Halloween to jeden z tych wieczorów, kiedy naprawdę warto zgasić światło, założyć słuchawki i uruchomić grę, która nie pozwoli nam spokojnie zasnąć. Jedni lubią uciekać przed nieśmiertelnymi potworami, inni wolą przemierzać opuszczone szpitale, a jeszcze inni szukają historii, która zostanie w głowie długo po wyłączeniu komputera. Na szczęście najlepsze gry horror na Halloween 2026 oferują wszystkie te możliwości. I wcale nie trzeba ograniczać się do tegorocznych premier.
Rok 2026 dostarczył fanom grozy kilka naprawdę interesujących produkcji. Resident Evil Requiem przypomniał, dlaczego Capcom wciąż pozostaje jednym z najważniejszych twórców survival horrorów. Fatal Frame II: Crimson Butterfly Remake przywrócił do życia japoński koszmar, a Clive Barker’s Hellraiser: Revival pozwolił odwiedzić świat, do którego rozsądny człowiek nigdy nie chciałby trafić. Nie oznacza to jednak, że każda nowość automatycznie zasługuje na miejsce wśród najlepszych.
Przygotowując to zestawienie, postawiliśmy przede wszystkim na gry, które potrafią dostarczyć konkretnych emocji. Nie interesuje nas wyłącznie liczba wyskakujących potworów, realistyczna grafika czy popularność danej marki. Dobry horror powinien wiedzieć, czym chce przestraszyć gracza. Czasami wystarczy jeden przeciwnik, którego nie możemy pokonać. Innym razem lepiej sprawdzi się niepokojąca historia, której zakończenia zwyczajnie nie chcielibyśmy poznać.
Wybraliśmy 15 horrorów, które warto ograć na Halloween 2026. Są tu wielkie produkcje, niezależne perełki, klasyczne survival horrory, psychologiczne opowieści oraz gry do wspólnej zabawy ze znajomymi. Nie wszystkie są równie przerażające i nie każda przypadnie do gustu wszystkim. Każda ma jednak coś, dzięki czemu doskonale pasuje do ostatnich październikowych wieczorów.
Jaki horror wybrać na Halloween 2026?
Jeżeli nie macie czasu czytać całego rankingu, poniżej znajdziecie nasze propozycje dopasowane do różnych oczekiwań. Bo przecież nie każdy chce spędzić Halloween, chowając się przez kilka godzin w szafie przed potworem.
| Na co masz ochotę? | Najlepszy wybór |
|---|---|
| Współczesny survival horror z akcją | Resident Evil Requiem |
| Mroczna, psychologiczna historia | Silent Hill 2 Remake |
| Ciągły stres i poczucie bezbronności | Alien: Isolation |
| Japońskie duchy i paranormalne zjawiska | Fatal Frame II: Crimson Butterfly Remake |
| Filmowa opowieść pełna tajemnic | Alan Wake 2 |
| Brutalny kosmiczny survival horror | Dead Space Remake |
| Horror ze znajomymi | Phasmophobia |
| Krótki, niepokojący koszmar | Mouthwashing |
| Groza bez polegania na jumpscare’ach | SOMA |
| Survival horror starej szkoły | SIGNALIS |
15. Clive Barker’s Hellraiser: Revival – piekło otwiera się na Halloween
Nie ma chyba wielu marek, które równie dobrze pasują do Halloween jak Hellraiser. Cenobici, Pinhead, groteskowe eksperymenty na ludzkim ciele i charakterystyczne połączenie cierpienia z przyjemnością od lat zajmują osobne miejsce w historii filmowego horroru. Teraz możemy doświadczyć tego świata również w grze.
Clive Barker’s Hellraiser: Revival zadebiutował 8 października 2026 roku. Wcielamy się w Aidana, który próbuje uratować swoją dziewczynę Sunny, wykorzystując tajemniczą kostkę Genesis Configuration. Szybko okazuje się, że mamy do czynienia z czymś znacznie gorszym niż zwykła wyprawa ratunkowa. Gra łączy pierwszoosobową akcję, walkę z potwornościami i nadnaturalne zdolności zaczerpnięte z uniwersum Hellraisera.
Nie jest to propozycja dla osób poszukujących subtelnej, psychologicznej grozy. Tutaj horror ma być odrażający, brutalny i momentami wręcz przesadny. Nie stawiamy tej produkcji na równi z największymi osiągnięciami gatunku, ale jeśli uwielbiacie klasyczne filmy z Pinheadem i nie przeszkadza Wam duża ilość gore, trudno znaleźć bardziej tematyczny wybór na tegoroczne Halloween.

