Fort – recenzja – pizza czy zabawki?
Za czasów małolata życie wydawało się prostsze. Za pięć złotych kupowało się chrupki, dwie oranżady, lizaki i lody dla kumpli, a po wszystkim nawet reszta zostawała. Teraz kupujemy planszówki za miliony monet, co też jest fajnie, chociaż sentyment do lat młodości pozostaje. Karciany Fort przypomina szczęśliwe chwile, tylko czy spodoba się każdemu?
Libertalia: Wichry Galecrest – recenzja – pirackie opowieści na kilku kartach
Morska bryza, butelka rumu i wesoła przygoda – tak często są opisywane pirackie opowieści. Jeżeli chcieliście się w nich wcielić albo poczuć się jak poszukiwacz skarbów na otwartym morzu, to nadciąga druga edycja Libertalii – Wichry Galecrest. Co prawda w bardziej rodzinnych klimatach, ale skarby nadal są. Czy to dobra gra?
Batman: Wszyscy Kłamią – recenzja – wstawaj, Gotham Cię potrzebuje!
Detektyw w grach planszowych to już uznana marka. Detektywistyczne planszówki stawiające na zagadki i zbieranie tropów mają się całkiem nieźle i często goszczą na stołach. Do rodziny dołącza Batman: Wszyscy Kłamią, który zabiera nas do Gotham i rzuca w wir dziwnych i niewyjaśnionych zdarzeń. Jak się grało?
Małe Epickie Podziemia – recenzja – czy zwiedzanie lochów w wersji mini jest fajne?
Eksplorowanie lochów i szukanie przygód w grach planszowych kojarzy mi się z ogromnymi pudłami, wiaderkiem figurek i nijaką rozgrywką. Małe Epickie Podziemia pokazują, że w niewielkim pudełeczku, korzystając z kilkudziesięciu kart są w stanie zrobić pełnoprawnego dungeon crawlera, który działa wyśmienicie. Wkraczamy w mrok, gdzie pochodnia będzie naszym najlepszym przyjacielem.
Epic: Pojedynek – recenzja – cios za cios, karta za kartę.
Dwie talie, dwóch śmiałków stojących naprzeciw siebie i toczących zażarty pojedynek. Kolekcjonerskie karcianki to często zabójstwo dla portfela, ale gdy tak dostać grę za ułamek ich kwoty, która będzie działała równie dobrze? Epic: Pojedynek puka do waszych półek, bierzcie póki jest.
Dobry Rok – recenzja – zwierzaki lubią kostki i przyjemnostki
Zwierzęta zimą nie mają łatwego życia. Muszą zatroszczyć się o pożywienie oraz jakoś przetrwać tęgie mrozy. Dobry Rok próbuje nam pokazać, jak takie przygotowania mogą wyglądać i zaprasza do zadbania o swoją własną zwierzęcą rodzinę. Jak się grało?
Zaginiona Wyspę Arnak z dodatkiem Przywódcy ekspedycji – testujemy insert od reDrewno
Na warsztat bierzemy kolejny insert od fantastycznej ekipy reDrewno, która kolejny raz zaskakuje kreatywnością i wsłuchuje się w potrzeby graczy. Znacie Zaginioną Wyspę Arnak? Nowy dodatek już ograny? Najbardziej w tej grze boli brak jakiejkolwiek wypraski, która porządkuje elementy. Czas to zmienić!
Rozbrykane Jednorożce – recenzja – wyścig w kolorach tęczy.
Nigdy nie miałem żyłki hazardzisty, ale zawsze się zastanawiałem jak to jest postawić kupę kasy na losowy zakład i czekać na rozstrzygnięcie. Rozbrykane Jednorożce pozwalają poczuć emocje wyścigów, nutkę szczęścia i roztrwonić ciężko zarobione monetki na obstawienie jeszcze jednego jednorożca. Jak się grało?
Arkana Magii – recenzja – nie bądź taki, rzucaj zaklęcia.
Swego czasu zaczytywałem się cyklem przygód o Harrym Potterze. Każdy fan mniejszy i większy na pewno czekał na swój list do szkoły magii i czarodziejstwa w Hogwarcie, ale nigdy się go nie doczekał. Na szczęście mamy Arkana Magii, nową grę dla wszystkich, którzy chcą porzucać zaklęcia na prawo i lewo.
Ankh: Bogowie Egiptu – recenzja – piasek, konflikt i koty-mumie.
Które serie gier zasługują na trylogię? Jedna z najpopularniejszych jest ta stworzona przez pana Erica Langa, której poszczególne części co jakiś czas były fundowane na kickstarterze i zbierały pokaźne kwoty. Przed nami zwieńczenie tego epickiego przedsięwzięcia. Ankh: Bogowie Egiptu przenosi nas w klimaty pustynni, faraonów i zabandażowanych mumii. Jak się grało?
Niepożądani Goście – recenzja – chcesz sprawdzić jaki z Ciebie detektyw?
Kto nie chciałby się poczuć jak Sherlock Holmes i rozwikłać sprawę zabójstwa ważnej osobistości. Miejscem akcji jest dom starego i wpływowego Waltona Woodruffa, który został znaleziony martwy. Kto zabił, jaki miał motyw i jak to się stało, że nikt nic nie widział? Na te i inne pytania musicie znaleźć rozwiązanie, zanim ubiegną was inni śledczy. …
Boonlake – testujemy insert od reDrewno
Alexander Pfister to jeden z moich ulubionych autorów, a jego gry mają pewne miejsce na mojej półce. Całkiem niedawno cieszyliśmy się z premiery jego najnowszej gry Boonlake, która została dość ciepło przyjęta na moim stole, ale zewsząd też zbiera pochlebne opinie. Dziś na warsztat trafił dedykowany insert od reDrewno. Przydaje się?











