Steam rozpoczął testy nowej funkcji, która może w przyszłości wyraźnie ułatwić życie graczom pecetowym i użytkownikom handheldów. Chodzi o zbieranie danych dotyczących liczby klatek na sekundę, czyli FPS, w połączeniu z informacjami o konfiguracji sprzętowej. Jeżeli Valve doprowadzi ten pomysł do końca, platforma może zacząć pokazywać szacowaną wydajność gier jeszcze przed zakupem. Dla wielu osób byłaby to jedna z najważniejszych zmian w Steam od lat, bo oficjalne wymagania sprzętowe bardzo często nie odpowiadają na najważniejsze pytanie – jak dana gra naprawdę działa na konkretnym sprzęcie.
Według informacji związanych z najnowszą wersją klienta Steam w kanale beta, firma zaczęła gromadzić anonimowe dane o liczbie klatek osiąganych w grach. Na tym etapie funkcja ma koncentrować się przede wszystkim na urządzeniach działających pod kontrolą SteamOS. Taki wybór nie jest przypadkowy. W przeciwieństwie do klasycznych komputerów stacjonarnych i laptopów, gdzie liczba możliwych konfiguracji jest praktycznie nieograniczona, ekosystem SteamOS jest znacznie bardziej przewidywalny. Dzięki temu Valve może łatwiej budować wiarygodną bazę wyników i testować sensowność całego rozwiązania. To szczególnie interesujące w kontekście sprzętów pokroju Steam Decka, które od dawna pokazują, że gracze mobilni bardzo potrzebują jasnych informacji o rzeczywistej wydajności gier.
Największą zaletą tego pomysłu jest potencjalna użyteczność dla zwykłych użytkowników. Obecnie wielu graczy przed zakupem sprawdza wymagania minimalne i zalecane, przeszukuje fora, ogląda testy na YouTube albo szuka benchmarków z podobnym procesorem i kartą graficzną. Problem polega na tym, że nawet spełnienie zalecanych wymagań nie daje gwarancji komfortowej rozgrywki. W praktyce różnice między teorią a rzeczywistością bywają ogromne, szczególnie w przypadku nowych gier AAA, słabiej zoptymalizowanych premier albo sprzętu ze średniego segmentu. Gdyby Steam zaczął wyświetlać orientacyjny poziom FPS na bazie danych od innych użytkowników z podobnym sprzętem, proces zakupowy stałby się po prostu bardziej przejrzysty, podobnie jak samo zarządzanie biblioteką i zakupami na platformie, o czym szerzej pisaliśmy też w poradniku jak aktywować klucze na Steam.

To ważne zwłaszcza dziś, gdy temat optymalizacji wraca przy niemal każdej dużej premierze. Wielu graczy nie zastanawia się już wyłącznie nad tym, czy gra się uruchomi, ale czy będzie działać stabilnie, bez spadków wydajności, przyzwoitych czasów ładowania i konieczności agresywnego obniżania ustawień graficznych. W tym kontekście nowa funkcja Steam mogłaby stać się czymś więcej niż ciekawostką. Dla części użytkowników byłoby to narzędzie realnie wpływające na decyzję zakupową, zwłaszcza przy droższych tytułach i urządzeniach przenośnych.
Nie bez znaczenia jest również to, że beta skupia się na SteamOS. Handheldy takie jak Steam Deck od dawna pokazały, że gracze bardzo potrzebują jasnej informacji o spodziewanej wydajności. W ich przypadku różnica między 30 a 60 FPS ma często bezpośredni wpływ na wygodę grania, czas pracy na baterii i sens zakupu konkretnej gry na przenośne urządzenie. Jeżeli Valve zbuduje solidny model właśnie w tym środowisku, łatwiej będzie później rozszerzyć podobne szacunki na kolejne sprzęty. To może mieć znaczenie także dla przyszłych urządzeń opartych o SteamOS, które coraz śmielej próbują wejść do segmentu mobilnego grania PC.
Na razie trzeba jednak zachować ostrożność. Zbieranie danych FPS to dopiero pierwszy krok, a najtrudniejszym elementem całego projektu będzie wiarygodność prezentowanych wyników. Sama zgodność procesora, karty graficznej i pamięci RAM nie wystarczy, by w każdym przypadku dać idealnie trafną prognozę. Znaczenie mają przecież także sterowniki, wersja gry, ustawienia graficzne, rozdzielczość, techniki skalowania obrazu, generowanie klatek, a nawet konkretne lokacje czy sceny obciążające sprzęt mocniej niż reszta produkcji. Jeśli Steam pokaże zbyt optymistyczne dane, efekt może być odwrotny od zamierzonego i zamiast pomagać, funkcja zacznie budzić frustrację. Świetnie widać to na przykładzie gier, w których nawet wybór API potrafi wpłynąć na płynność działania, o czym pisaliśmy przy okazji tekstu Baldur’s Gate 3 – Vulkan i DX11 – które wybrać?

Mimo tego ryzyko jest warte podjęcia, bo branża od dawna potrzebuje bardziej praktycznego systemu informowania o wydajności. Klasyczne wymagania sprzętowe często są zbyt ogólne, nieaktualne albo zwyczajnie marketingowe. Z perspektywy gracza dużo bardziej wartościowa byłaby informacja w stylu: użytkownicy z podobną konfiguracją osiągają średnio 45 do 60 FPS w 1080p na średnich ustawieniach. Taki komunikat nie tylko mówi więcej, ale też lepiej oddaje realne doświadczenie. Jeżeli Valve pójdzie właśnie w tym kierunku, Steam może zyskać przewagę, której nie da się łatwo skopiować bez ogromnej bazy użytkowników i danych telemetrycznych.
Nowa funkcja wpisuje się też w szerszy trend rozwijania Steama nie tylko jako sklepu, ale także jako platformy pomagającej ocenić jakość gry jeszcze przed zakupem. Ostatnio firma testowała między innymi dodatkowe informacje o sprzęcie w recenzjach oraz ulepszenia związane z wydajnością i nakładką monitorującą działanie gier. Z perspektywy użytkownika wszystko to prowadzi do jednego celu – zmniejszenia liczby nietrafionych zakupów i lepszego dopasowania gry do własnego sprzętu. W czasach, gdy ceny premier rosną, a stan techniczny wielu nowości pozostawia sporo do życzenia, takie narzędzia mogą stać się wyjątkowo cenne.
Na ten moment Valve nie podało terminu szerokiego wdrożenia tej funkcji ani nie potwierdziło, kiedy ewentualne szacunki FPS mogłyby pojawić się bezpośrednio na kartach gier w sklepie. Sam kierunek wydaje się jednak bardzo obiecujący. Jeżeli testy zakończą się powodzeniem, Steam może wreszcie dać graczom coś, czego od dawna brakowało – szybki i czytelny wgląd w to, jak dana produkcja powinna działać na ich sprzęcie w praktyce, a nie tylko w teorii. Dla użytkowników Steam Decka i innych urządzeń ze SteamOS byłaby to szczególnie dobra wiadomość, ale z czasem mogliby skorzystać na tym praktycznie wszyscy gracze PC.