14. The Mortuary Assistant – najgorsza nocna zmiana w życiu
Wyobraźcie sobie, że rozpoczynacie nocną zmianę w zakładzie pogrzebowym. Waszym zadaniem jest przygotowanie zwłok do pochówku, sprawdzenie dokumentacji i wykonanie wszystkich czynności związanych z balsamowaniem. Nic przyjemnego, ale w końcu taka praca. Problem zaczyna się wtedy, kiedy zmarli nie zachowują się tak, jak powinni.
The Mortuary Assistant wykorzystuje doskonały pomysł na horror. Zamiast wysyłać gracza do nawiedzonego zamku, zmusza go do wykonywania zwyczajnych obowiązków w miejscu, w którym samo przebywanie budzi niepokój. Z czasem okazuje się, że wśród ciał może ukrywać się demoniczna istota. Musimy rozpoznać zagrożenie i przeprowadzić odpowiedni rytuał, zanim będzie za późno.
Największą zaletą gry jest zmienność wydarzeń. Kolejne nocne zmiany nie muszą wyglądać identycznie, przez co trudno całkowicie przyzwyczaić się do niebezpieczeństwa. Produkcja potrafi mocno polegać na nagłych straszakach, ale to akurat jedna z tych gier, w których pasują one do całości.
Różne pełne gry dostępne teraz w naszym sklepie.
Na jeden lub dwa halloweenowe wieczory jest to bardzo dobry wybór, szczególnie jeśli chcecie się bać, niekoniecznie spędzając kilkanaście godzin przed ekranem.

13. Mouthwashing – koszmar, o którym trudno zapomnieć
Mouthwashing udowadnia, że do stworzenia przerażającej gry nie potrzeba ani wielkiego budżetu, ani fotorealistycznej grafiki. Wystarczy zamknąć kilku ludzi w miejscu, z którego nie mogą uciec, a następnie pozwolić im stopniowo odkrywać, jak fatalna jest ich sytuacja.
Akcja rozgrywa się na pokładzie kosmicznego statku transportowego Tulpar. Po katastrofie członkowie załogi próbują przetrwać, ale szybko staje się jasne, że największym zagrożeniem wcale nie musi być otaczająca ich przestrzeń. Gra opowiada historię niewygodną, miejscami obrzydliwą i pozbawioną prostego podziału na dobrych oraz złych bohaterów.
Mouthwashing trudno porównywać z Resident Evil czy Dead Space. To przede wszystkim narracyjny horror psychologiczny, który wykorzystuje niepokojące obrazy, zaburzoną chronologię i stopniowo odkrywane szczegóły wydarzeń. Wiele scen jest bardziej przygnębiających niż strasznych w tradycyjnym znaczeniu.
Właśnie dlatego warto go polecić. Jeśli macie ochotę na krótszą grę, którą można ukończyć w jeden wieczór, ale której historia nie wyparuje z pamięci po obejrzeniu napisów końcowych, Mouthwashing powinno znaleźć się wysoko na Waszej liście.

12. The Outlast Trials – kiedy strach dzielimy ze znajomymi
Halloween niekoniecznie trzeba spędzać samotnie. Czasami najlepszym pomysłem jest zebranie kilku znajomych, uruchomienie Discorda i wybranie gry, w której wszyscy będziecie krzyczeć z zupełnie innych powodów. The Outlast Trials nadaje się do tego znakomicie.
Akcja przenosi nas do świata makabrycznych eksperymentów korporacji Murkoff. Uczestnicy zostają poddani próbom, podczas których muszą realizować wyznaczone zadania, unikać psychopatycznych oprawców i wykorzystywać dostępne wyposażenie, aby przetrwać. Nie ma tu komfortu wynikającego z posiadania potężnego arsenału. Kiedy coś pójdzie nie tak, najczęściej pozostaje ucieczka.
Wspólna rozgrywka wprowadza jednak element, którego brakuje wielu tradycyjnym horrorom. Strach potrafi błyskawicznie zmienić się w absurdalną komedię, kiedy jeden gracz próbuje ratować drugiego, trzeci przypadkowo sprowadza potwora, a czwarty od dawna ukrywa się w bezpiecznym miejscu.
The Outlast Trials nie jest najbardziej subtelną grą tego zestawienia. Bywa brutalny, hałaśliwy i chaotyczny. Ale jeśli planujecie wspólny wieczór pełen paniki oraz śmiechu, trudno o lepszy zestaw atrakcji.

11. Phasmophobia – najlepszy horror do wspólnego polowania na duchy
Phasmophobia ma wyjątkowo prosty pomysł. Wchodzicie do nawiedzonego budynku, próbujecie ustalić, jaki rodzaj ducha w nim przebywa, a następnie musicie wydostać się z miejsca, zanim sytuacja wymknie się spod kontroli. Brzmi nieskomplikowanie, ale wystarczy jedna niefortunna decyzja, żeby spokojne dochodzenie zmieniło się w desperacką walkę o przetrwanie.
