Twórcy Kingdom Come robią grę RPG w świecie Władcy Pierścieni


Warhorse Studios, czyli czeskie studio znane przede wszystkim z serii Kingdom Come: Deliverance, pracuje nad nową grą RPG z otwartym światem osadzoną w świecie Władcy Pierścieni. Informację przekazał Phil Rogers, szef Embracer Group, podczas rozmowy po publikacji wyników finansowych spółki. To jedna z tych zapowiedzi, które natychmiast rozpalają wyobraźnię graczy, bo trudno o bardziej naturalne połączenie niż studio kojarzone z rozbudowanymi, szczegółowymi RPG i jedno z najważniejszych uniwersów fantasy w historii popkultury.

Nowy projekt ma być osadzony w Śródziemiu, ale na ten moment nie ujawniono jeszcze, w jakim okresie historii świata Tolkiena zostanie umieszczona akcja. Nie wiadomo również, czy gra pozwoli graczom odwiedzić najbardziej rozpoznawalne miejsca znane z książek i filmów, czy raczej postawi na mniej oczywisty fragment tego uniwersum. Sama informacja o otwartym świecie wystarczy jednak, by oczekiwania natychmiast poszybowały w górę. Władca Pierścieni od lat aż prosi się o duże RPG, które nie będzie jedynie kolejną grą akcji lub sieciowym eksperymentem, ale pełnoprawną przygodą nastawioną na eksplorację, wybory i klimat.

Najciekawsze jest to, że za projektem stoi właśnie Warhorse Studios. To zespół, który zbudował swoją markę na obsesyjnym przywiązaniu do szczegółów, wiarygodności świata i powolnego, mocno immersyjnego prowadzenia gracza przez opowieść. Kingdom Come: Deliverance 2 pokazało, że Czesi potrafią tworzyć ogromne RPG bez uciekania w prostą, parkową konstrukcję świata, w którym wszystko świeci się na mapie i czeka, aż gracz odhaczy kolejne znaczniki. Jeżeli podobna filozofia zostanie przeniesiona do Śródziemia, może powstać gra zupełnie inna od większości współczesnych produkcji na licencji Władcy Pierścieni.

Embracer nie podał jeszcze daty premiery, platform ani konkretnego tytułu gry. Na razie mówimy więc o projekcie, który oficjalnie istnieje, ale pozostaje na bardzo wczesnym etapie komunikacji. Warhorse Studios nie zdecydowało się szerzej komentować sprawy po kontakcie ze strony mediów, co sugeruje, że pełna prezentacja gry może nastąpić dopiero za jakiś czas. Mimo to sama wypowiedź szefa Embracera jest ważna, bo kończy okres plotek i spekulacji wokół tego, czy twórcy Kingdom Come rzeczywiście pracują nad produkcją w świecie Tolkiena.

Dla fanów Władcy Pierścieni to szczególnie interesująca wiadomość, bo gry z tego uniwersum miały w ostatnich latach bardzo nierówną passę. Z jednej strony wielu graczy świetnie wspomina Shadow of Mordor i Shadow of War, z drugiej trudno zapomnieć o bolesnej wpadce, jaką był Gollum. W międzyczasie pojawiały się też informacje o problemach dużych projektów sieciowych, a oczekiwanie na naprawdę mocną, wysokobudżetową grę w Śródziemiu tylko rosło. Nic dziwnego, że temat natychmiast przyciąga uwagę, bo potencjał tej marki nadal jest ogromny.

Na BigBadDice już wcześniej przyglądaliśmy się temu, jak bogata jest historia gier opartych na twórczości Tolkiena. W zestawieniu najlepszych gier Władca Pierścieni na komputery i konsole dobrze widać, że Śródziemie potrafiło inspirować bardzo różne produkcje, od strategii, przez gry akcji, aż po MMO. Brakowało jednak nowoczesnego, dużego RPG z otwartym światem, które potraktowałoby ten świat z rozmachem i jednocześnie z odpowiednim szacunkiem do materiału źródłowego.

Warhorse Studios ma tutaj zarówno ogromną szansę, jak i poważne ryzyko. Fani Tolkiena należą do najbardziej wymagających odbiorców, a każda swobodniejsza interpretacja świata, postaci czy geografii Śródziemia może wywołać dyskusję. Z drugiej strony studio z Pragi już udowodniło, że potrafi budować światy, w których ważne są detale, konsekwencja i codzienność postaci. To właśnie ten element może okazać się największą przewagą projektu. Zamiast kolejnej gry, w której Władca Pierścieni jest tylko dekoracją do walki, Warhorse może spróbować stworzyć RPG, w którym samo życie w Śródziemiu będzie główną atrakcją.

Równolegle Embracer potwierdził, że Warhorse Studios pracuje także nad kolejną grą z serii Kingdom Come: Deliverance. To oznacza, że studio nie odcina się od marki, która przyniosła mu globalną rozpoznawalność. Dla graczy może to być bardzo dobra wiadomość, ale też sygnał, że nowe RPG w świecie Władcy Pierścieni niekoniecznie trafi na rynek szybko. Tak duże projekty wymagają lat produkcji, zwłaszcza jeśli mają spełnić oczekiwania fanów po sukcesie Kingdom Come: Deliverance 2. W tle całej zapowiedzi pojawia się też większa reorganizacja Embracer Group. Kingdom Come: Deliverance oraz Władca Pierścieni mają trafić pod skrzydła nowej spółki Fellowship Entertainment, która ma zostać notowana w Sztokholmie w 2027 roku. Sama nazwa nowego podmiotu nie jest przypadkowa i jasno pokazuje, jak ważne dla Embracera pozostaje uniwersum Tolkiena. Po latach zakupów, cięć i restrukturyzacji firma najwyraźniej chce uporządkować swoje najważniejsze marki i zbudować wokół nich bardziej czytelny plan wydawniczy.

Na ten moment najrozsądniej podchodzić do zapowiedzi z ostrożnym entuzjazmem. Nie znamy jeszcze skali projektu, modelu rozgrywki, perspektywy kamery, systemu walki ani tego, czy gra będzie bliższa realistycznemu stylowi Kingdom Come, czy bardziej klasycznej wysokiej fantastyce. Wiemy natomiast, że połączenie Warhorse Studios i Władcy Pierścieni brzmi jak jeden z najciekawszych pomysłów na dużą grę RPG ostatnich lat. Jeżeli twórcy wykorzystają doświadczenia z Kingdom Come i nie zgubią ducha Śródziemia, możemy dostać projekt, o którym będzie głośno jeszcze długo przed premierą.

Poprzednio Luna Abyss - Recenzja - Klimatyczne Megastruktury
Następny Diablo 4 Lord of Hatred – Piekielny Przypływ, Żary, skrzynie i najlepsza farma