Guillemot Family walczy o utrzymanie kontroli nad studiem Ubisoft?


Ubisoft, jedna z najpotężniejszych marek w branży gier wideo, znajduje się obecnie w krytycznym momencie swojej historii. Założona w 1986 roku przez rodzinę Guillemot firma, która niegdyś była synonimem innowacji i jakości w świecie gier komputerowych, stanęła w obliczu bezprecedensowego kryzysu.

Wieloletnie problemy finansowe, seria nieudanych premier takich jak Star Wars Outlaws oraz utrata zaufania graczy np. przez dramaty związane z Assassin’s Creed Shadows, doprowadziły firmę do momentu, w którym jej przyszłość stoi pod znakiem zapytania. Rodzina Guillemot, która przez dziesięciolecia była siłą napędową przedsiębiorstwa, teraz musi zmierzyć się z najtrudniejszym wyzwaniem w historii firmy – obroną kontroli nad własnym studiem.

Sytuacja Ubisoft jest szczególnie skomplikowana ze względu na rosnące zainteresowanie potencjalnych inwestorów, w szczególności chińskiego giganta technologicznego Tencent. Firma już posiada 10-procentowy pakiet akcji Ubisoft, co dodatkowo komplikuje bieżącą sytuację właścicielską. Negocjacje między rodziną Guillemot a Tencent osiągnęły punkt krytyczny, gdzie każda ze stron próbuje wynegocjować jak najkorzystniejsze warunki. Kluczowym elementem sporu są decyzje dotyczące przepływu gotówki oraz wpływu na strategiczne decyzje firmy.

Eksperci branżowi, tacy jak Joost van Dreunen, założyciel SuperData, są wyjątkowo krytyczni wobec dotychczasowej strategii Ubisoft. Wskazują oni na poważne problemy strukturalne, które doprowadziły firmę do obecnej sytuacji. Spadek wartości akcji z 28,19 do 12,30 dolara w ciągu roku jest tylko jednym z wielu symptomów głębszego kryzysu. Zdaniem van Dreuenena, model biznesowy Ubisoft pozostaje archaiczny i niezdolny do adaptacji do dynamicznie zmieniającego się rynku gier wideo, który wymaga ciągłego zaangażowania społeczności i innowacyjnego podejścia do produkcji gier.

Wartościowym atutem Ubisoft pozostają jej flagowe marki, przede wszystkim franczyza Assassin’s Creed oraz Rainbow Six Siege. To właśnie te marki mogą stanowić najbardziej atrakcyjny element potencjalnej transakcji przejęcia. Nadchodząca premiera Assassin’s Creed: Shadows wzbudza ogromne zainteresowanie, ale jednocześnie jest postrzegana jako kluczowy test zdolności studia do utrzymania swojej pozycji rynkowej. Konkurencja ze strony takich tytułów jak Ghost of Yotei from PlayStation dodatkowo podnosi stawkę i zwiększa presję na zespół deweloperski.

Scenariusz prywatyzacji, o którym mówi van Dreunen, zakłada możliwość stopniowego rozbicia firmy i sprzedaży jej najcenniejszych aktywów osobno. Taka strategia mogłaby przynieść większe zyski niż utrzymywanie całej struktury korporacyjnej. Rodzina Guillemot staje więc przed trudnym wyborem: albo zaakceptować częściową utratę kontroli i przeprowadzić restrukturyzację, albo ryzykować całkowitą utratę wpływów w firmie, którą budowali przez ponad 35 lat.

Kluczowym elementem obecnej sytuacji jest również zmiana podejścia do społeczności graczy. Ubisoft jest krytykowany za zbyt zachowawcze i pasywne traktowanie swoich użytkowników. Przykładem może być niedawne zamknięcie gry XDefiant, które zostało odebrane jako kolejny dowód na nieumiejętność dostosowania się do oczekiwań rynku. Nieudane premiery oraz brak skutecznej komunikacji ze społecznością graczy jeszcze bardziej osłabiają pozycję negocjacyjną rodziny Guillemot.

Mimo wszystkich przeciwności los Ubisoft pozostaje nieprzewidywalny. Czy rodzina Guillemot zdoła obronić kontrolę nad firmą? Czy Tencent ostatecznie przejmie większościowy pakiet akcji? A może dojdzie do całkowitej prywatyzacji i rozłożenia firmy na czynniki pierwsze? Odpowiedź na te pytania poznamy już wkrótce. Jedno jest pewne – branża gier wideo będzie bacznie obserwować każdy ruch tego legendarnego studia, które napisało tak wiele wspaniałych rozdziałów w historii elektronicznej rozrywki.

Nadchodzące miesiące będą kluczowe dla przyszłości Ubisoft. Rodzina Guillemot stoi przed najtrudniejszym wyzwaniem w historii firmy – obroną jej niezależności i dotychczasowego dorobku. Czy zdołają przekształcić firmę i dostosować ją do zmieniającej się rzeczywistości rynkowej, czy też staną się kolejnym przykładem nieudanej transformacji wielkiego studia gamingowego? Tylko czas pokaże, jakie decyzje zapadną w boardroom i czy Ubisoft zdoła zachować swoją tożsamość w obliczu narastających wyzwań rynkowych.

Poprzednio Developer gry Perfect Dark twierdzi, że gracze się mylą w sprawie zmiany koloru skóry bohaterów
Następny Jaka jest najlepsza klasa dla gracza solo w Path of Exile 2?