Największą siłą gry jest sposób wykorzystania dźwięku i komunikacji. Mikrofony nie służą wyłącznie do rozmów pomiędzy uczestnikami. Głos może być elementem interakcji z paranormalnymi zjawiskami, a zwyczajne pytanie wypowiedziane w ciemnym pokoju potrafi doprowadzić do wydarzeń, których nikt się nie spodziewał.
Phasmophobia znakomicie wykorzystuje też wyobraźnię graczy. Puste korytarze, trzaskające drzwi i niewyraźne odgłosy często są bardziej przerażające niż sam moment spotkania z duchem. Co istotne, nie trzeba rezerwować całej nocy na jedną historię. Możecie rozegrać kilka krótszych śledztw i zakończyć zabawę w dowolnym momencie.
Jeżeli Halloween spędzacie w grupie, Phasmophobia jest naszym pierwszym wyborem wśród horrorów kooperacyjnych. The Outlast Trials oferuje więcej bezpośredniej akcji, ale polowanie na duchy potrafi wywołać nieporównywalnie bardziej autentyczny niepokój.
Horrory na PC w SklepzGrami.pl: Jeżeli szukacie czegoś na halloweenowy wieczór, w naszym sklepie znajdziecie między innymi The Mortuary Assistant, Amnesia: The Bunker oraz Resident Evil Requiem. Przed zakupem sprawdźcie platformę i region aktywacji wybranego klucza.

10. SIGNALIS – klasyczny survival horror w koszmarnym świecie science fiction
W czasach, gdy twórcy prześcigają się w coraz bardziej realistycznej grafice, SIGNALIS świadomie wraca do estetyki dawnych konsol. Pikselowa oprawa, ograniczony ekwipunek, ciasne pomieszczenia i charakterystyczne zagadki przywodzą na myśl czasy pierwszych odsłon Resident Evil oraz Silent Hill.
Nie jest to jednak zwykła nostalgiczna podróż. SIGNALIS posiada własną, niezwykle interesującą tożsamość. Wcielamy się w Elster, która poszukuje ważnej dla siebie osoby w świecie pełnym tajemnic, przemocy i rozpadających się wspomnień. Science fiction miesza się tu z psychologicznym horrorem, a zwyczajne dokumenty i rozmowy stopniowo nabierają coraz bardziej niepokojącego znaczenia.
Rozgrywka wymaga cierpliwości. Trzeba gospodarować ograniczonym miejscem w ekwipunku, uważnie sprawdzać pomieszczenia i rozważać, czy warto zużywać amunicję na kolejnego przeciwnika. Nie wszystkim przypadnie do gustu powolne tempo i konieczność wielokrotnego wracania do znanych miejsc.
Jeśli jednak tęsknicie za survival horrorami, w których najważniejsze były atmosfera, zagadki i poczucie samotności, SIGNALIS potrafi dostarczyć doświadczenia, którego nie zapewnia wiele współczesnych produkcji z większymi budżetami.

9. SOMA – horror, który straszy jeszcze po wyłączeniu gry
Większość horrorów próbuje przestraszyć nas tym, co znajduje się za zamkniętymi drzwiami. SOMA robi coś znacznie ciekawszego. Zmusza do zastanowienia się, kim właściwie jesteśmy i co pozostaje z człowieka, kiedy zaczynamy podważać najbardziej podstawowe przekonania o własnej świadomości.
Akcja rozgrywa się w podwodnym kompleksie badawczym PATHOS-II. Główny bohater, Simon, trafia do miejsca, w którym granica pomiędzy człowiekiem, maszyną i czymś zupełnie innym stopniowo przestaje mieć znaczenie. Opuszczone pomieszczenia, niepokojące nagrania oraz spotkania z dziwnymi istotami tworzą gęstą atmosferę odosobnienia.
SOMA nie musi nieustannie atakować gracza, żeby utrzymywać napięcie. Często wystarczy przeczytanie dokumentu albo poznanie losu jednej z postaci. Najbardziej przerażające są bowiem pytania, które gra pozostawia bez wygodnej odpowiedzi.
To propozycja dla osób lubiących poważniejsze science fiction, filozoficzne historie i grozę budowaną przez odkrywanie nieprzyjemnej prawdy. Jeśli oczekujecie głównie dynamicznej walki z potworami, będziecie rozczarowani. Jeśli natomiast dobry horror powinien Was również zmusić do myślenia, trudno przejść obok SOMY obojętnie.

