Według najnowszych doniesień branżowych kultowa seria StarCraft może wreszcie doczekać się długo wyczekiwanego powrotu. Wszystko wskazuje na to, że Blizzard Entertainment nawiązał współpracę z Nexon, a efektem tej kooperacji ma być zupełnie nowa odsłona marki w formie strzelanki. Informacje pochodzą z południowokoreańskich źródeł i sugerują, że projekt znajduje się już w fazie pełnoskalowej produkcji. Jeśli doniesienia się potwierdzą, może to być jeden z największych projektów końcówki dekady w branży gier.
Seria StarCraft od lat pozostaje jedną z najważniejszych marek w historii gier strategicznych czasu rzeczywistego. Oryginalna gra z 1998 roku na stałe zapisała się w kanonie e-sportu, szczególnie w Korei Południowej. W 2017 roku Blizzard wypuścił StarCraft: Remastered, jednak dla wielu fanów był to jedynie kosmetyczny powrót do przeszłości, a nie prawdziwa reaktywacja IP. Ostatnim większym dodatkiem do drugiej części serii był pakiet misji StarCraft II: Nova Covert Ops, wydany pod koniec 2016 roku. Od tamtej pory marka pozostawała w uśpieniu. Nowe informacje sugerują, że Blizzard i Nexon pracują nad „reinterpretacją” StarCrafta jako doświadczenia typu shooter. Według branżowych przecieków Nexon zakończył już etap preprodukcji, a w ubiegłym roku kierownictwo Blizzard miało zatwierdzić umowę dotyczącą rozwoju treści. Wewnętrzne źródła określają projekt jako „megatonowy”, mogący wstrząsnąć globalnym rynkiem gier. Za realizację odpowiadać ma wewnętrzny dział Nexona wyspecjalizowany w produkcjach strzelankowych.

Warto przypomnieć, że Nexon ma doświadczenie w projektach o globalnym zasięgu. W portfolio firmy znajduje się między innymi Arc Raiders – popularna strzelanka PvPvE, której deweloperem było szwedzkie Embark Studios. Sukces tego tytułu pokazał, że Nexon potrafi skutecznie rozwijać gry z segmentu shooterów i rywalizować na międzynarodowym rynku. Próby wyjścia poza ramy RTS w przypadku StarCrafta nie są jednak nowością. Najgłośniejszym przykładem był projekt StarCraft: Ghost – taktyczna gra akcji tworzona na początku lat 2000. Produkcja miała trafić na konsole, ale po latach problemów została ostatecznie anulowana w 2006 roku. Od tamtej pory Blizzard ostrożnie podchodził do eksperymentów z marką, skupiając się na innych flagowych seriach.
Co ciekawe, niemal dwa lata temu znany dziennikarz branżowy Jason Schreier informował, że w strukturach Blizzard trwają prace nad shooterem osadzonym w uniwersum StarCraft. Nie wiadomo, czy był to ten sam projekt, czy zupełnie inna inicjatywa. Wówczas wspominano o zaangażowaniu producenta wykonawczego związanego z serią Far Cry, co tylko podsyciło spekulacje o ambitnym charakterze przedsięwzięcia. Nowy projekt ma być prowadzony przez Choi Jun-ho, znanego w społeczności jako doświadczony modder StarCrafta. Zaangażowanie osoby silnie związanej z oryginalną grą może być sygnałem, że twórcy chcą zachować ducha uniwersum, jednocześnie nadając mu nową formę rozgrywki. Transformacja RTS-a w dynamiczną strzelankę FPS lub TPS to jednak ogromne wyzwanie projektowe – szczególnie w kontekście oczekiwań wieloletnich fanów.

Dodatkowym kontekstem jest sytuacja samego Blizzard. Studio, obecnie funkcjonujące pod skrzydłami Microsoft, przeszło w ostatnich latach restrukturyzacje oraz anulowało kilka długoterminowych projektów. Rok 2024 przyniósł zmiany kadrowe i reorganizację zespołów w Irvine w Kalifornii. Współpraca z Nexonem może więc oznaczać nową strategię – otwarcie się na partnerstwa zewnętrzne w celu reaktywacji uśpionych marek. Nie bez znaczenia jest także kalendarz wydarzeń. Trwające obchody 35-lecia Blizzard nie przyniosły dotąd spektakularnych zapowiedzi, ale oczy fanów skierowane są już na BlizzCon 2026. To właśnie tam mogłoby dojść do oficjalnego ogłoszenia nowego StarCrafta. Potencjalna zapowiedź shootera w tym uniwersum bez wątpienia stałaby się jednym z najgłośniejszych tematów branży gier.
Powrót StarCrafta w formie strzelanki może oznaczać próbę dotarcia do szerszej, młodszej publiczności, przy jednoczesnym wykorzystaniu rozpoznawalnej marki. Rynek FPS-ów jest jednak niezwykle konkurencyjny, a sukces wymaga nie tylko znanego IP, lecz także innowacyjnej mechaniki, silnej oprawy audiowizualnej i rozbudowanego modelu wsparcia po premierze. Jeśli projekt rzeczywiście znajduje się w zaawansowanej produkcji, najbliższe miesiące powinny przynieść więcej konkretów. Na ten moment Blizzard i Nexon nie potwierdziły oficjalnie szczegółów współpracy. Branżowe przecieki są jednak na tyle spójne, że temat zyskuje coraz większą wiarygodność. Dla fanów serii oznacza to jedno – StarCraft może wreszcie powrócić, choć w zupełnie nowej odsłonie. Czy shooter w uniwersum Terran, Zergów i Protossów okaże się sukcesem, czy podzieli los Ghosta? Odpowiedź poznamy prawdopodobnie już w najbliższych latach.



