Co to jest Roguelike? – Definicja oraz przykłady gier


Bossowie są bardzo często niemożliwi do pokonania bez ich wcześniejszej znajomości. Chociaż czasami może nam się udać.

Roguelike to gatunek gier komputerowych, który szturmem wziął przede wszystkim indyczą część rynku. Gry niezależne obficie czerpią z założeń tego doskonałego gatunku gier.

Rogulike oznacza bardzo losowe gry, najczęściej z elementami RPG, gdzie przy każdej rozgrywce lub nawet po każdym ponownym jej uruchomieniu, świat lub mapy są generowane od nowa według ściśle określonego schematu. Dzięki temu, za każdym razem na graczy czeka nowe wyzwanie oraz niepewność w stosunku do tego, co czeka na śmiałków na kolejnym poziomie lochów lub kolejnej mapie.

Roguelike ma swoje korzenie w grze opracowanej w systemie unixowym o nazwie Rogue stworzoną w latach 80. Zabawa polega na poruszaniu się w trybie tekstowym przez gracza w losowo generowanych poziomach w celu odnalezienia Amuletu Yendoru. Gra w luźny sposób nawiązuje do mechaniki D&D. Oczywiście dzisiaj mówiąc Roguelike myślimy o innych grach, chociaż jest bardzo liczba grupa osób, które uważają że tylko gry w prostej grafice 2D (albo nawet w formie tekstowej) mogą się ubiegać o pełnoprawne miano bycia częścią elitarnego gatunku Roguelike.

Wbrew pozorom, przeglądając najpopularniejsze obecnie gry Roguelike, można zauważyć że większość najpopularniejszych gier tego typu została zaprojektowana w grafice 2D.

Można jeszcze wyróżnić rodzaj Roguelite i szczerze mówiąc, większość gier o których tutaj wspomnimy przynajmniej po części należy do tej odmiany gatunku. Charakteryzuje się on tym, że po śmierci lub ponownym uruchomieniu gry zachowujemy część lub cały poprzedni progres i nie musimy np. od nowa zbierać przedmiotów lub rozwijać naszej postaci od zera. Standardowe i klasyczne Rogulike często są też zaprojektowane na zasadzie nieskończonych poziomów, Roguelite natomiast często ma wyraźnie zarysowany cel do którego zmierzamy i który kończy naszą grę (FTL na przykład).

Przykłady gier Roguelike

Na potrzeby tego tekstu, skupimy się raczej ogólnie na grach Roguelike, bez dzielenia ich na lżejsze wersje Roguelite. W innym wypadku nie moglibyśmy opisać tutaj takich wspaniałych pozycji jak FTL czy nawet Darkest Dungeon. Wybrałem różniące się od siebie tytuły byście mogli poczuć zarówno elementy wspólne, jak i różnice między poszczególnymi pozycjami.

Darkest Dungeon

Nie bez powodu zaczynam od tej pozycji. Jest to jedna z trudniejszych gier komputerowych ostatnich lat, a na pewno jedna z najtrudniejszych jeżeli chodzi o Roguelike. W grze tej kierujemy poczynaniem śmiałków którzy próbują przedzierać się przez najmroczniejsze podziemia pełne potworności oraz horrorów z ludzkich koszmarów. Gra jest bardzo mocno inspirowana twórczością Lovecrafta oraz mitologią Cthulhu (którą my, jako gracze planszówkowi po prostu uwielbiamy, prawda?).

Gra zasłynęła nie tylko ze swojego potężnego poziomu trudności, ale także ze swojego klimatu. Jednym z filarów na którym oparta jest popularność Darkest Dungeon jest epicki lektor który opisuje poczynania naszych bohaterów – Wayne June, znany także jako osoba czytająca książki w audiobookach stworzonych na bazie horrorów. Do tego dorzucamy naprawdę klimatyczną i fenomenalną muzykę oraz przecudowną grafikę 2D. To jeden z tych tytułów, który wygląda przecudownie mimo braku wykorzystania najdziwniejszych oraz najmodniejszych wytrysków graficznych.

Nasz poradnik do Darkest Dungeon to jeden z najpopularniejszych wpisów na Big Bad Dice.

Recenzja gry Darkest Dungeon

Poradnik do Darkest Dungeon


Slay The Spire

Swego czasu chorobliwie popularny, teraz troszkę mniej, Slay The Spire pojawił się raczej znienacka na platformie Steam i bardzo szybko zdobył niesamowitą popularność. Gra opiera się na tworzeniu talii, która reprezentuje nasze ataki oraz możliwości. W grze tej próbujemy przechodzić kolejne, losowo generowane poziomy i pokonujemy coraz trudniejszych bossów (którzy także pojawiają się w losowej kolejności, jednocześnie zwiększa się ich poziom trudności).