8. Amnesia: The Bunker – niebezpieczeństwo, którego nie da się łatwo pokonać
Opuszczony bunkier z czasów I wojny światowej, niewielki zapas amunicji, zawodny generator i potwór reagujący na hałas. Amnesia: The Bunker nie potrzebuje szczególnie skomplikowanej fabuły, aby stworzyć jeden z najbardziej stresujących horrorów ostatnich lat.
Wcielamy się we francuskiego żołnierza Henriego Clémenta, który próbuje wydostać się z podziemnego kompleksu. Samo znalezienie odpowiedniej drogi nie wystarcza. Trzeba zadbać o paliwo do generatora, wykorzystywać ograniczone zasoby i pamiętać, że niemal każda głośniejsza czynność może zwrócić uwagę zamieszkującej bunkier bestii.
Najciekawsze jest tutaj poczucie odpowiedzialności za własne decyzje. Gra nie prowadzi za rękę przez serię wyreżyserowanych scen. Możemy eksperymentować, szukać alternatywnych rozwiązań i podejmować ryzyko, ale każdy błąd może oznaczać poważne kłopoty.
Amnesia: The Bunker szczególnie dobrze sprawdza się podczas krótszych, intensywnych sesji. Nie potrzebuje kilkunastu godzin rozkręcania historii. Wystarczy kilkanaście minut, abyśmy zaczęli nerwowo nasłuchiwać każdego dźwięku.
To doskonały wybór dla osób, które chcą rzeczywiście bać się o przetrwanie bohatera, a nie jedynie oglądać kolejne efektowne sceny grozy.

7. Dead Space Remake – kosmiczny horror w najlepszym wydaniu
W przestrzeni kosmicznej nikt nie usłyszy twojego krzyku. A na pokładzie USG Ishimura najprawdopodobniej nie będzie już nikogo, kto mógłby odpowiedzieć na wołanie o pomoc. Dead Space Remake znakomicie wykorzystuje ten prosty pomysł, łącząc brutalną akcję z atmosferą całkowitego odosobnienia.
Isaac Clarke przybywa na statek górniczy, na którym doszło do katastrofy. Zamiast załogi odnajduje jednak przerażające nekromorfy, czyli zdeformowane stworzenia powstałe z ludzkich ciał. Charakterystyczna walka opiera się na odcinaniu kończyn przeciwników, co nadaje każdemu starciu wyjątkowo brutalny charakter.
Największą zaletą remake’u jest jednak nie sama walka, ale projekt Ishimury. Statek sprawia wrażenie miejsca, które jeszcze niedawno normalnie funkcjonowało. Pozostawione narzędzia, komunikaty, ślady katastrofy i odgłosy dobiegające z wentylacji nieustannie przypominają, że wydarzyło się tutaj coś strasznego.
Dead Space daje graczowi znacznie większą możliwość obrony niż Alien: Isolation czy Amnesia, ale nigdy nie pozwala całkowicie zapomnieć o zagrożeniu. To idealne połączenie dla osób, które chcą się bać, a jednocześnie lubią rozwijać wyposażenie, walczyć i eksplorować rozbudowane lokacje.

6. Fatal Frame II: Crimson Butterfly Remake – japońskie duchy potrafią naprawdę przerazić
Japońskie horrory od lat pokazują, że nie trzeba wielkich potworów i hektolitrów krwi, aby wywołać autentyczne przerażenie. Czasami wystarczy nieruchoma postać stojąca na końcu ciemnego korytarza. Fatal Frame II: Crimson Butterfly Remake doskonale rozumie tę zasadę.
Odświeżona wersja klasycznej produkcji ukazała się 12 marca 2026 roku. Opowiada historię bliźniaczek Mio i Mayu Amakura, które trafiają do tajemniczej wioski nawiedzanej przez duchy. Zamiast tradycyjnego uzbrojenia główną bohaterka wykorzystuje Camera Obscura, czyli aparat pozwalający dostrzegać i odpędzać istoty nadprzyrodzone.
To jeden z najciekawszych pomysłów na walkę w historii gatunku. Aby skutecznie poradzić sobie z zagrożeniem, często trzeba spojrzeć mu prosto w twarz. Gra zmusza więc do zachowania przeciwnego do naturalnego instynktu ucieczki. Im bardziej chcemy odwrócić wzrok, tym ważniejsze staje się odpowiednie ustawienie aparatu.
Remake poprawia oprawę graficzną, dźwięk oraz sterowanie, ale zachowuje charakterystyczny klimat oryginału. To groza oparta na ciszy, tradycyjnych wierzeniach, tragicznych historiach i duchach, których obecności nie zawsze jesteśmy w stanie zrozumieć.
