Fotel gamingowy Genesis Nitro 890 – czy warto kupić?


Fotel Genesis Nitro 890 jest produktem przeznaczonym dla graczy, którzy cenią sobie komfort i funkcjonalność. Czy warto w niego zainwestować?

Jakiś czas temu otrzymaliśmy od Genesis kilka sprzętów do przetestowania. Szczęśliwi, jak po przyjściu św. Mikołaja, zabraliśmy się do rozpakowywania podarowanych nam paczek. Tak się składa, że niedawno się przeprowadziliśmy i jesteśmy na etapie urządzenia nory gamingowej Adixa, więc nowe sprzęty trochę ułatwiły nam pracę. Osobiście bardzo się cieszę, że stary, popękany fotel poszedł w odstawkę i nie muszę na niego więcej patrzeć. Teraz mamy fotel, którego nie musimy się wstydzić.

Na samym początku sprawdźmy,  co o fotelu mówi sam producent: „fotel gamingowy Genesis Nitro 890 jest doskonałą odpowiedzią na oczekiwania zaangażowanych graczy. Możliwość regulacji wielu elementów fotela zagwarantuje ergonomiczną pozycję dostosowaną indywidualnie do potrzeb każdego użytkownika, a oryginalny design nada każdemu stanowisku unikalnego charakteru.” Sprawdźmy zatem co się kryje za tym opisem.


Specyfikacja

Genesis Nitro 890

A jakie bajery oferuje Genesis przy Nitro 890? Lista jest długa i pewnie większość osób znajdzie w tym produkcie to, czego szuka w fotelu gamingowym. Nitro oferuje wszelkie możliwe regulacje: wysokość siedziska, kąt nachylenia oparcia, wysokość podparcia lędźwi, kąt ustawienia podłokietników. Można się na nim rozłożyć do pozycji półleżącej. Do tego ma podnośnik gazowy czwartej klasy (im wyższa klasa, tym wyższa będzie wytrzymałość, można wyróżnić klasy od 2-4), więc można powiedzieć, że najlepszy. To krzesło jest dość masywne, ale właśnie to może gwarantuje mu wytrzymałość. Waży około 22 kilogramy, więc nie mało, jednak to dzięki swoim wymiarom utrzymuje swoją stabilność.

Moją ulubioną opcją w fotelu jest możliwość regulacji odcinka lędźwiowego kręgosłupa. Za pomocą pokrętła można sobie wyregulować stopień „wybrzuszenia” tej części, aby dopasować do własnych preferencji. Ja mam uraz kręgosłupa, wiec taka adaptacja umożliwia mi bezbolesne granie. Niby niepozorna rzecz, ale niezwykle mnie cieszy.  Z kolei Adixowi przypadła do gustu możliwość regulacji podłokietników na każde strony. Odkąd używa krzesła od Genesis, te które ma w pracy przeszkadza mu i nawet sprawia ból, ponieważ w nie daje takiej możliwości. Przydatność tej opcji jest oczywista, bo nie każdy przecież jest tego samego wzrostu i nie ma standardowej długości tułowia czy kończyn. Możliwość dostosowania wysokości do własnej osoby jest często pomijanym usprawnieniem, mimo że jednym z bardziej przydatnych.

Adix zafascynowany jest również możliwością rozłożenia się na prawie leżąco (maksymalny kąt odchylenia oparcia to 160 °), aczkolwiek ja nie rozumiem potrzeby tego bajeru i nie mogę pojąć, jak ktoś mógłby grać w takiej pozycji przez dłuższy czas. Bujanie się, rozumiem i czasem korzystam. Przy rozłożeniu się stawiam granicę. Akceptuję jednak, że są osoby lubiące spędzać czas w takiej pozycji 😉

Konkluzja nasuwa się jedna – z fotela mogą korzystać różne osoby i być z niego równie zadowolone. Możliwość opcji pozwala na dostosowanie produktu do swoich indywidualnych potrzeb, nawet przy większej niż jedna liczbie użytkowników. To mi się podoba, bo nie zawsze są warunki do postawienia więcej niż jednego fotela. Kompletna personalizacja jest dzisiaj na czasie.

