Sąsiedzi – skrót planszowy – wolisz króliczyć czy owczyć?


Czasem człowiek chcę odetchnąć od nawału ciężkich gier i złożonych mechanizmów. Patrząc wokół biurka w ręce wpadła mi bardzo ładnie ilustrowana gra Sąsiedzi od MUDUKO, która idealnie wpasowuje się kilkuminutowy przedział relaksacyjny.

W grze Sąsiedzi dwoje graczy wciela się w rywalizujących pasterzy doglądających swoich stad owiec i królików. Każdy chce, aby to ich zwierzaki zajmowały jak najwięcej miejsca na łące, która co roku przybiera inny kształt.

Skrót zasad

Jeden gracz bierze wszystkie kafelki królików, drugi owiec. Gracz króliczy wybiera pierwszy kafel łąki i kładzie go na środku obszaru gry. Owczy gracz dokłada kolejny tak, aby stykał się przynajmniej jedną ścianką z poprzednim. Powtarzamy te ruchy aż naszym oczom ukaże się łąka w całej swojej dziwnej i dziurawej klasie. Następnie, gracz posiadający króliki wystawia jeden podłużny kafelek w dowolne miejsce łąki, to samo robi owczarz. Kafle nie mogą na siebie nachodzić, wystawać poza łąkę ani zakrywać na niej dziur. I tak do momentu, kiedy nie będzie już legalnych miejsc do położenia kafelka.

Zliczamy kafle które zostały nie umieszczone na łące, gracz z królikami otrzymuje -1 punkt za każdy, a owieczki generują -2. Zamieniamy się zwierzętami, układamy nową łąkę i gramy drugą rundę. Po podliczeniu ujemnych wyników z obu potyczek wygrywa pasterz z mniejszą ilością minusowych punktów.

Wrażenia z gry

Sąsiedzi są naprawdę prostą i lekką gierką – ich odbiorcą są raczej dzieci i to do nich też będzie przemawiać śliczna cukierkowa grafika widoczna na pastwiskach. Ciekawym pomysłem jest budowanie łąki, jako elementu rozgrywki. Pozwala to naszym milusińskim już przy pierwszym położeniu kafelka odrobinę kombinować i planować. Królikarz woli mieć dużo przestrzeni bez dziur, bo jego elementy są proste, ale owczarz z drugiej strony się tym nie przejmuje, bo posiada pastwiska wyłącznie w kształcie literki L o bokach równej długości.

Potem przychodzi moment wykładania kafli. Grając z dziećmi zauważyłem, że jedne wolały sobie budować fermy w oddzielnych krańcach łąki, inne wtykały elementy losowo, a jeszcze inne odrobinę kombinowały i starały się uprzykrzyć przeciwnikowi grę. Tych ostatnich było najmniej, ale też były to najstarsze dzieciaki (9lat). Wszystkim maluchom się gra podobała i odpalona została więcej niż jedna dwu-rundowa partia.

Dorośli podeszli do gry raczej po macoszemu, bo za wiele do roboty tam dla nich nie ma. Dość miłą kombinacją jest dorosły vs dziecko, bo nawet jeśli młodziak nie gra specjalnie agresywnie, to łąka i tak się kurczy i trzeba odrobinę pomyśleć, żeby nie zostać z ręką w „kurniku”.

Wykonanie

Wszystkie kafle są bardzo grube, nie powiem, że dziecio-odporne, ale daleko im do tego nie brakuje. Grafiki na kaflach są słodkie i generujące westchnienia dziewczynek do słodkich króliczków, poza takim jednym co jest gruby. Poznacie który. Instrukcja jest krótka, łatwa i przyjemna.

Podsumowanie

Sąsiedzi to wesoła gierka rozwijająca orientację przestrzenną i planowanie u najmłodszych. Szybkie partie nie naprzykrzają się, zasady są ultra przystępne a wykonanie atrakcyjne. Polecam dla dzieciaków od 5 lat wzwyż.

 

No Comment

Leave a reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Previous Co dalej z Cyberpunk 2077?
Next Dziesięć (ewentualnie jedenaście) gier na Switcha, w które zagram po kupieniu konsoli.