Jeżeli w Halloween chcecie przede wszystkim bać się zjawisk paranormalnych, Fatal Frame II jest naszym najlepszym wyborem.

5. Silent Hill f – piękny i odrażający japoński koszmar
Silent Hill f jest dowodem na to, że kultowa seria może opuścić swoje najbardziej rozpoznawalne otoczenie i nadal zachować niepowtarzalną tożsamość. Zamiast amerykańskiego miasteczka otrzymujemy japońską Ebisugaokę, a klasyczne motywy grozy ustępują miejsca niepokojącym wizjom związanym z naturą, społecznym wykluczeniem i osobistymi tragediami.
Główną bohaterką jest Hinako, młoda dziewczyna stopniowo odkrywająca koszmar rozgrywający się wokół niej. Produkcja sprawnie wykorzystuje kontrast pomiędzy pięknem otoczenia a groteskowymi, organicznymi przemianami. Kwiaty, które normalnie kojarzą się z życiem, potrafią tutaj wyglądać równie przerażająco jak potwory.
Nie wszystko jednak działa równie dobrze. W naszej recenzji Silent Hill f przyznaliśmy grze ocenę 7/10, chwaląc przede wszystkim historię, atmosferę i ciekawe zagadki. Znacznie gorzej wypadł drętwy system walki oraz niektóre rozwiązania związane z ekwipunkiem.
Dlaczego więc produkcja trafia tak wysoko? Ponieważ mimo tych problemów oferuje wyjątkowo charakterystyczny rodzaj horroru. Nie próbuje jedynie kopiować wcześniejszych odsłon, ale przedstawia własną, dziwną i często nieprzyjemną wizję świata.
Jeżeli szukacie czegoś innego niż kolejne laboratorium pełne zombie, Silent Hill f będzie interesującym wyborem. Więcej informacji o grze znajdziecie również w naszym centrum poradników Silent Hill f.

4. Alan Wake 2 – horror, który ogląda się jak świetny serial
Remedy od lat potrafi opowiadać historie wymykające się prostym schematom. Alan Wake 2 jest tego doskonałym przykładem. To jednocześnie gra detektywistyczna, psychologiczny horror, opowieść o twórczości oraz eksperyment z formą narracji.
Poznajemy wydarzenia z perspektywy dwóch bohaterów. Agentka FBI Saga Anderson prowadzi śledztwo związane z tajemniczymi morderstwami w okolicach Bright Falls, podczas gdy pisarz Alan Wake próbuje odnaleźć drogę przez rzeczywistość, która zdaje się podlegać własnym, niezwykle niepokojącym zasadom.
Alan Wake 2 zachwyca przede wszystkim sposobem prezentowania wydarzeń. Twórcy wykorzystują filmowe kadry, muzykę, światło, nagrania z aktorami i nieoczywiste przejścia pomiędzy kolejnymi scenami. Niektóre fragmenty sprawiają wrażenie interaktywnego thrillera, inne przypominają koszmar, którego logiki nie jesteśmy w stanie rozszyfrować.
Nie jest to jednak gra dla wszystkich. Narracja bywa celowo zagmatwana, tempo potrafi zwolnić, a część zagadek wymaga zaangażowania w przedstawianą historię. Jeśli oczekujecie nieustannej akcji, możecie poczuć znużenie.
W zamian otrzymujecie jednak jeden z najbardziej filmowych horrorów dostępnych na rynku. Na Halloween to znakomita propozycja dla osób, które chcą przede wszystkim przeżyć dobrą opowieść. Jeżeli zdecydujecie się odwiedzić Bright Falls, zajrzyjcie również do naszego poradnika dla początkujących do Alan Wake 2.

3. Alien: Isolation – jeden Obcy wystarczy, żeby zniszczyć ci nerwy
Wiele współczesnych horrorów próbuje przestraszyć gracza, wysyłając przeciwko niemu coraz większe grupy potworów. Alien: Isolation udowadnia, że czasami wystarczy jeden przeciwnik. Pod warunkiem, że jest naprawdę dobrze zaprojektowany.
Wcielamy się w Amandę Ripley, która trafia na stację kosmiczną Sewastopol. Szybko okazuje się, że na jej pokładzie przebywa ksenomorf, wobec którego tradycyjne metody walki okazują się praktycznie bezużyteczne. Możemy korzystać z dostępnych narzędzi, ukrywać się i odwracać uwagę stworzenia, ale nie jesteśmy w stanie po prostu pokonać go kilkoma strzałami.
