recenzje gier planszowych
Pięć Klanów – recenzja – pustynia, dżini i baśnie
Bruno Cathala to jeden z autorów, który wzbudza szybsze bicie serca u niejednego fana planszówek wszelakich. Ma na swoim koncie sporo fajnych tytułów, które ciągle wzbudzają sporo emocji i często goszczą na stołach. Nie inaczej jest z grą Pięć Klanów, która po dłuższej niedostępności na rynku niedługo doczeka się dodruku. Warto zagrać?
Coatl – recenzja – kolorowy zawrót głowy
Fani logicznych abstraktów są w tym roku szczególnie dopieszczani. Co rusz wychodzi coś nowego i fajnego. Coatl to propozycja od Portal Games, która chce stanąć w szranki z Azulem, Sagradą czy Kamienną Mandalą. Czy wyjdzie z tego pojedynku zwycięsko? Jaki będzie werdykt? Zapraszam do recenzji. Aztekowie znowu mają problem i potrzebują nas, wprawionych w …
Konspiracja: Uniwersum Abyss – recenzja – destylat dobrej gry
Abyss obrosło legendą jako wspaniale ilustrowana gra z niesamowitą grywalnością. Ludzie zabijali się o każde pudło, dzieci płakały, owcom mleko kisło, a ogony machały psami. Potem Rebel obiecał wypuścić więcej, a jeszcze później zrobił małą gierkę w puszce. I o tej ostatniej teraz porozmawiamy. Konspiracja: Uniwersum Abyss to mała gra karciana, gdzie od 2 do …
Tu i Tam – recenzja – przygodowy tetris
Ostatnio w piątkowy wieczór wybrałem się na weekendowy wyjazd. Pakując się wrzuciłem do plecaka kilka gier, żeby mieć w co pograć wieczorami. Miejsce miałem trochę ograniczone, więc to nie mogły być duże pudła. W gąszczu innych tytułów znalazła się najnowsza propozycja od Lucky Duck Games. To był strzał w dziesiątkę, ponieważ Tu i Tam wygryzło …
Pod wrogim niebem – recenzja – nawet Will Smith ci nie pomoże
Kartonowy Dzień niepodległości, biodegradowalna Galaga czy Space Invaders – takie porównania nasuwają się na myśl już po jednym rzucie oka na Pod wrogim niebem. Pod wrogim niebem od Rebela to solo gra gdzie ty, nieustraszony kościo-miocie będziesz odpowiedzialny za bezpieczeństwo i dobrobyt szeregu miast na ziemi. Samotnie rzucisz kośćmi, umieścisz je w pomieszczeniach swej podziemnej …
Mariposas – recenzja – o motylach słów kilka
Elizabeth Hargrave to całkiem zdolna projektantka gier planszowych. Spod jej ręki wyszło znane i lubiane Na skrzydłach, czyli tytuł dla osób z ornitologicznych zacięciem. Nie opuszczając tematów związanych ze skrzydłami i lataniem dostajemy Mariposas. Czy gra spełnia pokładane w niej oczekiwania? Zapraszam do recenzji. Na polski rynek gra trafiła dzięki wydawnictwu Albi i wcale się …
Nidavellir – recenzja – smok, krasnolud i góra złota
Zbierz drużynę, pokonaj potwory i zdobądź skarb – tak wygląda fabuła niejednego RPG. Nidavellir serwuje nam głównie ten pierwszy etap, czyli rekrutowanie składu dzielnych krasnoludów gotowych na niezapomnianą przygodę, której zwieńczeniem jest zaszczyt pokonania wielkiego, złego smoka. Czy przełożenie tego na planszówkę może być ciekawe? W królestwie Nidavellir nie dzieje się najlepiej. Zło, uśpione …
Złam ten kod – recenzja – dedukcyjna walka łeb w łeb
Kiedy byłem mały, to w telewizji widziałem reklamy Clue, prostej gry gdzie szukało się jednego faceta albo kobitki eliminując wszystkich pozostałych przez pytania o posiadane cechy. Pamiętam, że bardzo chciałem zagrać, ale nikt w okolicy nie miał takowego dobra luksusowego. Pamiętam też jak już zagrałem, to jakoś po dwóch partiach odechciało mi się całkowicie tym …
To ja go tnę! – recenzja – esencja negatywnej interakcji
Popularność małych prostych gierek imprezowych nie słabnie. Co chwila pojawia się coś nowego starającego się zagarnąć swój kawałek naszego wolno-czasowego tortu. Gry takie jak Eksplodujące kotki czy Odjechane jednorożce już przetarły drogę, więc czas na najnowszą część tego porąbanego cyklu, a mianowicie To ja go tnę! To ja go tnę! jest prostą grą, w której …
Sagrada – recenzja – każdy może być artystą
Ładna, kolorowa i pełna kostek. Tak na pierwszy rzut oka można podsumować Sagradę, którą wydało rodzime FoxGames. Czy abstrakcyjna układanka o budowaniu witraży faktycznie robi takie wrażenia po zagraniu ? Zapraszam do recenzji. Bardzo lubię gry logiczne i zawsze chętnie sprawdzę wszystkie abstrakcyjne nowinki, chociaż sam tytuł nie jest już taki młody. Sagrada wyprzedawała …
Tekhenu Obelisk Światła – recenzja – Teotihuacan może się schować.
Są gry o nazwach miast, regionów, zwierząt, są takie z dziwnymi nazwami ze świata baśni, cyberpunka i fantasy i są te z nazwami co ich się bez zajęć z logopedą wymówić nie da. Pierwszym i niepodważalnym zwycięzcą jest Teotihuacan, teraz napiszemy od Tekhenu, a niedługo wyjdzie coś, co wygląda jak by ktoś próbował wymówić „tramwaj …
Everdell – Recenzja – I Ty możesz zbudować własne miasteczko
Ładne i głośne tytuły to zawsze niewiadoma. Czy dostaniemy kiepską grę świetnie sprzedaną przez marketing. A może za tą grafiką kryje się intrygująca i świetna mechanika, która sprawi że znajdziemy kolejną świetną grę w sam raz dla nas. Takie wrażenie na początku sprawiał Everdell. Jak skończyła się ta przygoda ? Everdell to jedna z takich …