Glitchpunk czyli wybrakowana nostalgia – recenzja


Glitchpunk wszedł do Early Access na platformie Steam 11 sierpnia 2021 roku wyprodukowany przez studio Dark Lord i wydany przez Daedalic Entertainment. W grze wcielamy się w androida o pseudonimie Texas i wykonujemy zadania dla frakcji obecnych w grze.

Glitchpunk to gra w stylu dwóch pierwszych Grand Theft Auto z różnymi dodatkowymi funkcjami jak moduły czy system reputacji, ale niestety z wieloma wadami. Warto przypomnieć, że gra jest w Early Accesie i większość jak nie wszystkie negatywne aspekty recenzji mogą zostać z czasem naprawione.

Misje rozpoczynami w klasyczny sposób czyli podchodząc do budek telefonicznych gdzie jesteśmy informowani co należy zrobić. Pojawia sie okienko dialogowe, znacznik i cel zadania czyli wszystko jest na swoim miejscu. Czasami jeżeli bardzo komuś będziemy przeszkadzać to może zostać nałożone na nas bounty, które musimy opłacić zanim rozpoczniemy misję. Jedynym minusem jest brak zapisu automatycznego jak i manualnego czego nie potrafię zrozumieć nawet w Early Accesie co bardzo mocno odpycha od gry gdzie postępujemy wykonując misje. Dobrym aspektem jest to, że można po śmierci albo niepowodzeniu szybko zrestartować misje.

Do naszej dyspozycji mamy szeroki arsenał broni, pojazdów i modułów. Jest to bardzo mile widziane i urozmaica rozgrywkę. Jednym z pierwszych modułów jest hakowanie ludzi aby wpadali w szał zabijania co samo w sobie daje dużo zabawy, a to tylko jeden z wielu. Możemy przejechać się samochodem, pociągiem i co najważniejsze w takiej grze czołgiem. Niestety sterowanie pojazdami nie jest przyjemne, ale ciężko zrobić dobry model jazdy w top-down shooterze.

Nie brakuje naprawdę fajnych pościgów policji z wieloma poziomami eskalacji gdzie goni nas coraz więcej policji ze zmieniającym się uzbrojeniem. Pociski lecą trochę za wolno, ale moduły nadrabiają co daje fajną zabawę fanom strzelanin i pościgów policyjnych.

Mapa w grze niby powinna być zróżnicowana bo jest podzielona na dzielnice gangów, ale przez grafikę prawie każdy element miasta czuć tak samo. Grafika pasująca do settingu, ale pomimo tego „martwa”. Ciężko się zorientować w wielu miejscach. Po mapie porozrzucane są punkty gdzie możemy się uzbroić, uleczyć, szpitale czy stacje metra. Wszystko pomaga nam w łatwym rozpoczęciu kolejnej strzelaniny czy uratowaniu się przed śmiercią w trakcie misji.

Gra z jednej strony robi to co powinna, ale małe elementy składają się w jak narazie „odpychające” doświadczenie. Brak możliwości zapisu, wszystko zlewające sie ze sobą czy sterowanie pojazdami. Dużo osób narzeka na błędy czy freezy gry, ale ja tego nie uświadzyłam. Studio Dark Lord stworzyło dobry fundament, który potrzebuje teraz ładnego domu. Może to zająć sporo czasu bo nie wszystko da się łatwo naprawić, ale warto mieć nadzieję szczególnie kiedy jest się fanem takich gier.

Linki:

https://store.steampowered.com/app/1459960/Glitchpunk/

 

The Breakdown

Wywołuje uczucia nostalgii do pierwszych dwóch części GTA i potrzebuje dużych poprawek. Duży arsenał, ciekawe systemy, ale i martwy wygląd czy brakujące funkcje.
4.0
Pros
-Dużo możliwości siania zniszczenia
-Łatwe do zrozumienia sytemy
Cons
-Wszystko sie ze sobą zlewa
-Brak możliwości zapisu
-Gra z jakiegoś powodu bardzo szybko sie nudzi

No Comment

Zostaw komentarz

Previous Najlepsze Portfele Monero 2021
Next X-Men Bunt Mutantów - recenzja - nostalgiczne turlanie czasem