A.I.L.A to horror niecodzienny i to nawet wśród wielu tytułów tego typu, które są wydawane w ostatnich latach. Jest to bowiem gra, w której będziemy testować w różne gry, a po wszystkim dyskutować z asystentką AI o ich przebiegu. Jak nam się podobała ta innowacyjna i niezależna produkcja? Zapraszam do recenzji opartej na wersji na Playstation 5.
Jak na grę o grach, to te nie będą tutaj najważniejsze, a sama historia. W A.I.L.A wcielamy się w testera gier, który otrzymuje nowy devkit, z oprogramowaniem VR pozwalającym na tworzenie immersyjnych i unikatowych horrorów stworzonych specjalnie dla aktywnego użytkownika. A.I.L.A, bo tak nazywa się gra oraz asystentka AI, która będzie nas prowadzić podczas tej niecodziennej przygody, będzie bazować na kolejnych naszych rozgrywkach, naszych decyzjach oraz na samej rozmowie, którą odbędziemy z asystentką po każdej sesji. Przyjdzie nam zobaczyć horror psychologiczny w stylu Luto, potem zwiedzimy dom pełen zagadek jak z Resident Evil, a nawet pomachamy mieczem w mieście pełnym zombie w stylu pierwszo osobowego Dark Souls.
![A.I.L.A – Recenzja | Horror, który naprawdę zaskakuje! [PL]](https://i.ytimg.com/vi/bZPYU7KCXJo/hqdefault.jpg)
Możemy tutaj polemizować, czy Dark Souls to horror, z drugiej jednak strony, jeżeli sama gra nie jest straszna, to sam klimat gry jest na pewno niepowtarzalny, ciężki i niepokojący. Tak czy inaczej A.I.L.A przeprowadzi nas przez szereg takich światów, a nawet wyjdzie do offline, gdyż między kolejnymi sesjami będziemy zwiedzać dom naszego dzielnego programisty, poznamy jego życie, nałogi czy też liźniemy trochę informacji o świecie zewnętrznym. Gra posiada nieprawdopodobnie dobrą narrację, bardzo wciąga swoimi dialogami oraz przedstawionym światem, a także intryguje od samego początku, bo przy pierwszym przejściu gry, nie wiemy, co A.I.L.A przygotowała nam na kolejną sesję. Do tego filozoficzne rozważania na temat naszych decyzji prowadzone przez AI są dodatkowo niepokojące. Gra pod względem historii i klimatu oferuje znacznie więcej, niż oczekiwałbym po takim horrorze. Niestety jednak warto tutaj nadmienić, że gra niestety nie posiada polskiej wersji językowej.

A na czym polega sama rozgrywka w A.I.L.A? To pierwszoosobowy horror, gdzie będziemy prowadzić naszego bohatera, który spokojnie sobie mieszka w swoim mieszkaniu gdzieś pośród wieżowców nieznanego nam miasta. Schemat rozgrywki jest podobny praktycznie do końca gry – wstać rano, wypić kawę i iść do pracy polegającej na testowaniu gier, gdzie czeka nas nowa przygoda. W zależności od kolejnego etapu mechaniki mogą się zmieniać. W niektórych nie spotkamy praktycznie przeciwników, a czeka nas rozwiązywanie zagadek, a w innym będziemy musieli znaleźć wyjście z domu nawiedzonego przez kosmitów. Rozdziały mają swoje klimatyczne nazwy, czym mogą przypominać różne inne produkcje growe lub nawet filmy czy seriale. Widać tutaj wielkie zamiłowanie twórców do horroru, ale nie tylko samego konsumowania, ale też analizowania tego, czym jest strach, jakie decyzje podejmuje gracz oraz dlaczego. W przeciwieństwie jednak do innych gier, tutaj twórcy dzielą się tym z nami za pomocą A.I.L.A, co jest wyjątkowo niecodziennym doświadczeniem.

Przyjdzie nam strzelać lub machać mieczem. Walka sama w sobie jest drętwa i raczej nie była priorytetem przy tworzeniu gry, chociaż wiele etapów ma na końcu swojego bossa. Strzelanie jest przyzwoite, ale słabo markuje trafienia, najczęściej jest to rozbryzg krwi, jednak jest on tak niewielki, że często nie byłem pewny, czy trafiłem. W etapach ze strzelaniem będziemy mieć pistolet oraz strzelbę, a także możliwość walki bronią białą, natomiast w etapach fantasy możemy dostać do dyspozycji miecz, topór czy też bezużyteczną kuszę, która zadaje mało obrażeń i długo się przeładowuje. Tak czy inaczej, walka nie jest tym, co sprawi Wam dużo frajdy w A.I.L.A. Pomimo widocznej inspiracji, grze bardzo daleko do klasyków takich jak Resident Evil Village czy też stary, dobry Dark Souls. Gra posiada także parę błędów, w tym nie tylko graficznych, ale też w samej strukturze . Raz na przykład podniosłem jakiś karton podczas eksploracji domu, ale nie mogłem go odłożyć, bo podniosłem go, zanim aktywowane było dane polecenie w grze, przez co miejsce gdzie powinienem go odstawić było nieaktywne. Tutaj musiałem wczytać grę, ale zapisy są bardzo częste, a sami także je możemy robić, więc wiele nie straciłem.

