Slay the Spire 2 bije rekordy na Steam. Twórcy nie spodziewali się aż takiego sukcesu


Ogromny sukces Slay the Spire 2 zaskoczył nawet jego twórców. Studio Mega Crit przyznało, że jest „całkowicie oszołomione” skalą zainteresowania długo wyczekiwaną kontynuacją jednego z najważniejszych roguelike’ów w historii gier. Produkcja w krótkim czasie osiągnęła ponad pół miliona jednoczesnych graczy na Steam, co czyni ją jednym z największych hitów indie 2026 roku i kolejnym dowodem na siłę niezależnych produkcji.

Premiera Slay the Spire 2 od początku budziła ogromne emocje wśród fanów gatunku deckbuilderów. Pierwsza część gry, wydana w 2019 roku, do dziś uznawana jest za tytuł, który na nowo zdefiniował połączenie roguelike’a z budowaniem talii kart. Choć przez lata powstało wiele produkcji inspirowanych tym pomysłem, oryginał wciąż pozostaje dla wielu graczy niedoścignionym wzorem. Nic więc dziwnego, że zapowiedź sequela była jednym z najważniejszych punktów kalendarza dla fanów gier indie. Kiedy Slay the Spire 2 zadebiutowało we wczesnym dostępie na Steam, liczba graczy zaczęła rosnąć w błyskawicznym tempie. W szczytowym momencie gra osiągnęła 526 793 jednoczesnych użytkowników, co jest wynikiem, który dla wielu niezależnych produkcji pozostaje nieosiągalny.

Studio Mega Crit w oficjalnym komunikacie podziękowało społeczności za ogromne wsparcie. Twórcy przyznali, że reakcja graczy przerosła ich najśmielsze oczekiwania. Zespół podkreślił również, że przez ostatnie pięć lat intensywnie pracował nad dopracowaniem kontynuacji i planuje dalej rozwijać ją podczas okresu wczesnego dostępu. „Nasz zespół jest całkowicie oszołomiony liczbą osób, które grają i dzielą się swoją miłością do gry, nad którą pracowaliśmy przez ostatnie pół dekady” – napisali twórcy w mediach społecznościowych. Deweloperzy żartobliwie dodali też, że pewnego dnia spróbują dogonić rekord popularności Hollow Knight: Silksong, który wciąż pozostaje jednym z największych hitów na Steam.

Warto zauważyć, że rekord Slay the Spire 2 jest już bardzo blisko wyniku Silksonga. Gra studia Team Cherry osiągnęła wcześniej szczyt 587 tysięcy jednoczesnych graczy, więc nowa produkcja Mega Crit znajduje się dosłownie o krok od pobicia tego rezultatu. Jeśli zainteresowanie utrzyma się w kolejnych tygodniach, rekord może zostać wyrównany lub nawet przekroczony. Sukces gry doprowadził również do zabawnej sytuacji związanej z premierą innego tytułu. W dniu debiutu Slay the Spire 2 studio Mega Crit opublikowało w mediach społecznościowych żartobliwy wpis gratulujący premierę strzelanki Marathon. Twórcy zasugerowali wtedy ironicznie, by gracze nie przeoczyli „małego indie projektu”, jakim jest Slay the Spire 2.

Kilka dni później okazało się jednak, że żart był bardziej trafny, niż zakładali sami deweloperzy. Współzałożyciel studia Mega Crit, Casey Yano, przyznał na swoim prywatnym koncie, że wpis może teraz brzmieć nieco złośliwie. Jak tłumaczył, zespół nie spodziewał się, że ich gra rzeczywiście przebije Marathon pod względem liczby jednoczesnych graczy. Różnica okazała się ogromna. Podczas gdy Slay the Spire 2 przekroczyło pół miliona graczy, Marathon osiągnął szczytowy wynik około 88 tysięcy użytkowników. Choć jest to nadal bardzo solidny rezultat, pokazuje on skalę popularności nowej produkcji Mega Crit. Co ciekawe, sukces sequela nie zaszkodził pierwszej części gry. Slay the Spire nadal przyciąga dziesiątki tysięcy graczy każdego dnia. W ostatnich 24 godzinach tytuł osiągnął ponad 36 tysięcy jednoczesnych użytkowników, co jest imponującym wynikiem dla produkcji sprzed kilku lat.

Pokazuje to, jak silna i oddana jest społeczność wokół tej serii. Wielu graczy wciąż wraca do oryginału, nawet jeśli kontynuacja jest już dostępna. Dla nowych użytkowników pierwsza część pozostaje świetnym punktem wejścia do gatunku roguelike deckbuilderów. Sam Slay the Spire 2 wprowadza szereg zmian, które mają rozwijać sprawdzoną formułę. Twórcy zdecydowali się zachować wiele dobrze znanych elementów z pierwszej części – w tym popularne postacie, karty i relikty – jednocześnie dodając nowe mechaniki oraz zmieniając strukturę rozgrywki. Na pierwszy rzut oka gra może przypominać dopracowaną wersję poprzednika, jednak w trakcie rozgrywki ujawnia znacznie więcej nowości. Wśród najważniejszych zmian znajdują się ulepszone animacje, odświeżona oprawa graficzna oraz nowe systemy wpływające na przebieg każdej kolejnej wyprawy na szczyt tytułowej iglicy.

Jednym z największych dodatków jest tryb kooperacji, który pozwala graczom wspólnie planować strategię i przechodzić kolejne etapy. To zupełnie nowe podejście do formuły znanej z pierwszej części i jeden z elementów, który wzbudził duże zainteresowanie społeczności. Nie oznacza to jednak, że gra jest już idealnie zbalansowana. Twórcy otwarcie przyznają, że niektóre elementy wymagają jeszcze dopracowania. Właśnie dlatego Slay the Spire 2 trafiło do wczesnego dostępu – studio chce rozwijać produkcję razem z graczami i reagować na ich opinie. Wszystko wskazuje na to, że Slay the Spire 2 może stać się jednym z największych indie hitów ostatnich lat. Jeśli liczba graczy utrzyma się na podobnym poziomie, gra ma szansę zapisać się w historii Steama jako jeden z najbardziej udanych debiutów w gatunku roguelike.

Poprzednio Diablo II: Resurrected – Reign of the Warlock - Recenzja - Nowa klasa po dekadach!
Następny Resident Evil Requiem - Wszystkie bronie, ich statystyki oraz lokalizacje - Poradnik