Największą zaletą Alien: Isolation jest zachowanie samego Obcego. Potwór potrafi reagować na działania gracza, patrolować otoczenie i pojawiać się w momentach, kiedy wydawało nam się, że sytuacja została opanowana. Dzięki temu nawet dobrze znane pomieszczenia nie zapewniają poczucia bezpieczeństwa.
Ogromne znaczenie ma również dźwięk. Odgłosy wentylacji, metaliczne kroki i charakterystyczne sygnały wykrywacza ruchu sprawiają, że bardzo szybko zaczynamy nasłuchiwać wszystkiego, co dzieje się wokół. To jedna z tych gier, w których dobre słuchawki potrafią znacząco zmienić doświadczenie.
Alien: Isolation bywa momentami zbyt długi, a powtarzane sekwencje skradania mogą męczyć. Mimo to niewiele horrorów równie skutecznie buduje wrażenie, że jesteśmy zwierzyną, na którą ktoś nieustannie poluje.
Jeśli chcecie sprawdzić własną odporność na stres, Sewastopol nadal pozostaje jednym z najgorszych miejsc na spędzenie wieczoru. I właśnie dlatego tak dobrze nadaje się na Halloween.

2. Silent Hill 2 Remake – psychologiczny horror, którego trudno przebić
Nie każdy potwór musi stanowić fizyczne zagrożenie. Czasami największy koszmar kryje się we wspomnieniach, poczuciu winy i rzeczach, których człowiek nie potrafi przed sobą przyznać. Silent Hill 2 od początku opierał swoją wyjątkowość właśnie na takim podejściu do horroru.
W odświeżonej wersji ponownie wcielamy się w Jamesa Sunderlanda, który przybywa do spowitego mgłą miasteczka po otrzymaniu tajemniczego listu. Początkowo historia przypomina zwyczajną opowieść o poszukiwaniu bliskiej osoby. Z czasem okazuje się jednak, że Silent Hill skrywa znacznie bardziej osobiste tajemnice.
Remake przygotowany przez Bloober Team zachowuje ciężką, przygnębiającą atmosferę oryginału, jednocześnie rozbudowując eksplorację i dostosowując rozgrywkę do współczesnych standardów. Opuszczone mieszkania, szpital Brookhaven czy kolejne fragmenty miasteczka sprawiają wrażenie miejsc, w których sama rzeczywistość powoli się rozpada.
Silent Hill 2 nie potrzebuje nieustannych pościgów. Znacznie skuteczniej działa wtedy, kiedy pozwala nam samotnie przemierzać kolejne korytarze, słuchać odległych odgłosów i zastanawiać się nad znaczeniem odnajdywanych przedmiotów. Potwory są ważne, ale jeszcze ważniejsze pozostaje to, co symbolizują.
Nie jest to lekka historia na halloweenowy wieczór. Gra porusza trudne tematy i potrafi zostawić gracza z naprawdę nieprzyjemnymi emocjami. Jeśli jednak zależy Wam na horrorze, który oferuje coś więcej niż chwilowe przerażenie, Silent Hill 2 Remake jest jedną z najmocniejszych propozycji.
Jeżeli podczas przechodzenia gry utkniecie przy którejś z łamigłówek, przygotowaliśmy także poradnik wszystkich zagadek i ich rozwiązań w Silent Hill 2 Remake.

1. Resident Evil Requiem – najlepszy horror na Halloween 2026
Capcom od lat stoi przed tym samym wyzwaniem. Jedna grupa fanów Resident Evil uwielbia klasyczny survival horror, ograniczoną amunicję, zagadki i stopniowo narastające napięcie. Druga woli dynamiczną akcję, efektowne starcia i widowiskowe eliminowanie kolejnych przeciwników. Resident Evil Requiem pokazuje, że pogodzenie tych dwóch podejść jest możliwe.
Dziewiąta główna odsłona serii zadebiutowała 27 lutego 2026 roku. Poznajemy w niej losy Grace Ashcroft oraz Leona S. Kennedy’ego, których fragmenty rozgrywki reprezentują dwa różne oblicza Resident Evil. Grace częściej musi polegać na ostrożności, wykorzystywaniu otoczenia i rozsądnym gospodarowaniu zasobami. Leon wnosi do całości więcej doświadczenia bojowego, widowiskowych starć i charakterystycznej dla serii akcji.
Największą siłą Requiem jest właśnie zderzenie tych dwóch perspektyw. Gra potrafi sprawić, że będziemy nerwowo zastanawiać się, czy warto zużyć ostatnie naboje, a niedługo później pozwala odreagować napięcie podczas znacznie bardziej dynamicznych wydarzeń. Dzięki temu kolejne fragmenty kampanii różnią się charakterem i nie pozwalają zbyt łatwo przyzwyczaić się do jednego stylu rozgrywki.
