Youjo Senki – Recenzja – Dziecko Wojny


Podsumowanie

Youjo Senki to jedno z najciekawszych anime tego roku. Na pewno spodoba się fanom bardziej poważnym pozycjom oraz zwolennikom obrazów wojennych.
Ocena Końcowa 90%

Wykorzystanie dzieci na wojnie kojarzy się raczej z Państwami trzeciego świata, gdzie każdy kto ku chwale jakiejś wyższej istoty zwanej bogiem umrze zabierając niewiernych za sobą będzie zbawiony. Youjo Senki opowiada historię dokładnie odwrotną do postawionego zdania.

No bo zgoda, główną bohaterką jest dwunastoletnia dziewczynka, która zostaje żołnierzem starszego stopnia w alternatywnym świecie, gdzie oprócz karabinów do prowadzenia walki używa się magii. Bohaterka zostaje też namaszczona przez Boga do spełniania wyższych celów. Jeżeli sądzicie że Youjo Senki opowiada o wykorzystaniu dzieci na wojnie, to grubo się mylicie i pierwsze wrażenie bardzo szybko zostanie zbrukane przez całokształt obrazu.

Recenzja jest wolna od spoilerów. Miłej zabawy.

Youjo Senki – Dziecko Wojny

Historia rozpoczyna się tak naprawdę w teraźniejszości. Typowy pracownik korporacji (socjopata, osoba wyprana z wszelkich norm społecznych oraz empatii) umiera. Przed śmiercią ma pecha spotkać się z Bogiem, tutaj tytułowanym bytem X. Wyższa forma życia nie potrafi przetrawić tego, że nawet na łożu śmierci gość nie akceptuje istnienia siły boskiej. Ba! Masakruje nawet X’a argumentami. No i X sobie myśli, to ja ci pokażę.

Biedak odradza się w alternatywnym świecie, w przededniu Wojny Światowej, w kraju będącym alternatywną wersją Niemiec. W skórze dziewczynki Tanya, ma spełnić cele które postawił przed nią byt X. Szybko się jednak okazuje, że Tanya posiadając wiedzę z poprzedniego życia ma totalnie inne plany. Dochodzi do starcia między bytem X, który obdarza dziewczynkę także nadprzyrodzonymi zdolnościami (ale tylko kiedy się pomodli, ironia prawda?), a Tanyą która zaciąga się do wojska w sobie tylko znanym celu. Oprócz tego dziewczynka ma także potężny talent magiczny, a dzięki niecodziennym umiejętnościom taktycznym i strategicznym błyskawicznie awansuje w szeregach wojska.

Tanya robi co może żeby przetrwać i spełnić swoje cele i właśnie brak wyraźnie przedstawionych charakterów przedstawionych postaci jest najlepszym co prezentuje anime. Nie ma tutaj dobrych i złych – wojna to brud, śmierć, krew i łzy. Po obu stronach frontu. Okrążone Imperium musi sobie radzić jak tylko może, więc będzie kombinować na granicy traktatów wojennych, żeby osiągnąć zwycięstwo. Często w bardzo brudny sposób, nawet doprowadzając do masakry ludności cywilnej.

A więc Wojna

Potyczki między Tanyą, a żołnierzami innych krajów oraz bytem X chłoniemy za jednym razem. Anime mimo wyraźnie dziecięcej postaci, jest poważne i brutalne. Pełne przemocy i typowego klimatu związanego z wojną. Gdybym miał oszacować ramy czasowe, to powiedziałbym że strategia wojny jest bardzo podobna do tej z pierwszej wojny światowej – brak wojny mobilnej i pełno walk w wojnie okopowej, skupiającej się na wymianie ognia między wolno poruszającymi się stronami konfliktu.

Technologicznie jednak, z wyjątkiem samolotów, wyraźnie widać nawiązania do drugiej wojny światowej. Po morzu pływają okręty podobne do Okrętów Wojennych ala Bismarck, a w pewnym momencie możemy cieszyć oko czołgami identycznymi do Panzerkampfwagen IV lub ich wcześniejszych wersji. Może to i dobrze, że twórcy tak zatarli okres wojenny i mimo że to Niemcy znowu są głównymi agresorami oraz głównymi bohaterami (Tanya należy do Imperium, będącym właśnie odbiciem Niemiec). Inaczej znowu by się podniosły głosy, że to nie Niemcy wywołali drugą wojnę światową, tylko naziści, a oni sami są ofiarami konfliktu 🙂

Youjo Senki robi to dobrze

Anime jest po prostu przepiękne. Z wyjątkiem głównej bohaterki będącym typowym przedstawicielem loli, to cała reszta jest rozrysowana w sposób podobny do tego z na przykład Shingeki no Kyojin. Przyciemnione barwy, brudny świat i budowanie klimatu. Nawet intro udostępnione niżej oddaje klimat anime. A jest to bardzo trudne do osiągnięcia. Muzyka także została bardzo dobrze dopasowana do anime. Nie raz w innych tytułach ona przeszkadza, tutaj jest idealnym dodatkiem i perfekcyjnie komponuje się z obrazem przedstawionym przez twórców.

Brak wyraźnie zarysowanych dobrych i złych stron konfliktu punktuje w Youjo Senki. Nie myślimy kto jest dobry i kto zły, raczej skupiamy się na konflikcie głównej bohaterki z X. I bardzo mi się podoba podejście twórców do tematu w taki sposób. Jest to anime którego szukałem i które przypadło mi do gustu. Na pewno obejrzę drugi sezon.