Elden Ring to bez wątpienia jedna z najważniejszych gier ostatnich lat. Produkcja od FromSoftware nie tylko podniosła poprzeczkę dla gatunku soulslike, ale też pokazała, jak powinien wyglądać prawdziwie tajemniczy i angażujący otwarty świat. Miliony graczy przemierzały Ziemie Pomiędzy, odkrywając ukryte sekrety, walcząc z wymagającymi bossami i próbując zrozumieć fragmentaryczną historię tego niezwykłego uniwersum.
Jednak prędzej czy później każdy fan dochodzi do momentu, w którym napisy końcowe już się pojawiły, wszystkie główne bossy zostały pokonane, a świat gry nie ma już przed nami wielu tajemnic. I wtedy pojawia się pytanie: w co zagrać po Elden Ring? Niektórzy gracze szukają kolejnej gry typu soulslike z podobnym systemem walki, wymagającymi przeciwnikami i satysfakcją płynącą z pokonywania kolejnych wyzwań. Inni z kolei tęsknią przede wszystkim za klimatem eksploracji — za światem pełnym sekretów, ukrytych historii i miejsc, które aż proszą się o odkrycie.

Na szczęście branża gier ma do zaoferowania znacznie więcej niż tylko oczywiste wybory. Oprócz popularnych tytułów istnieje wiele mniej znanych, niszowych produkcji, które w swoim własnym stylu potrafią dostarczyć emocji bardzo podobnych do tych, jakie daje Elden Ring. Czasem robią to dzięki unikalnemu systemowi walki, czasem przez niezwykłą atmosferę świata, a czasem przez genialny design poziomów. Dlatego w tym materiale przedstawimy 10 niszowych gier, w które koniecznie musisz zagrać, jeśli pokochałeś Elden Ring. Być może nie są tak ogromne jak dzieło FromSoftware, ale każda z nich oferuje coś, co może wypełnić pustkę po jednej z najlepszych gier ostatniej dekady.

Nine Sols – idealna gra dla fanów Elden Ring, którzy kochają precyzyjną walkę
Jeśli w Elden Ring najbardziej kochasz momenty, w których zwycięstwo zależy od perfekcyjnego wyczucia czasu, Nine Sols może być jednym z największych zaskoczeń na tej liście. To ręcznie rysowana, dwuwymiarowa gra akcji, która łączy klimat metroidvanii z walką wyraźnie inspirowaną Sekiro. Zamiast bezmyślnego atakowania liczy się tutaj parowanie, odbijanie ciosów i cierpliwe szukanie luki w obronie przeciwnika. Właśnie dlatego tytuł Red Candle Games tak dobrze trafia do graczy, którzy pokochali wymagające starcia i satysfakcję płynącą z nauki ruchów bossów.
Ogromnym atutem gry jest też jej świat. Nine Sols stawia na unikalne połączenie cyberpunku, taoizmu i mitologii Dalekiego Wschodu, tworząc tak zwane uniwersum „taopunk”. Dzięki temu eksploracja nie jest tu tylko dodatkiem, ale ważną częścią całego doświadczenia. Odkrywasz kolejne regiony Nowego Kunlunu, poznajesz sekrety pradawnej rasy i śledzisz historię bohatera Yi, który pragnie zemsty na dziewięciu potężnych władcach.
Dla fanów Elden Ring to świetna propozycja przede wszystkim dlatego, że oferuje znajome emocje w zupełnie innej formie. Zamiast ogromnego świata 3D dostajesz bardziej skupioną, ale nadal tajemniczą przygodę, pełną trudnych pojedynków, świetnych bossów i bardzo wyrazistej atmosfery.

No Rest for the Wicked – mroczne action RPG, które może wypełnić pustkę po Elden Ring
No Rest for the Wicked to jedna z tych gier, które od pierwszych minut pokazują, że nie chcą być tylko kolejnym klonem soulslike. Studio Moon Studios, znane wcześniej z serii Ori, stworzyło mroczne RPG akcji z ręcznie budowanym światem, ciężką walką i bardzo wyraźnym naciskiem na klimat. Jeśli w Elden Ring cenisz nie tylko poziom trudności, ale też poczucie obcowania z dopracowanym, niepokojącym uniwersum, ten tytuł zdecydowanie zasługuje na uwagę.
Największą siłą gry jest walka. Każdy cios ma tu wagę, każde starcie potrafi ukarać za brak skupienia, a budowanie postaci opiera się na sprzęcie, runach, zaklinaniu i rozwijaniu własnego stylu. To nie jest gra, w której po prostu wciskasz przyciski. Tu naprawdę trzeba czuć broń i reagować z wyczuciem. Jednocześnie świat Isola Sacra zachęca do eksploracji, zbierania zasobów, wykonywania zadań i odkrywania kolejnych sekretów.
Co ważne, No Rest for the Wicked oferuje też elementy, które nadają mu własną tożsamość: rozwój miasta, budowanie domu, crafting i kooperację online. To sprawia, że tytuł może przypaść do gustu graczom, którzy po Elden Ring szukają czegoś równie mrocznego i wymagającego, ale jednocześnie bardziej systemowego i nastawionego na długofalowy rozwój postaci.