Nie bez znaczenia pozostaje również powrót do świata związanego z Raccoon City. Capcom umiejętnie wykorzystuje historię serii, ale jednocześnie przedstawia ją w nowoczesnej oprawie. Szczegółowe lokacje, animacje przeciwników, oświetlenie i dźwięk tworzą środowisko, które potrafi być równie niepokojące podczas spokojnej eksploracji, jak w czasie otwartej walki.
Czy Resident Evil Requiem jest najbardziej przerażającą grą na całej liście? Niekoniecznie. Alien: Isolation może skuteczniej podnieść poziom stresu, a Silent Hill 2 oferuje cięższą psychologicznie historię. Requiem wygrywa jednak jako najbardziej uniwersalny horror na Halloween 2026. Łączy grozę, dobrą rozgrywkę, eksplorację, zagadki i widowiskowe momenty w jedną przygodę, która nie jest przeznaczona wyłącznie dla najbardziej zagorzałych fanów gatunku.
To również najważniejsza tegoroczna propozycja dla osób, które chcą wykorzystać Halloween do nadrobienia dużej premiery. Jeśli jeszcze nie mieliście okazji zagrać, zdecydowanie warto poświęcić jej kilka najbliższych wieczorów.
Na BigBadDice.pl przygotowaliśmy także rozbudowane centrum poradników Resident Evil Requiem, w którym znajdziecie solucję, opisy broni, zagadki, sekrety i pomoc przy zdobywaniu osiągnięć.
Dlaczego w rankingu nie ma Silent Hill: Townfall i The Sinking City 2?
Rok 2026 przyniósł także kilka głośnych horrorów, które na pierwszy rzut oka wydają się oczywistymi kandydatami do podobnego zestawienia. Dwie produkcje zasługują jednak na osobne wyjaśnienie: Silent Hill: Townfall oraz The Sinking City 2.
Obie potrafią zainteresować swoim światem i historią, ale w naszych recenzjach otrzymały po 5/10. Nie chcemy umieszczać ich wśród najlepszych wyłącznie dlatego, że są nowe albo należą do popularnych marek.
Silent Hill: Townfall – świetne miasto, rozczarowująca rozgrywka
Silent Hill: Townfall ma kilka naprawdę mocnych stron. Tajemnicza St. Amelia zachwyca atmosferą, historia potrafi wciągnąć, a odkrywanie kolejnych sekretów sprawia sporo przyjemności. Problem pojawia się podczas skradania, które stało się jednym z najważniejszych elementów rozgrywki.
W naszej recenzji Silent Hill: Townfall szczegółowo opisaliśmy problemy z zachowaniem przeciwników, nieintuicyjnym wykrywaniem gracza i nierównym tempem wydarzeń. Ostatecznie gra otrzymała ocenę 5/10. Jeśli jesteście wielkimi fanami serii, możecie znaleźć w niej coś interesującego, ale trudno polecić ją bez poważnych zastrzeżeń.
The Sinking City 2 – za dużo akcji, za mało horroru
Podobny problem mamy z The Sinking City 2. Frogwares ponownie stworzyło interesujący świat, pełen tajemnic, ciekawych bohaterów i dobrze napisanych historii. Arkham potrafi zachwycać atmosferą, a zagadki należą do najmocniejszych elementów produkcji.
Niestety większy nacisk na walkę nie wyszedł grze na dobre. Starcia bywają mało satysfakcjonujące, przeciwnicy szybko zaczynają się powtarzać, a samej grozy jest zdecydowanie za mało. W naszej recenzji The Sinking City 2 przyznaliśmy ocenę 5/10. To produkcja, którą można sprawdzić ze względu na świat i historię, ale nie znalazła się wśród naszych najważniejszych halloweenowych rekomendacji.
Jeszcze kilka horrorów, które warto rozważyć na Halloween
Piętnaście miejsc to zdecydowanie za mało, aby zmieścić wszystkie godne uwagi gry grozy. Jeśli większość wymienionych tytułów macie już za sobą, warto przypomnieć sobie również kilka innych produkcji.
Resident Evil 7: Biohazard pozostaje znakomitą propozycją dla osób, które wolą bardziej kameralny i klaustrofobiczny horror. Posiadłość Bakerów nadal potrafi wzbudzić autentyczny niepokój, a pierwszoosobowa perspektywa sprawia, że spotkania z domownikami są wyjątkowo intensywne.
Outlast to z kolei doskonały wybór dla fanów uciekania i ukrywania się przed przeciwnikami. Opuszczony szpital psychiatryczny, kamera z noktowizją i kompletny brak możliwości prowadzenia normalnej walki tworzą doświadczenie, które pomimo upływu lat nadal potrafi solidnie przestraszyć.
