List do Mikołaja od redakcji Big Bad Dice – jakie planszówki chcemy dostać?


Piszecie listy do Mikołaja czy jesteście już na nie za duzi i sami kupujecie sobie wymarzone prezenty? Do świąt pozostało niewiele czasu, więc pora przedstawić naszą listę życzeń, jeżeli chodzi o prezenty pod choinką. Cała nasza ekipa gra w planszówki dość namiętnie, więc może wypatrzycie dla siebie coś ciekawego lub zainspirujecie się i sprawicie taki podarunek komuś z bliskich. Zapraszam do lektury!


Kasia:

Zapomniane Morza

Zapomniane Morza od Portal Games to ciekawa gra w pirackich klimatach, która oferuje rozgrywkę przesiąkniętą klimatem przygód Jacka Sparrowa, czy innych Długobrodych, Czarnobrody, czy Barbossów. Zapomniane Morza to gra kooperacyjna, jednak nie do końca. Pomimo tego, że pływamy razem to jednak każdy z graczy może mieć swoje własne pobudki i interesy. Wygrywamy i przegrywamy wspólnie, ale możemy wygrać bardziej niż inni. Dążymy do zakończenia własnej historii i możemy napisać ją wedle naszych przekonań.

Reykholt

Reykholt to lżejsza gra Uwe Rosenberga wydana w Polsce przez Portal. Wcielamy się w niej w islandzkich farmerów szklarniowych, którzy to mają na celu zaspokajanie coraz to głodniejszych zwiedzających – lub jak ja ich lubię nazywać – wegańskich zombie. W swojej istocie Reykholt to worker placement, gdzie gracze umieszczają swoich trzech robotników na dostępnych polach, aby wykonać akcję na nim nadrukowaną. Gra toczy się najczęściej przez 7 tur, a wygrywa ten gracz, którego menedżerska flaszka stoi najdalej na torze stołów zwiedzających. Gra jest obecnie ciężko dostępna, ale może Mikołaj wygrzebie ją gdzieś z odmętów internetu.

Takenoko: Chibis

Moja logika jest prosta – widzę pandę, wyrażam zainteresowanie. Podstawowe Tekenoko dostałam w prezencie jakiś czas temu, więc przyszła pora na dodatek. Taken oko to stosunkowo prosta gra, w której będziemy budować miejsce życia dla uroczej pandy i sterować przy tym zrzędliwym panem rolnikiem. Takenoko: Chibis to rozszerzenie wprowadzające do gry zupełnie nową zwierzęcą figurkę. W przeciwieństwie do pandy z gry podstawowej i ogrodnika, pani panda pojawia się na stole dopiero, gdy któryś z graczy umieści jedną z nowych płytek pól oznaczonych specjalnym symbolem. Przemieszczając się po planszy nie będzie też zjadała pędów bambusa. Zamiast tego z jej pomocą będą pojawiały się w grze małe pandy zapewniające uczestnikom cenne bonusy.



Adix:

Pokémon TCG: Silver Tempest Elite Trainer Box

Jako że ostatnio ciągle gramy w Pokemony, to najchętniej bym chciał dostać wielki pakiet boosterów z nowej edycji Silver Tempest z Lugią w środku. Znaczy wiecie, trzeba mieć nieziemskie szczęście, żeby trafić na Lugię i nieziemską szybkość, by zabrać ją przed Kasią, ale i tak chciałbym taki prezent.

Na Skrzydłach: Ptaki Azji

Drugą grą, którą chciałbym dostać byłby nowy dodatek do Na Skrzydłach: Ptaki Azji. Brakuje nam go do kolekcji, a nowy kontynent wygląda wyjątkowo smakowicie. Patki Azji to samodzielny dodatek, który pozwala rozegrać nowy tryb dwuosobowy (lub solo) zwany duetem. Dodatek to też 90 zupełnie nowych kart ptaków i 14 kart bonusowych, więc regrywalność tytułu rośnie jeszcze bardziej. Gra często ląduje na naszym stole, więc dodatek to absolutny must have.

Martin:

Skytear Horde

Skytear Horde to gra od Czacha Games, gdzie bohaterskie armię chronią swój zamek przed najazdem niekończącej się hordy złych stworzeń. Gra oferuje graczom szeroki zakres opcji taktycznych, co czyni ją bardzo regrywalną. Skytear Horda ma łatwe do nauczenia się zasady podstawowe, ale oferuje też sporo głębi dla bardziej zaawansowanych graczy. Drobnym zgrzytem może być losowość talii i nieugięte ataki sługusów, które szybko mogą wydostać się spod kontroli. Jestem bardzo pozytywnie zaskoczony tym tytułem. Gra jest również bardzo dobrze wykonana: karty są dobrej jakości, a grafiki przyciągają wzrok. Do gry dołączona jest mała instrukcja, która szczegółowo wyjaśnia zasady i dostarcza informacji o świecie Skytear. Ogólnie rzecz, biorąc, Skytear Horde to doskonała taktyczna gra karciana, która może cieszyć zarówno zwykłych, jak i bardziej doświadczonych graczy.

