recenzje gier planszowych
Brazil: Świt Imperium – recenzja – kolorowy wyścig po dominację i punkty.
Ciężkich gier euro ostatnio mamy wysyp. Pomiędzy nimi czai się kolorowa i egzotyczna pozycja o rozwoju naszej frakcji, budowaniu budynków i walce z obcymi mocarstwami w blasku brazylijskiego słońca. Brzmi sielankowo ale nie oceniajmy gry po pudełku. Czy Brazil: Świt Imperium ma w sobie to coś, co wyróżni ją od innych gier? Zapraszam do recenzji.
Hansa Teutonica – recenzja – hit bez zbędnych bajerów?
Liga Hanzeatycka zrzeszała miasta Europy, które wzajemnie się wspierały w kwestiach handlowych, utrudniając działanie innym, niezrzeszonym podmiotom. W grze planszowej Hansa Teutonica wcielamy się w jednego z takich kupców i spróbujemy zbudować własne szlaki handlowe. Czy warto zagrać?
Nieustraszeni: Normandia – recenzja – na froncie potrzeba dobrego dowódcy
Lądowanie w Normandii to jedna z największych operacji wojennych w dziejach. Działania miały miejsce we wtorek, 6 czerwca 1944. Dopiero w tym roku udało mi się poznać planszówkę, która czerpie pełnymi garściami z tego wydarzenia. Nieustraszeni: Normandia w niewielkim pudełku kryje coś fantastycznego i szalenie grywalnego więc tym bardziej żałuję, że dopiero teraz. Zapraszam do …
Mitropia – recenzja – złap zanim złapią Ciebie!
Każdy zna szachy i prawdopodobnie grał w nie chociaż raz. Gdzieś w odmętach internetu i świata istnieje inna popularna gra logiczna Go. Równie ciekawa i wymagająca stała się inspiracją do powstania Mitropii, gry planszowej, która próbuje zawojować niszę logicznych abstraktów. Jak się grało?
Tabannusi: Budowniczowie Ur – recenzja – czy trudna nazwa jest wyznacznikiem dobrej gry ?
Zwiedzaliśmy już starożytny Egipt, podbiliśmy imperium Inków i odkrywaliśmy Teotihuacán – święte miasto, skąd podobno pochodzili bogowie Azteków. Do trylogii trudnych gier strategicznych na literę T dołącza kolejny pretendent do miana najlepszego euro wśród starożytnych klimatów. Tabannusi: Budowniczowie Ur wkraczają na salony? Dobre to czy trąci starym kamieniem?
Boonlake – recenzja – jak znaleźć idealne miejsce do życia?
Alexander Pfister wypuszcza kolejną grę, więc jako fan nie mogę przejść obojętnie wokół Boonlake. Trafiamy do nieznanej okolicy, w której przyjdzie się nam budować. Jako świeżo upieczeni osadnicy musimy przekształcić nasz skrawek ziemi w dobrze prosperujący, a co najważniejsze punktujący obszar. W tle nadal majaczą gdzieś krowy a na okładce widzimy piękny kwiat. Czy znowu …
Origins: Pierwsi Budowniczowie – recenzja – znaki zodiaku, kosmiczne bóstwa i sporo budowania
Na ziemię przybyli kosmici. Nie mogli już patrzeć na nasz powolny rozwój i zgodzili się podzielić z ludzkością swoją technologią. Origins: Pierwsi Budowniczowie sygnowane nazwiskiem znanego autora pojawiło się nagle, nie robiąc wielkiego szumu w środowisku graczy. Czy Adam Kwapiński umie w euro? Zapraszam do recenzji.
Zwrotnice i Semafory – recenzja – życie na kolei nie jest takie proste
Zaczynając planszówki prędzej czy później trafimy na Wsiąść do Pociągu. Gry o kolei mają się całkiem nieźle i z roku na rok wychodzi ich coraz więcej. Tym razem trafiła do mnie kooperacyjna propozycja Zwrotnice i Semafory. Zawsze chciałem się poczuć jak zarządca wielkiej kolejowej floty i w końcu mam dobrą okazję. Para buch, pionki w …
Kroniki Zbrodni – recenzja – czy rozwiążesz sprawę zanim skończy Ci się czas ?
Za oknem dopiero świta, a Ty właśnie dostałeś telefon od swojego szefa. W kiepskim nastroju łapiesz kawę i wleczesz się do biura. Na mieście znowu znaleziono ciało. Nie wiadomo jeszcze kto to jest i co się stało, ale wiemy, kto dostanie tę sprawę. Kroniki Zbrodni nie próżnują i znowu wracają z porcją nowych śledztw. Dasz …
Gloomhaven Szczęki Lwa – recenzja – lwiątko szczerzy zęby na mamusie
Gloomhaven piastuje miano najlepszej planszówki wg portalu Board Game Geek, wielu ludzi bardzo lubi tę grę, ale jednak jej gabaryty i długość kampanii przerasta możliwości sporej grupy graczy. Isaac Childres – autor gry pędzi z pomocą i proponuje Gloomhaven Szczęki Lwa. Destylat dużej gry z taką samą dozą zabawy i kombinowania.
Odmęty Grozy – recenzja – coś złego czai się w głębinach
Do Bostonu można się dostać różnymi drogami. Popularny stał się jednak rejs parostatkiem Atlantica, który może nas zabrać w niezapomnianą przygodę. Na tyle niezapomnianą, że nie wszyscy dotrą do celu szczęśliwie. Wśród pasażerów czai się zdrajca, który romansuje z hybrydami! Odmęty Grozy nadciągają i nikt kto żywy nie będzie bezpieczny. Zapraszam do recenzji.
Deep Madness – Recenzja – czy uda Ci się wydostać z podwodnej kopalni ?
Mroczno, ciemno i ponuro. Ktoś inteligentny zbudował kopalnię na dnie morza. Wszystko szło dobrze, ale z jakiegoś powodu kontakt się urwał. Zbiera się ekipa ratunkowa, która gdzieś ma wszystkie znaki na niebie informujące, że zejście tam to nie będzie najlepszy pomysł w ich życiu. Od progu stacji już widać, dosłownie chodzący koszmar. Deep Madness wita. …