Inaczej prezentują się tutaj zagadki oraz układ poziomów. Tutaj już widać bardzo dobrze zaprojektowane etapy i przemyślane, chociaż nieszczególnie trudne zagadki. Średniowieczna wioska fantasy pełna zombie robi niesamowite wrażenie, pełno tutaj zakrętów, ciasnych przejść oraz sekretów, gdzie mogą znajdować się przedmioty lub czyhające na nas zombie. Następny etap z zamkiem jest niczym żywcem wyjęty ze wspomnianego wcześniej Village. Pełno tutaj zamkniętych przejść, których otworzenie wymagać od nas będzie uważnej eksploracji oraz rozwiązania zagadek. Grając za to w domu pełnym obcych, grze bliżej do siódmej odsłony Resident Evil, gdzie będziemy mieć całkiem spory dom, gdzie każde pomieszczenie zostało zaplanowane z niesamowitą dbałością o szczegóły, a wrogowie mogą czaić się dosłownie wszędzie. Grając w tych etapach czułem się, że znowu robię to, co lubię w takich grach, czyli odkrywam różne tajemnice zamknięte za kolejnymi drzwiami, których otwarcie każdorazowo daje jednocześnie dreszczyk adrenaliny, strachu oraz satysfakcji.
Pod względem audiowizualnym grze nie mam nic do zarzucenia. O ile modele przeciwników wyglądają przeważnie tak sobie, to już zwiedzane przez nas tereny są niesamowite, zwłaszcza kiedy pomyślimy, jak duże jest tutaj zróżnicowanie. Przejście z surrealistycznych pokojów, do opuszczonego domku w lesie, a następnie do średniowiecznego zamku czy też pirackiego statku ciągle robiło na mnie ogromne wrażenie, kiedy myślałem, jak wiele pracy musieli w to włożyć twórcy gry. Do tego dialogi są naprawdę fantastyczne, zwłaszcza te prowadzone z A.I.L.A, kiedy nie tylko będzie oceniać nasze postępy, ale też bacznie obserwować nasze reakcje na jej tezy oraz analizować nasze wypowiedzi. Sama postać sztucznej inteligencji to narracyjny cud, gdyż widać wyraźnie po niej, jak bardzo chce jeszcze bardziej przesunąć granicę strachu, ale jednocześnie testuje stopień tolerancji gracza na jej ingerencje. Najlepsze w tym wszystkim jest to, że główny bohater żyje w inteligentnym domu, do którego A.I.L.A sama się podłączyła. Każdy więc kolejny dzień robi nam trochę zamęt w głowie, bo z dnia na dzień mogą się zmieniać różne rzeczy w otoczeniu bohatera, takie jak preferencje dotyczące tego czy lubi kawę czy herbatę, ale też zmiana położenia obiektów w mieszkaniu.

A.I.L.A to niesamowity horror z nieprawdopodobną historią oraz wciągającą narracją. To gra, w której widać niewielki budżet małego studia, ale też olbrzymią pasję twórców, która wciąga i angażuje graczy do samego końca. Jest to pasja do horrorów i gier, dzięki której pomimo paru niedociągnięć, otrzymaliśmy tytuł, który bez problemu zostanie w naszej głowie na dłużej. Jest to gra, która chętnie ocenia nasze postępy, analizuje je i często rzuca nam prosto w oczy różne, zaskakujące wnioski, nie zawsze zresztą wygodne. Do tego świat gry wygląda bardzo ładnie, a dialogi są nagrane w sposób praktycznie mistrzowski, zwłaszcza te między głównym bohaterem, a A.I.L.A. Jeżeli jesteś fanem horroru, lub po prostu chcesz zostać zaskoczony czymś oryginalnym w tym mocno wyeksploatowanym już gatunku gier wirtualnych horrorów, to A.I.L.A będzie grą, z której na pewno będziesz zadowolony.
Grę A.I.L.A możesz kupić w naszym Sklepie z Grami
Podsumowanie
Pros
- Zróżnicowane akty gry przedstawiające różne podejście do horroru
- Bardzo dobrze zaprojektowane etapy
- Ładna grafika
- Świetnie nagrane dialogi
Cons
- Sporadyczne błędy
- Drętwy system walki