Syndykat Zbrodni



Syndykat Zbrodni od Naszej Księgarni to re implementacja znakomitego Paolo Mori’s Blitzkrieg! W tej pojedynkowej strategicznej grze gracze walczą o przewagę nad poszczególnymi dzielnicami Nowego Yorku lub Los Angeles. Pomimo banalnie prostych zasad sama rozgrywka nie jest płytka i wymaga sporej ilości taktycznego myślenia i planowania. Los niekiedy daje o sobie znać w postaci niefortunnego dociągu własnych gangsterów lub żetonów specjalnych, jednak z uwagi na krótką rozgrywkę można natychmiast wskoczyć do nowej partii i odkuć się z nawiązką. Nie grałem i dlatego chcę pod choinkę.

 

Massive Darkness 2

Jest to ciekawy szwendacz lochowy, gdzie bohaterowie są bardzo asymetryczni, a sama gra wydaje się być wesołą turnlanką do piwa. Brakuje mi takowej ostatnio na stole i już nie mogę się doczekać, żeby ją wypróbować.

 

Tomek

Descent: Legendy Mroku

 

Z Descentem przez cały rok było mi nie po drodze. Miałem go dostać na święta, urodziny i bez okazji, ale zawsze wypadało coś innego. W tym roku oszukałem przeznaczenie i kupiłem go sobie pod choinkę sam. Descent: Legendy Mroku to przygodowa gra planszowa o przemierzaniu podziemi, szukaniu skarbów i przeżywaniu fascynujących historii. Gra jest oparta na aplikacji, która steruje wrogami i popycha fabułę do przodu poprzez nasze wybory na fizycznej planszy. Zagrałem w to raz i od razu się zakochałem, więc nie mogę się doczekać, aż dostanę pełną kampanię w swoje ręce.

 

Horror w Arkham LCG: Szkarłatne Klucze

Kolejny dodatek do horroru w Arkham to klasyczny pewniak, jeśli chodzi o moją listę prezentową. Jeżeli jakikolwiek dodatek wychodzi w okolicach okazji do kupienia prezentu zawsze jest pierwszym wyborem. Najnowsze rozszerzenie zabiera nas na niebezpieczną misję, w czasie której odwiedzimy rozmaite zakątki globu. To nie jest historia zamknięta w jednym miejscu. Podczas podróży, naszym celem jest odnalezienie Kluczy, zanim zrobi to tajemnicza i groźna Czerwona Koteria. Możemy też się z nimi sprzymierzyć, żeby powstrzymać jeszcze większe zło czające się na granicy światów. Horror w Arkham LCG pomimo wielu rozszerzeń dalej mnie ciekawi i jestem niesamowicie podekscytowany kolejnymi rozszerzeniami.

 

Weather Machine

Jako wielbiciel dużych i ciężkich euro nie mogę przejść obojętnie obok tej gry. Kolonizowaliśmy już marsa, byliśmy kustoszami w galerii sztuki, a teraz przyszła pora na zabawy z manipulowaniem pogodą. Gracze wcielają się naukowców starających się poprawić działanie generatora pogody stworzonego przez profesora Lativa. Generator miał za zadanie utrzymywanie idealnej pogody na świecie, ale coś poszło nie tak. Jego działanie ma wpływ na pogodę w innych miejscach co nie jest zbytnio pożądanym skutkiem. Naszym celem jako naukowców jest prowadzenie eksperymentów i badań nad pogodą, publikowanie prac naukowych, dzięki którym uda się udoskonalić maszynę, a może nawet otrzymać za to Nagrodę Nobla.

Mini Rogue: Depths of Damnation

Mini Rogue to chyba największe zaskoczenie tego roku. W malutkim pudełeczku dostałem świetną grę solo opartą na mechanice roguelike. Wchodzimy do lochów lub pniemy się po kolejnych schodach wieży, żeby utłuc bossa znajdującego się na końcu naszej drogi. Miniaturowe lochy składają się z dziewięciu kart, a my możemy poruszać się tylko w prawo lub w dół. Gramy, dopóki uda się nam przeżyć lub nie zabiliśmy finałowego bossa. Gra oferuje też system kampanii, która pozwala zdobyć nam unikalne zdolności ułatwiające kolejne rozgrywki. Pomimo kilkudziesięciu kart Mini Rogue oferuje tonę regrywalności i nie nudzi się nam nawet po raz n-ty przechodząc kolejne pokoje. Dodatek to nowe postacie, kilka kart podziemi i ciekawie zapowiadające się zdarzenia z fabularnymi wyborami.

 

Wszystkie gry do kupienia tutaj lub tutaj. Jeżeli chcecie poznać więcej opinii czy znaleźć podobne tytuły koniecznie zajrzyjcie na Planszeo.

Brak komentarzy

Zostaw komentarz

Poprzednio Fortnite: Epic Games wprowadza konta przeznaczone dla dzieci
Następny Overwatch 2: wydarzenie Zimowa Kraina Czarów powraca