Gra jest bardzo trudna i wymaga od nas wielu przegranych gier aby udało się dotrzeć głębiej do podziemi. Nawet po rozegraniu wielu gier, nasze powodzenie zależy od umiejętności budowy talii z dobieranych losowo tu i tam kart. Im większa synergia między kartami, tym potężniejsze combo będziemy w stanie przygotować oraz dalej dojść. Kolejnym problemem jest ciągle powiększająca się talia kart z bardzo ograniczonymi możliwościami usuwania tych niepotrzebnych. Przez to właśnie, nieuważny gracz może szybko zaśmiecić swoją talię tym samym tracąc synergię między poszczególnymi jej elementami.

Dead Cells

W pierwszej grze mieliśmy do czynienia z grą gdzie sterujemy drużyną, w drugiej karciance z budowaniem talii. Dead Cells natomiast to platformer czystej krwi biorący garściami z klasyków. Poziomy i ich zawartość dalej jest losowa, tak samo jak zdobywane bronie i tutaj jest właśnie pies pogrzebany, gdyż bronie są tak od siebie różne, że jeżeli będziemy mieli pecha, to dosyć szybko przegramy. Innym natomiast razem już na początku zdobędziemy fajny sprzęt i łatwo nam będzie przechodzić dalej. Nie zmienia to jednak faktu, że gra jest bardzo wciągająca i ma efekt “spróbujmy jeszcze raz”. Gra utrzymana w grafice 2D stonowanej w tak zwanym pixelart. Zdecydowanie warto dać grze szanse.

Recenzja gry Dead Cells

 

FTL

Wcześniej wspomniany FTL, znany także jako Faster Then Light także śmiało wpasowuje się w gatunek gier roguelike. Tutaj sterujemy statkiem kosmicznym i próbujemy dotrzeć do drugiego krańca galaktyki i ostrzec naszych sojuszników przed zbliżającą się armią wrogów. Po drodze zwiedzamy kolejne obszary wygenerowane według założeń gry, zbieramy sprzęt, załogę, ale także walczymy z wrogami. Cała zabawa polega na tym, by w jak najlepszym stopniu zadbać o nasz statek, jednocześnie pilnując żeby był w jak najlepszym stanie technicznym na koniec gry. Oczywiście wtedy to czeka nas walka z potężnym bossem, przy którym wszystkie poprzednie wyzwania są śmieszne.

Moonlighter

Specyficzny roguelike który jest raczej prostszy od wszystkich poprzedników. Wcielamy się tutaj w …. sklepikarza, który podróżuje do lochów w celu poszukiwania rzeczy do sprzedaży w swoim sklepie. Cała zabawa w dużej mierze opiera się na szabrowaniu lochów w nocy oraz sprzedawania wszystkiego w dzień. Oprócz przygotowania do szabrowania lochów w nocy, dbamy o rozwój naszego biznesu. Kupujemy większy lokal oraz lepsze witryny by zachęcić kupujących. Gra wykorzystuje znany wszystkim przedsiębiorcom mechanizm popytu – podaży i jeżeli przynosimy z lochów dużo tych samych przedmiotów, popyt na nie się zmniejsza co odbija się na cenie sprzedaży. W ten sposób gra wymusza na nas coraz głębsze penetrowanie lochów i zdobywanie coraz to dziwniejszych przedmiotów będących nie raz częściami pokonanych wrogów.

Sunless Sea

I ostatni tytuł na naszej liście nie jest typowym przedstawicielem Roguelike. Mapa w tej grze jest usiana stałymi elementami, które jednak przy każdej nowej rozgrywce pojawiają się w innych miejscach. Gra jest bardzo trudna oraz klimatyczna, znowu czerpiąc z mitologii Cthulhu. Tym razem jesteśmy kapitanami okrętu który przemierza mroczne morze pełne tajemnic i horrorów. Gra jest bardzo narracyjna, są tutaj setki stron tekstu oraz dialogów. Wszystko niestety po angielsku i to może być powód tego, że gra nie doczekała się należytej popularności w naszym pięknym kraju.

Brak Komentarzy. Może coś napisz?

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Poprzedni Planszowe Gram Prix czas start!
Następny Metro Exodus - Recenzja - Taki powinien być Fallout!