Netflix, Disney i Apple chcą wyłączyć pirackie serwisy na całym świecie z pomocą Indyjskiego sądu


Amerykańscy giganci branży rozrywkowej, tacy jak Netflix, Disney, Apple, Warner Bros. oraz Crunchyroll, coraz intensywniej walczą z piractwem internetowym na skalę globalną. Najnowszym polem tej walki stały się Indie, gdzie tamtejszy sąd wydał kolejne, wyjątkowo szerokie postanowienie wymierzone w setki domen oferujących nielegalny dostęp do filmów i seriali. Sprawa pokazuje, jak bardzo zmieniły się metody egzekwowania praw autorskich i jak ambitne cele stawiają sobie dziś właściciele praw.

Decyzję wydał High Court in New Delhi, który od lat uchodzi za jeden z najbardziej aktywnych sądów na świecie w zakresie walki z piractwem online. Tym razem nie chodziło wyłącznie o klasyczne blokady stron na poziomie indyjskich dostawców internetu. Orzeczenie objęło również rejestratorów domen działających globalnie, w tym firmy z siedzibą w Stanach Zjednoczonych i Europie. W praktyce miało to doprowadzić do całkowitego „wyłączenia” wskazanych serwisów, niezależnie od kraju, z którego korzystają użytkownicy.

Indyjskie sądy od ponad dekady stosują mechanizm blokowania stron pirackich, jednak początkowo jego skuteczność była ograniczona. Po zablokowaniu jednej domeny administratorzy serwisów szybko przenosili się na kolejne adresy, co zmuszało właścicieli praw do składania nowych wniosków. Odpowiedzią na ten problem stały się tzw. dynamiczne nakazy blokady, które obejmowały również przyszłe kopie i strony lustrzane. Z czasem rozwiązanie to zostało jeszcze rozszerzone do wersji Dynamic+, a następnie Dynamic++, które umożliwiają blokowanie także treści jeszcze niezarejestrowanych oraz wciągają w postępowanie rejestratorów domen.

co obejrzeć w Święta na VOD

Dla hollywoodzkich studiów i platform streamingowych było to prawdziwe przełamanie impasu. Dzięki temu w ostatnich dwóch latach udało się czasowo wyłączyć wiele popularnych serwisów pirackich, notujących dziesiątki milionów odsłon miesięcznie. Nawet jeśli strony szybko wracały pod nowymi adresami, koszty i utrudnienia organizacyjne znacząco wpływały na ich działalność. Nic więc dziwnego, że branża coraz chętniej sięga po indyjską ścieżkę prawną.

Najnowsze postanowienie, wydane w grudniu 2025 roku, objęło ponad 150 domen, na których nielegalnie udostępniano m.in. hity platform streamingowych i kinowych. Wśród wskazanych tytułów znalazły się jedne z najczęściej piraconych seriali ostatnich lat. Sąd nakazał indyjskim operatorom internetowym natychmiastowe blokady, ale jednocześnie zobowiązał rejestratorów domen do zawieszenia adresów w ciągu 72 godzin oraz do przekazania szczegółowych danych abonentów w ciągu czterech tygodni.

W teorii taki mechanizm miał działać jak globalny wyłącznik. W praktyce jednak okazało się, że skuteczność nakazu w dużej mierze zależy od dobrej woli zagranicznych podmiotów. Część rejestratorów rzeczywiście zareagowała i zawiesiła domeny, ale wielu innych zignorowało decyzję indyjskiego sądu. Wśród firm, które nie podjęły działań, znalazły się m.in. Namecheap oraz GoDaddy, mimo że w przeszłości zdarzało im się współpracować przy podobnych sprawach. Co więcej, do grona pozwanych trafiły także instytucje państwowe, jak rząd Kingdom of Tonga, powiązany z domenami najwyższego poziomu .to. Również w tym przypadku nakaz nie został wykonany, a wiele stron pozostało aktywnych lub szybko przekierowało użytkowników na nowe adresy. To pokazuje ograniczenia jurysdykcji krajowych sądów w starciu z globalną infrastrukturą internetu.

Dla Netfliksa, Disneya czy Warner Bros. brak pełnej współpracy rejestratorów to z pewnością rozczarowanie, ale raczej nie koniec ofensywy. Branża zapowiada kolejne wnioski i dalsze próby rozszerzania blokad, licząc na stopniowe zwiększanie presji prawnej. Jednocześnie sprawa wywołuje dyskusję o granicach władzy sądów krajowych oraz o tym, czy globalne firmy technologiczne powinny podporządkowywać się takim orzeczeniom. Ostatecznie przykład Indii pokazuje, że lokalnie system blokad działa bardzo sprawnie i skutecznie ogranicza dostęp do pirackich treści. Globalny efekt pozostaje jednak niepełny i zależny od współpracy podmiotów spoza kraju. Walka z piractwem wchodzi tym samym w nową fazę, w której prawo, technologia i międzynarodowe interesy coraz częściej się ze sobą ścierają.

Poprzednio Red Dead Redemption - Recenzja - Nostalgia na Dzikim Zachodzie
Następny Mitologia Diablo IV: wszyscy Pomniejsi i Więksi Źli – pełna lista i szczegółowe opisy demonów