Apple TV+ wykonało jeden z najbardziej zaskakujących i jednocześnie przełomowych ruchów na rynku adaptacji fantasy ostatnich lat. Platforma podpisała bezprecedensową umowę na filmowe i serialowe adaptacje uniwersum Cosmere, stworzonego przez Brandon Sanderson. To decyzja, która może diametralnie zmienić układ sił w streamingowej wojnie o widza, szczególnie w segmencie wysokobudżetowej fantastyki, dotychczas zdominowanym przez konkurencję.
Cosmere to jedno z najbardziej rozbudowanych i ambitnych uniwersów fantasy XXI wieku. Obejmuje obecnie 18 powieści, liczne opowiadania oraz komiksy, a wszystkie historie łączy wspólna mitologia oparta na Odłamkach Adonalsium – potężnych fragmentach boskiej istoty, które nadają światom i bohaterom wyjątkowe systemy magii. To właśnie ta spójność i długofalowa wizja sprawiły, że książki Sandersona sprzedały się w liczbie przekraczającej 50 milionów egzemplarzy na całym świecie. Zgodnie z informacjami ujawnionymi przez branżowe media, Apple rozpocznie ekranizację Cosmere od dwóch kluczowych filarów: serii filmów opartych na „Mistborn” oraz serialu telewizyjnego bazującego na „The Stormlight Archive”. W praktyce oznacza to, że widzowie otrzymają zarówno widowiskowe kino fantasy, jak i epicką, wielosezonową opowieść, która ma szansę konkurować z największymi produkcjami tego typu w historii streamingu.
Najbardziej wyjątkowym elementem tej umowy jest jednak zakres kontroli twórczej, jaki zachował sam autor. Brandon Sanderson nie tylko będzie producentem i konsultantem, ale także scenarzystą oraz osobą zatwierdzającą kluczowe decyzje dotyczące adaptacji. Według źródeł branżowych ma on pełnić rolę „architekta uniwersum”, co w praktyce oznacza realny wpływ na casting, scenariusze, ton narracji i zgodność z materiałem źródłowym. To poziom decyzyjności, jakiego nie posiadało dotąd wielu znanych pisarzy fantasy. Dla porównania, George R. R. Martin, mimo ogromnego sukcesu „Gry o tron”, wielokrotnie publicznie mówił o ograniczonym wpływie na serialowe adaptacje swoich książek. W kontekście niedawnych napięć wokół „House of the Dragon”, model współpracy zaproponowany Sandersonowi przez Apple może stać się nowym standardem w relacjach między autorami a platformami streamingowymi.

Wybór Apple TV+ jako partnera również nie jest przypadkowy. Platforma konsekwentnie buduje swoją markę jako dom dla jakościowych, ambitnych produkcji science fiction i fantasy. Serialowe hity takie jak „Foundation”, „Silo” czy „Severance” udowodniły, że Apple potrafi inwestować w długofalowe projekty, stawiając na wysoką jakość realizacyjną i spójną wizję artystyczną. Cosmere idealnie wpisuje się w tę strategię, oferując ogromny potencjał narracyjny rozpisany na wiele lat. Dla fanów Sandersona kluczowa jest także informacja, że autor już pracuje nad scenariuszem filmu „Mistborn”. To szczególnie istotne, ponieważ pisarz od lat podkreślał, że marzy o naprawdę dobrej, kinowej adaptacji tej serii. Jego doświadczenie w budowaniu złożonych systemów magii i wielowątkowych historii może okazać się bezcenne w procesie przenoszenia świata Cosmere na ekran.
Nie można też pominąć faktu, że Sanderson jest twórcą niezwykle zdyscyplinowanym i produktywnym. Napisał już ponad 70 książek, z powodzeniem dokończył kultowy cykl „Koło Czasu” Roberta Jordana, a jego rekordowa kampania na Kickstarterze przeszła do historii crowdfundingu. Autor posiada nawet własną konwencję – Dragonsteel Nexus – co tylko podkreśla skalę i zaangażowanie jego społeczności fanowskiej. Z biznesowego punktu widzenia Apple zyskuje uniwersum, które może być rozwijane przez dekady, z potencjałem na spin-offy, filmy kinowe, seriale i produkcje animowane. Cosmere to marka o ogromnej rozpoznawalności wśród czytelników fantasy, a jednocześnie wciąż świeża dla masowej widowni, co daje platformie przewagę startową nad bardziej „wyeksploatowanymi” franczyzami.
Jeśli adaptacje spełnią oczekiwania zarówno fanów książek, jak i nowych widzów, Apple TV+ może realnie zagrozić dominacji innych gigantów streamingu w segmencie fantasy. Umowa z Brandonem Sandersonem to nie tylko zakup praw do ekranizacji, ale strategiczna inwestycja w jedno z najbardziej kompletnych i przemyślanych uniwersów współczesnej popkultury.