Little Nightmares III będzie dobrą alternatywą dla osób lubiących bardziej baśniową, groteskową stylistykę. Nie jest to tradycyjny survival horror, ale jego świat pełen niepokojących stworzeń i zdeformowanych lokacji znakomicie pasuje do halloweenowego klimatu.
Warto zainteresować się także Still Wakes the Deep. Akcja rozgrywa się na platformie wiertniczej na Morzu Północnym, gdzie bohater próbuje przetrwać po pojawieniu się tajemniczego zagrożenia. Izolacja, sztorm i poczucie bezradności znakomicie uzupełniają krótszą, fabularną przygodę.
Jeżeli natomiast poszukujecie kolejnych produkcji utrzymanych w klasycznym klimacie survival horroru, sprawdźcie nasze zestawienie 15 najlepszych gier podobnych do Resident Evil. Znajdziecie tam również kilka mniej oczywistych propozycji.
W co zagrać na Halloween 2026? Nasz ostateczny wybór
Dobry horror nie musi być najnowszą grą z najładniejszą grafiką. Alien: Isolation ma już swoje lata, ale nadal potrafi stworzyć napięcie, którego nie osiąga wiele znacznie młodszych produkcji. SOMA udowadnia, że przerażająca może być sama myśl o konsekwencjach wydarzeń, a SIGNALIS przypomina, że klasyczne mechaniki survival horroru wciąż mają mnóstwo do zaoferowania.
Jeżeli mielibyśmy wybrać tylko jedną grę na tegoroczne Halloween, postawilibyśmy na Resident Evil Requiem. To najbardziej wszechstronna propozycja z całego rankingu i jednocześnie jedna z najważniejszych premier horrorowych 2026 roku.
Nie oznacza to jednak, że każdy powinien rozpocząć wieczór właśnie od niej. Dla fanów psychologicznych historii lepszym wyborem może okazać się Silent Hill 2 Remake. Jeśli chcecie naprawdę się bać, wybierzcie Alien: Isolation albo Amnesia: The Bunker. A jeśli Halloween zamierzacie spędzić ze znajomymi, Phasmophobia prawdopodobnie zapewni Wam więcej wspólnych emocji niż niejeden film grozy.
Ostatecznie najlepszy horror to taki, który trafia w Wasze własne lęki. Dla jednych będzie to bezbronność wobec potwora, dla innych strach przed nieznanym, a dla jeszcze innych historia pokazująca, do czego zdolny jest człowiek.
Jedno jest pewne: w 2026 roku zdecydowanie mamy w czym wybierać. Pozostaje tylko zdecydować, przed czym chcemy uciekać w najbliższy halloweenowy wieczór.
Najlepsze gry horror na Halloween 2026 – najczęstsze pytania
Jaka jest najlepsza gra horror na Halloween 2026?
W naszym zestawieniu pierwsze miejsce zajmuje Resident Evil Requiem. Łączy klasyczny survival horror, dynamiczną akcję, zagadki i nowoczesną oprawę graficzną. To najbardziej uniwersalny wybór na tegoroczne Halloween.
Jaka gra horror jest naprawdę straszna?
Jeśli szukacie przede wszystkim napięcia i poczucia bezbronności, polecamy Alien: Isolation oraz Amnesia: The Bunker. Obie gry potrafią wywoływać stres bez konieczności nieustannego stosowania nagłych straszaków.
Jaki horror ma najlepszą fabułę?
Silent Hill 2 Remake i Alan Wake 2 to nasze najważniejsze propozycje dla miłośników rozbudowanych historii. Pierwsza gra oferuje cięższą psychologicznie opowieść, a druga stawia na filmową narrację i tajemnice.
W jaki horror zagrać ze znajomymi na Halloween?
Phasmophobia jest naszym pierwszym wyborem dla miłośników paranormalnych śledztw. The Outlast Trials lepiej sprawdzi się w grupie nastawionej na więcej akcji, pościgów i wspólnego chaosu.
Jaki krótki horror można ukończyć w jeden wieczór?
Warto zainteresować się Mouthwashing, krótką i niepokojącą grą narracyjną. Dobrymi propozycjami na krótsze sesje są również The Mortuary Assistant oraz Amnesia: The Bunker.
Jakie horrory z 2026 roku warto ograć?
Szczególnie polecamy Resident Evil Requiem oraz Fatal Frame II: Crimson Butterfly Remake. Fani brutalniejszej grozy i marki Hellraiser mogą również zainteresować się Clive Barker’s Hellraiser: Revival.
Wybrane na podstawie mocnych wspólnych kategorii; kolejne edycje tej samej gry są pomijane.