Heretical – niszowy rogue-lite soulslike dla tych, którzy lubią cierpieć i wracać po więcej
Nie każda gra dla fanów Elden Ring musi kopiować jego strukturę jeden do jednego. Heretical idzie w inną stronę, łącząc elementy soulslike z formułą rogue-lite, a przy tym zachowując mroczny klimat, trudne walki i poczucie ciągłego rozwoju mimo porażek. To tytuł dla graczy, którzy uwielbiają uczyć się na błędach, eksperymentować z buildami i wracać do kolejnych prób jeszcze silniejsi niż wcześniej.
Akcja gry rozgrywa się w świecie fantasy Aelyndor, a celem jest wspinaczka na Górę Sanctora i starcie z bezlitosnymi przeciwnikami oraz bossami. Śmierć nie oznacza tu końca, tylko kolejny krok naprzód. Z każdą próbą odblokowujesz nowe postacie, zdolności, ekwipunek i strategie, dzięki czemu każda kolejna wyprawa wygląda trochę inaczej. To właśnie ta pętla rozgrywki sprawia, że Heretical potrafi mocno wciągnąć.
Dla fanów Elden Ring największą zaletą będzie tutaj połączenie wymagającej walki z ogromną regrywalnością. Gra oferuje różne style rozwoju, losowe przedmioty, system przepowiedni i bossów, którzy naprawdę potrafią sprawdzić refleks oraz cierpliwość. Jeżeli lubisz gry, w których porażka jest częścią postępu, a każdy run daje szansę na stworzenie nowej, potężniejszej postaci, Heretical może okazać się bardzo mocnym odkryciem.

The First Berserker: Khazan – brutalna zemsta i bossowie, którzy nie wybaczają błędów
The First Berserker: Khazan to propozycja dla tych graczy, którzy w Elden Ring najbardziej cenili bezlitosne starcia z bossami, ciągłe doskonalenie własnych umiejętności i satysfakcję płynącą z pokonania przeciwnika, który jeszcze godzinę wcześniej wydawał się niemożliwy do przejścia. To hardkorowe action RPG stawia na dynamiczną, agresywną walkę, ale jednocześnie nie rezygnuje z taktycznego podejścia i uważnej obserwacji wzorców ataków.
Wcielasz się tutaj w Khazana, legendarnego generała, który wraca z pogranicza śmierci, aby odkryć prawdę o własnym upadku i dokonać zemsty. Fabuła nie jest jedynie tłem, bo cały motyw zemsty dobrze współgra z brutalnym tonem rozgrywki. System walki zachęca do eksperymentowania z różnymi rodzajami broni, rozwijania umiejętności i dopasowywania stylu gry do konkretnego przeciwnika. To ważne, bo bossowie mają własne słabości, wzorce i tempo, więc nie da się przejść przez grę bez nauki mechanik.
Dla miłośników Elden Ring ten tytuł będzie atrakcyjny również przez swoją strukturę progresji. Śmierć nie przekreśla wszystkiego, a budowanie postaci i kompletowanie wyposażenia daje realne poczucie wzrostu siły. Jeśli szukasz czegoś bardziej liniowego, ale równie intensywnego, The First Berserker: Khazan to jedna z ciekawszych, mniej oczywistych opcji.
Recenzja The First Berserker: Khazan
The First Berserker: Khazan w Sklepie z Grami

