Sony oficjalnie zapowiedziało God of War Laufey, czyli kolejną główną odsłonę jednej z najważniejszych serii w historii PlayStation. Największym zaskoczeniem nie jest jednak sam powrót marki, ale wybór głównej bohaterki. Tym razem na pierwszy plan wychodzi Laufey, znana również jako Faye, żona Kratosa i matka Atreusa. To postać, która przez długi czas funkcjonowała w serii bardziej jako legenda, wspomnienie i siła napędowa wydarzeń z nordyckiej sagi niż pełnoprawna bohaterka własnej historii. Teraz Santa Monica Studio chce pokazać, kim była naprawdę.
God of War Laufey zostało przedstawione jako następny główny rozdział serii, a nie poboczny eksperyment czy mały spin-off. To ważne, bo po God of War Ragnarök wielu graczy zastanawiało się, gdzie Sony zaprowadzi markę dalej i czy Kratos nadal będzie centralną postacią całej opowieści. Odpowiedź jest bardziej zaskakująca, niż można było oczekiwać. Kratos i Atreus pozostają istotni dla fabuły, ale to Faye ma teraz własną podróż, własne konflikty i własny zestaw umiejętności. Sony nie odcina się więc od dotychczasowej historii, tylko próbuje spojrzeć na nią z zupełnie innej strony.
Punktem wyjścia dla fabuły jest śmierć Faye. Teoretycznie miała być końcem jej drogi, ale w God of War Laufey okazuje się początkiem nowej przygody. Bohaterka budzi się po swoim pogrzebie w tajemniczej krainie nazwanej Everywhen, czyli miejscu określanym jako zaświaty bogów. Tam magia, mitologie i istoty z różnych wierzeń przenikają się ze sobą, a Faye odkrywa, że plany przygotowane przez nią wcześniej, by chronić Kratosa i Atreusa, są zagrożone. Żeby ocalić tych, których kocha, musi przedrzeć się przez świat pełen bezwzględnych bóstw, potężnej magii i sekretów dotyczących samej natury boskiej śmierci.

Najciekawszym elementem zapowiedzi jest to, że Santa Monica Studio nie próbuje robić z Faye kopii Kratosa. Twórcy podkreślają, że bohaterka ma być wojowniczką równie groźną, ale inną w odczuciu. Jej styl walki ma łączyć brutalność współczesnych odsłon God of War z większą mobilnością i płynnością kojarzoną z grecką erą serii. Oznacza to szybsze przechodzenie między atakami na ziemi i w powietrzu, większą zwinność oraz tempo, które ma sprawić, że walka będzie świeża, ale nadal rozpoznawalna dla fanów marki.
Faye nie trafi do Everywhen bezbronna. W zaprezentowanych materiałach pojawia się legendarne ostrze, którego strażniczką jest Rue, jedna z nowych towarzyszek bohaterki. Faye jako dawna właścicielka Topora Lewiatana nie jest obca potężnym artefaktom, ale nowa broń ma nadać jej zupełnie inny rytm starć. Twórcy opisują jej styl jako szybki, kontrolowany i bezlitosny. Kluczowe będzie utrzymywanie impetu, przechodzenie od jednego ataku do drugiego i wykorzystywanie przewagi ruchowej, aby nie pozwolić przeciwnikom złapać oddechu.
Ważną rolę w rozgrywce odegrają też moce Faye jako Złotej Dłoni Jötnarów. W mitologii serii giganci z Jötunheimu dysponowali potężną magią, której bał się nawet Odyn. W God of War Laufey ta część dziedzictwa bohaterki ma zostać rozwinięta w mechanikach walki. Faye będzie mogła wykorzystywać zdolności związane z duszami przeciwników, odrywać je od ciał, atakować bezpośrednio i używać do tworzenia nowych kombinacji. To brzmi jak próba wprowadzenia do serii świeżej warstwy taktycznej, bez rezygnowania z efektownej przemocy, z której God of War słynie od dwóch dekad.
