Marzec 2026 wygląda na taki miesiąc, w którym naprawdę trudno będzie znaleźć wolny wieczór. Jeśli gracie na PC albo na konsolach, to już teraz warto przygotować sobie miejsce na dysku, odświeżyć backlog i… pogodzić się z tym, że część planów może przegrać z premierami. W najbliższych tygodniach dostaniemy mieszankę, która zwykle jest najlepsza: duże, głośne tytuły dla szerokiej publiki, mocne propozycje dla fanów konkretnych gatunków, a do tego powroty marek, które wielu z nas pamięta jeszcze z “tamtych czasów”. I właśnie dlatego zrobiliśmy tę listę.
W tym materiale zebraliśmy 10 najciekawszych premier marca 2026 – bez wciskania wszystkiego jak leci, tylko rzeczy, o których realnie będzie się mówić i które mają szansę dostarczyć najwięcej emocji. Nie będziemy też udawać, że każdy tytuł jest “must-play” dla każdego. Jedni szukają gry na długie tygodnie i lubią wsiąknąć na dziesiątki godzin, inni wolą krótsze doświadczenia z mocną historią, a jeszcze inni polują na czystą akcję z ekipą znajomych. Dlatego to zestawienie jest ułożone tak, żeby każdy znalazł coś dla siebie — niezależnie od tego, czy jesteście bardziej “fabularni”, “systemowi”, “rywalizacyjni”, czy po prostu chcecie odpalić coś wieczorem i mieć satysfakcję od pierwszych minut.

Marzec jest też ciekawy dlatego, że premiery rozkładają się dość równomiernie. To nie jest sytuacja, gdzie wszystko wychodzi w jeden tydzień, a potem nagle cisza. Tu niemal co kilka dni dzieje się coś wartego uwagi, więc możecie planować granie w rytmie: jedna większa premiera, przerwa, i kolejna. A że platform jest sporo — od PC, przez PlayStation i Xboxa, po Switcha — to warto też wcześniej sprawdzić, gdzie dana gra wychodzi w dniu premiery, a gdzie trzeba będzie poczekać lub liczyć na późniejsze wydanie.
Ważna rzecz: na liście są tytuły bardzo różne klimatem. Mamy propozycje dla tych, którzy kochają rozbudowane światy, progres, rozwijanie postaci i długoterminową zabawę. Są też gry nastawione na dynamikę, kooperację albo rywalizację, gdzie największa frajda bierze się z tempa i adrenaliny. Do tego dochodzą pozycje bardziej “story-driven” — takie, które idealnie wchodzą, kiedy macie ochotę na mocne emocje, wybory, dialogi i atmosferę, a niekoniecznie na grind i liczenie statystyk. I wreszcie: są też premiery, które grają nostalgią — ale jednocześnie próbują ją dowieźć w nowoczesnej formie, z poprawkami jakości życia i lepszą oprawą.

World of Warcraft: Midnight – 2 marca – PC
2 marca na PC debiutuje World of Warcraft: Midnight, czyli drugi rozdział zaplanowanej Sagi Serca Świata. To moment, w którym Blizzard ponownie zabiera graczy do jednego z najbardziej kultowych regionów w historii uniwersum – do Quel’Thalas. Wracamy w miejsca dobrze znane weteranom, ale w zupełnie nowej odsłonie. Odświeżone lokacje, przeprojektowane strefy i zupełnie nowe zagrożenia sprawiają, że nostalgia miesza się tu z poczuciem odkrywania czegoś świeżego.
Na graczy czeka między innymi powrót do Eversong Woods i Zul’Amanu, ale też zupełnie nowe obszary, w tym tajemnicza, pierwotna dżungla Harandaru czy wyniszczone przez Pustkę tereny, gdzie niebezpieczeństwo czai się dosłownie za każdym rogiem. Fabuła ponownie koncentruje się wokół potężnych sił zagrażających Azeroth, a stawką jest przyszłość całego świata.
Midnight wprowadza też istotne nowości systemowe. Każda edycja dodatku oferuje ulepszony boost postaci do poziomu 80 oraz wczesny dostęp do systemu domów – funkcji, na którą społeczność czekała od lat. To rozszerzenie, które ma nie tylko rozwinąć historię, ale też realnie zmienić sposób, w jaki spędzamy czas w Azeroth.
World of Warcraft: Midnight w Sklepie z Grami