Hell is Us – tajemnicza eksploracja bez znaczników, czyli coś dla fanów odkrywania świata Elden Ring
Jednym z największych powodów, dla których gracze pokochali Elden Ring, była wolność eksploracji. Gra nie prowadziła za rękę, nie zalewała mapy znacznikami i pozwalała naprawdę poczuć smak odkrywania. Właśnie dlatego Hell is Us zapowiada się tak interesująco dla fanów produkcji FromSoftware. To trzecioosobowa gra akcji, która świadomie rezygnuje z klasycznych ułatwień w nawigacji. Nie ma tu mapy, kompasu ani typowego prowadzenia za rękę. Zamiast tego liczy się intuicja, uważność i samodzielne dochodzenie do prawdy.
Świat gry jest pogrążony w wojnie domowej i dodatkowo zniszczony przez tajemniczy kataklizm, który doprowadził do pojawienia się nadprzyrodzonych istot. Walka opiera się głównie na broni białej, a istotną rolę odgrywa także dron wspierający bohatera. Brzmi to inaczej niż klasyczne soulslike, ale duch tej gry jest zaskakująco bliski temu, co przyciąga do Elden Ring: zagadkowy świat, niepokój, samotna podróż i stopniowe odsłanianie sekretów.
Hell is Us może być świetnym wyborem dla tych, którzy po przygodzie w Ziemiach Pomiędzy nie szukają kolejnego „soulsa” w czystej formie, ale raczej gry z podobnym podejściem do eksploracji, klimatu i poczucia zagubienia w fascynującym, wrogim świecie.

Remnant II – jeśli kochasz Elden Ring, ale chcesz więcej strzelania i kooperacji
Remnant II to jedna z najbardziej niedocenianych propozycji dla fanów Elden Ring, zwłaszcza tych, którzy nie mają problemu z tym, że soulsowa formuła zostaje tutaj połączona z bronią palną i kooperacją. Na pierwszy rzut oka może wydawać się, że to zupełnie inny typ gry, ale bardzo szybko widać znajome fundamenty: wymagających bossów, potrzebę nauki mechanik, rozbudowany rozwój postaci i światy, które aż proszą się o eksplorację.
Największa siła Remnant II tkwi w tym, jak umiejętnie miesza walkę dystansową i wręcz. Starcia są szybkie, intensywne i wymagają dostosowania wyposażenia do konkretnego biomu oraz przeciwników. Do tego dochodzą losowo generowane elementy świata, różne warianty misji i duża liczba sekretów, co sprawia, że każda rozgrywka może wyglądać nieco inaczej. Bardzo ciekawie wypada również system archetypów, który pozwala tworzyć wyspecjalizowane buildy i łączyć style gry.
Dla fanów Elden Ring ważne będzie też to, że gra nagradza wytrwałość i eksperymentowanie. To nie jest zwykły shooter. To produkcja, w której każdy większy przeciwnik może brutalnie zweryfikować twoje przygotowanie. Jeśli chcesz poczuć podobne napięcie, ale w bardziej dynamicznej i drużynowej formule, Remnant II jest strzałem w dziesiątkę.

Tainted Grail: The Fall of Avalon – mroczne RPG z otwartym światem dla tych, którzy pokochali klimat Elden Ring
Jeśli w Elden Ring najbardziej urzekł cię klimat mrocznego fantasy, niejednoznaczna fabuła i radość z odkrywania świata pełnego sekretów, to Tainted Grail: The Fall of Avalon powinno od razu trafić na twoją listę. To pierwszoosobowe RPG z otwartym światem, które czerpie z legend arturiańskich, ale przerabia je na dużo bardziej ponurą, dojrzałą i niepokojącą opowieść. Avalon nie jest tutaj baśniową krainą, lecz miejscem zniszczonym przez konflikty, chaos i nadnaturalne zagrożenie.
Gra oferuje dużą swobodę budowania postaci. Możesz walczyć wręcz, korzystać z magii, łuku, tarczy, mikstur czy przedmiotów do rzucania, a do tego rozwijać styl gry poprzez statystyki, atuty i crafting. To sprawia, że bardzo łatwo znaleźć własny sposób na przechodzenie kolejnych wyzwań. Ogromne znaczenie ma też eksploracja, bo świat wypełniono zadaniami, lochami, sekretami i postaciami niezależnymi, które nadają mu głębi.
Najciekawiej wypada jednak klimat. Nocą Avalon ogarnia Dziw, który zmienia zasady przetrwania i wzmacnia zagrożenie. Dzięki temu gra potrafi wywołać podobne uczucie niepewności i fascynacji, jakie towarzyszyło wędrówce po Ziemiach Pomiędzy. Dla fanów Elden Ring to świetna alternatywa, zwłaszcza jeśli wolą RPG nastawione na świat, historię i immersję.
Recenzja Tainted Grail: The Fall of Avalon

