Czy dobre gry muszą być drogie? Te 3 przykłady pokazują, że tanie gry też mogą być świetne


Kosztowne zespoły złożone z setek ekspertów, produkcyjne nakłady finansowe rzędu dziesiątek milionów i cena w dniu premiery zaczynająca się od 300 złotych – czy to wszystko naprawdę jest konieczne, by mówić o dobrej grze? Wraz ze wzrostem mocy obliczeniowej domowych komputerów, upowszechnieniem się umiejętności informatycznych oraz powstaniem programów umożliwiających stworzenie własnej gry nawet totalnym laikom, obserwujemy kolejną konsumencką rewolucję. Nie, dobre gry wcale nie muszą być drogie, a oto kilka doskonałych tego przykładów.

Tanie gry multiplayer – „Among Us”

Powiedzieć, że „Among Us” to gra tania, to jak nic nie powiedzieć. Właściciele PC wydadzą na ten tytuł niespełna 15 złotych, dostając w zamian całe godziny rozgrywki ze znajomymi. Prosta oprawa graficzna ma swój urok, a poza tym zdecydowanie nie przyćmiewa głównej zalety „Among Us” – oryginalnej mechaniki. Zmontuj grupę chętnych znajomych, umów się z nimi na Discordzie, odpalcie „Among Us” i niech kłamstwom, podejrzeniom i błyskotliwym dedukcjom nie będzie końca! Kto okaże się znakomitym impostorem, zdolnym wyprowadzić wszystkich na manowce? Kto zachwyci innych swoją żelazną logiką celnie wskazując sabotażystę? Przekonacie się wydając jedynie 15 złotych.

Tania gra, a uznana – „This War of Mine”

W dniu premiery kosztowała niecała 55 złotych, a w 2020 roku Kancelaria Prezesa Rady Ministrów ogłosiła, że planuje wprowadzenie „This War of Mine” do kanonu nieobowiązkowych lektur szkolnych. To pierwsza gra w historii, która doczekała się podobnego uznania i bezsprzecznie jest tego warta. Dla miłośników survivalu oraz strategii, a także wszystkich tych, którzy cenią sobie niepowtarzalny klimat – „This War of Mine” zabiera graczy do świata, w którym nawet monochromatyczna grafika nie jest tak zupełnie czarno-biała. Podejmuj trudne decyzje, przyjmuj konsekwencje i walcz o przetrwanie, pamiętając, że ta historia ma w sobie znamiona prawdy. Czy uda Ci się doczekać wyzwolenia? A może Twoi bohaterowie padną celem okrutnego snajpera lub umrą z głodu?

Tania gra, która naprawdę Cię przerazi – „Layers of Fear”

Dzisiaj „Layers of Fear” od Blooper Team bez trudu kupisz już za kilkanaście złotych. Kiedy w 2016 roku gra pojawiła się na rynku, zapanowało spore poruszenie. Klimatyczne lokacje, intrygująca historia i zabawy postrzeganiem oraz przyzwyczajeniami odbiorców… Streamerzy chętnie rejestrowali, jak ze strachu podskakują na krzesłach, czy popiskują cichutko, bojąc się kolejnego kroku. Czy można chcieć czegoś więcej od horroru? Jasne, jego kontynuacji! Tutaj nie mamy jednak najlepszych informacji. W 2019 roku do sprzedaży trafiło co prawda „Layers of Fear 2”, ale gra nie wzbudziła już tak dużego uznania. Zdecydowanie lepiej jest więc sięgnąć po pierwszą odsłonę tego projektu – lepiej i dla portfela, i dla doświadczenia.

Branża gier AAA od lat zmaga się z zarzutami, że wysokie nakłady finansowe zabijają kreatywność. Patrząc na powtarzające się schematy niektórych tytułów, trudno nie przyznać krytykującym przynajmniej części racji. Tuż obok wielkich pieniędzy i gigantycznych projektów możemy jednak znaleźć unikalne, niedrogie pomysły pasjonatów, którzy czasami naprawdę muszą się nagimnastykować, by powołać swój pomysł do życia. Jedna ze starych prawd mówi jednak, że to właśnie tam, gdzie pojawiają się ograniczenia, kreatywność może w pełni rozwinąć skrzydła. Czy tak jest w rzeczywistości? Sprawdźcie proponowane wyżej tanie gry i przekonajcie się na własną rękę.

Autor: BedzieGrane.pl

No Comment

Zostaw komentarz

Previous Yakuza: Like a Dragon - recenzja - genialna kontynuacja serii
Next Demon's Souls Remake - Recenzja - Cudowny start nowej generacji?