Wykonanie

Genesis Nitro 890



Samo wykonanie fotela też jest bez zarzutu. Pomijając fakt, że fotel jest w moich ulubionych kolorach, Nitro 890 charakteryzuje się szerokim siedziskiem, wiec nawet nieco większe byki będą mogły komfortowo się na nim rozsiąść. To ważna rzecz, bo kto chciałby cisnąć się pomiędzy podłokietnikami. Tutaj producent zagwarantował iście królewski tron o szerokości 56,5 cm. Fotel trzyma się na metalowej konstrukcji, i posadowiony jest na sześciocentymetrowych, nylonowych kółkach i podstawie z tego samego materiału. Nie ma tu mowy o tanim plastiku, który szybko pęka i rysuje podłogę. Dużym plusem fotela jest także pianka w siedzisku i oparciu (obydwie niezwykle wygodne), pokryta ekologiczną skórą.

Materiał pokrycia też nie wydaje się pochodzić z kategorii najtańszych, jaki niektóre torebki ze stadionu dziesięciolecia. Osobiście nie preferuję skóry naturalnej w takich przedmiotach, więc podoba mi się ten wybór. Wiem jednak, że niektórzy chcą prawdziwą skórę, dlatego ten  wariant może nie przypaść do gustu wszystkim. Niemniej jednak, Genesis gwarantuje na prawdę dobrą jakość materiałów. Warto wspomnieć, że osoba ważąca 150 kg nie będzie musiała się martwić o wytrzymałość fotela, gdyż firma dopuszcza tę wagę jako maksymalną.

Nitro 890 wygląda profesjonalnie i solidnie. Prezentuje się doprawdy godnie a przy nim nasze stare krzesło gamingowe mogłoby samo wynieść się na śmietnik.

Werdykt

Genesis nitro 890

W prostych słowach – fotel Genesis Nitro 890 zrobiony jest tak, aby posadzić na nim dupsko w południe a dopiero o północy zorientować się ile czasu minęło. Wielogodzinne granie mamy już przetestowane na nim wielokrotnie i za każdym razem nie odczuwaliśmy jakichkolwiek dolegliwości związanych z dłuższym siedzeniem. Nigdy nie zdarzyło się, byśmy wstali „połamani”, co mówi wiele, gdyż mam wypadnięte dwa dyski w odcinku lędźwiowym kręgosłupa.

Producent zagwarantował czysty komfort. Krzesło uzbrojone jest w masę bajerów tak, aby każdy mógł dostosować je do swoich preferencji. Większość potrzeb użytkownika zostanie spełnionych. Jeśli istnieją jakieś braki, to w zbędnych bajerach – np. podświetleniu. Mnie nie jest ono do niczego potrzebne, toteż takiego niedoboru nie odczuwam. Najważniejsza jest dla mnie wygoda i styl a Genesis Nitro 890 zapewnia obydwie te cechy.

Adix w nowym fotelu gamingowym poszukiwał przede wszystkim dobrej jakości i komfortu. To właśnie on odpowiedzialny jest za część gamingową bigbaddice.pl a przed ekranem zalicza wielogodzinne maratony gier. Dostał zatem to, czego szukał – może bezboleśnie grać przez wiele godzin i nie musi ciągle zastanawiać się co tym razem odpadnie z fotela. Dzięki solidnemu wykonaniu Nitro nad moim mężem nie wisi wizja kolejnych, znienawidzonych przez niego, zakupów. Gdyby nie miły prezent od Genesis, pewnie do tej pory siedziałby na swoim lichym krześle i udawał, że wszystko jest z nim w porządku.



Zdecydowanie warto zainwestować w Genesis Nitro 890. Tak wygodnego grania jeszcze nie miałam okazji doświadczyć.

 

Sprawdźcie też: Słuchawki NEON 750 RGB Genesis – Recenzja i Opinia zapalonego gracza

Link do fotela  TUTAJ  (nie afi)

Brak komentarzy

Zostaw komentarz

Poprzednio 🤘 Metal: Hellsinger 🤘- Skraj Śmierci, Morderczy Rytm - Gameplay #07 [BEZ KOMENTARZA]
Następny A Plague Tale: Requiem - Recenzja - Amicia i Hugo powracają