Everywhen ma być jednym z najważniejszych nowych elementów całej gry. To nie jest po prostu kolejna kraina do odhaczenia na mapie, ale miejsce, w którym spotykają się bogowie, istoty i potwory z różnych mitologii. Sony pokazało już między innymi Sekhmet oraz Begtse, czyli postacie zdecydowanie nieprzyjaźnie nastawione do Faye. Taki pomysł otwiera przed serią bardzo szerokie możliwości, bo God of War od lat opiera się na konfrontacji z mitologicznymi panteonami. Różnica polega na tym, że tym razem punktem wspólnym nie jest wojna Kratosa z bogami, lecz tajemnica tego, co dzieje się z bogami po śmierci.
Santa Monica Studio zapowiedziało również nowych towarzyszy. Faye nie będzie przemierzać Everywhen sama. W obsadzie wraca Deborah Ann Woll, która ponownie wciela się w Faye po występie w God of War Ragnarök. Towarzyszyć jej będą między innymi Phranque, ciekawski kosmiczny sześcian o szczerym usposobieniu, grany przez Jacka Quaida, oraz Rue, zaczarowana strażniczka wstęgi, odpowiedzialna za ochronę potężnego miecza. To pokazuje, że gra nie zamierza rezygnować z mocno charakterystycznych relacji między bohaterami, które stały się fundamentem nowszych odsłon serii.
Zapowiedź God of War Laufey może podzielić fanów. Dla części graczy God of War to przede wszystkim Kratos i jego brutalna, pełna gniewu droga przez kolejne panteony. Dla innych nordycka saga udowodniła, że seria potrafi rozwijać się poprzez bardziej osobiste historie, relacje rodzinne i konsekwencje dawnych decyzji. Faye wydaje się naturalnym, choć odważnym wyborem na nową główną bohaterkę, bo jej wpływ na Kratosa, Atreusa i całe Dziewięć Krain był ogromny, ale do tej pory poznawaliśmy ją głównie przez wspomnienia innych postaci.
Ten kierunek jest tym ciekawszy, że jeszcze niedawno wokół Santa Monica Studio krążyły plotki o zupełnie nowym projekcie. Pisaliśmy już o tym przy okazji tekstu Santa Monica, twórcy God of War nie pracują nad nowym IP, gdzie coraz mocniej było widać, że studio może pozostać blisko mitologicznego DNA, ale spróbuje opowiedzieć coś w świeższej formie. God of War Laufey wygląda właśnie jak odpowiedź na te spekulacje: to nadal ta sama seria, ale z bohaterką, która może zmienić ton, dynamikę walki i sposób patrzenia na całą historię.

Dla osób, które chcą wrócić do poprzedniej części przed premierą nowej odsłony, dobrym punktem startu pozostaje nasze pełne przejście God of War Ragnarök. Warto też sprawdzić poradnik osiągnięć i trofeów do God of War Ragnarök, szczególnie jeśli ktoś chce domknąć grę przed wejściem w kolejny rozdział serii. Z kolei wersję PC poprzedniej odsłony można znaleźć w Sklepie z Grami, jeśli ktoś woli nadrobić historię Kratosa i Atreusa poza PlayStation.
God of War Laufey zmierza na PlayStation 5 i na ten moment Sony nie podało jeszcze dokładnej daty premiery. Już sama zapowiedź wystarczy jednak, by rozpalić dyskusję. Nowa odsłona ma zachować brutalną walkę, filmową narrację i eksplorację bogatego świata, ale jednocześnie przenieść ciężar opowieści na postać, która do tej pory pozostawała w cieniu. Jeżeli Santa Monica Studio dobrze wykorzysta potencjał Faye, God of War Laufey może okazać się nie tylko zaskakującym powrotem serii, ale też jednym z najważniejszych testów dla przyszłości całej marki.


