Dragon Ball Super – Jakie jest moje spojrzenie na dalsze losy serii


Dragon Ball Super

Dragon Ball Super swoją ekranizację zakończył wieki temu, jednak wciąż możemy śledzić losy naszych ulubionych super bohaterów, czytając mangę. Ostatnio mieliśmy nawet okazję obejrzeć film Dragon Ball Super: Super Heroes. [Uwaga! Tekst może zawierać spoilery!]

Dragon Ball Super to seria, którą wręcz uwielbiam. Nie odmawiam sobie zatem okazji czytania kolejnych chapterów Mangi, które cyklicznie, co miesiąc (co prawda czasami z przerwami) pojawiają się na Manga Plus. W obecnej chwili twórca serii Dragon Ball AKIRA TORIYAMA rozpoczął przenoszenie historii znanej z ostatniej kinowej ekranizacji. Możemy zatem śledzić wydarzenia, które mieliśmy okazję oglądać w filmie. Czytając ostatnio losy moich faworytów, zacząłem analizować, dokąd to wszystko zmierza.

Nie da się ukryć, że każdy z nas czeka przede wszystkim na kontynuację Goku i Vegety pod postacią ANIME. Uwielbiam tę serię, czekam na wznowienie z utęsknieniem. W Internecie co rusz pojawiają się kolejne teorie na temat tego, kiedy na ekranach pojawi się kontynuacja animacji. Na pierwszy rzut oka widać jednak pewien schemat i nie zdziwię się, gdy właśnie tak potoczą się sprawy.

Każdy, kto śledzi Mangę na bieżąco, a także oglądał Dragon Ball Super niemal do ostatniego odcinka, wie, że Freeza żyje. Co więcej – stał się on teraz jeszcze potężniejszy, w skutek czego Goku oraz Vegeta zażarcie ćwiczą na planecie Beerusa, by przygotować się na najgorsze. Wszyscy dobrze wiemy, że Freeza jest przesiąknięty złem do szpiku kości. Na pewno zatem doczekamy się kolejnego epizodu, w którym dojdzie do legendarnego starcia pomiędzy Saiyaninami oraz Arcywrogiem.

Do czego zmierzam – obecny arc Mangi będzie opowiadał o Androidach. Gohan oraz Piccolo osiągną nowe formy, do gry powróci Komórczak Max za sprawą prawnuka doktora Gero. Widać tu kilka drobiazgów, nawiązań do przeszłości. Gohan już kiedyś pokonał Komórczaka, teraz walczy z nim ponownie. W Dragon Ball Super: Future Trunks Saga mieliśmy wątek Trunksa i Mai, którzy byli ze sobą bardzo blisko. W teraźniejszości syn Vegety jest zauroczony stażystką, która z kolei zadurzyła się w zamaskowanym bohaterze. Historia rodem z telenoweli, ale wbrew pozorom, ma to jakiś sens, jest całkiem wesoło.

Nie o tym jednak mowa, ponieważ moją uwagę skupia inna rzecz. Pojawił się Komórczak Maks – zapewne w przyszłych chapterach Mangi dostanie łomot. Tymczasem przemierzając internetowy ocean, nie jednokrotnie natknąłem się na informację, że do kin ma trafić nie jeden film, lecz aż dwa. Nie zdziwiłbym się, gdyby przyszła produkcja dotyczyła boju Goku i Vegety z samym Freezą. Być może na placu pojawi się także legendarny super wojownik – Broly! Byłoby wspaniale.

Wiemy już, że obecne odcinki Mangi będą nadrabiać zaległą historię, która miała miejsce w filmie Dragon Ball Super: Super Heroes. To daje mnóstwo czasu na przygotowanie kinowej produkcji, która niebawem mogłaby trafić na duże ekrany. Tak duża porcja materiałowa oraz rozwinięcie i zakończenie wątku z Freezą byłyby idealnym momentem, aby wznowić Anime. W telegraficznym skrócie – kontynuacji spodziewam się w drugiej połowie 2023 roku, choć jestem przekonany, że show do 2024 nie ujrzymy.

Dragon Ball Super komórczak

Skąd taki pomysł? Spójrzmy na to racjonalnie – analizując wszystkie ostatnie zdarzenia, AKIRA TORIYAMA będzie chciał dokończyć wątek Androidów. Być może wyrobi się z tym w jedenastu chapterach, choć jak na razie akcja nie rozwija się zbyt prędko. W międzyczasie może trwać produkcja kolejnej ekranizacji filmowej, która nakręci HYPE jeszcze bardziej. Dojdzie do kolejnego legendarnego starcia, które stworzy grunt pod kontynuację Mangi. Następnie autor Dragon Ball Super będzie chciał nadrobić wydarzenia z kolejnej produkcji filmowej. Kolejne pytanie, które nasuwa się na usta – czy AKIRA TORIYAMA nie postanowi rozszerzyć wątku Komórczaka? Czy nie będziemy mieć tutaj kolejnej wstawki z przyszłości? Jest tutaj wiele powielanych wątków, które dają poczucie, jakby pomysły były ograniczone do minimum, a wszystkie schematy, które miały wcześniej miejsce, są najzwyczajniej w świecie powielane i odtwarzane na nowo. Kto pojawi się po Komórczaku i Czarnym Freezie? Nie zdziwiłbym się, gdyby w Dragon Ball Super pojawił się kolejny antagonista pokroju Majin Buu. Mamy też aspekt multiwersum, echem odbija się wieść o Jirenie, który tak naprawdę pojawił się, ale nie odbił zbyt dużego piętna na całej serii.

Konkludując – czy Dragon Ball Super ma szansę powrócić w ekranizacji już niebawem? Spodziewałbym się pierw jeszcze jednego filmu na dużych ekranach, w którym dojdzie do starcia pomiędzy Goku i Vegetą a Freezą. W następstwie dostaniemy zapewne mnóstwo chapterów Mangi, które będą nadrabiać historię z filmu, a dopiero może potem otrzymamy animację. Nie zdziwiłbym się, gdyby właśnie taki tok zdarzeń miał miejsce. Do dyspozycji mamy wiele wątków, które mogą zostać rozwinięte. Komórczak Maks, Czarny Freeza, to jedynie wierzchołek góry lodowej. Co, jeżeli są to tylko małe podwaliny pod konflikt, którego tak naprawdę się nie spodziewamy? Wyobraźcie sobie sytuację, w której Super SSGSS Majin Vegeta staje w szranki z samym Goku. To mogłoby być naprawdę ciekawe. A przecież, jak wszyscy możemy zauważyć, historia w Dragon Ball Super w jakiś sposób zatacza koło. A wy jak myślicie? Dokąd zmierza ta seria oraz jakie są wasze przypuszczenia co do dalszej kontynuacji?

4 komentarze

Poprzednio W grocie króla gór - recenzja - tunele i posągi.
Następny Hogwarts Legacy - oficjalny zwiastun filmowy