Zaginiona Wyspę Arnak z dodatkiem Przywódcy ekspedycji – testujemy insert od reDrewno


Na warsztat bierzemy kolejny insert od fantastycznej ekipy reDrewno, która kolejny raz zaskakuje kreatywnością i wsłuchuje się w potrzeby graczy. Znacie Zaginioną Wyspę Arnak? Nowy dodatek już ograny? Najbardziej w tej grze boli brak jakiejkolwiek wypraski, która porządkuje elementy. Czas to zmienić!


Arnak od Rebela to mega przyjemne euro z zarządzaniem zasobami, wysyłaniem ludków oraz budowanie małej talii kart napędzających naszą grę. Jako szef ekspedycji archeologicznej zmierzamy w głąb puszczy, aby odkryć skarby świątyń, zmierzyć się z jej strażnikami i nabić nasze kabzy punktami. Bardzo ciasna mechaniczne gra, która wymusza szukanie zasobów w nietypowych miejscach, planowanie i mądre zarządzanie już posiadanymi dobrami i akcjami. Na początku niby nic nie można zrobić, ale jak się zaczną odpalać kombosy, to aż miło patrzeć. Pełną recenzje znajdziecie tutaj.

Niedawno ukazał się dodatek Przywódcy ekspedycji, który dodaje unikalne postacie z asymetrycznymi umiejętnościami, nowe świątynie i jeszcze więcej kart, czy różnorakich znaczników. Bardzo mi się podobają rozgrywki razem z rozszerzeniem, ale składanie i rozkładanie gry zrobiło się prawdziwym koszmarem. Człowiek jest tak skonstruowany, że jeżeli raz udało mu się zrobić coś wygodniej, to później będzie chciał to powtórzyć. Odkąd wkroczyłem w świat insertów staram się do swoich ulubionych gier znaleźć pasujący insert, który rozwiąże wszelkie bolączki związane z utrzymaniem gier oraz będzie funkcjonalny i porządkuje elementy na stole podczas rozgrywki.

Insert od reDrewno to jakość sama w sobie. Do dyspozycji miałem ten ze sklejki i powiem szczerze, że warto dołożyć trochę więcej i takowy zakupić. Technologiem drewna nie jestem, ale patrząc i macając poszczególne elementy wszystko zawsze wygląda fantastycznie. Tutaj jeszcze chwila o odpowiednim doborze narzędzi do sklejania, a mianowicie o kleju. Początki były różne – startowałem z dużą tubką kleju z koreczkiem przypominającym ten w płynach do naczyń oraz nakładałem go wykałaczką. Tym razem zaopatrzyłem się w małą buteleczkę z dozownikiem ze sklepu reDrewno i ze smutkiem uznaję, że wcześniej kleiłem trochę amatorsko. Jak to mówią, człowiek uczy się całe życie i najważniejsze, żeby się uczył właściwych rzeczy.

Samo sklejanie zajęło mi około dwóch godzin. Insert do Arnaka ma sporo elementów, ale nie spotkałem jakiegoś pudełeczka, które wybitnie ciężko się składało. Niemniej miałem sporo momentów, w których trzeba było się wykazać nie lada precyzją i wcisnąć kilka wystających krawędzi jednocześnie. Trudność złożenia oceniłbym na 3,5 w pięciostopniowej skali.



Ukończone dzieło prezentuje się doskonale. Wszystko ma swoje miejsce, w pudełku nic się nie przesuwa i nie wypada podczas przenoszenia. Kartonowe elementy mają swoje miejsce, a korzystanie z insertu i jego składanie jest bardzo intuicyjne. Nie wyobrażam już sobie powrotu do woreczków strunowych i lekkiego chaosu w pudełku. Rozkładanie i składanie gry skróciło się diametralnie, więc zostaje trochę czasu na szybki fillerek, czy kolejną partię. W końcu podczas rozgrywki właściwej w końcu wszystko ma swoje miejsce i każdy ma w miarę wygodny dostęp do poszczególnych elementów. Pudełko zamyka się bez uniesionego wieczka, więc nie ma mowy, że coś nam się poniszczy.

 

 

  • Podajnik na kafelki stanowisk archeologicznych oraz kafelki strażników. Wykorzystywany podczas rozgrywki, ponieważ będziemy z niego dociągać nowe kafle. Nic się nie przesuwa, nic nie wypada, jest nawet trochę miejsca na ewentualne dodatki.
  • Podajniki na karty Przedmiotów, Strachu oraz Artefaktów, oraz Przywódców ekspedycji trzymają karty oraz zapobiegają rozsuwaniu się stosów podczas rozgrywki. Idealnie mieszczą wszystkie karty razem z wszelakimi promkami zapakowane w grubsze koszulki.
  • Pojemnik na komponenty graczy, berła oraz pionek archeologa.
  • Pojemniki na monety, kompasy, groty strzał, klejnoty, tabliczki. Wszystkie mają na spodzie grawer z odpowiednim symbolem, więc od razu wiemy, gdzie, co mamy wrzucać. Dobrze działają podczas rozgrywki, porządkując wykorzystywane elementy.
  • Pojemnik na kafelki świątyń, które są posortowane według wartości.
  • Pojemnik na kafelki asystentów, trybu jednoosobowego oraz namiotów.
  • Pojemnik na kafelki nagród naukowych, z którego od razu możemy losować kafelki podczas setupu.

  • Pojemnik na kafelki przywódców ekspedycji oraz kafelki rezerwowe.
  • Pojemnik na znacznik pierwszego gracza, żetony blokady. Pudełko zostało zaprojektowane jako wsuwana szufladka w pojemnik ze stanowiskami archeologicznymi. Bajer, który działa całkiem wygodnie. Bardzo fajnym bonusem jest okrągły żeton z logo reDrewno, który może zostać użyty jako znacznik pierwszego gracza. Mała rzecz, a cieszy.

  • Pojemnik na żetony bożków z pokrywką plexi, zapobiegającą wypadnięciu elementów.



Podsumowanie

Jeżeli gracie sporo w Zaginioną Wyspę Arnak, a ostatnio zainteresowaliście się dodatkiem to lepszego insertu nie znajdziecie. Wszystko jest idealnie wymierzone, nic nie wypada podczas przenoszenia gry, a jakościowo to jak zwykle klasa sama w sobie. Insert przyspiesza rozkładanie i składanie gry oraz elegancko porządkuje elementy na stole.

[WSPÓŁPRACA REKLAMOWA] Dziękujemy wydawnictwu reDrewno za wysłanie insertu do recenzji. Nie miało to wpływu na zawarte tu opinie.

 

Insert do Zaginionej Wyspy Arnak możecie kupić w sklepie reDrewno.

Brak komentarzy

Zostaw komentarz

Poprzednio Ten o kucharzu - Suchary Katarzyny #004
Następny Co obejrzeć w weekend na Netflixie, HBO MAX, Prime Video i w kinie?