The Surge 2 – futurystyczny soulslike, który nagradza agresję i spryt
The Surge 2 to świetny dowód na to, że formuła soulslike nie musi ograniczać się wyłącznie do mrocznego średniowiecza i fantasy. Tutaj trafiasz do zniszczonego miasta Jericho, w którym szaleją roboty, uzbrojone oddziały i tajemnicza nanoburza. Już sam setting mocno wyróżnia tę grę na tle innych pozycji podobnych do Elden Ring, ale najważniejsze jest to, że za nietypową oprawą idzie naprawdę solidna, wymagająca rozgrywka.
Najbardziej charakterystycznym elementem jest system celowania w konkretne części ciała przeciwników. Możesz odcinać kończyny i przejmować sprzęt wrogów, co nie tylko wygląda efektownie, ale też bezpośrednio wpływa na rozwój postaci. Dzięki temu walka nie polega wyłącznie na unikach i kontrach, ale też na taktycznym podejmowaniu decyzji w trakcie starcia. Do tego dochodzi rozbudowana personalizacja ekwipunku, implantów i broni, więc eksperymentowanie z buildami daje sporo frajdy.
Dla fanów Elden Ring The Surge 2 będzie ciekawą propozycją przede wszystkim dlatego, że zachowuje ducha gatunku: trudnych przeciwników, satysfakcjonujących starć, eksploracji i poczucia stałego zagrożenia. Jednocześnie robi to we własnym, science fiction stylu. Jeśli szukasz niszowej gry podobnej do Elden Ring, ale chcesz odpocząć od klasycznego fantasy, to bardzo dobry wybór.

Mortal Shell – krótki, brutalny i niezwykle klimatyczny soulslike dla fanów Elden Ring
Mortal Shell to jedna z tych gier, które nie próbują konkurować z Elden Ring rozmiarem świata, ale nadrabiają to atmosferą, napięciem i bardzo charakterystycznym podejściem do walki. Jeśli po dziele FromSoftware szukasz czegoś bardziej zwartego, mrocznego i bezlitosnego, ten tytuł może okazać się strzałem w dziesiątkę. To action RPG osadzone w zrujnowanym świecie, gdzie każdy krok wiąże się z zagrożeniem, a każdy przeciwnik potrafi wykorzystać najmniejszy błąd.
Najciekawszym pomysłem gry jest system tak zwanych powłok. W trakcie rozgrywki odnajdujesz ciała poległych wojowników i przejmujesz nad nimi kontrolę, dzięki czemu zyskujesz dostęp do różnych stylów walki, statystyk i możliwości taktycznych. To sprawia, że Mortal Shell daje poczucie eksperymentowania z buildami, mimo że całość jest bardziej kameralna niż w Elden Ring. Do tego dochodzi bardzo ciekawa mechanika twardnienia ciała w kamień, która zastępuje klasyczną obronę i nadaje pojedynkom wyjątkowego rytmu.
Dla fanów Elden Ring to szczególnie dobra propozycja, jeśli kochają ciężkie, metodyczne starcia i gęsty, niepokojący klimat. Mortal Shell nie oferuje tak wielkiej swobody eksploracji jak Ziemie Pomiędzy, ale świetnie oddaje uczucie niepewności, osamotnienia i satysfakcji płynącej z przetrwania w świecie, który nie ma dla gracza ani grama litości.
Mortal Shell w Sklepie z Grami

Duel Corp. – niszowy sandbox soulslike z klimatem MMO i dużą swobodą rozwoju
Duel Corp. to jedna z najbardziej nietypowych gier na tej liście, bo łączy inspiracje soulslike z otwartym światem typu sandbox, elementami kooperacji i wyraźnym klimatem MMO. Jeśli w Elden Ring najbardziej podobało ci się poczucie wolności, samodzielnego odkrywania świata i budowania własnego stylu gry, ten tytuł może bardzo pozytywnie zaskoczyć. To produkcja, która nie idzie w stronę klasycznej, liniowej przygody, tylko stawia na systemowość, interakcje z frakcjami i wpływanie na rzeczywistość swoimi działaniami.
Jednym z największych atutów gry jest nieograniczony system klas. Możesz tworzyć postacie łączące różne bronie, talenty, zaklęcia i style walki, bez sztywnego zamykania się w jednej specjalizacji. Dodatkowo kierunkowy system walki sprawia, że starcia wymagają skupienia i precyzji, a nie tylko szybkiego wciskania przycisków. Całość uzupełnia opowieść odkrywana w naturalny sposób – przez eksplorację, rozmowy z frakcjami i poznawanie sekretów świata, w którym wszyscy zostali dotknięci przeklętą nieśmiertelnością.
Dla fanów Elden Ring Duel Corp. może być świetną propozycją wtedy, gdy szukają czegoś bardziej niszowego, eksperymentalnego i nastawionego na swobodę. To gra, która łączy trudniejsze starcia, mroczny klimat i rozbudowaną personalizację z otwartą strukturą oraz możliwością gry solo albo w kooperacji z przyjaciółmi.