Legacy of Kain: Defiance Remastered – 3 marca – (PC, PS5, PS4, Xbox Series X/S, Xbox One, Switch)
Legacy of Kain: Defiance Remastered to powrót do mrocznego Nosgothu i jednej z najbardziej kultowych historii w świecie gier akcji. W centrum wydarzeń ponownie stoją dwie potężne, tragiczne postacie – wampir Kain oraz jego zdradzony zastępca Raziel. Ich losy splatają się w opowieści o zemście, przeznaczeniu i próbie wyrwania się spod jarzma własnego losu.
Rozgrywka łączy dynamiczną walkę z eksploracją monumentalnych, gotyckich lokacji oraz wymagającymi zagadkami środowiskowymi. Każdy z bohaterów oferuje inny styl gry i unikalne zdolności, co przekłada się nie tylko na różnorodność starć, ale też na odmienną perspektywę fabularną. To historia, która nie prowadzi gracza za rękę – pełna intryg, moralnej niejednoznaczności i ciężkiego, mrocznego klimatu.
Remaster odświeża klasykę w sposób wyważony. Otrzymujemy poprawioną grafikę w HD, usprawnione sterowanie i nowoczesną pracę kamery, ale jednocześnie możemy w każdej chwili przełączyć się na oryginalną oprawę. Dodano także tryb fotograficzny, dodatkowe skórki oraz wcześniej niewydaną zawartość. To nie tylko nostalgiczny powrót dla fanów, ale też solidna okazja dla nowych graczy, by poznać jedną z najbardziej charakterystycznych opowieści mrocznego fantasy w historii branży.
Recenzja Legacy of Kain: Soul Reaver 1/2 Remastered

Marathon – 5 marca – (PS5, Xbox, PC)
Marathon to powrót kultowej marki w zupełnie nowej formie – jako pierwszoosobowa strzelanka ewakuacyjna PvPvE od studia Bungie. Akcja przenosi nas na opuszczoną kolonię Tau Ceti IV, gdzie wcielamy się w biocybernetycznych biegaczy walczących o przetrwanie, łupy i wpływy. To świat science fiction, w którym napięcie buduje się nie tylko przez starcia z przeciwnikami sterowanymi przez grę, ale przede wszystkim przez nieustanne zagrożenie ze strony innych graczy.
Rdzeniem rozgrywki są wypady po cenny sprzęt – wchodzisz na mapę, przeszukujesz lokacje, kompletujesz wyposażenie i próbujesz się ewakuować. Brzmi prosto, ale każda decyzja ma znaczenie. Ryzykować i szukać lepszych łupów, czy wycofać się z tym, co już masz? Śmierć oznacza stratę ekwipunku, więc stawka rośnie z każdą minutą.
Do dyspozycji mamy różne ciała biegaczy, modyfikowalną broń, implanty i ulepszenia, które pozwalają tworzyć własne konfiguracje pod konkretny styl gry. Można działać solo, w duecie lub trzyosobowej drużynie, zawierać kruche sojusze i równie szybko je zrywać. Marathon stawia na intensywność, taktykę i poczucie, że w każdej chwili sytuacja może wymknąć się spod kontroli – a właśnie to czyni każdą udaną ewakuację naprawdę satysfakcjonującą.

Planet of Lana 2: Children of the Leaf – 5 marca – (PS5/4, Xbox, Switch 1/2, PC)
Planet of Lana II zabiera nas z powrotem do ręcznie malowanego świata, w którym natura i technologia próbują znaleźć wspólny język – często bezskutecznie. Pojawienie się nowych maszyn przyniosło rozwój, ale też chciwość i konflikty między plemionami. Harmonia została zachwiana, a Lana i jej wierna towarzyszka Mui wyruszają w podróż, która stopniowo odsłania prawdę o planecie i ich własnej przeszłości.
To filmowa przygodówka logiczna, która stawia na atmosferę i emocje zamiast dialogów. Postacie nie prowadzą klasycznych rozmów – historię poznajemy poprzez obrazy, muzykę i otaczający świat. Każda lokacja, od lodowych szczytów po zapomniane ruiny i głębiny oceanów, opowiada coś własnym językiem. Tempo jest wyważone, a całość przypomina interaktywną baśń science fiction.
Rozgrywka opiera się na współpracy i uważności. Lana jest teraz bardziej zwinna, potrafi wykonywać skoki po ścianach i sprawniej unikać zagrożeń, a więź z Mui pozostaje kluczowa przy rozwiązywaniu zagadek. Łamigłówki są naturalnie wplecione w świat gry i wymagają obserwacji oraz wyczucia czasu. To kameralna, 6–8 godzinna przygoda, która zamiast krzyczeć – porusza ciszą, muzyką i relacją między bohaterkami.
Planet of Lana w Sklepie z Grami

