Kaylie Smith: Enchantra – recenzja książki – dobra kontynuacja?


Enchantra

Czy Enchantra Kaylie Smith jest godną kontynuacją serii?

Książka nie jest literacką rewolucją, momentami bywa przesadzona, dramatyczna do granic absurdu i odrobinę zbyt zakochana w swoich własnych opisach. Można odnieść wrażenie, że autorka czasem naprawdę nie potrafiła się powstrzymać i opisywała coś z takim namaszczeniem, jakby chodziło o objawienie – ale jednocześnie mam poczucie, że to właśnie ta przesada buduje klimat. Po Enchantrę sięgnęłam z lekkim wahaniem, bo niby czym mogła mnie zaskoczyć kolejna książka o magicznej, morderczej grze?

Po Phantasmie byłam rozdarta… jednocześnie zachwycona klimatem, ale jednak lekko rozczarowana finałem. Dlatego do historii Genevieve podchodziłam z gotowością do czepiania się wszystkiego, a mimo to bawiłam się świetnie. Nie było perfekcyjnie, aczkolwiek wakacje bohaterki, które kończą się walką o życie w przeklętej posiadłości, całkiem przypadły mi do gustu. Genevieve Grimm, młodsza siostra tej wybranej, tej silniejszej, tej z prawdziwą mocą, dostaje zaproszenie adresowane do jej zmarłej matki. I zamiast zrobić to, co zrobiłaby rozsądna osoba – czyli pewnie wyrzucić je do kosza i pójść na terapię – ona pakuje walizkę i leci do Włoch. To ten poziom impulsywności, który szanuję.

Enchantra

Na miejscu, zamiast radosnego powitania, czeka na nią Rowin Silver: wysoki, mroczny i tak samo przystojny, jak bezczelnie nieuprzejmy. Dosłownie zamyka jej drzwi przed nosem i każe wracać do domu. Nasza uparta bohaterka oczywiście wchodzi do środka metaforycznym i dosłownym oknem. I tu zaczyna się właściwa zabawa, bo okazuje się, że rodzina Silverów jest uwięziona w przeklętej grze w chowanego. Tak, dobrze czytacie. Gra w chowanego, tylko że przegrani lądują w piekle. Co roku jedno z rodzeństwa może uniknąć potępienia, reszta… cóż, nie może.

Pomysł jest absurdalny, teatralny i totalnie przerysowany, a jednak działa. Autorka konsekwentnie jedzie po bandzie. Posiadłość jest marmurowa, złota, pełna tajnych przejść, labiryntów, kolczastych żywopłotów i demonów, które tylko czekają, żeby kogoś rozszarpać. Wszystko ocieka gotyckim przepychem. To takie połączenie piekielnego reality show dla potępionych z operą mydlaną. Do tego dochodzi gęsta, momentami wręcz dusząca atmosfera. Kaylie Smith buduje napięcie nie tylko między bohaterami, ale też w samej przestrzeni. Dom Silverów to praktycznie żywa istota: coś w nim stale obserwuje, czeka i manipuluje. I w tym wszystkim Genevieve musi zdecydować, czy zagra, czy jednak umrze (odpowiedź jest przewidywalna).

“It’s never easy to realize that the people who are supposed to protect us are the ones who can create the deepest scars.”

Jeśli chodzi o konstrukcję fabuły, Enchantra, zwłaszcza w środkowej części, momentami przypominała mi Phantasmę. Gra ma kolejne rundy, bohaterowie odkrywają kolejne kryjówki i sposoby ucieczki. Schemat jest podobny, ale napięcie pozostaje odczuwalne. Pod koniec akcja nieco przyspiesza, a jeden zwrot nawet mnie zaskoczył. Finał, w przeciwieństwie do poprzedniczki, nie zostawił mnie z niedosytem. Byłam szczerze zadowolona z zamknięcia tej historii.

Enchantra jest mocno nacechowana emocjonalnie i myślę, że wiele osób będzie potrafiło zidentyfikować się z bohaterką. To opowieść o poczuciu bycia niewystarczającą, o byciu tą drugą, o szukaniu miejsca w świecie. Jednym z moich ulubionych elementów byli Silverowie jako rodzina. Wszyscy są nieco toksyczni, sarkastyczni i żądni krwi. Każde z rodzeństwa ma inny charakter i tym samym inne podejście do gry. Ich relacje są jednocześnie okrutne i – jakimś cudem – pełne miłości. To taki poziom dysfunkcji, który czyta się z fascynacją i lekkim przerażeniem.

“Love. Loathing. Same passion, different names…”

Genevieve jako bohaterka jest bezczelna, impulsywna, czasem nazbyt dumna (momentami irytująca), ale z drugiej strony pokazuje też bardziej ludzką stronę. Ma kompleksy, lęki, nie próbuje udawać idealnej, co czyni ją dość autentyczną. Niestety, te negatywne cechy czasem przeważają szalę. Ile razy można ignorować fakt, że ktoś próbuje cię uchronić przed śmiercią? Ten upór był moim zdaniem zbyt przesadzony. Rowin mówi jej, że za rogiem czeka pułapka, a ona uznaje, że on nie może jej mówić, co ma robić, a potem i tak trzeba ją ratować. Wymęczyły mnie te fragmenty.

Skoro o Rowinie mowa: to kolejny udręczony bohater z cieniami, którego kocha się w literaturze tego rodzaju. Ma w sobie tę mieszankę chłodu i czułości, która, niestety, działa też na mnie. Relacja między nim a Genevieve zaczyna się klasycznie: wrogość, docinki, napięcie tak gęste, że można by je kroić nożem. Zawierają sojusz, udają zakochanych, bo para ma większe szanse w grze. A kiedy Rowin zaczął mówić o niej jak o swojej żonie… no cóż, przepadłam. Do tego jest lojalny wobec rodzeństwa, nawet jeśli to rodzeństwo próbuje go zabić w ramach corocznej tradycji.

“Shadows can only be seen in the presence of light,” he told her, the words agonized. “I worry when you leave, there will be no one left to see me.”

Romans rozwijał się szybko, bo akcja całej książki obejmuje właściwie kilka dni. I tu mam lekkie zastrzeżenie. Rozumiem intensywność sytuacji: adrenalinę, zagrożenie życia, wspólne kryjówki, bo to wszystko przyspiesza emocje, ale momentami miałam wrażenie, że za szybko przeskoczyliśmy od wrogości do deklaracji miłości. Zabrakło mi jednej czy dwóch scen spokojniejszego budowania więzi, bez natychmiastowego zagrożenia śmiercią. Co ważne, Enchantra nie jest książką, w której fabuła jest tylko pretekstem do scen łóżkowych. Namiętność jest elementem historii, nie jej sensem. I to doceniam.

Jestem zaskoczona faktem, że bawiłam się tak dobrze. Momentami się śmiałam, trochę przewracałam oczami, wzdychałam, przeklinałam bohaterów pod nosem i czytałam dalej. To nie jest książka idealna. Ma swoje potknięcia, ma momenty zbyt przegadane i bohaterkę, która sama prosi się o kłopoty. Enchantra ma też cudowny klimat, od którego trudno się oderwać. Było intensywnie, było mrocznie, ale też romantycznie. Nie zakochałam się bez pamięci, ale jeśli kolejna część rzeczywiście powstanie, chętnie ją przeczytam.

Więcej o książce Enchantra – kayliesmithbooks.com

Poprzednio Reanimal - Poradnik Solucja - Pełne Przejście Gry
To jest najnowszy artykuł.