklamami, w Polsce nadal nie ma klasycznego planu „Standard with Ads” dostępnego w regularnej ofercie. Polscy widzowie wybierają więc między planem Podstawowym, Standard a Premium. Ten ostatni to prawdziwa gratka dla fanów nowinek technicznych, ponieważ mroczna i dopracowana wizualnie „Druga Strona” w rozdzielczości 4K z systemem HDR wygląda obłędnie na dużym ekranie.

Korzystanie z oficjalnego źródła to także wygoda oraz bezpieczeństwo cyfrowe. Aplikacja pozwala pobrać serial bezpośrednio do pamięci urządzenia, co ratuje życie w podróży pociągiem lub samolotem, gdy zasięg znika. Przestrzegamy przed szukaniem „darmowych” wrzutek na podejrzanych portalach – szukając na pirackich stronach, narażamy się na wirusy. Ponadto jakość obrazu z nielegalnych źródeł psuje efekt, nad którym sztab ludzi pracował latami.

Ciekawostką jest model dystrybucji w Ameryce Północnej. Netflix zorganizował tam specjalne pokazy finału w kinach, które zsynchronizowano z premierą online. W Polsce ominęły nas seanse kinowe, ale na osłodę zorganizowano w Warszawie wielki event w Domu Braci Jabłkowskich, gdzie fani mogli fizycznie przenieść się do świata serialu. Ostatecznie jednak sam seans pozostaje nam celebrować w domowym zaciszu, co przy zimowej aurze ma swój niepowtarzalny urok.

Piąty sezon Stranger Things. Jak podoba się fanom?

Światowa premiera finału stała się faktem, a internet dosłownie zapłonął. Twarde dane szybko potwierdziły siłę marki – w zaledwie pięć dni „Stranger Things” zanotowało blisko 60 milionów wyświetleń. To absolutnie rekordowy tydzień otwarcia dla anglojęzycznych seriali tego serwisu. Widzowie rzucili się na nowe odcinki z wilczym apetytem, a dyskusje o fabule zalały media społecznościowe na każdej szerokości geograficznej.

Odbiór jest w przeważającej mierze entuzjastyczny. Fani doceniają wyraźny powrót do korzeni, bo scenariusz znów stawia na chemię i dynamikę oryginalnej paczki przyjaciół. W centrum uwagi znajduje się Will Byers. Postać grana przez Noaha Schnappa w końcu dźwiga kluczowy ciężar historii, co bardzo podoba się widzom. Ciepłe słowa płyną też do reszty obsady – chwalone jest dojrzalsze aktorstwo Millie Bobby Brown i Charliego Heatona. Na ekranie pojawiają się też postacie drugoplanowe, a fani wnikliwie sprawdzają listę płac, gdzie widnieje Chelsea Talmadge. Swoje momenty ma też Michael (Mike), którego relacja z Jedenastką wchodzi na nowy poziom.

Wizualnie to prawdziwa uczta, prezentująca się lepiej niż wiele współczesnych filmów. Mroczny klimat horroru wylewa się z ekranu, a produkcja jest momentami przerażająca, co fani gatunku witają z otwartymi ramionami. Reżyserię chwali się za budowanie napięcia, co doceniają nawet najbardziej wybredni z krytyków. Odbiór produkcji w popularnym serwisie podsumowany stwierdzeniem „godne zwieńczenie sagi” oddaje nastroje większości. W serwisie Rotten Tomatoes wskaźnik świeżości utrzymuje się na bardzo wysokim poziomie, a branżowe pismo Variety przewiduje deszcz nagród i liczne nominacje dla twórców.

Oczywiście przy tak dużej skali nie obyło się bez głosów krytycznych. Część widowni narzeka, że akcja rozkręca się zbyt wolno. Detektywi amatorzy wytykają błędy ciągłości, analizując wiek postaci w retrospekcjach czy niespójności scenograficzne. W dyskusjach przewijają się imiona twórców, takich jak Sean czy Mark, którym fani wytykają drobne potknięcia w logice świata przedstawionego. Emocje budzi też wygląd Vecny – zmiany w designie mają swoich zwolenników i przeciwników. Mimo to średnia ocen poszybowała w górę, zwłaszcza po potężnym twiście fabularnym w czwartym odcinku.

Opublikowany teaser finału tylko podkręcił atmosferę, zapowiadając serię dramatycznych zdarzeń w drugiej części. Najważniejszy wydaje się jednak głos fandomu. Ten jest zgodny – bracia Duffer dowożą jakość. Pozostaje już tylko czekać na grudniowy finał i mieć nadzieję, że Jedenastka, Mike, Will i reszta ekipy wyjdą z tego cało.

Poprzednio Warhammer 40,000: Dawn of War - Definitive Edition - Wszystkie Frakcje - Ranking i Tier Lista
Następny Brave radykalnie usprawnia blokowanie reklam - Zużycie pamięci mniejsze aż o 75%