Solasta 2 – 12 marca – (PC)
Solasta II to powrót do świata taktycznych RPG, które nie udają papierowych sesji – tylko naprawdę próbują je oddać. Twórcy pierwszej części ponownie stawiają na wierność zasadom klasycznych systemów fabularnych, gdzie każda walka to starcie taktyki, przygotowania i… rzutu kością.
Tym razem tworzymy czteroosobową drużynę poszukiwaczy przygód i wyruszamy na odległy kontynent Neokos. W centrum historii znajduje się tajemnicza, starożytna siła znana jako Shadwyn oraz zagrożenie, które może doprowadzić do katastrofy na ogromną skalę. Fabuła daje przestrzeń na decyzje, a te – jak to w rasowym RPG – mają swoje konsekwencje.
Rozgrywka opiera się na turowych starciach, wykorzystaniu przewagi terenu, synergii między postaciami i umiejętnym zarządzaniu zasobami. Przygotowywanie czarów, ataki z ukrycia, kontrola pola walki – tutaj liczy się plan, a nie szybkie klikanie. Nowością jest większa swoboda eksploracji kontynentu, gdzie możemy schodzić z głównego szlaku i odkrywać nieznane obszary.
Solasta II to propozycja dla tych, którzy lubią, gdy gra daje wolność wyboru… ale ostatecznie i tak pozwala kości zdecydować o losie bohaterów.

John Carpenter’s Toxic Commando – 12 marca – (PS5, Xbox, PC)
John Carpenter’s Toxic Commando to czysta, nieskrępowana jazda bez trzymanki w klimacie kampowego horroru i kina akcji lat 80. W centrum wydarzeń stoi czteroosobowy oddział komandosów, który ma jeden cel – powstrzymać Szlamowego Boga i jego niekończące się hordy nieumarłych. I robi to w najbardziej efektowny sposób, jaki tylko się da.
Rozgrywka opiera się na kooperacji. Możemy stworzyć własną ekipę albo dołączyć do innych graczy online. Wzajemne osłanianie się, dzielenie amunicją i podnoszenie poległych to absolutna podstawa, bo zombie atakują z każdej strony i nie dają chwili wytchnienia. Tutaj współpraca nie jest dodatkiem – to warunek przetrwania.
Na ekranie potrafią pojawić się tysiące przeciwników jednocześnie, a dzięki technologii znanej z gier o masowych starciach z hordami, tempo akcji praktycznie nie spada. Do dyspozycji mamy szeroki arsenał broni, granaty i specjalne umiejętności, które pozwalają zamieniać kolejne fale w krwawą miazgę. Do tego dochodzą pojazdy rozstawione na półotwartych mapach – każdy z własnymi możliwościami i stylem gry.
To tytuł, który stawia na chaos, widowiskowość i satysfakcję z eliminowania setek wrogów naraz – najlepiej w gronie znajomych i z uśmiechem mimo apokalipsy.

Monster Hunter Stories 3: Twisted Reflection – 13 marca – (PS5, Switch 2, Xbox, PC)
Monster Hunter Stories 3: Twisted Reflection to trzecia odsłona RPG-owej serii osadzonej w uniwersum Monster Hunter, ale zamiast klasycznego polowania dostajemy tu opowieść o więzi między jeźdźcem a potworami. Tym razem w centrum historii stoją bliźniacze Rathalosy – symbol nadziei, który może równie dobrze stać się iskrą kolejnego konfliktu.
Akcja rozgrywa się w świecie balansującym na krawędzi zagłady. Dwa państwa, dawne rany i widmo katastrofy ekologicznej tworzą napięte tło dla osobistej historii bohatera. Gdy na scenę wkraczają dwa potężne stworzenia naznaczone tajemniczym symbolem, staje się jasne, że ich istnienie może zmienić los całego świata. To opowieść o przeznaczeniu, odpowiedzialności i cienkiej granicy między nadzieją a katastrofą.
Rozgrywka łączy eksplorację, turowe starcia i rozwijanie relacji z potworami, które walczą u naszego boku. Kluczowe jest budowanie więzi, wykluwanie i wychowywanie nowych towarzyszy oraz taktyczne wykorzystanie ich zdolności w walce. Dla fanów serii to powrót do znanego świata w bardziej fabularnym wydaniu, a dla nowych graczy – przystępne wejście w uniwersum pełne charakterystycznych potworów i emocjonalnych historii.
Recenzja Monster Hunter Stories 2 Wings of Ruin

