recenzje gier planszowych
Miasta Luny – recenzja – kilka słów o kosmicznej deweloperce.
Ludzie od wieków patrzą w niebo i zastanawiają się, kiedy osiedlimy którąś z odległych planet. Póki co nic tego nie zapowiada, ale temat jest na tyle intrygujący, że warto go wykorzystać w grach planszowych. Miasta Luny to tytuł o astronomicznych inwestycjach na księżycu i korporacjach, które dotarły już nawet tam. Zapraszam do recenzji.
Oltree – recenzja – opowieść o rycerzach i smoku!
Idealny świat, w których bogaci pomagają biednym, a rycerze ratują damy z opresji to świetny temat na książki, czy jak się okazuje planszówki. Oltree to kooperacyjna przygoda oparta na scenariuszach zwanych kronika, w których uratujemy lokalną społeczność i przywrócimy świetność naszej twierdzy.
Messina 1347 – recenzja – po szczurach do celu.
Każdy z nas ma swoich ulubionych autorów gier planszowych. Ja gustuję w grach euro, gdzie punkty przychodzą z trudem i trzeba pokombinować, żeby wygrać. W topce autorów mam nazwisko Vladimira Suchego, który zaprasza nas do miasta ogarniętego plagą dżumy w swoim najnowszym tytule Messina 1347. Zapraszam do recenzji!
Basillica – recenzja – jak nie cegłą to może rusztowaniem?
Kto nie lubi kafelkowych gier? Nadal sentymentem darzę Carcassonne czy Glen More wiec Basilica na pewno zwróciła moją uwagę. Logiczna, ładnie wykonana i pełna kolorów. Na początku wydawała mi się za prosta ale później z partii na partię zaczynałem dostrzegać drzemiący w niej potencjał.
Jakub Wędrowycz: Dziki Samogon – recenzja
Obok gier planszowych moją największą pasją są książki. Czytam od zawsze i poznałem już wiele fantastycznych światów, ale ciągle z sentymentem wracam do postaci Jakuba Wędrowycza wykreowanego przez Andrzeja Pilipiuka. Dziki Samogon w formie planszówki? Czy to się może udać?
Tiny Towns – recenzja – skoro chciałeś cegłę dostaniesz kamień.
Logiczne łamigłówki zawsze są w modzie i znajdą miejsce na mojej półce. Warto czasami zatrzymać się na chwilę i nie pędzić za nowościami tylko zwrócić uwagę na hity sprzed paru lat. Jedną z takich odkurzonych perełek jest Tiny Towns!
Viticulture: Essential Edition – recenzja – jak powinna starzeć się gra?
Jaka jest wasza wymarzona praca? Za biurkiem czy w terenie? A gdybyście właśnie odziedziczyli własną winnicę w słonecznej Toskanii i mieli za zadanie postawić ją na nogi oraz wyprodukować najlepsze wino na świecie. Marzenie jest całkiem przyjemne, ale jeżeli chcecie wypróbować się w tej roli zagracie w Viticulture.
Bitoku – recenzja – harmonia pełna piękna i punktów.
Mityczne stworzenia spotkały się w lesie Wielkiego Ducha, ale nie mogły nigdzie znaleźć gospodarza. Czyżby to był ten moment, kiedy musimy wybrać kolejnego? Nadszedł czas, by skonfrontować oczekiwania z rzeczywistością, nadzieje z prawdziwą rozgrywką. Mamy cztery rundy na poznanie odpowiedzi i jedno nurtujące pytanie – czy Bitoku jest dobrą grą?
Wild Space – recenzja – miś programista w kosmosie.
Kosmos niezdobyty i dziwaczny zawsze był świetnym materiałem na planszówki. Temat w zasadzie niewyczerpany i wystarczy dodać tylko dobrą mechanikę, żeby stworzyć hit. W taki sposób powstało już wiele planszówek, ale nie każda pozwoli nam zagrać kosmicznego nosorożca czy małpy. Wild Space to kolejny klon czy coś ciekawego?
Pętla – recenzja – przeszłość spotyka przyszłość.
Jaki jest wasz ulubiony film o podróżach w czasie? Ja bardzo sobie cenię Powrót do przeszłości, chociaż film ma już swoje lata. A jaka gra o podobnej tematyce was urzeka? Czy będzie to najnowsza propozycja kooperacyjna od Lucrum Games – Pętla? Zapraszam do recenzji.
The Guild of Merchant Explorers – recenzja – roll&write zrobiony inaczej.
Wykreślanki zdobywają sporą popularność na rynku gier planszowych. Małe, szybkie i kolorowe gry do plecaka, które można zabrać ze sobą wszędzie. The Guild of Merchant Explorers to gra czerpiąca pełnymi garściami z gatunku roll&write, ale na tyle inna i ciekawa, że warto ją poznać bliżej. Zapraszam do recenzji.
Dice Throne: Sezon 1 – recenzja – pojedynek na kostki.
Kostki kojarzą się zazwyczaj z losowością? Taka już prawda, że bez szczypty szczęścia nigdy nie trafimy potrzebnego symbolu. W Dice Throne to niezwykle ważne, bo za pomocą kostek będziemy aktywować zdolności i atakować przeciwnika. Zainteresowani? Zapraszam do recenzji.