Crimson Desert – 19 marca – (PS5, Xbox, PC)
Crimson Desert to rozbudowana gra akcji z otwartym światem, która przenosi nas do brutalnej, ale zachwycającej krainy Pywel. Wcielamy się w Kliffa – wojownika, który po krwawej zasadzce traci niemal wszystko i wyrusza w podróż, by odnaleźć ocalałych towarzyszy oraz odbudować swój klan. Szybko okazuje się jednak, że osobista zemsta to tylko fragment znacznie większej historii.
Świat Pywel to ogromny, zróżnicowany kontynent pełen miast, dzikich pustkowi, gór, ruin i tajemniczych frakcji. Możemy swobodnie eksplorować teren, podejmować się zadań, polować, wytwarzać przedmioty i korzystać z różnych środków transportu – od klasycznych wierzchowców po bardziej fantastyczne rozwiązania. Gra zachęca do schodzenia z utartych ścieżek i odkrywania własnego tempa przygody.
System walki stawia na dynamikę i widowiskowość. Do dyspozycji mamy różne rodzaje broni, potężne umiejętności i możliwość tworzenia efektownych kombinacji ataków. Starcia są intensywne i wymagające – tu liczy się refleks, pozycjonowanie i dobre wyczucie momentu. Crimson Desert zapowiada się na epicką, dojrzałą opowieść o stracie, lojalności i przeznaczeniu w świecie, gdzie przetrwają tylko najsilniejsi.

Life Is Strange: Reunion – 26 marca – (PS5, Xbox, PC)
Life is Strange: Reunion to emocjonalny powrót do historii Max Caulfield i Chloe Price – postaci, które dla wielu graczy stały się ikonami narracyjnych przygodówek. Tym razem stawką jest nie tylko ich relacja, ale też przyszłość całej uczelni Caledon University, nad którą wisi widmo katastrofalnego pożaru.
Gra ponownie stawia na wybory i konsekwencje. Możemy wcielić się w Max lub Chloe i przeżyć zupełnie nową historię prowadzącą do finału, który ma domknąć ich sagę. Powraca też jedna z najbardziej charakterystycznych mechanik serii – cofanie czasu. Dzięki niej możemy zmieniać przebieg rozmów, manipulować wydarzeniami i próbować naprawiać błędy… choć nie każdą decyzję da się odwrócić bez konsekwencji.
Z drugiej strony, gra pozwala spojrzeć na wydarzenia oczami Chloe – bardziej bezpośredniej, impulsywnej i sarkastycznej. To połączenie dwóch perspektyw nadaje historii dodatkowej głębi. Jak zawsze w tej serii, ogromną rolę odgrywa klimat – kameralne momenty, trudne rozmowy, relacje i świetnie dobrana ścieżka dźwiękowa.
To opowieść o przyjaźni, żalu i próbie znalezienia wspólnej przyszłości w świecie, który może dosłownie stanąć w ogniu.
Life Is Strange: Remastered Collection w Sklepie z Grami

Legacy of Kain: Ascendance – 31 marca – (PC, Xbox Series X|S PS5)
Legacy of Kain: Ascendance to zupełnie nowe spojrzenie na mroczne uniwersum Nosgothu – tym razem w formie dynamicznej, dwuwymiarowej gry akcji z wyraźnym naciskiem na płynność ruchu i wymagającą walkę. To produkcja, która łączy klasyczną strukturę platformówki z intensywnymi starciami opartymi na umiejętnościach gracza.
Rozgrywka skupia się na łączeniu ataków wręcz, uników i potężnych zdolności w efektowne kombinacje. Walka jest szybka, bezlitosna i wymaga wyczucia timingu. Każdy poziom to nie tylko kolejne starcia, ale też wyzwania środowiskowe i elementy eksploracji, które prowadzą nas przez upadające królestwa, nawiedzone ruiny i zaburzone linie czasu.
Jednym z największych atutów gry jest możliwość wcielenia się w kilku bohaterów. Kain wykorzystuje swoje wampiryczne moce, Raziel pojawia się zarówno w swojej pierwotnej formie jako rycerz Sarafan, jak i w późniejszej, bardziej mrocznej odsłonie, a wampirzyca Elaleth stawia na agresywny, szybki styl walki. Całość uzupełnia klimatyczna oprawa piksel art oraz oryginalna ścieżka dźwiękowa, która podkreśla ciężki, dojrzały ton historii. To bardziej zręcznościowa, ale wciąż bardzo mroczna odsłona Legacy of Kain.



